Jedna z najsłynniejszych fotografii hip hopowych z czasów old schooluTancerze na eventach Kool Herca zawsze znajdowali się w centrum uwagi. Ojciec chrzestny hip hopu nazywał ich „break-boys” i „break-girls”, w skrócie po prostu jako „b-boys” i „b-girls”. Obok muzyki granej przez Campbella breaking (wyraz pochodzi z ulicznego slangu oznaczającego „być podekscytowanym” czy „zachowywać się energicznie”) ukształtował się też dzięki Jamesowi Brownowi i jego krokom tanecznym oraz Bruce’owi Lee i wschodnim sztukom walki, skąd czerpano inspiracje i wzorce wykorzystywane w tańcu. Natomiast sformułowanie „breakdance” zostało wprowadzone dopiero kilka lat później przez media. Jak powszechnie wiadomo, b-boys i b-girls w znacznym stopniu pomogli w rozwoju kultury hip hopowej, będąc ważnymi postaciami w środowisku do czasów rozkwitu rapu w drugiej połowie lat 80.tych.

Rodzeństwo Campbellów organizując imprezę 11 sierpnia 1973 roku nie przypuszczało, że w następnych dekadach hip hop stanie się międzynarodowym ruchem angażującym setki tysięcy osób na całej kuli ziemskiej, przynoszącym do tego ogromne dochody. Wszystko to nie byłoby możliwe bez Kool Herca, który już w latach 80.tych odsunął się w cień. Jednak jak sam mówi, nie jest rozgoryczony tym, w jaki sposób potoczyło się jego życie i ukształtowała się kultura hip hopowa. Pionier DJ’ingu podkreśla fakt, iż dzięki temu mnóstwo ludzi znalazło zatrudnienie i mogło spełnić swoje marzenia. Więcej informacji i ciekawostek o nim dowiecie się z wywiadu przeprowadzonego z nim przez Daveya D z okazji 40-lecia hip hopu w czasie trwania audycji w Hard Knock Radio.

Hard Knock Radio – Kool Herc 40th anniversary of Hip Hop

Kool Herc niemal na każdym kroku podkreśla, jak duży wpływ wywarł na niego James Brown. W czasie, gdy inni pionierzy wymienią również Sly Stone’a czy George’a Clintona, Clive Campbell podkreśla fakt, iż bez jednego z najznamienitszych artystów w historii, nie narodziłby się hip hop. Niejedna osoba też próbowała zdobyć od niego informacje o zagranych utworach 11 sierpnia 1973 roku. Ojciec chrzestny hip hopu za każdym razu pozostaje niewzruszony tymi prośbami, twardo mówiąc, iż nigdy nie wyjawi pełnej tracklisty. Jak do tej pory, wymienił on jeden zespół, którego nagranie pojawiło się 40 lat temu w bloku przy 1520 Sedgwick Avenue – Rare Earth – i to powinno wystarczyć wszystkim ciekawskim.

30. urodziny hip hopu obchodzono z wielką pompą, czego dowodem jest choćby doskonały film dokumentalny Richarda Lowe’a i Dana Heinza Perry’ego, „And You Don’t Stop: 30 Years of Hip-Hop”. 40. rocznica przeszła praktycznie niezauważona. Od dawna wiadomo, że o pionierach hip hopowych niewielu już pamięta. Jednak przy takim dniu, jak dzisiejszy należy wrócić do korzeni. Owszem, można powiedzieć, że pamięć szwankuje u niejednej osoby, ale przecież to tylko jedna z licznych wymówek. Z drugiej strony, zawsze można to naprawić i sięgnąć wstecz do poszczególnych składowych całej kultury hip hopowej. Od początku działalności U Call That Love kładzie szczególny nacisk na element wiedzy. Dlatego też w każdym nadchodzącym tygodniu możecie spodziewać się jednego artykułu odnoszącego się do historii hip hopu.

Na koniec nie pozostaje nic innego jak przytoczyć słowa piosenki „40 lat minęło” w wykonaniu Andrzeja Rosiewicza, doskonale znanej z serialu „Czterdziestolatek”:

Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień.

Zapisz