Akin Yai - We Are Leaders, Not SaintsPrzy okazji niektórych artykułów poruszam tematy związane z wizerunkiem niezależnego środowiska hip hopowego sprzed lat. Przeważnie odwołuję się do artystów, którzy po latach stanowią siłę tego gatunku muzycznego. Jednak tym razem pragnę podejść do tego tematu z innej strony. W końcu underground wychował nie tylko Atmosphere, MF Dooma, El-P czy Jedi Mind Tricks, ale też Soul Purpose, Haiku D’Etat, Mars Ill, Sonic Sum czy Mountain Brothers. Zdecydowana większość tych oraz pozostałych postaci już dawno odeszła z branży, pozostawiając po sobie piękny dorobek. Z drugiej strony niektórzy twórcy po różnych przygodach dalej nagrywają muzykę. Około pół roku temu ukazał się zapowiadany od dawna solowy album byłego członka CYNE, Akina Yaiego. „We Are Leaders, Not Saints” pokazuje, że nadal amerykański Emcee ma wiele do powodzenia.

Kariery solowe artystów przez lata związanych z jedną grupą muzyczną przeważnie toczą się w różny sposób. Nie raz zdarza się tak, że wykonawca po odłączeniu się od danej formacji przez dłuższy czas pozostaje w uśpieniu i powoli przygotowuje się do wstąpienia na nową ścieżkę. Właśnie ten opis pasuje, jak ulał do bohatera dzisiejszego artykułu. Przez blisko dziesięć lat Akin Yai automatycznie przywodził na myśl ww. zespół CYNE. Pochodzący z Beninu twórca był integralną częścią tego kolektywu, nagrywając wraz ze Cise Starem, Speckiem i Enochiem kilka przednich płyt z „Time Being”, „Evolution Fight” i „Water For Mars” na czele. Po owocnym okresie spędzonym ze swoimi przyjaciółmi postanowił on całkowicie zmienić życie przenosząc się na stałe do Paryża.

Przez pewien okres Akin Yai adaptował się do nowego otoczenia i pozostawał na uboczu sceny hip hopowej. Część osób zastanawiała się czy tylko zawiesił on działalność, czy już na zawsze wziął rozbrat ze światem muzycznym. W 2011 roku pojawiły się informacje o planach wydawniczych rapera, co niejeden słuchacz przyjął z nieskrywaną ulgą. Ponad 2,5 roku ukazało się pierwsze solowe wydawnictwo artysty zamieszkałego obecnie we Francji, „Nomadic”. Materiał obejmował niepublikowane dotąd utwory i stanowił jedynie rozgrzewkę przed oficjalnym solowym debiutem w branży fonograficznym. Co prawda na „We Are Leaders, Not Saints” należało poczekać kolejne 2 lata, ale jak pokazał czas, zdecydowanie warto było cierpliwie wypatrywać tej płyty.

Akin Yai wydaje We Are Leaders, Not Saints

fot. Aurore Lucas

Wydawnictwo trafiło do obiegu pod koniec ub.r. dzięki francuskiemu labelowi EAW Records. Wypada zaznaczyć, że pierwotnie album miał trafić do obiegu znacznie wcześniej lecz ostatecznie zadebiutował w sieci w okolicach ostatnich świąt Bożego Narodzenia. Zawirowania związane z wypuszczeniem longplaya wpłynęły na jego odbiór – nie wszyscy zainteresowani słuchacze od razu dowiedzieli się o płycie. Szkoda, gdyż „We Are Leaders, Not Saints” stanowi pod wieloma względami pełnowartościowe LP łączące starą szkołę rapu ze współczesnymi standardami. Od razu należy zaznaczyć ogromny atut projektu – Akin Yai nie tworzy muzyki miłej, łatwej i przyjemnej, która jest przeznaczona masowemu odbiorcy. Emcee o afrykańskich korzeniach stworzył materiał dedykowany dojrzałym osobom, o czym świadczy przede wszystkim liryzm i dbałość o szczegóły poszczególnych nagrań. Wystarczy tylko uważnie przesłuchać „Sofię”, „Escaping Dixie”, „Danceteria” czy też „Carefully Intentional Artist”, aby dobitnie przekonać się o tym, iż teksty byłego członka CYNE nadal stoją na wysokim poziomie. Dodatkowo paryżanin zyskał wiele na produkcji Specka, który jak zwykle bryluje w warstwie muzycznej przypominającej dawne czasy undergroundu, ale przy tym będącej nad wyraz progresywnej. Producent nie stronił od eksperymentów (patrz: „The Lower”), co wyszło na dobre Akinowi. W ten sposób powstał produkt, który śmiało można polecić każdemu, kto około dekadę temu był dobrze zaznajomiony z niezależną stroną rapu, a przy tym po latach stara się zgłębić przepis na undergroundowy rap w wydaniu doświadczonego artysty.

Płytę udostępniono do odsłuchu na Soundcloudzie, Spotify, Deezerze i podobnych tego typu serwisach. Ponadto wydawnictwo można nabyć w wersji elektronicznej (pozostaje jedynie żałować, że longplay nie ukazał się też w wersji fizycznym). „We Are Leaders, Not Saints” promują dwa singlowe nagrania – „Tropica Cancer” i „Sofia”. Do obu tracków powstały przy tym videoclipy. W dalszym ciągu Akin Yai utrzymuje odpowiednią wysoką formę, natomiast nad jego utworami unosi się duch starych produkcji CYNE.

Tracklista

  1. Tropica Cancer
  2. Nice Dream
  3. Sofia
  4. Just Coast
  5. Motobecane feat. Jean-Michel
  6. Escaping Dixie feat. Cise Star
  7. Danceteria
  8. Mami Wata
  9. Coming to America
  10. Descend
  11. The Lower
  12. Carefully Intentional Artist
  13. To Reconcile