Anti-Lilly & Phoniks - It's Nice Outside W branży muzycznej niejednokrotnie są poruszane kwestie wydawnicze. Pomijając wszelkie spory pomiędzy artystami a wydawcami (historia konfliktów w rapie wynikłych z tego tytułu jest bogata) i odrzucając na bok świat sterowany przez tzw. majorsów można spokojnie skupić się na niezależnej stronie muzyki hip hopowej. Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że od lat 80.tych twórcy poszukują najbardziej przystępnych dróg do wydawania nagrań. Szczególnie jest to widoczne w undergroundzie. W końcu mnóstwo artystów wybiło się dzięki współpracy z odpowiednimi oficynami wydawniczymi, zaś te zyskały niekiedy nieśmiertelną sławę, publikując płyty, które następnie zdobywały kultowy status. We współczesnym świecie nadal są mocno zauważalne wpływy wydawców, aczkolwiek pewne sprawy uległy zmianom w tej materii. Niezależne wytwórnie stawiają przede wszystkim na wydawanie dopracowanych płyt, dbając przede wszystkim o swoją niszę odbiorców. Do tej kategorii zalicza się amerykańskie Don’t Sleep Records. W sierpniu pojawiła się ostatnia płyta sygnowana logiem DSR – „It’s Nice Outside” Anti-Lilly’ego i Phoniksa.

Amerykański label wypuszcza płyty od 2015 roku. Korzeni tej wytwórni płytowej należy szukać wcześniej. W połowie 2013 roku ukazała się głośna płyta duetu Awon & Phoniks, „Return To The Golden Era”, która bez cienia wątpliwości należy do najbardziej wyrównanych i najlepiej przygotowanych neo boom-bapowych albumów. Po sukcesie osiągniętym przez ten projekt zacieśniła się współpraca pomiędzy współtwórcami wydawnictwa. Awon i Phoniks rozwinęli skrzydła, prezentując w następnych latach ogromną porcję wartościowej muzyki. Interesująco wygląda to szczególnie w przypadku drugiego z tych artystów.

Po wydaniu „Return To The Golden Era” producent z Północno-Zachodniej części Stanów Zjednoczonych automatycznie zyskał wielu fanów. Kolejne materiały amerykańskiego wykonawcy nie odbiegały poziomem od ww. płyty. Phoniks należy do wąskiego grona beatmakerów umiejętnie łączących solową działalność z kooperacją z innymi twórcami. Współzałożyciel Don’t Sleep Records posiada w swoim katalogu serię remiksów i instrumentali (ostatnia z nich, „Shaolin Summer (Remix Series Vol. 7)” ukazała się ponad 2 lata temu). Jeszcze lepsze wrażenie Phoniks zrobił na kolaboracyjnych produkcjach. W latach 2013-17 wyprodukował on m.in. dwie płyty Awona i Dephlowa („Dephacation” i „Sleep Is The Cousin Of Death”), „Above The Clouds” Raashana Ahmada i „Stories From The Brass Section” Anti-Lilly’ego.

Ostatni z tych projektów był się dużą niespodzianką. Przed premierą albumu raper z Houston był kompletnie nieznany i mało kto spodziewałby się po nim treściwego, dojrzałego albumu. „Stories From The Brass Section” ze względu na swoją otoczkę, skupiającą się na narracji życia codziennego, mogłoby bezproblemowo ukazać się nakładem Mello Music Group. Laid-backowy styl Anti-Lilly’ego spotkał się z sympatią słuchaczy. Po tak udanym wejściu do undergroundu teksański artysta zniknął z pola widzenia, pojawiając się jedynie na longplayu „Deph Threats” Dephlowa. Okazało się później, że rozbrat ze światem muzycznym miał w pełni uzasadnione podłoże, gdyż artysta przeżywał załamanie nerwowe i borykał się ze skutkami depresji. Pomimo tego Anti-Lilly nie zrezygnował z rapu. Po wyciągnięciu pomocnej dłoni przez Phoniksa i Don’t Sleep Records Teksańczyk zrealizował „It’s Nice Outside”. W jego przypadku płyta stanowiła podsumowanie ubiegłych lat i swoistą terapię.

Anti-Lilly i Phoniks wydają It's Nice OutsidePo relatywnie krótkiej kampanii promocyjnej, amerykański duet wydał płytę 21 sierpnia. DSR posiada całkiem liczne grono oddanych odbiorców, dzięki czemu informacje o ich wydawnictwach rozchodzą się bezpośrednio pomiędzy słuchaczami. Tytuł sierpniowego wydawnictwa jest znamienny. Przez długi czas Anti-Lilly był kompletnie odcięty od świata, nie kontaktował się z rodziną ani znajomymi. Całkowita izolacja od otoczenia trwała długo, lecz wreszcie udało się mu wyrwać z tego stanu. Jak podkreśla raper, świat poza czterema ścianami domu nadal pozostaje piękny i można w nim odnaleźć się. Podkreśla to tytułowe nagranie „It’s Nice Outside”, we właściwy sposób wprowadzające do albumu. Anti-Lilly wcale nie nadał płycie gorzkiego wymiaru. Zamiast opisywać o swoich trudnościach i bolączkach, postarał się on o ukazanie jaśniejszej strony życia. W końcu wręcz każda postać związana z tzw. blue collar rapem naznaczona jest z mnóstwem problemów, lecz nie każdy potrafi wybrnąć z nich oraz przedstawić tematykę dotyczącą tak naprawdę wszystkich pozostałych osób. Szczerość i osobisty wydźwięk płyty („Sunshine”, „Nobody’s Perfect”, „Better Days”, „Hapiness”, „I Found Me”, „Grow”) rzuca się w oczy uszy już po pierwszym przesłuchaniu „It’s Nice Outside”. Ciepła i pogodna warstwa muzyczna stanowi istotną składową tego materiału. Jazzowe i soulowe sample podane przez Phoniksa znakomicie współgrają z flow Anti-Lilly’ego. Owszem, brakuje tutaj może elementu zaskoczenia, aczkolwiek żaden podkład nie był przygotowywany na pół gwizdka. W ten sposób amerykański duet stworzył w pełni wartościową produkcję, dzięki której osoby po przejściach mogą również odnaleźć siebie.

Materiał udostępniono do odsłuchu na wszystkich popularnych serwisach streamingowych (Bandcamp, Spotify, Deezer, itd.), do czego każdy zdążył już przyzwyczaić się. „It’s Nice Outside” wydano w formacie elektronicznym i fizycznym. Długo trwała przedsprzedaż płyt winylowych, które trafiły na półki sklepowe (wirtualne i stacjonarne) na przełomie października i listopada. Pojawiła się również instrumentalna wersja longplaya. Don’t Sleep Records promuje album trzema singlami – tytułowym „It’s Nice Outside”, „Nobody’s Perfect” i „I Found Me”. Do każdego z tych nagrań powstały również teledyski. „It’s Nice Outside” to bez cienia wątpliwości godny następca „Stories From The Brass Section”. Phoniks kolejny raz udowodnił, że posiada nie lada dryg do nagrywania płyt z różnymi raperami. Natomiast Anti-Lilly spokojnie powinien być uznawany za rapera z krwi i kości, o jakich nie tak łatwo w obecnym świecie.

Tracklista

  1. It’s Nice Outside
  2. Sunshine feat. Mariel
  3. Loose Prayers feat. LC
  4. What Would You Do
  5. Every Season feat. Awon
  6. Nobody’s Perfect
  7. Better Days
  8. Happiness feat. Scolla
  9. I Found Me
  10. No Games feat. Jon S & Devante Hunter
  11. Real Shit (Interlude)
  12. Company Cigarettes
  13. Way$ feat. Mariel
  14. Product Of My Environment feat. Devante Hunter
  15. Grow
  16. Brick Buildings
  17. Gibberish feat. Devante Hunter