Tall Black Guy - Brazilian ChroniclesKarnawał w Rio de Janeiro, kapitalne reprezentacje piłki nożnej i siatkówki, nagrzane słońcem plaże Copacabany oraz jeszcze bardziej nagrzane słońcem ciała pięknych kobiet wypoczywających na tych plażach, to pewnie pierwsze skojarzenia większości Czytelników na myśl o Brazylii. Muzyka? Samba, bossanova. Rap – chyba rzadziej. Skąd więc taki wstęp? Jak się okazuje, inspiracji do tworzenia można szukać naprawdę wszędzie (patrz: „Chinoseries” Onry), nie dziwią więc latynoskie natchnienia na „Brazilian Chronicles”, pochodzącego z Chicago Tall Black Guya.

Będący obecnie rezydentem Detroit, Terrel Wallace, być może nie jest typem artysty z pierwszych stron kolorowych magazynów czy producentem porywających klubowych bangerów dla gwiazd mainstreamu. Mimo tego, może pochwalić się pokaźnym dorobkiem artystycznym oraz udziałem w beat battles, w tym najbardziej efektywnym w Red Bull Big Tune w 2007 roku. Traktując jego twórczość w pewnym sensie wybiórczo, należałoby zacząć od wydanego w grudniu 2009 roku „Hollyweird”, spokojnego i hipnotyzującego, opartego w dużej mierze o syntetyczne partie klawiszowe. „Night Stars”, „Soundwalk” czy „Slow It Down” to tytuły niezmiernie adekwatne do zaproponowanych kompozycji.

Rok 2010 to czas wydania wespół z Emceem Dee Jacksonem albumu „Sonic Music” oraz prawdziwej perełki – „Tall Black Guy Vs Michael Jackson”. Drugie wydawnictwo stanowi kompilację odświeżonych adaptacji i reinterpretacji twórczości MJ-a, zbudowanych na podstawie urozmaiconych sampli jego najbardziej znanych utworów (m.in. „Billie Jean” czy „Human Nature”). Rzecz godna polecenia.

W maju 2011 roku Terrel zaskoczył jednym z wielu niecodziennych projektów, stworzoną w trzy miesiące EP-ką „Therapy Chop Session”, do której stworzenia impulsem była działalność grupy The Beat Inn na portalu społecznościowym Facebook. Pomysł bardzo nietuzinkowy. Tego samego roku kontynuacji doczekało się wydawnictwo „Hollyweird” (tym razem z dopiskiem 2.0 w tytule).

Warto wspomnieć o współpracy Tall Black Guya z oficyną Bastard Jazz Recordings z Brooklynu, która zaowocowała wydaniem „Tempo Dreams Vol. 1”, a także serii siedmiocalowych winyli (nakład sublabelu ww. – BSTRD Boots), które ciesząc się dużym uznaniem, szybko zostały wyprzedane – m.in. „Water No Enemy”, „The Return of Here and Now” oraz „Meets Al Green”. Każda z nich spotkała się z pozytywnym przyjęciem nie tylko przez słuchaczy – „Water Enemy” ukazała się na kompilacji sygnowanej przez Gillesa Petersona, „Brownswood Bubblers”.

„Brazilian Chronicles”, mający swoją premierę 7 sierpnia bieżącego roku, to dzieło powstałe na skutek silnych bodźców wywołanych słuchaniem brazylijskich utworów. Nie są to wpływy tak oczywiste, jak miałoby się wydawać. Użyte sample wplecione zostały w sposób nienachalny, nienarzucający słuchaczowi w ewidentny sposób odbioru albumu tylko pod kątem inspiracji towarzyszących twórcy, jak to bywa dość często. Być może właśnie dzięki temu nie ucierpiało na tym charakterystyczne dla tego producenta brzmienie, znane już z wcześniejszych jego dokonań.

„Brazilian Chronicles” możemy zamówić/przesłuchać w całości na Bandcampie. Co ciekawe, Tall Black Guy doczekał się uznania także ze strony m.in. Skyzoo i DJ’a Vadima. Z tym pierwszym artystą współpracował przy powstawaniu jego najnowszej płyty, „A Dream Deferred”, o której szerzej jeszcze w tym tygodniu w serwisie.

Tracklista

  1. Crônicas do Brasil
  2. Cole Marrom
  3. Congele-o
  4. Espaço de Brasil
  5. Em La La Terra
  6. Sexci Senhora
  7. Lentamente Arraste
  8. Basta ver a maneira como ela anda
  9. Assim Colega Longo
  10. Desperte-se rápido
  11. O Fim da Viagem