Kategoria: Relacje

  • Relacja z występu DJ’a Krusha w białostockim klubie Fama

    DJ Krush liveZgodnie z zasadą „lepiej późno niż później” chciałbym nawiązać do imprezy kulturalnej, która odbyła się pod koniec kwietnia b.r. w białostockim klubie Fama. Występ DJ’a Krusha w stolicy podlaskiego był oczekiwany przez znaczne grono fanów. Wejściówki na to wydarzenie zostały wyprzedane na kilkanaście dni przed eventem. Bilety wstępu trafiły nie tylko do białostoczan, ale także do mieszkańców miast oddalonych od Białegostoku o znaczną odległość, co było sukcesem, zważywszy na niezbyt dogodny termin gigu (środa). Wg przybliżonych wyliczeń organizatorów show, niemal co trzeci uczestnik koncertu pochodził spoza Podlasia. Jak widać, przy dobrze przemyślanej i odpowiednio wcześniej zaplanowanej promocji można dotrzeć do odbiorców mieszkających na co dzień nawet na Łotwie. Nie należy zapominać, iż nazwisko Krusha także nadal robi swoje i przyciąga zainteresowanych. (więcej…)

  • Fotorelacja z imprezy Hip Hop Run vol. 1

    Fotorelacja z imprezy Hip Hop RunTrudno uwierzyć w to, co się stało wczoraj w Białymstoku. Legenda skreczu, jeden z najbardziej respektowanych turntablistów na świecie, Rob Swift, zagrał w stolicy województwa podlaskiego w ramach IV edycji festiwalu ŻubrOFFka. 5 grudnia 2009 roku z pewnością zapisze się w historii hip hopu w tym mieście. Jak omylnie myślałem, klub Fama, nie pękał w szwach od tłumów, ale Ci co przybyli byli zachwyceni. Odbyło się także spotkanie z Robertem Aguilarem w skateshopie Free-Way, na którym można było zadawać pytania, porozmawiać i zjeść polskie przekąski z gościem z USA. (więcej…)

  • Relacja z jamu graffiti – Białystok, 23.10.2009 r.

    Relacja z jamu graffiti #1 - Białystok, 23.10.2009 r.W ramach Jesieni Studenckiej wczoraj (23 października) odbył się jam graffiti na terenie Politechniki Białostockiej. Na całe wydarzenie ogólnie nie przybyło zbyt wielu ludzi, chociaż było bardzo klimatycznie. Pracę writerom umilała muzyka serwowana przez EsDwa, a finalny koncert zagrali ZMNŚ (Za Młodzi Na Śmierć), czyli Praktis, Del, Jopel i Kisiel. Za całym wydarzeniem stały dwie studentki Uniwersytetu w Białymstoku – Karolina i Agata, dzięki którym wszystko miało miejsce w Białymstoku. (więcej…)

  • Relacja z Independent Hip Hop Day vol. 2

    Relacja z Independent Hip Hop Day vol. 2
    Jestem winien sympatykom UCTL relację z wydarzenia kulturalnego jakie miało miejsce 13 października w białostockiej Kawiarni Fama, co też niniejszym czynię. Impreza pod nazwą Independent Hip Hop Day vol. 2 odbyła się w ramach corocznego festiwalu Underground.pl organizowanego przez Białostocki Ośrodek Kultury. Pierwsza edycja IHHD przyciągnęła dużą publiczność i pozostawało mieć nadzieję, że w tym roku frekwencja będzie podobna. Pomimo dość niesprzyjającemu terminowi (wtorek, czyli przeciętna data na organizację eventów w Białystoku) w Famie zebrała się w miarę liczna publika. Co prawda daleko było do powtórzenia wyniku z 2008 roku lecz klub nie świecił pustkami, a zarazem można było spokojnie ulokować się na miejscu. (więcej…)

  • (Foto)relacja z koncertu promującego album Te-Trisa Dwuznacznie

    (Foto)relacja z koncertu promujacego "Dwuznacznie"25 września w białostockim klubie Loft odbył się koncert promujący album Te Trisa „Dwuznacznie, na którym oprócz tego wykonawcy wystąpili EsDwa & Pogz oraz O.S.T.R.. Przy okazji wpisu dotyczącego tej imprezy obiecałem zdanie relacji po zakończeniu tego eventu. Miałem to uczynić znacznie wcześniej, ale co się odwlecze to nie uciecze. (więcej…)

  • Fotorelacja z Outline Colour Festival 2009

    Fotorelacja z Outline Colour Festival 2009 #1W ubiegłą sobotę 5 września odbyła się część koncertowa Outline Colour Festivalu. W Łodzi wystąpili obok rodzimych artystów hip hopowych M.O.P. i Jeru The Damaja. Niestety nie udało mi się wybrać na tą imprezę lecz z Białegostoku wyruszyła na OCF dość liczna grupa miłośników zagranicznych wykonawców dzięki czemu miałem szybko zdaną relację z tego eventu. Poniżej chciałbym zaprezentować krótką fotorelację z tego wydarzenia. (więcej…)

  • Relacja z koncertu Pete Rocka w klubie The Fresh

    Relacja z koncertu Pete Rocka w klubie The FreshJak zwykle z opóźnieniem informujemy o wydarzeniach muzycznych, które miały miejsce, ale mam nadzieję, że nie będziecie za to nas tak bardzo ganić. W końcu relacja z koncertu, a raczej DJ seta, legendarnego Pete Rocka powinna znaleźć się na U Call That Love, więc zapraszam do lektury streszczenia z tamtego wieczoru w warszawskim klubie The Fresh. (więcej…)

  • Torae & The Returners zagrali w białostockim klubie Loft

    Torae & The Returners zagrali w białostockim klubie Loft

    2–3 minut

    Na samym początku chciałbym podkreślić, że w tej relacji celowo pominę całą zgraję osób, które w ogóle nie wiedziały kim jest Torae ani The Returners, a przyszli tamtego wieczoru tylko jak na cotygodniową imprezę. Mam nadzieję, że przy okazji następnego koncertu przypadkowych osób będzie znacznie mniej.

    W Białymstoku do tej pory nie pojawił się na koncercie artysta pochodzący z USA. Tym większe było zdziwienie jak się okazało, że nasze miasto odwiedzi podczas swojego mini touru po Polsce, Torae, dla większości słuchaczy znany od czasów wydania debiutanckiego albumu „Daily Conversation”. Przybył on wraz z The Returners, którzy byli pomysłodawcami tego touru. Dodam, że impreza w Białymstoku miała być w zamierzeniu DJ setem, którego gospodarzem miał być właśnie ten wykonawca, ale jak się okazało mieliśmy także dobry koncert rapera.

    Przyznam, że koncert, a może raczej koncercik nieco rozczarował niektóre osoby w tamten wieczór. Największy zarzut to krótki czas występu artysty. Około 30 minut nie usatysfakcjonowało wszystkich zgromadzonych. Jednak w tym miejscu muszę częściowo rozgrzeszyć Torae. W dzisiejszych czasach, żaden hip hopowy artysta (chyba, że jest to Method Man, Redman albo inny popapraniec) nie zagra w klubie, będąc sam na scenie dłużej niż 1h-1h i 15 minut. Nawet gdyby był także hypeman na scenie to wątpię gdyby to trwało grubo ponad godzinę. Realia zmieniły się i czasy koncertów do późnych godzin bezpowrotnie zniknęły. Jednak malkontenci nie powinni aż tak narzekać, ponieważ występ Torae by żywiołowy, dynamiczny, a kawałki takie jak „Get It Goin”, „Get It Done”, „Somethin To See”, „Click” naprawdę mogły się podobać. Oczywiście nie zabrakło licznych wspomnień dla ludzi artysty, wiec usłyszeliśmy np. „Go Preemo, Go Preemo, Go!!!” oraz trochę innych dobrych hooków. Po tym koncercie mieliśmy DJ set The Returners, przy którym raper również pomagał, nakręcając ludzi do zabawy swoimi okrzykami. DJ Chwiał i Little zagrali większość klasyków z lat 90.tych, czyli to co w klubie Loft nie jest dane nam usłyszeć zbyt często. Po występie tego duetu rozpoczęło się after party, które potrwało do późnych godzin nocnych.

    Podsumowując, jestem jak najbardziej za takimi imprezami w Białymstoku. Słowa uznania dla Roballa, który szybko dogadał się z Chwiałem i mogliśmy pobawić się w końcu na innym koncercie niż te, które standardowo odbywają się w naszym mieście. Jeżeli poprawi się kilka spraw, m.in. nagłośnienie to Loft może stać się miejscem, które będzie chętnie odwiedzane przez różnych artystów.

  • Wirująca Strefa 2008, czyli Twisting Zone

    Wirująca Strefa 2008, czyli Twisting Zone

    3–4 minut

    Teskt: Mariusz Sem

    Setki tancerzy i miłośników tańca ściągnęło z całej Polski do Łomży, gdzie odbył się zorganizowany po raz siódmy turniej Wirująca Strefa. Białostoczan również nie mogło tam zabraknąć m.in. Freakish Style, Kolor (DanceOffnia). Impreza ta odbywała się przez cały weekend, począwszy od warsztatów w sobotę z samego rana a kończąc na finałach w niedzielę. Wszystkie walki odbywały się pod okiem idealnie dobranych sędziów (nie mogę tego potwierdzić jeżeli chodzi o sędziów od newstyle/hip hopu ponieważ nie znam się na tych stylach tańca!) – nad breakingiem czuwali Dyzze z Supernaturalz (Kanada), Lego/Flipside Kingz (USA) i oczywiście Babyson/Wanted (Francja). Same warsztaty wyszły całkiem spoko, można było wynieść z nich dużo wiedzy, nie mówię już nic o nowych świeżych krokach – kto nie był, niech żałuje. Takie chwile warte są każdego grosza! Zaraz po warsztatach udaliśmy się całą ekipą na miejsce imprezy które znaliśmy już z poprzedniej edycji Wirującej Strefy, także z dotarciem na miejsce nie było problemów.

    Cała impreza przeplatała się zmaganiami na parkiecie bboyów/bgirls jak i również tancerzami new style’u i hip hopu. Pomijam poszczególne walki eliminacyjne w kategoriach tanecznych, na których kompletnie się nie znam i od razu przechodzę do zmagań bboys. Na szczęście w tym roku bboye nie zawiedli i zjawiło się 15 ekip (co w tamtym roku było śmieszne ponieważ niektórzy podeszli lajtowo do sprawy i nie zjawili się na imprezie mimo wysłania zgłoszenia). Rywalizacja była średnia, ponieważ tylko kilka ekip wykazało się niezłymi skillsami i świeżością na parkiecie m.in. Freakish Style, Cats Claw i RTB. Sobota minęła bardzo szybko przy czym wyłoniła najlepsze składy do pół finałów i finałów w niedzielę.

    Niedziela – spanie do późnych godzin popołudniowych i ładowanie baterii na kolejne walki…Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wyszło tak jak każdy sobie planował ponieważ w internacie (?), w którym mieliśmy nocleg okazało się, że o godz. 10 rano mamy być już wymeldowani! Porażka…Człowiek cały dzień tańczy, wypruwa z siebie siódme poty aby pokazać swój styl, swoją flavę i nawet nie może pospać sobie tak długo jak chce! Cóż, śniadanie zjedliśmy przed halą w, której miała miejsce impreza i po około 2h śmiania się i spędzania dobrze czasu w gronie najbliższych ziomów (co nie?) wpuścili nas na halę. W sumie aż tak wiele to nie zmieniło ponieważ walki rozpoczynały się około godz. 16 więc wszyscy siedzieli w szatni i odsypiali te kilka godzin, które zostały nam zabrane w internacie.

    Może kilka słów na temat organizacji, a więc wielkim plusem i chyba największym było sprowadzenie sędziów z najwyższej półki co na starcie zwiększa prestiż imprezy, następny plus – DJ Kruk, który puszczał najlepszą muzę na świecie (chociaż czasami sprzęt mu siadał i nie wiem czy to z winy samego sprzętu czy jego użytkownika), no i jest jeszcze kilka minusów: -obsuwy czasowe, przez co niektóre walki dopiero odbyły się około 18.30 (walki ekip bboys 5na 5); straszna duchota na sali; brak jedzenia i wody dla uczestników (chociaż szamę to jeszcze można znieść, ale żeby wody nie było!).

    Ogólnie podsumowując imprezę uważam za bardzo udaną, wręcz bez porównania do szóstej edycji. Za rok Białystok na pewno się tam pojawi! Tym bardziej, że zdobył kilka miejsc na podium.

    Break Dance Battle: V miejsce – Freakish Style (rok temu II miejsce)
    Break Dance 1 vs 1: III miejsce Bboy Sem
    Hip-Hop/New style formacje: I miejsce – Kolor
    Hip-Hop/New style mini-formacje: II miejsce – Kolor

    Poniżej dokładne wyniki Wirującej Strefy 2008:

    Break Dance Battle

    1. Cats Claw – Ostrołęka
    2. CT Group – Łomża / Stargard Szczeciński
    3. Dziki Wschód – Włodawa
    4. RTB – Bydgoszcz
    5. Freakish Style Crew – Białystok

    Break Dance 1 vs 1

    1. Sadlee – Olsztyn
    2. Gruszka – Włodawa
    3. Sem – Białystok
    4. Dżigy – Gdańsk

    Hip-Hop/New style Formacje

    1. Kolor – Białystok
    2. Maska – Kąty Wrocławskie
    3. Enzym – Gdańsk
    4. One Be Flow – Gorzów Wielkopolski

    Hip-Hop/New style Mini Formacje

    1. S.A. Woman Edition – Wrocław
    2. Kolor – Białystok
    3. Maska Men’s – Kąty Wrocławskie
    4. Fresh – Poznań
Translate »