Beastie Boys - IntergalacticO znaczeniu teledysków w kampaniach promocyjnych wydawnictw muzycznych nie trzeba nikogo przekonywać. Przez lata videoclipy stanowiły jedno z najważniejszych działań marketingowych podejmowanych przez artystów i wydawców. Część osób podchodziło do tematu kręcenia klipów z workiem pieniędzy, pozostali zaś wybierali zupełnie inne rozwiązania. W kolejnych latach pojawiały się nowe pomysły na tworzenie obrazów do poszczególnych singli. Wśród różnych konceptów nie brakowało nowatorskich i odważnych idei. Wśród grup posiadających autorskie i nietuzinkowe spojrzenie na teledyski w ścisłej czołówce należy umieścić Beastie Boys. Nowojorska formacja zrealizowała wiele wybitnych klipów. W serii „Classic Hip Hop Videos” postanowiłem wyróżnić videoclip do singla „Intergalactic”. Prawdziwe arcydzieło, które przeszło do historii.

Beastie Boys należy do najwybitniejszych grup hip hopowych w historii. Od początku swojej działalności nowojorska formacja powstała na początku lat 80.tych wzbudzała duże zainteresowanie mediów, słuchaczy i nawet socjologów czy polityków. Ad-Rock, MCA i Mike D przy wydatnym wsparciu ze strony Ricka Rubina i Run-DMC (w początkowej fazie ich kariery muzycznej) już przy wydaniu debiutanckiego albumu „Licensed to Ill” w 1986 roku zszokowali opinię publiczną i zdobyli mnóstwo sympatyków po obu stronach Atlantyku, a także w Australii i Japonii (o fenomenie młodych-gniewnych mieszkańców NYC pisali też polscy dziennikarze). Wydawnictwo sprzedało się w niesamowitym nakładzie (8 milionów kopii rozeszło się w niecałe 4 miesiące na terenie USA) i wniosło wiele świeżości na scenę hip hopową.

Kolejne płyty publikowane przez zespół również przyniosły sukcesy, zarówno na polu artystycznym, jak i komercyjnym. „Paul’s Boutique”, „Check Your Head” i „Ill Communication” pozwoliło grupie na odbycie kilku międzynarodowych tras koncertowych i dorobienie się opinii jednych z najważniejszych artystów kojarzonych z alternatywną formą rapu. Beastie Boys pokazali swoje kreatywne podejście do tworzenia muzyki na instrumentalnej kompilacji „The In Sound from Way Out!”, dzięki czemu jeszcze bardziej wzrosły ich notowania u krytyków. Po tym projekcie przyszła kolej na następny album formacji, „Hello Nasty”. Jako główny singiel promujący płytę z 1998 roku wybrano nietuzinkowy utwór „Intergalactic”. Sympatycy nowojorczyków mogli zgadywać w ciemno, iż teledysk szykowany do tego nagrania będzie wyjątkowy. Tak też stało się.

Classic Hip Hop Videos: Beastie Boys - "Intergalactic"W latach 90.tych niesłychaną popularność na świecie zdobył serial „Power Rangers”, który także w Polsce mógł poszczycić się dużą widownią (putties aka kitowcy!). Amerykańscy twórcy tej sagi zaczerpnęli pomysły od Japończyków (w tym przypadku z serii „Super Sentai”), którzy od wielu lat mieli słabość do tworzenia filmów i seriali fabularnych (Godzilla, japoński Spiderman i wiele innych) przedstawiających losy różnych potworów i bohaterów ubranych w fikuśne stroje. Wytwory kultury masowej z Kraju Kwitnącej Wiśni określanej mianem Kaiju stanowiły znakomitą podstawę do nakręcenia videoclipu do „Intergalactic”. Beastie Boys postanowili zobrazować ten utwór w osobliwy sposób, dokładając wszelkich starań do jak najlepszej parodii wszystkich filmideł opowiadających o poczynaniach robotów, stworów i bohaterów w obcisłych wdziankach.

Główny pomysłodawca teledysku, MCA, namówił swoich kompanów do ukazania krótkiej historii pobytu pozaziemskiego robota o gigantycznych rozmiarach, kierowanego przez trzech niefrasobliwych naukowców. Po awaryjnym lądowaniu naszego bohatera w Tokio, wysadza on członków Beastie Boys ubranych w stroje japońskich robotników metra (tak, oni uwielbiali robić z siebie klaunów, co zresztą świetnie im wychodziło), po czym sam udaje się na zwiedzanie miasta. Sympatyczny robot okazuje się przy okazji uzdolnionym tancerzem – popping w jego wykonaniu jest całkiem niezły. W międzyczasie Ad-Rock, MCA i Mike D udają się na stacje tokijskiego metra, wykonując zadania misji ekspedycyjnej – przejście przy zwrocie „Drop” z utworu „The New Style” („Licensed to Ill”) wyszło kapitalnie). Tymczasem naukowcy bezskutecznie próbują przywrócić swoją maszynę do porządku i zaczynają kłócić się ze sobą. Niespodziewanie przybysz z innej planety napotyka na swojej drodze wroga – podobnych rozmiarów kreaturę o głowie ośmiornicy z czarodziejskim trójnogiem przy boku (nowe wyobrażenie Neptuna?). Wywiązuje się z tego walka, na początku której robot oczywiście musi otrzymać porządne lanie (urok każdego filmu pokazującego bitwy tego typu). Kiedy wydaje się, że mechaniczny stwór został pokonany, a jego właściciele nic na to nie poradzą, oczywiście wstępują w niego nowe siły witalne, po czym sprawia on łomot swojemu przeciwnikowi. Po pokonaniu złowrogiego czarnoksiężnika-ośmiornicy z morskich głębin, robot zabiera na pokład trio Beastie Boys i udaje się w nieznane.

Obraz stworzony do „Intergalactic” uważany jest do dzisiaj za jeden z najlepszych teledysków hip hopowych. Videoclip mocno przyczynił się do późniejszego sukcesu odniesionego przez „Hello Nasty”. Płyta trafiła do sprzedaży w lipcu 1998 roku (miesiąc po premierze klipu) i niemal z marszu podbiła listy przebojów. Wielu przedstawicieli mediów doceniło ten album wystawiając projektowi wysokie oceny. Dodatkowo w 1999 roku singiel „Intergalactic” zdobył nagrodę Grammy w kategorii Best Rap Performance by a Duo or Group. Szkoda tylko, że nie poznaliśmy dalszych losów robota, grupy naukowców i Beastie Boys jako ich skautów.