Jeru The Damaja - Come CleanWraz z 1-szym września rozpoczął się w Łodzi Outline Colour Festival. Oprócz atrakcji czysto writerskich organizatorzy przygotowali całkiem interesująco wyglądającą część koncertową imprezy, która przypada na najbliższą sobotę. Wcześniej już informowałem o OCF na łamach U Call That Love lecz tym razem chciałbym wspomnieć o jednym z artystów, który ma wystąpić podczas tej imprezy, a mianowicie o Jeru The Damaja. Najlepiej to zrobię przedstawiając jego pierwszy w karierze muzycznej videoclip powstały do utworu „Come Clean”.

Jeru The Damaja zadebiutował w 1992 roku w kawałku „I’m The Man” Gang Starra, który ukazał się na albumie „Daily Operation” i był jedynym gościem obok Lil’ Dapa na trzeciej płycie legendarnego nowojorskiego duetu. JTD stał się także jednym z pierwszych członków Gang Starr Foundation i szybko nawiązał bliższy kontakt z Preemo. Zaowocowało to współpracą pomiędzy obydwoma artystami nad debiutanckim albumem reprezentanta Brooklynu zatytułowanym „The Sun Rises In The East”, którą wydał Payday/ffrr w 1994 roku. Płyta okazała się arcydziełem i jednym z najważniejszych dokonań jeżeli chodzi o cały dorobek muzyczny Wschodniego Wybrzeża.

Pierwszym singlem z „The Sun Rises In The East” został wybrany utwór „Come Clean” (utwór trafił do obiegu jeszcze w 1993 roku). Nagranie podobnie jak cały pierwszy album Jeru The Damaja jest niesamowite. Teledysk powstały do tego tracka jest równie klimatyczny. Z drugiej strony nisko budżetowy i prosty jeżeli chodzi o fabułę lecz to akurat jest jego zaletą Pierwsze scena umiejscowiona w podziemiu lub starej hali, gdzie widzimy uwięzionego czarnoskórego mężczyznę, na którego spadają krople wody jest doprawdy udana. Od razu można skojarzyć, że w podobnej scenerii były osadzone videoclipy Das EFX czy „Last Dayz” Onyxu. Idealnie pasują do początku teledysku wersy Jeru:

You wanna front, what?/ Jump up and get bucked
If you’re feeling lucky duck/ Then press your luck

Bez wątpienia jestem fanem takich klipów, ponieważ taka prostata potrafi przykuwać uwagę odbiorcy i z wielką chęcią do niego wracam. „Come Clean” po dziś dzień jest najbardziej szanowanym singlem Jeru The Damaja. Świadczą o tym choćby liczne follow-upy do tego kawałka, np. wykorzystanie wersu „When the East is in the house (you should come equipped)” przez Blahzah Blahzay czy nieskrywana miłość do tracka wszystkich fanów lat 90.tych.

PS. Na koniec zagadka. Z jakiego utworu pochodzi cut pojawiający się w refrenie „Come Clean”:

Uh-oh! Heads up, cause we’re droppin some shit.

PS 2. Skoro na samym początku tego wpisu była wzmianka o wrześniu, to chciałbym zadedykować poniższy track Extra Prolifica, związanego z imperium Hieroglyphics, dla wszystkich uczniów, którym wakacje już się zakończyły. „Back To School” to nader odpowiednie nagranie na początek tego miesiąca. Go back to school, boy, your summertime’s over…