The X-ecutioners - Live From The Pj’sPaździernik miesiącem powrotów. Po wielu miesiącach przerwy i całkowitej posuchy związanej z kategorią Classic Hip Hop Videos, chciałbym zabrać Czytelników strony w głąb kultowych hip hopowych teledysków. W związku z niedawną pierwszą rocznicą śmierci Grandmastera Roc Raidy, przedstawię niesamowity klip promujący album The X-ecutioners „Revolutions” nagrany do utworu „Live From The Pj’s”.

The X-ecutioners to bezsprzecznie jedna z najbardziej kultowych grup turntablistycznych w historii hip hopu. Założona w 1989 roku przez Diamonda Jaya, Dr. Butchera, Seana C., Steve’a D i Seana Cane’a, początkowo działała pod nazwą The X-Men. W skutek konfliktu co do nazwy crew z Marvel Comics, najpierw zmieniono nazwę na The X-ecutioners, a potem skład kolektywu. Ostatecznie w grupie znaleźli się Rob Swift, Total Eclipse, Mista Sinista i Roc Raida. Wszyscy członkowie crew występowali razem i osobno w wielu zawodach turntablistycznych, z czego największe sukcesy odnosił Rocraider (m.in. zwycięzca DMC World DJ Championships z 1995 roku). Po sukcesach na polu bitewnym, postanowili przejść do działalności na rynku muzycznym. Debiutancki album The X-ecutioners wydany w 1997 roku nakładem Asphodel, „X-Pressions” przyniósł uznanie w środowisku hip hopowym i był początkiem ekspansji X-Menów na rynku muzycznym. W pięć lat po ukazaniu się pierwszego longplaya grupy, The X-ecutioners przygotowali płytę „Built From Scratch”. Krążek okazał się niebywałym sukcesem komercyjnym, zdobywając złotą płytę za sprzedanych ponad 500 tysięcy egzemplarzy albumu. Pochodzący z tego LP singiel „It’s Goin’ Down” długo nie schodził z list przebojów. Jednak nie wszystko poprawnie się układało między członkami crew. Mista Sinista nie zaakceptował pójścia w stronę mainstreamową i opuścił szeregi X-Menów. Skłoniło to pozostałe trio do zmiany wizerunku i powrotu do korzeni. Dowodem na to był wydany w 2004 roku album „Revolutions” (Loud), który był właśnie promowany singlem „Live From The Pj’s”.

Każdy ten, kto choćby pobieżnie liznął historię hip hopu, zdaje sobie sprawę jak ogromną rolę w powstaniu i rozwoju tej kultury odegrały block parties. Bez jamów organizowanych w Południowym Bronksie, a następnie pozostałych dzielnicach NYC, nie dane byłoby nam usłyszeć żadnego przedstawiciela old schoolu. Późniejsi Emcees, bboye, writerzy, producenci muzyczny wychowywali się na takich imprezach, co jest zawsze podkreślane przy publikacjach dotyczących początkach hip hopu. A kto był najważniejszy podczas block parties? DJ, postać centralna i będąca w centrum uwagi. Na przestrzeni wszystkich lat wiele zmieniło się jeżeli chodzi o poszczególne elementy tej kultury, a raperzy zepchnęli na dalszy plan DJ’ów. „Live From The Pj’s” odwołuje się do tradycji i pięknych czasów, w których osoby stojące za gramofonami były traktowane z należytym szacunkiem. Teledysk przenosi nas także do 1974 roku, kiedy to wszystko zaczęło się kształtować. [pullquote]Już samo otwarcie videoclipu i pojawiający się napis – „Hip Hop was born in the Bronx in 1974” oraz wprowadzenie Roba Swifta są dowodami na edukacyjny wymiar tego obrazu. [/pullquote]Pomimo tego, iż The X-ecutioners pozostają w tle, to bez wątpienia należą do głównych bohaterów klipu. Na równi z nimi trzeba ustawić wszystkie postacie pojawiające się w archiwalnych kadrach z lat 70.tych (I love b-girls!). Ghostface Killah, Trife Da God stanowią dobre uzupełnienie do całości, a Black Thought to prawdziwy mistrz ceremonii.

„Live From The Pj’s” to niebanalne dzieło i nie można mieć co do tego ani cienia wątpliwości. Za najlepsze podsumowanie singla i teledysku niech posłużą ostatnie wersy członka The Roots:

You get, laid out, clapped with mechanical hands
That kick back, cuz, you and your mans’ll get zapped
Just keep, thinkin’ my peoples, and peoples’ll toy with
A cold blooded kill shit, and keep on doin’ it
Cuz that’s my pleasure, that’s the people’s enjoyment
Gangsta’s holla at me, if you seekin’ employment