Dday One - Dialogue with LifeProducenci mają coraz więcej do powiedzenia na scenie muzycznej. Wzrost znaczenia beatmakerów odnotowaliśmy zwłaszcza w ostatnich latach. W związku z tym, mnóstwo twórców znalazło uznanie w oczach mediów i odbiorców. Dzięki temu autorzy podkładów cieszą się podobnym szacunkiem, co raperzy, wokaliści i/lub grupy muzyczne. Z drugiej strony, nie należy też zapominać o negatywnych aspektach towarzyszących współczesnej branży producenckiej. W dzisiejszych czasach brzmienia serwowane przez beatmakerów zbyt często zlewają się w jedną bezkształtną masę i to jest największy zarzut kierowany pod ich adresem. Dlatego też na wagę złota są producenci pokroju Dday One’a. Świeżo wydany album mieszkańca Los Angeles, „Dialogue with Life”, świetnie podkreśla jego wielkość i kunszt producencki.

Istnieje pewna grupa artystów, których muzyka jest w pełni rozumiana i doceniana jedynie przez koneserów, a także osoby o rozległej wiedzy. W tej kategorii od początku swojej działalności znajduje się Dday One. Pochodzący z Los Angeles Udeze Ukwuoma należy do grona twórców wychowanych na starych wytycznych i założeniach, spędzających długie tygodnie czy nawet miesiącu na znalezieniu odpowiednich sampli i nadanie im nowej formy. Założyciel wytwórni płytowej Content (L)abel zajmuje się działalnością wydawniczą od przeszło dekady. Już pierwsze jego dokonania – „Loop Extensions” (2005) i „Heavy Migration” (2008) – zwróciły na niego uwagę sympatyków instrumentalnego hip hopu i downtempo.

Kalifornijski wykonawca szybko wyrobił sobie charakterystyczny styl stanowiący jego znak rozpoznawczy i wyróżniającego jego na tle całej masy bliźniaczo podobnych do siebie beatmakerów. Co istotniejsze, artysta z Cali zdobył uznanie w oczach niejednego swojego kolegi po fachu; wielu innych artystów wyrażało się o nim w samych superlatywach. Wraz z wydawaniem przez Dday One’a kolejnych materiałów rosła liczba odbiorców, którzy starali się zgłębić tajniki jego warsztatu producenckiego. Rzadko spotykana umiejętność tworzenia wciągających i pochłaniających do reszty instrumentalnych utworów to znaki rozpoznawcze tego nietuzinkowego artysty. Każdy ten, kto dokładnie przestudiował poprzednie płyty Kalifornijczyka – „Journal” (2009) i „Mood Algorithms” – a także poznał skrupulatnie tworzone przez niego miksy (m.in. wydane w tym roku przez The Find Magazine „Mostly Instrumental”), nie mógł doczekać się premiery jego kolejnego projektu. Wypuszczone w zeszłym tygodniu „Dialogue with Life” to duże wydarzenie na niezależnej scenie producenckiej.

Dday One opowiada o sobie na Dialogue with LifeOd premiery „Mood Algorithms” minęły 3 lata. Wszyscy sympatycy twórczości producenta z Miasta Aniołów zastanawiali się, w jakiej formie po tym okresie znajduje się ich faworyt. Dday One udowodnił, iż nadal potrafi tworzyć muzykę na wysokim poziomie, która dodatkowo teraz brzmi jeszcze dojrzalej. Przedstawiciel Miasta Aniołów nic nie stracił z niezwykłej umiejętności budowania napięcia i nadawania swoim nagraniom kapitalnego klimatu. W porównaniu do poprzednich płyt, kalifornijski twórca na „Dialogue with Life” jeszcze lepiej potrafi opowiadać o uczuciach. Artysta jeszcze szerzej otworzył przed słuchaczami drzwi do poznania swojej skomplikowanej i niełatwej do zrozumienia osobowości. Dźwięki sączące się z pokoju wypełnionego samotnością i poszukiwaniem odpowiedzi dotyczących własnej tożsamości towarzyszą każdemu nagraniu na nowym wydawnictwie Dday One’a. „Towards The Roar”, „Open Cage”, „Journey to the Center” i „Aquarius” stanowią pomost do kulminacyjnego momentu na tym albumie, którym jest bez wątpienia „Anechoic Chamber”. W tej kompozycji każdy słuchacz może odnaleźć znacznie więcej, niż jemu się wydaje. Wystarczy tylko wyruszyć w wyprawę wgłąb siebie i odszukać wybrane wspomnienia, które ożyją na nowo przy tym utworze. Niepokojący wydźwięk „Dialogue with Life” stawia ten album jako doskonałą kontynuację „Heavy Migration” czy „Mood Algorithms”. Dday One udowodnił raz jeszcze, że jest ze wszech miar wyjątkowym artystą, wymagającego od każdego odbiorcy poświęcenia jemu długich godzin na pełne zrozumienie jego twórczości. Jednak każdy, kto zdecyduje się na ten krok, nie powinien żałować ani sekundy spędzonej przy dźwiękach amerykańskiego producenta.

Po album możecie sięgnąć za pośrednictwem Bandcampa. W tej chwili w sprzedaży znajdują się płyty kompaktowe; wersja winylowa projektu na przezroczystych woskach trafi do sprzedaży 14 listopada. Dday One promuje swoje nowe wydawnictwo poprzez mix utworów pochodzących z LP oraz materiały video. Pierwszy krótki klip odsłania kulisy powstania okładki do „Dialogue with Life”, natomiast drugi prezentuję wersję live zamykającego płytę utworu „Final Test”. Kalifornijski artysta kolejny raz udowodnił, iż jest mistrzem tworzenia klimatu w swoich utworach oddając do rąk słuchaczy klasową instrumentalną płytę.

Tracklista

  1. Coming into View
  2. Towards The Roar
  3. Open Cage
  4. Yesterday’s Over
  5. Journey to the Center
  6. Aquarius
  7. Game of Life
  8. Anechoic Chamber
  9. What We Do
  10. Like A Jungle
  11. Final Test