Oddisee wydaje Alwasta i The Odd TapeTematyka dotycząca klasycznych płyt hip hopowych często przewija się przez media i stanowi obiekt licznych dyskusji pomiędzy zwykłymi słuchaczami. W środowisku rapowym wyróżnimy kilka odmiennych kategorii, pozwalających na uszeregowanie wybitnych płyt. Oprócz szuflady wypełnionej po brzegi niekwestionowanymi legendarnymi wydawnictwami („Illmatic”, „Enter the Wu-Tang: 36 Chambers”, „AmeriKKKas Most Wanted”, itd.) znajdziemy także kultowe undergroundowe produkcje („Madvillainy”, „The Cold Vein”, „Deadringer”, itd.). Istnieją też tzw. błyskawiczne klasyki, zawierające projekty, o których krótko po premierze wyraża się w samych superlatywach. Część osób wydziela również odrębną kategorię najbardziej cenionych wydawnictw z przestrzeni ostatnich 5-10 lat. Jednym z artystów, który powinien mieć przynajmniej jeden swój materiał w tym zestawieniu, jest bez dwóch zdań Oddisee. W tym roku produktywny twórca wypuścił już dwie kolejne płyty – „Alwasta” i „The Odd Tape”.

Przy panujących od dłuższego czasu uwarunkowaniach w branży muzycznej, niewielu niezależnych wykonawców zdobyło międzynarodowy rozgłos. W tym wąskim gronie znajduje się właśnie Oddisee. W tym momencie Amir Mohamed to człowiek-instytucja, a przy tym jeden z najbardziej zapracowanych artystów. Bez jego wkładu Mello Music Group nie stałaby się wiodącą wytwórnią hip hopową. Również pełno wykonawców wiele zawdzięcza raperowi i producentowi w jednym, który wydatnie pomógł w napędzeniu karier muzycznych nie tylko osób z rodzinnego okręgu DMV, ale także osób rozsianych na całym świecie. Niesłychane w tym wszystkim jest to, że lwia część muzyki Oddiseego powstaje w trakcie jego nieustannych tras koncertowych, czy to solowych, czy prowadzonych wspólnie z zespołem Good Compny. Wszystko to przełożyło się na powszechne uwielbienie ze strony zwykłych słuchaczy, jak i mediów, co w ogólnym rozrachunku udaje się teraz jedynie nielicznym.

Postronne osoby pewnie zastanawiają się, jakim sposobem niepozorny artysta w przeciągu niecałej dekady osiągnął tak wiele, przebijając zdecydowaną część niezależnej strony rapu. Odpowiedzi na powyższe pytanie należy poszukiwać przede wszystkim w etosie pracy Oddiseego. Wychowanej starej szkoły rzemiosła hip hopowego skrupulatnie podchodził do każdego elementu kształtującego jego warsztat, skupiając się najpierw na pracy u podstaw Amerykański twórca po dłuższych przygotowaniach i okresie spędzonym w głębokim undergroundzie przeszedł do ofensywy, będąc od 2008 roku nieprzerwanie na wznoszącej fali. Od tego czasu zgromadził on pokaźną dyskografię, obejmującą instrumentalne i wokalne płyty, materiały nagrane w ramach formacji Diamond District i wydawnictwa wyprodukowane przez Amerykanina. Wystarczy wspomnieć tutaj o „Traveling Man”, „Rock Creek Park”, „People Hear What They See”, „The Beauty In All”, „The Good Fight” i „In The Ruff”, aby poznać i zrozumieć kunszt wszechstronnie uzdolnionego wykonawcy zamieszkałego obecnie na nowojorskim Brooklynie. W pierwszej połowie roku jego dyskografia powiększyła się o dwa tytuły – wokalne EP i instrumentalne LP. Pierwszy z nich – „Alwasta” – silnie nawiązuje do afrykańskich korzeni Oddiseego.

Oddisee - AlwastaOd czasu do czasu Mello Music Group robi ukłon w stronę fanów, przygotowując letnie i zimowe wyprzedaże płyt, czy też wypuszczając dany projekt bezpłatnie. Nie inaczej stało się w przypadku tegorocznej EP-ki Amira Mohameda. Motor napędowy MMG zresztą nie po raz pierwszy zdecydował się na wypuszczenie darmowego materiału (patrz: „Odd Renditions” i „Tangible Dream”), co pokazuje, że umiejętnie dba on relacje z mediami i słuchaczami. Na „Alwasta” Oddisee przypomniał wszystkim o charakterystycznym flow wykształconym już dawno temu. Zapadający w pamięć głos w połączeniu z wyszukanymi podkładami idealnie oddaje pełnię skali talentu wykonawcy. Oczywiście poparte to zostało pokładami pracy, bez których muzyka amerykańskiego twórcy nie wyróżniałaby się tak z szarej masy zalewającej od lat scenę hip hopową. Niemniej istotny fakt w twórczości Oddiseego odgrywa nadal autentyczność. Marcowa produkcja zwraca się w stronę sudańskich korzeni artysty. Zapracowany wykonawca wcielił się na EP-ce w rolę członka lokalnej społeczności, będącego nie tylko obserwatorem, lecz także czynnym uczestnikiem życia swojej najbliższej okolicy. Tematyka płyty dotyka przy tym także zagadnień związanych ze sprawami zachodzącymi na całej kuli ziemskiej. Powoduje to, że „Alwasta” nabiera dodatkowego smaku, co zdecydowanie wychodzi in plus w odbiorze projektu.

Wydawnictwo dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa, Spotify, Deezera i innych serwisów streamingowych. Początkowo „Alwasta” ukazało się jedynie w postaci elektronicznej. Po czasie doczekaliśmy się premiery płyt kompaktowych i winylowych (w sklepach od 12 sierpnia). Materiał promuje singiel „Lifting Shadows”.

Tracklista

  1. Asked About You
  2. No Reservations
  3. Strength & Weakness
  4. Wouldn’t Be Surprised
  5. Lifting Shadows
  6. Catching Vibes
  7. Slow Groove

Oddisee - The Odd TapeKrótko po wydaniu „Alwasta” muzyczny obywatel świata poinformował o premierze kolejnego wydawnictwa. Tym razem amerykański artysta zdecydował się na wypuszczenie instrumentalnego albumu. Informacje prasowe o „The Odd Tape” w oka mgnieniu rozbiegły się po świecie. Sympatycy twórczości Oddiseego od razu odnaleźli na tym projekcie nawiązanie do jego wcześniejszej serii „Odd Seasons”. Przedsięwzięcie zakończone w maju 2011 roku stało się pomostem do stworzenia przez twórcę zupełnie nowej produkcji. Kartą przetargową przedstawiciela Diamond District ponownie zostało umiejętne wykorzystanie instrumentali w celu przekazania historii o zwykłej codzienności towarzyszącej życiu każdego z nas. „The Odd Tape” można traktować w formie soundtracku na spokojne i leniwe popołudnie, muzykę towarzyszącą pracy twórczej czy też płytę traktowaną jako odrębną całość. Przecież nie ma nic przyjemniejszego, jak delektowanie się skrzętnie dobranymi dźwiękami przez Amira Mohameda. Poszczególne elementy stworzone przez niego przekładają się na pełnowartościowe instrumentalne nagrania, a nie jedynie schematyczne pętle lub fragmenty dłuższych utworów (coraz częściej występujący trend na scenie producenckiej). Właśnie takie nagrania zasługują na miano muzyki z duszą, której pełna interpretacja zależy od poszczególnego odbiorcy.

Album opublikowano na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych serwisach streamingowych. W tym momencie projekt można nabyć w wersji elektronicznej i na płytach kompaktowych. Uruchomiono również przedsprzedaż winylowego wydania „The Odd Tape”. Produkcję promują cztery utwory – „Alarmed”, „No Sugar No Cream”, „Born Before Yesterday” oraz „Brea” (ścieżka udostępniona do darmowego pobrania na Bandcampie) . Do tego ostatniego nagrania powstał również videoclip. W dalszym ciągu produktywność idzie w parze z jakością wypuszczanej muzyki przez Oddiseego. Nic nie wskazuje na to, aby w następnych latach miał on obniżyć poziom prezentowany na swoich płytach.

Kup płyty Oddiseego w sklepie Dwanaście Cali.

Tracklista

  1. Alarmed
  2. Right Side of the Bed
  3. No Sugar No Cream
  4. Live From The Drawing Board
  5. The Breakthrough
  6. On The Table
  7. Brea
  8. Born Before Yesterday
  9. Silver Lining
  10. Out At Night
  11. Long Way Home
  12. Still Sleeping

Zapisz