Easy Mo Bee & Emskee - Two For OneW środowisku muzycznym nie brakuje krytycznych głosów dotyczących funkcjonowania mediów. Lista zarzutów kierowanych pod adresem serwisów muzycznych jest naprawdę długa – od niskiej jakości tekstów o płytach i artystach, przez pojawiającą się nader często payolę, aż po tematykę na poszczególnych witrynach. Powyższa sytuacja dotyczy zarówno stron zajmujących się głównie (lub wyłącznie) mainstreamem, a także miejsc poświęconych muzyce w niezależnym wydaniu. W ub.r. był zauważalny niepokojący trend pomijania przez szereg serwisów szeregu wartościowych płyt. Zdarzało się nawet, że o pewnych projektach praktycznie nikt nie pisał lub też w sieci pojawiało się niewiele wzmianek o danym materiale. W drugiej kategorii umieścimy wspólny album duetu Easy Mo Bee & Emskee„Two For One” – który powinien zagrzać miejsce na znacznie większej liczbie serwisów muzycznych.

Weterani hip hopowi z różnym powodzeniem radzą sobie w dzisiejszym świecie. W ostatnim czasie łatwiej policzyć negatywne niespodzianki serwowane przez doświadczonych twórców rapowych (ubiegłoroczna płyta Pete Rocka, „Petestrumentals 2”, jest tego niechlubnym przykładem), niż te pozytywne przejawy dalszej aktywności starszych wykonawców hip hopowych. Wśród kurczącego się grona artystów nadal nagrywających wartościową muzykę wyróżnimy na pewno Emskeego. Nowojorczyk to prawdziwy człowiek-instytucja w środowisku hip hopowym, o czym doskonale wiedzą sympatycy klasycznego rapu.

Marc Smith pozostaje aktywny na scenie hip hopowej od ponad dwóch dekad. Przez dłuższy okres Emskee był kojarzony głównie w roli postaci radiowej, stale prowadząc audycje w nowojorskich rozgłośniach. W 2006 roku mieszkaniec Brooklynu rozpoczął wydawanie płyt o klasycznym posmaku hip hopowym. W undergroundzie pokazał się on z dobrej strony zarówno na solowych projektach, jak i materiałach tworzonych z producentem o pseudonimie The Saint w ramach działalności grupy The Good People. Wraz ze swoim kompanem wypuścił on serię singli i albumów, z których warto wyróżnić „The Good People”, „Long Time Coming” i „Gone For Good”. Emskee do swojej dyskografii dopisał również materiały nagrywane poza The Good People„Hardly Seen, Rarely Heard” czy też wspólne wydawnictwo z E The 5th, „The Marc Smith LP”. Co ciekawe, niemal wszystkie jego produkcje ukazywały się dzięki japońskim i brytyjskim wydawcom. Po tych projektach nowojorczyk postanowił nagrać pełen album z zasłużonym, aczkolwiek zapomnianym producentem – Easy Mo Bee.

Jeżeli ktokolwiek miał styczność z rapem z lat 90.tych, to zapewne przynajmniej raz zetknął się z nagraniami, przy których pracował Osten Harvey Jr. Nie chodzi tutaj tylko o kultowe „Doo Bop” Milesa Davisa, ale o szereg innych płyt. Easy Mo Bee współpracował z wieloma wykonawcami. Do tego grona zaliczają się RZA, GZA, Lost Boyz, Das EFX, Busta Rhymes, 2Pac czy Big Daddy Kane. W połowie lat 90.tych beatmaker produkował dla Bad Boy Entertainment, przyczyniając się do powstania „Project: Funk Da World” Craig Macka i przede wszystkim „Ready To Die” i „Life After Death” The Notoriousa B.I.G. (szczególnie dotyczy to pierwszego longplaya Biggie’ego). W 2000 roku ukazała się płyta nowojorczyka, „Now Or Never: Odyssey 2000”, przez którą przewinęło się wielu uznanych gości. Na początku ub.r. Easy Mo Bee wypuścił instrumentalne „…And You Don’t Stop”. Po tym wydawnictwie przyszła kolej na właśnie „Two For One”. Wspólny materiał zrealizowany z Emskeem stanowi najważniejszy projekt tego artysty na przestrzeni ostatnich lat.

Emskee i Easy Mo Bee wydają Two For OneWeterani hip hopowi wypuścili projekt w trakcie ubiegłorocznych wakacji. Jak można było domyślić się, nowojorski duet postawił na korzennie brzmiący album. Obaj wiekowi już artyści skupili się na stworzeniu krótkiego, aczkolwiek pełnowartościowego projektu. Emskee zdecydowanie preferuje nagrywanie płyt z jednym producentem, do czego można przyzwyczaił odbiorców na swoich poprzednich wydawnictwach. „Two For One” to potwierdzenie klasy tego niezależnego twórcy. Wraz z Easym Mo Bee przywrócił on na tym materiale ducha minionej epoki w dziejach rapu, dokładając do tego własne elementy osadzone we współczesnym świecie. Na płycie dominuje tematyka związaną z tylko i aż kulturą hip hopową. Znajdziemy tutaj sporo odwołań do środowiska rapowego i celnych spostrzeżeń na ten temat. Przesłanie Grandmastera Caza w „Truth Be Told” i diss na nowojorskie rozgłośnie radiowe w „Black Radio” są tego najlepszym przejawem. Kolejną istotną kwestią na LP pozostają sprawy lokalnego środowiska na Brooklynie (patrz: „Silent Monster Watchtower”, „It’s Over”), o czym coraz mniej osób wspomina na dzisiejszych projektach. Wypada także dodać, że Easy Mo Bee od dawna nie nagrał pełnego albumu przy udziale danego artysty. Na „Two For One” udowodnił, że nadal z powodzeniem może tworzyć muzykę. Pomyśleć, że po „Doo Bop” będzie trzeba czekać na kolejną płytę wyprodukowaną w całości przez niego aż 22 lata. Jednak zawsze lepiej późno niż później, a ponadto należy pochwalić producenta za kunszt pracy, gdyż równie dobrze mogło się to skończyć pomyłką w stylu „ESP” Ericka Sermona.

Projekt można odsłuchać za pośrednictwem Spotify. Wydawnictwo trafiło do obiegu w postaci cyfrowej i fizycznej. Płyty winylowe wydane nakładem Fresh Pressings rozeszły się w przeciągu kilku tygodni. Przed premierą „Two For One” ukazały snippety promujące album. Ponadto w sieci pojawił się singiel „Black Radio”. Easy Mo Bee i Emskee nie zostali docenieni przez większy ogół odbiorców. Jednak ci, którzy sięgnęli po ich płytę nie powinni czuć się zawiedzeni, gdyż to jest rasowy rap przypominający o istotnych elementach w całej kulturze hip hopowej.

Tracklista

  1. It’s Over
  2. The Incredible Lyrical
  3. Get Ready (Here It Comes) feat. The Saint
  4. Everyday Dealings
  5. Jury Of Death
  6. Silent Monster Watchtower feat. Jesus Mason & Oxygen
  7. Sick & Smooth
  8. Truth Be Told feat. Grandmaster Caz
  9. Black Radio feat. Dumi Right & The Saint
  10. Love Supreme

Zapisz