elhuana z nowym producenckim albumem + wywiad z artystą

Posted by Witalij on Styczeń 26th, 2012

elhuana - We, the Kings of the PlanetAlbumy pro­du­cenckie należą do często wyko­rzysty­wanej formy przy tworze­niu pro­jek­tów muzy­cznych. Płyty pow­sta­jące wokół tego klucza, będące często również kom­pi­lac­jami beatów z udzi­ałem rap­erów i/lub wokalistów, od dawna odgry­wają ważną rolę w muzyce hip hopowej. Co prawda, wielu beat­mak­erów stawia obec­nie na dostar­czanie stricte instru­men­tal­nych wydawnictw lecz w dal­szym ciągu można trafić na tego rodzaju mate­ri­ały. W ostat­nich miesią­cach pojaw­iły się na stronie artykuły o wydawnictwach syg­nowanych przez autorów pod­kładów muzy­cznych — “Here & Now” SoulChefa, “Ground Orig­i­nal 3 No One Cares” DJ’a JS-1, “Got Away The EP” The Accom­plices, “Weapon Of The Future LP” Astronote’a. Pozosta­jąc przy tym tema­cie, tym razem przed­stawię ostatni pro­jekt pol­skiego pro­du­centa, elhuany, nagrany wespół z zagranicznymi rap­erami album “We, The Kings Of The Planet”.

Artysta rodem z Warszawy zdążył pokazać się już w nieza­leżnym środowisku hip hopowym z dobrej strony. Począwszy od 2009 roku, elhuana corocznie wydaje w syl­wes­tra pro­jekty muzy­czne, stanow­iące pod­sumowanie pewnych okresów w jego twór­c­zości. Wszys­tko rozpoczęło się od instru­men­tal­nego wydawnictwa “Intro­duc­tion LP, zaw­ier­a­jącego sam­plowane beaty z lat 2008-09. 31 grud­nia 2010 roku ukazała się druga płyta beat­mak­era, “Snow”. W prze­ci­wieńst­wie do swo­jego poprzed­nika, mate­riał zaw­ierał także warstwę tek­stową, za którą odpowiadało grono zagranicznych Emcees. Charak­terysty­czny pro­du­cencki styl Polaka, opier­a­jący się o niekon­wencjon­alne cię­cie sam­pli specy­ficzny wyraz nagrań, znalazł niszę odbior­ców w kraju, jak i poza jego grani­cami. Niecały miesiąc temu, elhuana wydał kole­jny long­play o przykuwa­ją­cym uwagę tytule, “We, The Kings Of The Planet”.

Wydany 31 grud­nia ub.r. album przy­ciąga uwagę nie tylko za sprawą dwuz­nacznego tytułu. Utwory zebrane na pły­cie różnią się od więk­szości współczes­nego rapu. Specy­ficzny styl elhuany wymaga od rap­erów posi­ada­nia wyrazis­tego flow i warsz­tatu, nie dającego się łatwo zaszu­flad­kować i przyp­isać. Na “We, The Kings Of The Planet” pojaw­ili się zagraniczni artyści kojarzeni ze “Snow”June Marx i Vida Killz — oraz zastęp nowych twarzy — Steve Colos­sal, Bloody Monk Con­sor­tium, Sinapse, M.I., Kel, Ill Green. Tem­atyka wydawnictwa naw­iązu­jąca do dzisiejszego świata w połącze­niu z under­groundowym wymi­arem LP daje naprawdę ory­gi­nalny i miejs­cami mocno posępny klimat.

Postanow­iłem rozsz­erzyć pub­likację o niniejszym albu­mie, przeprowadza­jąc krótki wywiad z elhuaną. Poniżej zna­j­duje się pełna roz­mowa z artystą.

Witam serdecznie w nowym roku. Zanim prze­jdziemy do pytań doty­czą­cych Two­jego ostat­niego albumu, chci­ałbym naw­iązać do pewnej praw­idłowości związanej z wydawaniem płyt przez Ciebie. Wszys­tkie wydawnictwa muzy­czne syg­nowane przez Ciebie ukazy­wały się do tej pory ostat­niego dnia roku w lat­ach 2009–2011. Czy w ten sposób nie­jako pod­sumowu­jesz każde 12 miesięcy?

Siemasz. Jest to takie pod­sumowanie mojej pracy z danego okresu. Nie chcę, żeby to co zro­bię w danym roku gdzieś przepadło, więc puszczam to w inter­net jako kom­pi­lacje, z nadzieją, że komuś się spodoba.

“We, the Kings of the Planet” opiera się o dosyć poważną kon­cepcję naw­iązu­jącą do wyglądu współczes­nego świata. Jak postrze­gasz życie człowieka w XXI wieku?

Kon­cepcja jest dosyć luźna, ale chci­ałem w jakiś sposób naw­iązać do real­iów naszego pięknego świata bez zasad, gdzie dla więk­szości bogiem jest pieniądz. Jak jest każdy widzi, jed­nym się to podoba, innym mniej, a ja to jestem tylko narratorem.

Posi­adasz charak­terysty­czny styl pro­du­cencki, znacznie różniący się od więk­szości pozostałych beat­mak­erów. Co najbardziej wpłynęło na wyk­sz­tałce­nie takiego brzmienia?

Kiedyś kupiłem sobie sam­pler, nie taki jaki chci­ałem bo nie było floty, ale wyszło na to, że właśnie taki miałem kupić. Dzięki tech­nicznym ograniczeniom maszyny, zacząłem inaczej  pod­chodzić do robi­enia bitów i odbiło się to poniekąd też na ogól­nym brzmie­niu kawałków.

Niemal każdy utwór na Twoim ostat­nim albu­mie pow­stał przy udziale gości z zagranicy. Można wywnioskować z tego, iż zde­cy­dowanie prefer­u­jesz nagry­wanie płyt stricte pro­du­cenc­kich, aniżeli instru­men­tal­nych mate­ri­ałów. Zgadza się?

Tak, ponieważ hip hop to dla mnie przede wszys­tkim rapowanie. Przy okazji puszcza­nia swo­jej muzyki do sieci, oprócz możli­wości pokaza­nia moich pro­dukcji, mogę też pro­mować wielu uzdol­nionych rap­erów i tym się jaram. Dla fanów instru­men­tali zawsze dołączam odpowied­nią wer­sje albumu.

Jak wygląda odbiór Two­jej twór­c­zości w Polsce i na świecie? Spotkałem się z opini­ami słuchaczy o umi­arkowanym zain­tere­sowa­niu Twoją muzyką w rodz­imych stronach, aczkol­wiek nie jestem pewien jak to przed­stawia się w rzeczywistości.

Niewielu ludzi mnie zna, głównie przez moją spac­zoną men­tal­ność unde­groundowca, ale pora coś z tym zro­bić. Ogól­nie są różne opinie, ale ciesze się, że w Polsce i  innych zakątkach świata, są tacy którym muzyka się podoba.

Każda z Twoich płyt znalazła się do odsłuchu na Band­campie. “Intro­duc­tion”, “Snow” i “We, the Kings of the Planet” można za darmo pobrać w sieci inter­ne­towej, a także nabyć w formie dig­i­talowej. Fun­dusze uzyskane z tytułu sprzedaży wspier­ają Towarzystwa Pomocy Głu­choniewidomym. Proszę, opowiedz więcej czym kierowałeś się przy pod­ję­ciu współpracy z tą organizacją.

Nie ma szczegól­nej współpracy między nami, po prostu jak coś wpad­nie za albumy to podsyłam aku­rat tam. Porządni ludzie, którzy poma­gają takim, co nigdy nawet tych rapów nie usłyszą i nawet nie powiedzą, że okładki zajebiste.

Dziękuję za roz­mowę. Na koniec krótkie pytanie: plany na 2012 rok?

W 2012 na pewno wyjdzie rap płyta, nad którą pracu­jemy razem z dwoma chłopakami z Pol­ski i tak naprawdę będzie to mój pier­wszy, prawdziwy pro­jekt prze­myślany od początku do końca. Myślę, że to nie wszys­tko, ale co do reszty to już przyszłość pokaże, pozdro!

Wzorem poprzed­nich wydawnictw, elhuana udostęp­nił “We, The Kings Of The Planet” za darmo w sieci inter­ne­towej (link poniżej). Album znalazł się również do odsłuchu na Band­campie. Za pośred­nictwem tego ser­wisu można także nabyć płytę w formie fizy­cznej, a konkret­nie na kase­cie, która trafi do sprzedaży 30 sty­cz­nia. Całkow­ity dochód ze sprzedaży płyty wesprze dzi­ałal­ność Towarzystwa Pomocy Głu­choniewidomym.

Na dokładkę zamieszczam nagranie video pro­mu­jące ostat­nie wydawnictwo pol­skiego beatmakera.

DOWNLOAD elhuana — “We, The Kings Of The Planet”

Track­lista

  1. Foun­da­tion
  2. Bal­lots and Bul­lets feat. Steve Colossal
  3. Ruger feat. Bloody Monk Consortium
  4. Blue Water feat. June Marx
  5. Creep­ing feat. Sinapse
  6. Back in the Day
  7. The Hour Glass feat. M.I.
  8. Save Myself feat. Kel
  9. Black Water feat. Ill Green
  10. Por Ti feat. Vida Killz
  11. The Unborn Years

Przeczy­taj również:

  1. Pro­du­cencki album Headnod­ica — “Red Line Radio” + wywiad z artystą
  2. Apa­thy z nowym albumem
  3. Zapra­cow­any Silent Knight z nowym albumem
  4. Sadat X z nowym albumem
  5. M.O.P. powraca z nowym albumem

Tags: , , , , , , , ,

One Response to “elhuana z nowym producenckim albumem + wywiad z artystą”

  1. W 2012 na pewno wyjdzie rap płyta, nad którą pracu­jemy razem z dwoma chłopakami z Pol­ski”, hmm ciekawe z kim. staw­iam na akcje typu; dwoch rap­erow i pro­du­cent. albo pro­du­cent, raper, dj.

Leave a Reply

  • Enhanced Meta

    • Zaloguj się

    • Calendar

      Luty 2012
      P W Ś C P S N
      « sty    
       12345
      6789101112
      13141516171819
      20212223242526
      272829  
    • Archives

    • U Call That Love

      2010–2011 U Call That Love

      Licencja Creative Commons