Emancipator - Dusk to DawnPierwsze tygodnie nowego roku upływają pod kątem przygotowań większości wytwórni płytowych i artystów do wypuszczenia nowych materiałów w następnych miesiącach. Trzeba przyznać, że jest w czym wybierać, jeżeli chodzi o płyty zapowiedziane na kolejne tygodnie. Jeszcze w lutym ukaże się wspólny projekt Spectaca & Shakima („For The People”), DJ’a Toure’a z Hieroglyphics („Toure’s Theory”), duetu 7L & Esoteric oraz Inspectah Decka pod szyldem nowo powstałej grupy CZARFACE, Trinity (A.G., Sadat X & DJ JAB) w końcu opublikuje „20 In”, zaś ILL Bill wyda solową produkcję („The Grimy Awards”). Wśród twórców muzycznych, którzy zaprezentowali w tym roku swoje projekty, wiele miejsca poświęca się Emancipatorowi i jego eklektycznemu albumowi „Dusk to Dawn”. Nowy longplay beatmakera należy do najpopularniejszych płyt ostatnich tygodni.

Trudno jednoznacznie wskazać czynniki wpływające na odniesienie globalnego sukcesu przez niezależnych artystów. Po części jest to wypadkowa wartości artystycznej wydawanej muzyki, jej wyjątkowości, przemyślanej promocji, otwartości słuchaczy i środowiska muzycznego na nowych twórców oraz szczęścia. Wszystko to złożyło się na odniesienie wymiernego sukcesu przez mieszkającego obecnie w Portland Emancipatora. Producent doskonale zdaje sobie sprawę, iż większość postaci z niezależnych kręgów muzycznych może tylko pomarzyć o jego osiągnięciach i pozycji w branży.

W przypadku amerykańskiego beatmakera wszystko zaczęło się od wypuszczonego w 2006 roku własnym sumptem albumu „Soon It Will Be Cold Enough”. Niezwykły klimat tego wydawnictwa łączącego downtempo, trip hop, elektronikę z brzmieniami klasycznymi i future jazzem, docenili przedstawiciele japońskiego labelu Hyde Out Recordings, wydając w 2008 roku większy nakład LP. Jednak bez wydatnej pomocy fanów stricte instrumentalnych projektów z całego świata, sprowadzających debiutancką płytę Emancipatora z kontynentu azjatyckiego oraz wspierających producenta w inny sposób, wybicie się tego twórcy ponad masę pozostałych undergroundowych artystów nie byłoby możliwe. Wydane dwa kolejne materiały artysty nakładem Rockwell„Safe In The Steep Cliffs” (2010) i „Remixes” (2011) – jeszcze bardziej ugruntowały jego pozycję na scenie muzycznej. Wielu nowych sympatyków twórczości beatmakera przybyło za sprawą publikacji wszystkich jego wydawnictw za pośrednictwem Bandcampa. Całkiem niedawno Emancipator poszedł jeszcze o krok dalej, zakładając własną oficynę wydawniczą Loci Records. Właśnie pod szyldem nowo utworzonej wytwórni ukazał się jego tegoroczny projekt, „Dusk to Dawn”.

Emancipator z pierwszym albumem we wlasnej wytworniPromocja wydanego 29 stycznia albumu została z góry zaplanowana i obyła się bez zbędnych tanich chwytów marketingowych. Pod koniec pierwszej dekady ub. miesiąca opublikowano główny singiel promujący płytę, „Minor Cause”, do którego nakręcono następnie videoclip. [pullquote]Premiery świeżego materiału Emancipatora wyczekiwało mnóstwo odbiorców z różnych stron świata. „Dusk to Dawn” od razu dotarło do szerokiego spektrum słuchaczy. [/pullquote]Jak ten album prezentuje się na tle pozostałych longplayów beatmakera? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pod względem koncepcyjnym nie zaszły żadne zmiany, gdyż ponownie mamy do czynienia z fuzją brzmień instrumentalnych, wśród których dominuje elektronika, trip hop i downtempo. Jednak przy bliższym zapoznaniu się z LP wyraźnie daje się odczuć obecność tzw. żywych instrumentów. Gospodarz wydawnictwa wraz z zaproszonymi muzykami (Ilyą Goldberg, Jamie’em Janoverem, Derekiem Van Scotenem, Cedarrm Millerem i kilkoma innymi) dodali do poszczególnych utworów dźwięki gitary, skrzypiec, perkusji, pianina i wiolonczeli. W ten sposób uzyskano znakomity efekt, rozszerzając muzyczne pejzaże tworzone przez Emancipatora o dodatkowe elementy i czyniąc płytę jeszcze przyjemniejszą w odbiorze. Wśród wszystkich nagrań zawartych na albumie, obok ww. „Minor Cause” warto wyróżnić tytułową kompozycję, „Afterglow” oraz „Natural Cause”.

Tegoroczne wydawnictwo mieszkańca Północno-Zachodniej części Stanów Zjednoczonych znajdziemy na Bandcampie. 17 stycznia pojawił się inspirujący teledysk do utworu „Minor Cause” promujący longplay, nakręcony w zachwycającej scenerii. „Dusk to Dawn” ukazało się póki co jedynie w formacie elektronicznym, ale po tak dużym feedbacku otrzymanym od słuchaczy i serwisów muzycznych (album zajmuje obecnie 2 miejsce w „Top sellers” na BC), w przyszłości powinna zostać wydana fizyczna wersja LP. Wydawnictwo Emancipatora bez dwóch zdań zasługuje na to.

UPDATE: Emancipator doczekał się w końcu pierwszej europejskiej premiery swoich nagrań. Wydaniem i dystrybucją „Dusk to Dawn” na Stary Kontynent zajęła się Jakarta Records. Płytę udostępniono na Bandcampie.

Tracklista

  1. Minor Cause
  2. Valhalla
  3. Merlion
  4. Outlaw
  5. Dusk to Dawn
  6. The Way
  7. Afterglow
  8. Eve II
  9. Natural Cause
  10. Galapagos