[php function=1]

Vinnie Paz - God of the SerengetiSzeregi sympatyków hardcore’owego rapu rosną z każdym miesiącem. Rosnąca popularność tego nurtu tkwiącego w undergroundzie, to wypadkowa kilku czynników, związanych też ze zmianami w branży muzycznej na przestrzeni ostatnich lat. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy elementów tej układanki jest skupienie mnóstwa postaci przypisanych do tego kręgu wokół dwóch supergrup – Army Of The Pharaohs i La Coka Nostra. O sile obu kolektywów stanowią obyci na scenie muzycznej doświadczeni wykonawcy, a grono nieformalnych członków tych formacji ciągle się powiększa. Inicjator powstania pierwszego crew, czołowa postać niezależnego hip hopu, wydawca wielu znaczących albumów w ramach działalności słynnej grupy Jedi Mind Tricks, Vinnie Paz, wypuścił pod koniec października drugi solowy album. Wydanie „God of the Serengeti” to jedno z największych wydarzeń tej jesieni.

Charyzmatycznych artystów nigdy nie brakowało w świecie hip hopowym. Jednym przy obecnym uwarunkowaniu w branży wyraziści i bezkompromisowi twórcy stanowią zdecydowaną mniejszość, zaś od bezbarwnych osób aż się roi w świecie muzycznym. Jednak to tylko woda na młyn Vincenzo Luvineriego, posiadającego tysiące oddanych fanów w różnych zakątkach świata. Po wydaniu 6 albumów Jedi Mind Tricks mieszkaniec Filadelfii postawił na solowe wydawnictwa, będąc niejako do tego zmuszonym przez coraz mniejszą aktywność muzyczną Stoupe’a. W tym celu założył on label Enemy Soil Records, a o jego debiutanckiej płycie „Season of the Assassin” mówiło się na długo przed premierą. Projekt trafił do obiegu w połowie 2010 roku i spotkał się z odmiennymi odczuciami opinii publicznej. Słuchacze przyzwyczajeni do charakterystycznego stylu nagrań JMT poczuli się mniej lub bardziej rozczarowani ze względu na odejście rapera od tej formy, ale nie należy też zapominać, że bez Stoupe’a było to bardzo trudne do zrealizowania. Od strony lirycznej produkcja stała na odpowiednim poziomie, co zrekompensowało po części nieco inne brzmienie utworów.

Vinnie Paz nie stracił animuszu i z dawnym wigorem zabrał się do tworzenia kolejnych wydawnictw. W kwietniu ub.r. ukazał się jego wspólny projekt z ILL Billem jako Heavy Metal Kings. Wypuszczona przez nich płyta o tym samym tytule potwierdziła status w branży obu artystów. W tym samym roku odbyła się premiera nowego longplaya Jedi Mind Tricks„Violence Begets Violence”, pierwszego nagranego bez udziału Stoupe’a. Oblicze formacji zmieniło się, ale Emcee wraz z Jus Allahem w udany sposób kontynuowali tradycje starego-dobrego JMT. Dzięki temu Pazowi przybyło kolejnych odbiorców, wyczekujących jego następnych posunięć na scenie muzycznej. Kilka miesięcy temu przedstawiciel AOTP ogłosił wydanie drugiego solowego LP, co przyciągnęło uwagę wielu osób. „God of the Serengeti” oczekiwało liczne grono jego sympatyków.[php function=1]