Kayo - A Thousand Months LPW branży muzycznej, podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia, nigdy nie było łatwo przebić i osiągnąć znaczący sukces. Dotyczy to każdego gatunku i artystów z całej kuli ziemskiej. W historii zdarzyło się multum przypadków, kiedy to poszczególni soliści i/lub grupy zyskiwali uznanie w oczach opinii publicznej dopiero po latach działalności. Względnie przychylniejszym okiem media i słuchacze patrzyli na nich przez splot niespodziewanych zdarzeń. W dzisiejszych czasach środowisko muzyczne wygląda zupełnie inaczej niż dawniej, jednak w dalszym ciągu pełno wartościowych płyt pozostaje nieodkrytych i nieznanych szerszemu ogółu odbiorców. Każdego miesiąca ukazuje się co najmniej kilka niszowych materiałów, które pomimo swojej wysokiej jakości, nie mogą liczyć na większy odzew na świecie. W tym miejscu wypada wspomnieć o ubiegłorocznym „A Thousand Months LP” francuskiego producenta Kayo.

Ile to już było przypadków znajdowania kompletnie nieznanych wykonawców, którzy po krótkim poznaniu, okazywali się utalentowanymi postaciami? Setki, nawet tysiące takich osób bezproblemowo można odnaleźć we współczesnym świecie. Kayo zalicza się do tego stale rosnącego grona wykonawców. Zamieszkały we francuskim Strasbourgu beatmaker nie jest specjalnie kojarzony nawet w tamtejszym undergroundzie. Szkoda, ponieważ pod pewnymi względami zdecydowanie Francuz zasługuje na większe zainteresowanie ze strony odbiorców, o czym najlepiej przekonują jego wszystkie projekty.

Kayo zajmuje się tworzeniem muzyki od dekady. W początkowym stadium skoncentrował się on na niewielkich przedsięwzięciach, wprowadzających dopiero do pierwszych wydawnictw opatrzonych imieniem tego artysty. Debiutancka produkcja francuskiego beatmakera – „Inner City Bootleg Volume One” – trafiła do obiegu w 2008 roku. Już na tej płycie pokazał się on w roli wielbiciela starych tradycji wyniesionych z jazz-hopu, soulu i jazzu. Po dwóch latach producent dołożył drugą część cyklu z remiksami. Następnie do tych materiałów dołożył on specjalne wydawnictwa – „Tribute To Etta James” oraz „Tribute To Cesaria Evora”. Po hołdach złożonych legendarnym wokalistkom przyszedł czas na drugą część „Inner City Bootleg” oraz pierwsze kolaboracyjne wydawnictwo – „Statu Quo EP” – nagrane wraz z Takezo. W październiku 2013 roku Kayo opublikował kolejny tribute, tym razem skierowany do Gila Scotta Herona, „The Revolution Was Not Televised”. W czerwcu ub.r. Francuz podsumował pierwszą dekadę swojej działalności, wydając kompilację „Evolution”. Następny okres w twórczości beatmakera otwiera „A Thousand Months LP”. Właśnie z tym projektem producent dotarł do większego grona odbiorców niż to miało miejsce z poprzednimi materiałami.

Kayo wydaje A Thousand Months LPW związku z tym, że od premiery płyty minęło już 9 miesięcy, to można spojrzeć na ten projekt z większym dystansem i odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie. Czy rzeczywiście media i słuchacze powinni więcej miejsca poświęcać mało znanym artystom (nawet jak na realia undergroundu) i ich materiałom? Wydawnictwa pokroju „A Thousand Months LP” wystawiają niszowym wykonawcom co najmniej porządne noty i dobitnie przekonują o tym, że warto spojrzeć szerszej i dostrzec niewielkich stosunkowo twórców. Na swoim ostatnim albumie Kayo zaserwował mieszankę soulfulowych i jazz-hopowych brzmień podanych z gracją i dbałością o detale. Wszystkie utwory zebrane na projekcie brzmią spójnie i są ułożone według przejrzystych linii. W przypadku tego materiału należy również powiedzieć o istotnym wpływie gości na końcowy efekt „A Thousand Months LP”. W dobie popularności płyt stricte instrumentalnych coraz częściej zapomina się, że poszczególni producenci potrafią błyskawicznie zyskać na wartości po nagraniu utworów z raperami i wokalistami. Phat Kat, Miles Bonny, The 49ers, Awon, Marina P, Géabé i Jungle Leez pozytywnie wpłynęli na jakość nagrań Kayo. Francuski artysta realizując ścieżki wraz z nimi pokazał się z nowej strony, przekonując o tym, że sprawdza się on także w tej roli. Oprócz ww. postaci na albumie pojawili się też instrumentaliści, beatmakerzy i DJ-e (m.in. Slone, DJ Saligo, DJ Mad Pressure i DJ Q). Spowodowało to wydłużenie procesu twórczego, dzięki czemu powstało wytrawnie przygotowane dzieło, dopieszczone pod różnymi względami i zwracające na siebie uwagę swoją głębią muzycznego smaku.

Projekt dostępny do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa oraz pozostałych serwisów streamingowych (Spotify, Deezer, itd.). „A Thousand Months LP” trafiło do obiegu w postaci cyfrowej i fizycznej (płyty winylowe i kompaktowe). Winyle pojawiły się w sprzedaży dzięki współpracy Kayo z Sergent Records. Listopadowe wydawnictwo promuje kilka singli – „Theme Of A Thousand Months”, „Lady Josephine” i „City Life”. Jeżeli ktokolwiek zdecyduje się spojrzeć szerzej na współczesną niezależną muzykę, to bez kłopotu wychwyci artystów pokroju Kayo. Wystarczy tylko chcieć i znaleźć trochę czasu, aby głębiej sięgnąć po wartościowe płyty.

Tracklista

  1. Theme Of A Thousand Months
  2. Words’N’Language feat. Marina P
  3. Lady Josephine feat. S. Valle
  4. What You Gonna Do feat. Géabé
  5. Strangers feat. DJ Q
  6. City Life feat. Phat Kat
  7. Grandeur feat. Awon
  8. Alone In The Blue Train
  9. Late Night fea.t The 49ers
  10. Tunis Blues Song / Ariana’s Memories
  11. Waheb feat. C. Rieger / P. Barbieri
  12. Go Home feat. Miles Bonny
  13. LOVEmaker feat. Jungle Leez [Bonus track]
  14. Innervisions feat. Slone [Bonus track]

Zapisz