Instrumentalny hip hop w wydaniu A.M. BreakupsaProjekty instrumentalne cieszą się coraz większym zainteresowaniem na świecie. Wśród materiałów napływających z różnych stron globu dominują nagrania łączące elektronikę z szeregiem innych nurtów muzycznych. Wykształcona przed kilkoma laty nisza określana mianem future beats rozwinęła się w szybkim tempie, przyciągając mnóstwo odbiorców, w czym znaczny udziały miał Soundcloud i Bandcamp. W tej chwili niejeden beatmaker przypisany do tej szufladki może pochwalić się sporym zainteresowaniem i sukcesami na polu wydawniczym. Z kolei wykonawcy preferujący instrumentalny hip hop w starym wydaniu nie mają wcale tak dobrze i są niekiedy mocno niedoceniani. Jednym z takich producentów jest przedstawiciel Brooklynu, A.M. Breakups. Nowojorski twórca wypuścił w zeszłym roku dwie wartościowe płyty – „924 Myrtle Avenue” i „Pull Back EP”.

Przez ostatnie kilkanaście lat instrumentalny hip hop ciągle ewoluował. Artyści rozmieszczeni na całej kuli ziemskiej starali się znaleźć najwłaściwsze środki wyrazu, podając przy tym własne sposoby interpretacji tego nurtu muzycznego. Początkowo niezwykle wysoko ceniono twórców starających się wnieść do muzyki nową jakość. Później ustąpili oni miejsca tym, którzy bazując na uprzednio ułożonych wzorcach, przedstawiali własne interpretacje instrumentalne. Beatmakerzy niepoddający się trendom, idący własnymi ścieżkami są na wagę złota, aczkolwiek często ich się pomija, a ich wydawnictwami nie trafiają do szerszego obiegu. Właśnie w tym miejscu wypada wymienić A.M. Breakupsa, szlifującego swój oryginalny styl już od ponad dekady.

Wykonawca pochodzący ze Wschodniego Wybrzeża USA jest dobrze zaznajomiony z nowojorskim undergroundem. Przez lata działalności na scenie hip hopowej poznał on masę różnych artystów, nawiązując z niektórymi bliższe relacje. A.M. Breakups współpracował dotąd z m.in. NASA, Billym Woodsem, Cannibal Ox czy Super Chron Flight Brothers. Natomiast poprzez kolaborację z raperem o pseudonimie Eleven udało się jemu w ramach zespołu 11:00A.M. wydać płytę „Utica Is Burning EP”. Z kolei wśród solowych projektów artysty znalazły się kolejno „Hangover…”, „Versions (Remixes)”, „Clink Pieces EP (A Prelude to The Cant Resurrection)” oraz „The Cant Resurrection”. W ostatnim czasie producent wywodzący się z miasta Utica w stanie Nowy Jork przygotował dwie EP-ki – „924 Myrtle Avenue” i „Pull Back EP”. Oba materiały przyniosły kawał dobrej muzyki.

A.M. Breakups - 924 Myrtle AvenuePremiera pierwszej płyty odbyła się blisko rok temu. Tytuł i charakter wydawnictwa nawiązuje do byłego miejsca, w którym mieszkał producent, znajdującego się nieopodal owianego złą sławą Marcy Housing Projects. Okres spędzony w tej części NYC wywarł silny wpływ na klimat nagrań zawartych na „924 Myrtle Avenue”. A.M. Breakups stworzył posępne, momentami wręcz klaustrofobiczne i nieprzeniknione beaty, powoli sączące się niczym żarówka o niskiej mocy zwisająca z sufitu w dużym pomieszczeniu. Poszczególne podkłady zebrane na tym materiale mogłyby z powodzeniem zostać użyte w realizacji tracków nagranych z raperami. Jednak po kilkukrotnym zapoznaniu się z EP-ką nikt nie powinien mieć pretensji do gospodarza płyty za rezygnację z udziału Emcees. „Just Like You”, „Basic Formula” i „Rumors”, to wystarczająca zachęta do zmierzenia się z pełnym tajemnic światem A.M. Breakupsa.

Wydawnictwo z początku ub.r. trafiło na Bandcampa. „924 Myrtle Avenue” można nabyć w wersji elektronicznej i fizycznej (limitowana edycja kaset znajduje się obecnie na wyczerpaniu). Płyta ukazała się dzięki kolektywowi Reservoir Sound, którego członkiem został bohater tego artykułu.

Tracklista

  1. Just Like You
  2. Basic Formula
  3. Microlastic
  4. Everything
  5. Rumors
  6. Ship & Storm

A.M. Breakups - Pull Back EPNa kolejny materiał amerykańskiego beatmakera nie trzeba było długo czekać. „Pull Back EP” trafiło do obiegu 19 listopada ub.r., co wydaje się idealną datę na premierę wydawnictw tego rodzaju. W porównaniu z uprzednio wypuszczonym projektem, w życiu A.M. Breakupsa zaszły pewne zmiany, które wpłynęły na strukturę całości płyty. Producent zmienił miejsce zamieszkania na bardziej przytulne, położone w innej części Brooklynu lokum, co wydatnie wpłynęło na jego większy komfort pracy. Jak utrzymuje nowojorczyk, listopadowa EP-ka stanowi kontynuację pomysłów rozpoczętych na „924 Myrtle Avenue”, z tym, że ten materiał nie posiada aż tak mrocznego wydźwięku. Beatmaker postarał się o rozwój charakterystycznego i wyjątkowego brzmienia, co rzuca się w oczy, a raczej uszy już po otwierającym nagraniu „Dog & Bird”. „Stay Calm”, „Slipping & Scoring”, „Revenge” tworzą świetną atmosferę na płycie, jednej z lepszych pozycji instrumentalnych z końca 2013 roku.

A.M. Breakups tradycyjnie opublikował płytę na Bandcampie. „Pull Back EP” ukazało się w wersji elektronicznej. Projekt z drugiej połowy ub.r. można pobrać za pośrednictwem BC. Nagrania producenta z Brooklynu bez wątpienia zasługują na szerszy rozgłos, głównie za sprawą swojej wyjątkowości, a raczej odmienności w obecnym świecie zdominowanym przez wszelkie możliwe fuzje elektroniczne. Jeżeli jesteście sympatykami instrumentalnego hip hopu w klasycznym wydaniu, to powinniście bliżej poznać postać artysty związanego z Reservoir Sound.

W marcu ub.r. A.M. Breakups wydał wspólny album z Elucidem, „For Madmen Only”. Recenzja płyty sprzed 10 miesięcy pojawi się wkrótce na łamach serwisu.

Tracklista

  1. Dog & Bird
  2. GD1025
  3. Stay Calm
  4. Your Move
  5. Slipping & Scoring
  6. Droid907 (American Heartache)
  7. Unavailable
  8. Revenge
  9. The Splinter/The Stitch