Jazz Addixx - Tomorrow's YesterdayJeszcze w latach 2008-09 nie ukazywało się tyle nowych płyt na tak dużą skalę. Wraz z upowszechnieniem się nowoczesnych kanałów dystrybucji i postawieniu na Soundcloud oraz Bandcamp, sytuacja diametralnie zmieniła się. Od ponad 6 lat każdego tygodnia wykonawcy z różnych zakątków świata dostarczają mniej-więcej jednakową ilość muzyki, do której wcześniej mieliśmy dostęp co miesiąc. Tak ogromna zmiana na scenie muzycznej przyniosła mnóstwo następstw, z których najważniejszym jest brak możliwości skupienia się na wszystkich współczesnych wydawnictwach. Przez to pełno wartościowych projektów nie trafia do szerszego obiegu, będąc wypychana spoza obiegu przez materiały bardziej medialnych twórców. W trakcie tej zimy pragnę nadrobić zaległości z ostatnich i przedstawić na łamach strony kilka(naście) pominiętych uprzednio płyt sprzed 2-3 lat. Wszystko zaczynamy od jazz-hopowego „Tomorrow’s Yesterday” Jazz Addixx.

Przez amerykański underground przewinęło się setki wykonawców. Przy niezwykle licznej konkurencji nie wszyscy twórcy mogli liczyć na wprost proporcjonalne zainteresowanie swoimi nagraniami do ich jakości. W tej kategorii powinno znaleźć się miejsce dla formacji Jazz Addixx. Amerykańska grupa wywodząca się z Chicago i Sacramento należy przy tym do niszy artystów, których nagrania przez lata były lepiej przyjmowane daleko poza ich rodzinnym krajem. MC Mudd, DJ Ragz (wytrawny turntablista) i Unown nigdy tym specjalnie nie przejmowali się, traktując współpracę z japońskimi wydawcami i pochwały płynące od europejskich słuchaczy w formie sporej nobilitacji.

Początków istnienia formacji należy szukać w działalności kolektywu EOS (Eye of the Storm). Poprzez ten projekt MC Mudd poznał DJ-a Ragza, który zaproponował jemu wspólne tworzenie muzyki. Po okresie spędzonym na nagrywaniu pierwszych utworów, Amerykanie postanowili wypuścić pierwszy materiał. Jazz-hopowa grupa pokazała się z naprawdę dobrej strony w połowie poprzedniej dekady.

W 2005 roku ukazała się debiutancka płyta Jazz Addixx, „Oxygen” (po 10 latach odbyła się premiera winylowej edycji albumu). Wydawnictwo natychmiastowo zachwyciło wielu sympatyków jazz-hopu. Dystrybucja odświeżonej wersji LP – „Oxygen: Refreshed” – objęła zarówno Amerykę Północną (Domination Recordings), jak i Japonię (Goon Trax), co przyczyniło się do odpowiedniej ekspozycji grupy na dwóch dużych rynkach. Późniejsze lata przyniosły kilka pomniejszych projektów zespołu, do których należą „The Intermission Vol. 1-2” i „Soul Expansion”. Kiedy wydawało się, że Jazz Addixx już nie zaprezentuje nowego albumu, to grupa zaskoczyła wydaniem „Tomorrow’s Yesterday”.

Jazz Addixx wydaje Tomorrow's YesterdayWydawnictwo trafiło do obiegu w listopadzie 2013 roku. Przy premierze tego materiału amerykańska grupa zrezygnowała ze współpracy z jakimkolwiek wydawcą, decydując się na wypuszczenie projektu własnym sumptem. W ten sposób Jazz Addixx powróciło do swoich korzeni, ponieważ głównym celem zespołu od początku było nagrywanie muzyki i rozdawanie jej swoim znajomym. Zastosowany model wydawniczy odbił się na rozpowszechnieniu informacji o płycie – jedynie kilka serwisów muzycznych napisało o albumie. Powyższa sytuacja na pewno nie zraziła DJ-a Ragza i spółki, którzy doskonale znają swoje miejsce w szeregu. Zawartość „Tomorrow’s Yesterday” idealnie odnosi się do tytułu tego wydawnictwa. Na produkcji sprzed ponad dwóch lat Jazz Addixx nawiązało do wcześniejszych lat przypadających na „Oxygen”, nie zapominając przy tym o tchnieniu w nagrania współczesnych elementów. W ten sposób otrzymaliśmy projekt balansujący pomiędzy starą, a nieco odświeżoną wersją jazz-hopu.

Długi, blisko 80-minutowy longplay w pełni oddaje klimat undergroundu sprzed lat, co jest jednocześnie największym atutem, jak i zmorą tego wydawnictwa. Postępując według tego klucza formacja nie mogła nastawiać się na zdobycie rzeszy nowych fanów, upatrując w „Tomorrow’s Yesterday” prędzej szanse w dotarciu do słuchaczy, którzy znają ich wcześniejsze dokonania. MC Mudd wraz z Unownem jak najbardziej zachęcają do zapoznania się z tym materiałem. Warstwa liryczna wypada tutaj na porządnym poziomie. Co ciekawe, w każdym utworze pojawiają się scratche i cuty DJ-a Ragza, co stanowi teraz rzadkość we współczesnym rapie.

„Tomorrow’s Yesterday” można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa, Spotify, Deezera i pozostałych serwisów streamingowych. Początkowo album trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej(dostępny do nabycia na BC), zaś następnie Jazz Addixx postarało się o wypuszczenie fizycznego wydania projektu (płyty kompaktowe). Oprócz albumu na Soundcloudzie pojawiły się utwory, które z pewnych względów nie znalazły miejsca na LP – „BreakOut” oraz „No Need to Go”. Trudno przewidzieć, kiedy doczekamy się kolejnego longplaya tej formacji. Jeżeli jednak bohaterowie tego artykułu pokuszą się jeszcze o następne płyty, to wielu sympatyków jazz-hopu (i nie tylko) będzie tym z pewnością usatysfakcjonowana.

Póki co Jazz Addixx opublikowało na początku tego roku kolekcję swoich różnych utworów zebranych na „B​-​Sides the Mixtape”. Natomiast pod koniec 2015 roku DJ Ragz opublikował dobrze brzmiący solowy materiał „Seasoned Bee Shark Steaks”. Wydawnictwo powstało przy udziale m.in. Moka Only, Praverba oraz pozostałych członków JA.

Tracklista

  1. Sunrise
  2. Shouldn’t Have Left You
  3. Very Special
  4. Were Back
  5. Love Song
  6. Ahhh!
  7. Far Out
  8. The Truth
  9. Cause of You
  10. Easy
  11. Love Season
  12. Kamasutra
  13. Lemonade
  14. Signs
  15. The Way to Go
  16. In Da House
  17. Titanic
  18. On My Own
  19. Thank You
  20. Keep Dreaming

Zapisz