John Robinson - Brilliant Soundscapes Vol. 1Koniec roku zwiastuje nie tylko podsumowania i rozliczenie minionych miesięcy w świecie muzycznym, czy też pochodne projekty. W ostatnich tygodniach roku kalendarzowego częściej niż zwykle pojawiają się ekskluzywne materiały autorstwa raperów i beatmakerów lub sygnowane przez strony internetowe i labele miksy, podcasty, czy mixtape’y. Wybitnie kreatywne jednostki potrafią podejść do tematu w zaskakujący sposób, co okazuje się nie lada niespodzianką nawet dla najzagorzalszych fanów ich twórczości. Jeden z najlepiej rozpoznawalnych twórców hip hopowych w undergroundzie, John Robinson, zaprezentował kilka dni temu zupełnie niespodziewaną płytę – „Brilliant Soundscapes Vol. 1”. Członek Scienz Of Life przygotował premierowy producencki materiał, pierwszy w 15-letniej karierze muzycznej wykonawcy.

Wywodzący się z South Bronx w Nowym Jorku artysta, należy do wąskiego grona artystów darzonych nieprzerwanie od wielu lat dużym szacunkiem po obu stronach Atlantyku, Japonii i Australii. Począwszy od wydanej w 1996 roku debiutanckiej 12-stki Scienz Of Life, „Powers Of Nine Ether”/„The Anthem”, John Robinson pomyślnie kontynuuje obraną przez siebie muzyczną drogę. Lil’ Sci łączy w swoich nagraniach różne odmiany i wariacje muzyczne, osiągając przy tym wymierne efekty. Związany w ostatnich latach z Beatvizion, Project Mooncircle i Nao Live, nowojorczyk raz po raz dostarcza ciepło przyjmowane przez opinię publiczną wydawnictwa płytowe. Wystarczy tylko spojrzeć na jego ważniejsze longplaye z ostatnich 3 lat: wyprodukowane przez MF Dooma „Who Is This Man?” (materiał został wydany w Niemczech, USA i Japonii), zrealizowane wraz z J Rawlsem „The 1960’s Jazz Revolution Again”, ubiegłoroczne „International Summers” nagrane wspólnie z Lewisem Parkerem, czy pochodzące z sierpnia b.r. „Robot Robinson” – owoc współpracy z Robertem Kochem. Po licznych płytach i kolaboracjach z kilkoma tuzinami producentów z całego globu, John Robinson postawił kolejny krok w swojej karierze muzycznej, demonstrując umiejętności beatmakerskie na „Brilliant Soundscapes Vol. 1”.

Producenci w roli raperów nie stanowią zaskoczenia na scenie hip hopowej, ale w odwrotnym przypadku, gdy Emcee postanawia zaprezentować swój kunszt beatmakerski, bywa doprawdy różnie. John Robinson wyszedł obronną ręką z tego zadania, dostarczając EP-kę składającą się z 9 w pełni wyprodukowanych przez siebie utworów. Artysta skorzystał jedynie z pomocy klawiszowca Ty Macklina, uzupełniającego „Brilliant Soundscapes Vol. 1” w „Rob Mack I”, „Rob Mack III” & „She’s so Brilliant (Outro)”. Brzmienie poszczególnych tracków na materiale można umieścić gdzieś pomiędzy nowoczesnym hip hopem, a klasycznymi produkcjami spod znaku instrumental hip hop. Instrumentale posiadają niebagatelny klimat, w spójny sposób tworzą całość i rzeczywiście można wszystkie kompozycje potraktować jako muzyczne krajobrazy. Dodatkowym plusem płyty jest utrzymanie proporcji pomiędzy starą szkołą instrumentalnego hip hopu, a futurystycznymi odmianami tego nurtu, co nie wychodzi na dobre wielu artystom.

„Brilliant Soundscapes Vol. 1” znajdziecie na Bandcampie Johna Robinsona. Warto też sięgnąć po pozostałe wydawnictwa muzycznego tego doświadczonego rapera i od niedawna producenta.

Tracklista

  1. Musical Whoa (Intro)
  2. A Light Bulb Moment
  3. 2 Billion
  4. Lovin U
  5. Rob Mack I
  6. The Cover Up
  7. Visions Of
  8. Rob Mack III
  9. She’s So Brilliant (Outro)