From Mambo to Hip-Hop - A South Bronx TaleW latach 70. i 80.tych równie istotną rolę, co pionierzy hip hopu, odgrywały osoby z zewnątrz. W tym miejscu można byłoby wymienić długą listę zasłużonych postaci – fotografów, filmowców, dziennikarzy muzycznych, prezenterów radiowych, wydawców, etc. Skupmy się na dwóch pierwszych grupach, dzięki którym kultura hip hopowa rozpowszechniła się nie tylko w USA, ale także w szybkim tempie dotarła do mieszkańców krajów na całej kuli ziemskiej. Charlie Ahearn, Jamel Shabazz, Martha Cooper, Joe Conzo, Michael Holman i Tony Silver otwierają zestawienie najbardziej zasłużonych twórców dokumentujących pierwsze lata hip hopu. Do nich należy dopisać też Henry’ego Chalfanta. Znakomity fotograf i reżyser odpowiada również za kilka współczesnych projektów, w tym film „From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale”. Dokument z 2006 roku ukazuje rozwój muzyki na Południowym Bronksie.

New York City ma burzliwą historię, co zostało uwiecznione w licznych filmach i książkach. Wielkie Jabłko założono w 1624 roku, ale kształtów znanych dzisiaj zaczęło nabierać dopiero w 1898 roku, kiedy to pięć dzielnic – Brooklyn, Queens, Manhattan, Staten Island i Bronks – połączono w całość. Ostatnia część NYC od początku był multikulturowy. Do lat 30.tych XX wieku najwięcej imigrantów zamieszkujących Bronks pochodziło z Europy (liczną grupę stanowili Polacy). Po okresie prohibicji zamożniejsi rezydenci tej dzielnicy Nowego Jorku zaczęli masowo przeprowadzać do innych części tej aglomeracji. Ruch ten trwał do przełomu lat 50. i 60.tych i spowodował, że na Bronksie zaczęła dominować uboższa klasa robotnicza, skupiająca przeważnie czarnych i Latynosów (głównie Portorykańczyków, ale też Dominikańczyków i Kubańczyków).

W latach 60.tych warunki życia w tym okręgu NYC diametralnie pogorszyły się, w szczególności na Południowym Bronksie. Właśnie tam ogromne części osiedli były niszczone pod budowę luksusowych budynków i fabryk. Sytuacja ta trwała aż do lat 80.tych, kiedy to rozpoczęto powolną odbudowę tej dzielnicy. Wraz ze zmianami demograficznymi i zupełnie innym zagospodarowaniem przestrzennym przyszło też zróżnicowanie kulturowe, które również dotyczyło muzyki. Ewolucja gatunków muzycznych i kultury panującej na Południowym Bronksie stanowiły punkt zaczepienia do nakręcenia „From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale”.

Po zakończeniu II wojny światowej niebywałą wręcz popularność w czwartej co do wielkości dzielnicy NYC osiągnęło mambo. Henry Chalfant wraz ze swoimi kompanami wyjaśnił w dokumencie sprzed dziewięciu lat, w jaki sposób kubański nurt muzyczny przyjął się na nowojorskim gruncie. Jak można domyślić się, kilka dekad temu latynoscy imigranci nieco zmodyfikowali tę muzykę, a następnie rozpoczęli organizowanie imprez spod szyldu mambo na terenie Południowego Bronksu. Za sprawą takich postaci, jak Eddie Palmieri, Ray Barreto i Tito Puente, wieści o tym ruchu rozprzestrzeniły się błyskawicznie. W następnych latach mambo przeistoczyło się w salsę, jeszcze bardziej taneczny i zarażający pozytywną energią styl. Latynoscy muzycy nie tylko grali w klubach, ale także występowali na imprezach ulicznych, co jest świetnym dodatkiem do wszystkich anegdot w „From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale”. Wydaje się to niesamowite, lecz niektórzy z nich, jak Palmieri dawali niesamowite popisy, jednocześnie grając, śpiewając i tańcząc. Wszyscy muzycy z kręgu salsa byli także świadkami powstania na Południowym Bronksie w latach 70.tych hip hopu.

„From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale” gładko przechodzi z historii poświęconych mambo do pierwszych lat kultury hip hopowej. Henry Chalfant był naocznym świadkiem formowania i kształtowania się hip hopu, wykorzystując całą wiedzę nabytą w tamtym okresie przy produkcji tego dokumentu. Całość rozszerzył o liczne wywiady z kluczowymi postaciami odpowiedzialnymi za latynoską część tej kultury. W drugiej połowie godzinnego filmu poznajemy transformację salsy w rap, muzyków grających mambo w DJ’ów odpowiedzialnych za imprezy w klubach i tzw. block parties, zaś tancerzy puente w bboyów i b-girls. DJ Disco Wiz (pierwszy latynoski hip hopowy DJ) czy The Mean Machine (pierwsza latynoska formacja rapowa, która liczyła się na scenie) to tylko część latynoskiego wkładu w hip hop. „From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale” przybliża innych pionierów hip hopowych, ale też zawiera jedno istotne przeinaczenie. W czasie trwania dokumentu niewłaściwie i niewystarczająco wyjaśniono pierwsze lata hip hopu, przez co osoba z zewnątrz może nieopatrznie zrozumieć, że założycielami tego ruchu byli tylko Latynosi. Wystarczyło wspomnieć o pozostałych nacjach, co nie zajęłoby dużo czasu. Pomijając powyższe faux pas dokument wypada w jak najbardziej korzystnym świetle.

Większość osób poznaje hip hop jedynie powierzchownie, co nie należy do żadnego novum. Jeżeli jednak ktokolwiek zechciałby poszerzyć swoje horyzonty i zbadać korzenie kultury hip hopowej, to „From Mambo to Hip-Hop – A South Bronx Tale” jest przeznaczone dla niego. Zresztą nie tylko osoby słabo zaznajomione z tym ruchem mogą sięgnąć po ten dokument, ale też wszyscy pozostali, nawet jeżeli poszczególne osoby „siedzą w temacie” od dawna. Henry Chalfant wraz ze swoimi kompanami uchwycił tematykę narodzin hip hopu (oraz ukazujący mambo i salsę) z zupełnie innej perspektywy, tworząc pouczający i znakomicie przybliżający historię Południowego Bronksu z XX wieku, w którym narodziła się cała ta kultura.

Na koniec artykułu krótka informacja dotycząca pewnego projektu szykowanego od dłuższego czasu przeze mnie. Jeszcze w tym roku Na początku 2016 roku pojawi się na U Call That Love pierwsza część mini-serii publikacji poświęconych filmom o hip hopie. Stay tuned!

Zapisz