Lulek & Magierski - LiściePrzez wszystkie lata ogólnoświatowa scena (około) hip hopowa ulegała ciągłym przeobrażeniom. Widać to nie tylko po zmieniających się trendach, sposobach publikacji i docierania do informacji o muzyce, ale także po sposobu odbierania płyt. Pomimo tego iż w dalszym ciągu część osób nie traktuje na poważnie wydawnictw instrumentalnych, to trzeba przyznać, że w ostatnich 5 latach notowania projektów przypisanych do tej kategorii znacząco zyskały na wartości. Jeszcze wcześniej media i słuchacze doceniali jedynie wybrane płyty instrumentalne a dzisiaj wypada na korzyść twórców z tego kręgu. Lista producentów i wydawców, którzy zyskali na tych zmianach jest długa i szeroka. Nawet niszowe materiały, niekiedy promowane głównie w obrębie jednego kraju, pod tym względem przedstawiają się okazale. Na potwierdzenie powyższych słów wystarczy przywołać wspólny album polskich beatmakerów – Lulka i Magierskiego – zatytułowany „Liście”.

Wrocławscy artyści walnie przyczynili się do rozwoju kultury hip hopowej w kraju. Wiele osób powinno kojarzyć hasło Wrocław 71, który przewija się w środowisku rapowym już od kilkunastu lat. Właśnie stamtąd wywodzą się bohaterowie niniejszego artykułu. Łukasz Lulek i Tomasz Janiszewski są zasłużonymi postaciami w polskim środowisku hip hopowym, co nie powinno podlegać żadnej dyskusji. Polscy twórcy zapisali na swoich kontach pokaźną liczbę różnego rodzaju produkcji, które na przestrzeni blisko dwóch dekad trafiły na szereg wydawnictw.

Pierwszy z nich nagrywa muzykę od końca lat 90.tych. W dotychczasowej działalności wrocławianin występował pod kilkoma pseudonimami (oprócz imienia i nazwiska jego nagrania podpisywano jako Lu i Lulek). Już w 2000 roku wraz z Magierskim wyprodukował kompilację „2071”, stanowiącą przegląd ówczesnej wrocławskiej sceny rapowej. Na początku tego stulecia wraz z Roszją współtworzył on kultowy w wybranych kręgach zespół Sfond Sqnksa. Jedyny album grupy – „Obawa Przed Potem” – kilka lat temu ukazał się po raz pierwszy na winylu. W dalszych latach Lulek rozwijał się muzycznie, czego efektem były następne płyty. Solowe „Night Moves” oraz wspólny projekt z Roszją, „Przez Ścianę”, są mile wspominane przez sympatyków niesztampowego polskiego rapu. Ponadto producent podejmował się współpracy z innymi wykonawcami, nie tylko hip hopowymi. Wśród nich warto wymienić Skalpel, Ostrego, kIRk, Vojto Monteurę, Variete, Kasta Squad, Tymona, Kut-O, Metro, Elektronez i White House.

Współzałożycielem ostatniego projektu z powyższej listy jest akurat Magiera. Wraz z L.A. stworzyli oni doskonały duet. Wrocławscy twórcy w szybkim tempie stali się wiodącą grupą producencką w kraju. Seria wydanych przez nich kompilacji („Kodex 1-5” uzupełnione przez jeden suplement i podsumowanie trylogii) znalazła pełno odbiorców. Beatmakerzy nagrywali utwory z czołówką polskiej sceny hip hopowej, dodatkowo produkując również utwory na płytach szeregu wykonawców. W ostatnich latach wyprodukowali oni także składankę „Poeci” oraz płytę Pei, „Książe Aka. Slumilioner”. Nie można też zapominać o pozostałych dokonaniach Magierskiego. Jego dyskografia obejmuje choćby wspólny materiał z Tymonem i Małym72, „Oddycham Smogiem”. Magiera, podobnie jak Lulek, stale poszerza swoje muzyczne horyzonty. „Liście” stanowi doskonały dowód na sięganie przez tych producentów po nowe brzmienia i inspiracje.

Lulek i Magierski wydają projekt Liście

fot. Tomasz Porębski

Płyta trafiła do obiegu w połowie kwietnia. Wrocławianie przy wydaniu tego materiału postawili na dobrze kojarzoną wytwórnię płytową Queen Size Records, która stanowi sprawdzoną i pewną markę w branży. Przy nagrywaniu projektu Magierski i Lulek zwrócili się w stronę kilku muzyków, szukając rozwiązań na bardziej organiczne i akustyczne brzmienie swoich nagrań. Za każdym razem tzw. żywe instrumenty nadają kolorytu utworom hip hopowym. Identycznie stało się w przypadku albumu Liści. Dzięki pracy włożonej przez gospodarzy materiału oraz ww. gości (Radek „Bond” Bednarz, Grzegorz Dąbrowski, Olgierd Dokalski i Mały72), odpowiadających za akustyczną stronę longplaya, „Liście” długimi momentami brzmi ponadprzeciętnie. Na ostateczny kształt albumu wpłynęła nie tylko obecność instrumentalistów. Magierski wraz z Lulkiem popisali się umiejętnym łączeniem klasycznej szkoły hip hopowej ze smukłą elektroniką. Selekcja sampli, przygotowanie zaplecza i więcej niż tylko poprawne poruszanie się pomiędzy różnymi klimatami muzycznymi powoduje, że mamy do czynienia z pełnokrwistym instrumentalnym albumem. Oczywiście, nad pewnymi nagraniami można było bardziej popracować (kłania się tutaj „Yearning” i „Kick”), aczkolwiek nie można tutaj mówić o wybieraniu dróg na skróty przez polskich artystów i dostarczania niedopracowanego produktu. W końcu sztuką jest stworzenie płyty rozpościerającej się od korzennego hip hopu po brzmienia orientalne, która stanowi więcej niż zwykły beat tape. Należy też podkreślić fakt, że muzyczna ewolucja wrocławian jest ze wszech miar godna podziwu, co wystawia im bardzo dobre świadectwo.

„Liście” udostępniono do odsłuchu na Bandcampie i Soundcloudzie. Wydawnictwo ukazało się w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe). Praktycznie cały nakład winyli już wyprzedano; ostatnie sztuki albumu dostępne do nabycia w wybranych sklepach muzycznych. Wydawnictwo promują dwa zamykające projekt utwory – „Kick” i „On The Trail”. Lulek i Magierski odpowiadają za wydanie udanego materiału, który spokojnie poradziłby sobie również zagranicą. Jedna z lepszych instrumentalnych tegorocznych płyt.

Tracklista

  1. Płanetnik
  2. In The Woods (bas: Radek „Bond” Bednarz)
  3. Immersion (trąbka: Olgierd Dokalski; flet i cytra: Grzegorz Dąbrowski)
  4. Collapse
  5. The Womb
  6. Yearning
  7. Blooming (Dla Syna) (gitara: Mały72)
  8. Kick (skrzypce: Grzegorz Dąbrowski)
  9. On The Trail (flet i skrzypce: Grzegorz Dąbrowski)

Zapisz