K-Def - Night ShiftJak nietrudno zauważyć, działalność strony nie polega wyłącznie na publikowaniu informacji o współczesnych wydawnictwach muzycznych. Zawsze podkreślam, iż istotnymi elementami serwisu są tematy związane z historią kultury hip hopowej. Z drugiej strony, hip hopowi puryści na pewno znajdą też coś dla siebie przy artykułach o albumach wydawanych obecnie, ale czerpiących garściami z lat 90.tych XX wieku, czy nawet old schoolu. Zawsze przy wpisach dotyczących takich projektów, podkreślam korzenny charakter zawarty na poszczególnych płytach pojawiających się na U Call That Love. Ostatnimi czasy trafiło na stronę kilka tego typu wydawnictw – „Sidewalk Science” Beneficence’a, „Gigantic, Vol. 1” Small Professora, „Neva Done” Grap Luvy, „Talkin’ All That Jazz” Superstar Quamallaha, Izznyce’a & DeQawna. Z kolei teraz przyszła kolej na nowe LP producenta K-Defa, „Night Shift”.

Undergroundowe labele podpisują kontrakty płytowe nie tylko z newcomerami i młodymi-zdolnymi artystami. Dzięki wydatnej pomocy pewnych oficyn wydawniczych, młodsi słuchacze poznają także postaci z lat 90.tych, przez lata pozostające na dalszym planie. Redefinition Records skupia oprócz Damu the Fudgemunka, osoby kojarzone z klasyczną formą hip hopu – Rob-O, Kev Browna, Grap Luvę i K-Defa. Ostatni z tego grona wykonawców, po chudych latach przeżywa jeden z najlepszych okresów w swojej karierze muzycznej.

Wywodzący się z New Jersey twórca hip hopowy pokazał się z jak najlepszej strony – od strony producenckiej i wykonawczej – przy pracy nad albumem Lords of the Underground, „Here Come the Lords”. Kilkanaście lat temu współpracował z plejadą znamienitych przedstawicieli rapu – Positive’em K, Monie Love, Intelligent Hoodlumem, Ghostface’em Killah, Puff Daddym (choć jego znakomitość jest mocno naciągana). K-Def współtworzył także formację Real Live i utrzymywał bliskie kontakty ze śmietanką towarzyską NYC/The Brick City sprzed kilkunastu lat. Jednak nigdy nie zgarnął należnych mu zaszczytów, podzielając podobny los jaki spotkał Salaama Remiego, czy Spencera Bellamy’ego. W ostatnich latach ponownie producent zaczął pojawiać się tu i ówdzie, aczkolwiek prawdziwy wzrost zainteresowania jego osobą nastąpił w ub.r. za sprawą świetnych wydawnictw artysty. W 2011 roku ukazały się świetnie przyjęte przez recenzentów i opinię publiczną „For Def’s Sake” 7″, „Year Of The Hip Hop” 10″, „Da Supa Heath” 7″ i kompilacja „The Most Underrated”. Amerykanin udany rok zakończył wypuszczeniem w grudniu instrumentalnego projektu „Night Shift”.

Redefinition Records wydało płytę amerykańskiego twórcy 13 grudnia 2011 roku. Pod względem technicznym projekt oscyluje gdzieś pomiędzy EP-ką, a longplayem. Owszem, niektóre utwory mogłyby być bardziej rozbudowane, jednak nie wpływa to zupełnie na odbiór projektu. „Night Shift” jest niemal w pełni instrumentalnym wydawnictwem, jedynie dwa wokalne nagrania trafiły na LP. W „Escapizm” Rob-O precyzuje niniejsze określenie i spokojnie wprowadza do świata K-Defa. Natomiast w najbardziej dynamicznym utworze na tym materiale, „Night Owls”, Raw Poetic serwuje old schoolowy styl, idealnie pasujący do tego coveru. Właśnie nowe aranżacje znanych kompozycji na tym wydawnictwie robią duże wrażenie. Produkcję gospodarza płyty można postawić za wzór dla mnóstwa dzisiejszych beatmakerów. „Night Shift” – kawał solidnej muzyki nie tylko dla nocnych marków.

Ostatnia produkcja artysty rodem z New Jersey znajduje się na Bandcampie. Przy pomyślnych wiatrach, K-Def powinien w przeciągu następnych miesięcy zaprezentować nowe wydawnictwa, z czego pewnie część ponownie przypadnie na perełki z katalogu rare & unreleased.

Tracklista

  1. Escapizm feat. Rob O
  2. Driving
  3. Supa Heath
  4. From Da Brain
  5. Night Owls feat. Raw Poetic
  6. Indian Juice
  7. Sparkle
  8. Slow Two Step
  9. For Defs Sake
  10. Birds Flying High
  11. Times Change
  12. High Stakes