CunninLynguists - Rose Azura NjanoWe wstępie do niniejszego artykułu korzystamy z wehikułu czasu, przenosząc się do początku tego stulecia, aby pokrótce opisać dawne uwarunkowania panujące w amerykańskim undergroundzie. W latach 2001-2002 roku walka o słuchaczy i pozycję w drugim obiegu rapu trwała w najlepsze. W tamtym okresie najwięcej miejsca poświęcano postaciom związanym z Definitive Jux, Anticonem, Stones Throw Records, Rhymesayers i Fat Beats, a także pojedynczymi twórcami z pozostałych oficyn wydawniczych. W mediach oraz wśród słuchaczy dyskutowano o wykonawcach pokroju El-P, Immortal Technique’a, Madliba, J Dilli, J-Live’a, Blackalicious, Atmosphere, Taliba Kweliego, Mr. Lifa, Non Phixion czy RJD2. Oczywiście pomiędzy nimi pojawiali się artyści z innych wytwórni, ale nie zawsze udawało im się przyciągnąć zainteresowanie większego spektrum słuchaczy. Pod koniec 2001 roku nieznana wcześniej formacja CunninLynguists niepostrzeżenie wydała debiutancki album „Will Rap For Food”. Po 16 latach amerykańska grupa posiada kultowy status. W październiku trafił do obiegu najnowszy album zespołu, „Rose Azura Njano”.

Położone w Kentucky Lexington nigdy nie należało do silnych okręgów hip hopowych. Na palcach jednej ręki można policzyć wykonawców, którzy wybili się stamtąd. Pomimo mało sprzyjającego otoczenia CunninLynguists udało się ze swoją muzyką daleko poza rodzimy stan. W czym należy upatrywać źródeł sukcesu amerykańskiej formacji? Odpowiedź na zadane pytanie można zawrzeć w trzech słowach: styl, konsekwencja i produktywność.

Już na premierowym „Will Rap For Food” wszyscy słuchacze poznali charakterystyczną formę muzyczną przygotowaną przez zespół. Kno (na stałe przeniósł się do Lexington w 2004 roku) pieczołowicie tworzył każdy beat, drobiazgowo dobierając sample, nie stroniąc od dźwięków pianina, cymbałów czy syntezatorów w swoich podkładach. Oprócz urozmaiconego brzmienia kompozycje CunninLynguists odznaczają się podniosłym charakterem. W ten sposób powstałe środowisko stanowi doskonały punkt zaczepienia do dodania treściwej warstwy lirycznej. Deacon The Villain i Natti (wspomagani wcześniej przez Mr SOS-a) nie mają z tym najmniejszego problemu. Nagrania grupy dotykają różnej tematyki. Formacja nie stroni zarówno od spraw społecznych i politycznych, jak i kwestii związanych ze zwykłą codziennością każdego człowieka, nie brakuje również odwołań do sceny hip hopowej i historii.

Konsekwencja w działaniu i produktywność są kolejnymi wyróżnikami tria. Dyskografia CunninLynguists obejmująca ponad 10 longplayów, EP-ek i mixtape’ów nie zawiera ani jednej słabej czy przeciętnej pozycji. Bez wątpienia robi to wrażenie, w końcu mówimy o zespole nieprzerwanie działającym od blisko 20 lat. Amerykanie ani razu nie wybrali drogi na skróty i nie posiłkowali się półśrodkami, co w porównaniu do ich kolegów po fachu nie jest wcale takim częstym zjawiskiem. Dzięki temu „A Piece of Strange”, „Dirty Acres” czy „Oneirology” nieprzypadkowo powszechnie są uznawane za klasyczne płyty.

Po wydaniu w 2014 roku szczególnego albumu „Strange Journey Volume Three” (pierwszy w historii projekt rapowy powstały w pełni przy udziale fanów) członkowie CunninLynguists skupili się głównie na solowej aktywności w branży. W ramach działalności formacji ukazał się jeszcze wspólny materiał nagrany z The Grouchem i Elighem, „The WinterFire”. Najwięcej planów wydawniczych zrealizował Kno. W ub.r. trafił do sprzedaży jego solowy dwupłytowy album „Bones”, będący dalszą częścią opowieści zawartych na „Death Is Silent”. Oprócz tego beatmaker wyprodukował EP-kę Sadistika, „Phantom Limbs”. Deacon The Villain dorzucił do swojego dorobku „Peace Or Power” – koncepcyjny album, doceniony przez znawców gatunku. Ponadto artysta opublikował instrumentalne „Instrumentals One”. W tym czasie Natti odpoczywał od pracy studyjnej, pozostając przy wydanym w 2013 roku „Still Motion”. Po tym okresie CunninLynguists zebrali pokaźny materiał do przemyśleń, który posłużył za punkt wyjściowy do stworzenia „Rose Azura Njano”. Ponownie formacja z Kentucky nie zawiodła.

CunninLynguists wydaje Rose Azura NjanoPierwsze przesłanki zwiastujące premierę albumu pojawiły się w maju. Wtedy to grupa z Kentucky opublikowała „The Rose EP”. Początkowo krótka EP-ka zawierająca 3 nowe utwory – „Red, White & Blues”, „Riot!” i „Violet (The Upper Room)” – nie była reklamowana w formie wprowadzenia do pełnego longplaya CunninLynguists. Jednak po drugim niemal bliźniaczym materiale, „The Azura EP”, wypuszczonym w połowie minionego lata, można było ułożyć to w całość. Druga EP-ka również zawierała 3 nowe nagrania – „Violet (The Upper Room)”, „Gone” oraz „Violet (The Upper Room)”. Na potwierdzenie przypuszczeń dotyczących nowego wydawnictwa zespołu należało poczekać do września. Po oficjalnej informacji stało się jasne, że trio przygotowało następną kreatywną płytę.

Tytuł albumu odnosi się do fikcyjnej osoby stworzonej na potrzeby longplaya. „Rose Azura Njano” opowiada historie o losach, turbulencjach i umiejscowieniu czarnej muzyki w Stanach Zjednoczonych. Bohaterka płyty jest upersonifikowaniem i synestezją wszystkich cech przypisywanych wszystkim gatunkom muzycznym w USA silnie związanym z czarną społecznością. Rose także cierpi na chromestezję, objawiającą się zdolnością do słyszenia barw, wychodzących od kolorów podstawowych – czerwonego, niebieskiego i żółtego. Wszystko to wydaje się enigmatyczne, ale przy tym zagmatwane i niepoukładane. Wszelkie wątpliwości dotyczące jakości LP zostają rozwiane już po pierwszym przesłuchaniu projektu. CunninLynguists nic nie stracili z rozpoznawanego i charakterystycznego stylu. Kno produkuje podkłady z dużą wiedzą muzyczną. Producent umiejętnie korzysta z psychodelicznego rocka i progresywnego folku, a w jego kompozycjach czuć dojrzałość. Deacon The Villain i Natti spokojnie poradzili sobie z niesztampowymi beatami. Obaj raperzy wścielili się w role narratorów, opowiadających świat widziany oczami tytułowej Rose. Obserwacje i storytellingi podane na „Rose Azura Njano” nie są jednoznaczne i proste do rozwikłania. Trzeba nad nimi posiedzieć i poświęcić trochę więcej czasu, co nierozłącznie wiąże się z nagraniami CunninLynguists. „Any Way The Wind Blows”, „Hustlers”, „Earth To Venus (Tiny Orange Star)” i „Riot!” należą do najlepszych momentów na płycie. Z kolei prawdziwą wisienką truskawką na torcie są łączone utwory „Mr. Morganfield & Ms. Waters (A-Side)” i „Jimi & Andre (B-Side)”, w których grupa pokazuje w pełni swój kunszt.

Po „Rose Azura Njano” można sięgnąć na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych serwisach streamingowych. Wydawnictwo ukazało się w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe). Głównym singlem promocyjnym wybrano „Oh Honey” z udziałem Farah Elle. W połączeniu ze wcześniej wypuszczonymi EP-kami – „The Azura” oraz „The Azura” – otrzymaliśmy sporą dawkę utworów pomagających w rozpowszechnieniu tego materiału. CunninLynguists kolejny raz dostarczyli klasową płytę. Co niemniej istotne, po Kno i spółce w ogóle nie widać wypalenia artystycznego, co powinno przełożyć się na równie udane przyszłe wydawnictwa amerykańskiej formacji.

Kup „Rose Azura Njano” na Preorder.pl

Tracklista

  1. Red, White & Blues feat. Jason Coffey
  2. Riot!
  3. Red Bird
  4. Violet (The Upper Room)
  5. Gone feat. Trizz
  6. Any Way The Wind Blows
  7. Mr. Morganfield & Ms. Waters (A-Side)
  8. Jimi & Andre (B-Side)
  9. Hustlers
  10. Oh Honey feat. Farah Elle
  11. No Universe Without Harmony
  12. Earth To Venus (Tiny Orange Star)