Ostatnie nabytki płytowe #9Od zeszłego roku w miarę systematycznie pojawia się w serwisie rubryka „Ostatnie nabytki płytowe”. W tej kategorii ukazują się artykuły o wybranych wydawnictwach, które powiększyły nasze kolekcje w ostatnim czasie. W każdej odsłonie serii przedstawiam łącznie 4 płyty, z czego pierwsze dwie należą do zapraszanych przeze mnie gości, zaś kolejne dwie znajdują się na moich półkach. Po przedstawieniu w poprzednim wydaniu tego działu albumów Roya Orbisona, Duke’a Ellingtona, Guru i Vast Aire’a, przyszła kolej na następną paczkę z wydawnictwami z różnych epok. W dzisiejszej edycji tej serii pomaga mi Cooler King, odpowiadający za przedstawienie pierwszych dwóch produkcji.

Klasyk – to określenie, które często przewija się przy charakterystyce płyt. Niestety w dzisiejszych czasach, jego zbyt częste wykorzystanie-także w przypadku nowych artystów, często pozbawionych odpowiedniej jakości- w dużym stopniu zdewaluowało to pojęcie. Zapewniam jednak, że w przypadku poniższych albumów, które udało mi się szczęśliwie nabyć, takie określenie jest w pełni uprawnione i namaszczam je z podniesioną przyłbicą.

Johnny Pate - OutrageousJohnny Pate„Outrageous” CD (Dusty Groove, 1970)

Zapewne część z Was kojarzy tego multiinstrumentalistę ze współpracy z takimi tuzami czarnej muzyki, jak Curtis Mayfield czy The Impressionists, a nawet z… Bee Gees. Jednak, gdy przywołam legendarne filmy z gatunku blaxploitation, takie jak „Shaft” lub „Brother On The Run”, to obraz artysty staje się wyraźniejszy. Muzyki filmowej było więcej, przywołałem tylko te najbardziej znane. Na swój album „Outrageous” Johnny Pate skompletował świetny big-band, który w połączeniu wydał na świat absolutnie znakomite nagrania. Sam Pate napisał, wyprodukował i zajął się aranżacją wydawnictwa. Płyty migrującej gdzieś na styku jazzu, soulu i bluesa. Nie obce są tu gitarowe riffy, flet, a nawet elementy muzyki latynoskiej, podsumowującej dzieło. 10 kawałków, gdzie każdy posiada swoją historię, jednak efekt synergii sprawia, że całość wypada naprawdę zaskakująco i znakomicie.

Tracklista

  1. Outrageous
  2. Constant Wind
  3. That Ain’t Too Cool
  4. Frustrating Disappointment
  5. Bound To Happen
  6. No Hang-Ups
  7. Patience
  8. You’re Starting Too Fast
  9. Totally Unexpected
  10. Sangria

Donald Byrd Band & Voices - A New PerspectiveDonald Byrd„A New Perspectives” CD (Blue Note Records, 1963)

Byrd to mój top wśród trębaczy. „A New Perspectives” z 1963 roku, to jedna z klasycznych płyt Blue Note Records, choć w latach 60.tych chyba większość albumów, które wyszły spod pazuchy legendarnej wytwórni zasługuje na takie miano. Album utrzymany w popularnej wówczas konwencji hard-bop z elementami gospel. Nacechowany duchowością i mistycyzmem, zawierający swego rodzaju pieśni-hymny, co ponoć było celem samego artysty. Pomogli mu w tym Herbie Hancock, saksofonista Hank Mobley czy też gitarzysta Kenny Burrell. Świetne połączenie jazzu z elementami gospel. Ponadczasowy, znakomity album, który towarzyszy nam długo po jego wysłuchaniu.

Tracklista

  1. Elijah (Byrd)
  2. Beast of Burden (Byrd)
  3. Cristo Redentor (Duke Pearson)
  4. The Black Disciple (Byrd)
  5. Chant (Pearson)

Czytaj więcej…