Pacewon & Mr. Green - The Only Number That Matters is WonWszyscy już zdążyli się przyzwyczaić do tego, iż po sezonie letnim, w branży muzycznej dzieje się nad wyraz wiele. Większość uwagi przypada na liczne nowości płytowe przypadające na wczesną i późną jesień. Od liczby wartościowych wydawnictw muzycznych może zakręcić się w głowie. Wystarczy tylko spojrzeć na bieżący miesiąc i na wydane dotychczas materiały. „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them” Blu & Exile’a, „Home Is Where The Art Is” Substantiala, „EnterMission” The Black Opery, „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana, „Mourning In America and Dreaming In Color” Brothera Aliego, „12 Bit Blues” Kid Koali, „Dusty Rainbow From The Dark” Wax Tailora – jest w czym wybierać, nieprawdaż? Niemniej istotny wrześniowy projekt stanowi „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena. Długi oczekiwany drugi longplay duetu w końcu ujrzał światło dzienne.

2008 rok został uznany przez wielu dziennikarzy muzyczny za przeciętny w branży hip hopowej. Cztery lata temu narzekano głównie na niską wartość artystyczną najbardziej oczekiwanych tytułów oraz obietnice bez pokrycia niejednego twórcy. Jednak trafili się też wykonawcy, na których niespecjalnie najpierw stawiano, a pomimo tego, właśnie to oni mogli wypić dużą baryłkę miodu za swoje osiągnięcia w tamtym okresie. Pacewon & Mr. Green przodowali wszystkim tym artystom za sprawą fantastycznego albumu „The Only Color That Matters Is Green”, do którego obecnie mnóstwo osób chętnie wraca. Pierwszy z nich, to doświadczony Emcee prosto z New Jersey, odpowiedzialny za powstanie kolektywu The Outsidaz. Z kolei drugi, przedstawiciel Philly, należy do wąskiego grona beatmakerów hołubiących starą szkołą przygotowywania podkładów muzycznych, o szerokiej wiedzy na temat samplingu. Utwory takie, jak „Children Sing”, „Who I Am”, „Hip-Hop”, „Four Quarters”, szybko dorobiły się miana kultowych nagrań. Nic więc dziwnego, iż oczekiwania słuchaczy znacznie wzrosły względem ich drugiego wspólnego wydawnictwa. Niezależny duet od 3 lat wypuszczał raz po raz pojedyncze nagrania, powstały do nich teledyski, ale premiera „The Only Number That Matters is Won” była niestety wielokrotnie przekładana. W końcu, kilka miesięcy temu ich spore grono sympatyków odetchnęło z ulgą, gdy zapewniono, że follow up do produkcji sprzed 4 lat ukaże się wreszcie 4 września b.r.

The Only Number That Matters is Won grum albumem Mr. Greena i PacewonaArtyści nie zamierzali współpracować z żadną większą wytwórnią płytową, ponownie stawiając na wydanie materiału w prowadzonym przez siebie Raw Poetix Records. Konstrukcja drugiego albumu duetu nie odbiega zbytnio od ich wcześniejszego wydawnictwa. [pullquote]Jedyną zauważalną różnicą są gościnne występy innych postaci, wśród których spotkamy zarówno nowe twarze na scenie, jak i prawdziwe tuzy branży muzycznej. [/pullquote]W tym pierwszym koszyku znaleźli się Lawrence Arnell, Elephant Pelican, Rival & Burnt MD, natomiast w drugim Masta Ace, Snoop Dogg & Lee Scratch Perry (!). Pod wieloma względami Pacewon należy teraz do czołówki raperów. Zasób słownictwa, wyszlifowane flow, umiejętne dobieranie tematyki utworów zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. Pochodzący z Brick City wykonawca sprawnie porusza się pomiędzy opowieściami o narkotykach i alkoholu, niekończącej się brutalności policji, oddaje hołd wielkim twórcom hip hopowym. W ten sposób „The Only Number That Matters is Won” swobodnie powinno znaleźć odbiorców w różnych grupach wiekowych. Natomiast Mr. Green to klasa sama w sobie. Beatmaker w dalszym ciągu ewoluuje, a jego rozwiązania muzyczne oraz sampling budzą podziw. Instrumentale do „Ever Since”, „My God”, czy „My Song”, na długo pozostają w głowie słuchacza. Wygląda na to, iż przy łucie szczęścia tegoroczne LP artystów powinno również uzyskać dziesiątki pozytywnych recenzji.

Amerykański duet wydał swój drugi album w wersji elektronicznej i fizycznej (płyta CD). W przypadku tegorocznego projektu Pacewona & Mr. Greena próżno szukać w sieci internetowej artykułów na jego temat (podobnie to wyglądało z ich pierwszą płytą). Jednak nie przeszkadza to artystom w dotarciu do słuchaczy, w czym duża zasługa licznych teledysków promujących LP. jak dotychczas powstały klipy do „Ever Since”, „Liquor & Drugs”, „My God”, „My Song” oraz „Lock Me Up”. Część z tych nagrań video zamieszczam poniżej, zaś wszystkie można znaleźć na kanale Mr Greena na YouTube.

Tracklista

  1. Ever Since
  2. Liquor & Drugs
  3. Big Screen
  4. Something To Say feat. Masta Ace
  5. Real Life
  6. We Do This
  7. Be Mine feat. Lee Scratch Perry & Elephant Pelican
  8. My God
  9. Fresh Air
  10. Champagne
  11. My Song feat. Rival
  12. Insecure
  13. Slow feat. Lawrence Arnell
  14. Lock Me Up feat. Snoop Dogg & Burnt MD