Has-Lo - In Case I Don't Make ItW dzisiejszym świecie muzycznym dominują albumy zawierające mnóstwo gościnnych udziałów innych artystów. Standardem pozostaje zapraszanie na płytę różnych raperów i producentów, pomagających w powstaniu pełnego materiału na dane wydawnictwo. Oprócz tego, a raczej przede wszystkim, goście wpływają na wzrost zainteresowania opinii publicznej poszczególną produkcją, a co za tym idzie, większe wpływy z tytułu sprzedaży albumu. W zalewie bliźniaczo podobnych do siebie longplayów, warto poświęcić uwagę na twórców przygotowujących solowe krążki w pojedynkę, nie wspomagając się znanymi postaciami z branży muzycznej. Do takich osób należy Emcee/producent pochodzący z Filadelfii, Has-Lo. 29 marca b.r. nakładem Mello Music Group ukazał się jego w pełni stworzony samodzielnie solowy materiał „In Case I Don’t Make It”.

Biografia Has-Lo nie odbiega od mnóstwa podobnych życiorysów innych twórców muzycznych. Wywodzący się z Pensylwanii artysta początkowo skupił się na mozolnym budowaniu pozycji na lokalnej scenie hip hopowej, w czym pomogło mu uczestniczenie w konkursie 2007 MTVU Best Music on Campus. Osiągnięty w tym projekcie sukces, w którym dotarł do finałowej 5-tki, pozwolił jemu na rozwinięcie skrzydeł. Debiutancka płyta Has-Lo, wydany własnym sumptem materiał „F*ck Has Day”, ukazał słuchaczom postać artysty inspirującego się dokonaniami RZY z Wu-Tang Clanu. Kolejna płyta,  EP-ka „Small Metal Objects”, podkreśliła styl muzyczny tego rapera i producenta w jednej osobie. Następnie przyszła krótka współpraca z labelem Kevina Nottinghama, HipNOTT Records, przez co coraz więcej odbiorców zaczęła interesować się jego działalnością. Dzięki pomocy ze strony poważanego serwisu internetowego Bloggerhouse, w drugiej połowie 2010 roku poznał przedstawicieli Mello Music Group. W dość szybkim czasie Has-Lo podpisał kontrakt płytowy z tą oficyną wydawniczą i rozpoczął prace nad pełnoprawnym debiutem na rynku fonograficznym, albumem „In Case I Don’t Make It”.

Pierwszy projekt artysty rodem z Philly sygnowany przez Mello Music Group trafił do sprzedaży już wczesną wiosną tego roku. „In Case I Don’t Make It” zawiera 16 tracków (w tym jeden remix autorstwa Oddiseego), za powstanie których jest odpowiedzialny Has-Lo. Zajął się on zarówno produkcją wszystkich utworów, jak i warstwą liryczną znajdującą się na tym materiale. Nowy członek MMG wciąga słuchaczy do swojego świata – mrocznego, posępnego, ponurego. Klimat materiału tworzą nastrojowe, spokojne i spójne instrumentale, wyznaczające kierunek, w jakim podąża Has-Lo. Równie dobrze artysta wywiązuje się z roli rapera, a raczej narratora swoich opowieści, nadzwyczaj melancholijnych storytellingów.

Płyta doczekała się teledysku stworzonego do otwierającego materiał utworu „Utero”. Singiel w wiarygodny sposób oddaje klimat i nastrój całego projektu.

„In Case I Don’t Make It” zostało udostępnione do darmowego odsłuchu – podobnie jak zresztą każdy inny projekt wydany przez Mello Music Group – na Bandcampie. W tym miejscu możecie nabyć album w wersji digital, natomiast po płytę CD można sięgnąć za pośrednictwem wielu sklepów internetowych.

Tracklista

  1. Utero
  2. Build Jewelz
  3. Everything Is
  4. Fiber Optics
  5. Kinetic Energy
  6. Limit
  7. Untitled #1 (Hold On)
  8. Sub-Ether
  9. Forgotten Styles
  10. Untitled #2 (Conception To Procession)
  11. Storm Clouds
  12. Years Later
  13. Subliminal Oppression
  14. Limbo (Interlude)
  15. In Case I Don’t Make It
  16. Everything Is (Oddisee Remix)