Premiery plytowe - 16 października 2012W październiku amerykański przemysł muzyczny nieco zwolnił, umożliwiając niejako bliższe zapoznanie się słuchaczom z materiałami artystów pochodzących spoza tego kraju. Ponadto, cztery miesiące temu odbyły się premiery płyt kilku europejskich twórców posiadających licznych sympatyków na całym świecie. Wszystko to złożyło się na iście międzynarodową obsadę artystów w kolejnej odsłonie nowości na rynku fonograficznym. 16 października 2012 roku trafiły do sprzedaży nowe albumy pochodzącego z Sankt Petersburga, a dzielącego obecnie życie pomiędzy Londynem, Berlinem i trasami koncertowymi DJ’a Vadima, londyńskiego duetu The Herbaliser, florydzkiej grupy Epidemic (przy wsparciu Jessego Jamesa z Luksemburga) i rozprzestrzenionej po kilku amerykańskich miastach formacji Child Actor.

The Herbaliser„There Were Seven” (Department H)

Brytyjska wytwórnia płytowa Ninja Tune przyczyniła się do rozwoju karier muzycznych wielu twórców z kręgów około hip hopowych i elektronicznych. The Herbaliser należało niegdyś do najbardziej rozpoznawanych formacji związanych z tą formacją wydawniczą. Od kilku lat duet artystów współpracuje z innymi wydawcami, zaś ostatnia ich płyta ukazała się pod skrzydłami założonego przez nich labelu, Department H. „There Were Seven” przykuło uwagę głównie wieloletnich sympatyków twórczości Brytyjczyków, aczkolwiek wydawnictwo znalazło też uznanie w oczach nowych słuchaczy. Jake Wherry & Ollie Teeba przygotowali 16 tracków, opartych o funkowe sample i brzmienia elektroniczne. Nie wszystkie rozwiązania zaproponowane przez duet od razu przypadną do gustu odbiorców (szczególnie to dotyczy utworu „Welcome to Extravagance”), jednak nie sposób odmówić im dalszego poszukiwania form ekspresji pomimo dużego stażu na scenie muzycznej. Wśród gości pojawiających się na LP znajdziemy zarówno raperów, jak i wokalistów. Z jednej strony pojawili się George the Poet, Teenburger i Twin Peaks (Muneshine & Ghettosocks), natomiast z drugiej Hannah Clive. Porządna płyta, pokazująca, iż grupa doświadczonych artystów ma się całkiem dobrze i w przyszłości możemy spodziewać się od nich następnych projektów.

Produkcja: The Herbaliser
Gościnnie: George the Poet, Hannah Clive, Teenburger & Twin Peaks

Epidemic„Monochrome Skies” (Mic Theory Records)

Klasyczną formę hip hopową można obecnie spotkać jedynie w undergroundzie, w którym niejeden artysta lub grupa powraca akurat do boom bapu. Założona kilka lat temu formacja Epidemic, to koronny przykład na potwierdzenie tego, iż w drugiej dekadzie XXI wieku rap w starym-dobrym wydaniu może nadal egzystować. Hex One & Tek-nition nagrali swój drugi album przy pomocy luksemburskiego beatmakera, Jessego Jamesa, który udowodnił wszystkim, że europejscy producenci również potrafią wspaniale nawiązywać do dawnej ery w hip hopie. Warstwa muzyczna na „Monochrome Skies” budzi nieskrywany podziw sympatyków korzennego brzmienia, stanowiąc świetną otoczkę do tekstów duetu raperów. Już od pierwszych utworów na płycie – „We Back Now” i „Dope Fiendz” – czuć doskonałą chemię panującą pomiędzy wszystkimi wykonawcami zaangażowanymi w powstanie tego materiału. Zaproszeni goście na longplay – LMS, Efeks (Prose), Estee Nack & Purpose (Tragic Allies) – starannie wywiązują się ze swoich obowiązków, dorzucając swoje cegiełki do efektu końcowego wydawnictwa. Album wydany przez Mic Theory Records spotkał się z pozytywnym odbiorem w środowisku, a projekt dodatkowo został wyróżniony przez sklep Underground Hip Hop, będąc jednym z najlepiej sprzedających się płyt w październiku i listopadzie ub.r.

Produkcja: Jesse James & One-Take (w jednym utworze)
Gościnnie: Efeks, Estee Nack & Purpose (Tragic Allies) & LMS

DJ Vadim„Don’t Be Scared” (BBE Music)

Kolejnym wykonawcą, będącym podobnie jak The Herbaliser niegdyś członkiem rodziny Ninja Tune, jest DJ Vadim. Producent o rosyjskich korzeniach od lat dzieli swoje życie pomiędzy kolejnymi trasami koncertowymi, a nagrywaniem następnych płyt. Od czasów wydanego w 2007 roku albumu „The Soundcatcher” artysta zaczął poszukiwać nowych form wyrazu, mocno eksperymentując ze swoim brzmieniem. „Don’t Be Scared” (BBE Music) stanowi wykładnik obecnych inspiracji i drogi obranej przez dawnego mistrza abstrakcyjnych dźwięków. Wypuszczona w połowie października ub.r. płyta stanowi mieszankę dubu, elektroniki, dubstepu i brzmień karaibskich. Wygląda mocno progresywnie i odważnie, nieprawdaż? Wpływ na to wszystko miało częste przebywanie twórcy na Karaibach oraz zamiłowanie do popularnej odmiany elektroniki, długimi momentami męczącej i wręcz nachalnej. Zdecydowanie nie należę do sympatyków nowej twarzy DJ’a Vadima i nie przekonają mnie argumenty mówiące o świeżości i innowacyjności jego nagrań. Singlowe utwory – „This DJ (Dubstep Ting)” z JManem oraz „Leader” z Yarą Bravo w przeciętnej formie – nie zachwycają. Wśród zaproszonych gości na LP udanie wypada Jazz Bailey, ale pozostali nie wspinają się na wyżyny swoich umiejętności. Obawiam się takich nowych tworów muzycznych i upłynie sporo czasu zanim przekonam się do współczesnych kompozycji tego artysty.

Produkcja: DJ Vadim
Gościnnie: Greg Blackman, Heidi Vogel, J-Man, Jazz Bailey, Pugs Atomz, Sabira Jade & Yarah Bravo

Child Actor (Max Heath & Sedgie Ogilvy) – „Victory” (Fake Four Inc.)

Fake Four Inc. niespodziewanie urosło do miana wpływowej wytwórni płytowej specjalizującej się w wydawaniu progresywnego rapu i muzyki około hip hopowej. Włodarze tego labelu stawiają na ciągły rozwój i nie boją się wypuszczać tak alternatywnych projektów jak „Victory” grupy Child Actor. Za powstanie tej formacji odpowiadają producent Max Heath i wokalistka Sedgie Ogilvy. Pierwszego artystę uważa się za jednego z najzdolniejszych beatmakerów związanych z Fake Four Inc., doceniając jego liczne eksperymenty i brak jakichkolwiek muzycznych ograniczeń. Znalazło to potwierdzenie na ubiegłorocznym rodzinnym projekcie (Max i Sedgie są kuzynami), gdzie abstrakcyjne dźwięki posłużyły za punkt wyjściowy do stworzenia solidnego szkieletu płyty. Odbiorcy poszukujący świeżych form i nurtów muzycznych powinni z miejsca docenić ten longplay, utrzymany w klimatach synth-popowych. Z drugiej strony, wydany w październiku materiał wymaga dużo cierpliwości i skupienia od słuchaczy. Rozwiązania przyjęte przez duet miejscami są na tyle alternatywne, że trudno je przypisać jednoznacznie do jakiejkolwiek formy muzycznej. Całość albumu dla odważnych i wytrwałych jednostek.

Produkcja: Max Heath

W trzecim tygodniu października trafiły do sprzedaży długo wyczekiwane wydawnictwa przez fanów oraz kilka pomniejszych projektów. W kolejnej odsłonie tego cyklu znajdziecie więcej informacji o m.in. „good Kid, m.A.A.d city” Kendricka Lamara, „Alone Together” Karriema Rigginsa, ścieżce dźwiękowej do „The Man With The Iron Fists” czy też „Iguana” Headnodica.