Rap po godzinach #1

Posted by Witalij on Lipiec 9th, 2010

Stasio - RozbujnikLip­iec i sier­pień należą do najleni­wszych miesięcy w roku. Waka­cyjna aura sprzyja odd­awa­niu się bło­giemu lenistwu i powoduje, że poważne sprawy są odkładane na bok, a człowiek woli skon­cen­trować się na przyziem­nych rzeczach. U Call That Love również z chę­cią przy­czyni się do tego stanu, rozpoczy­na­jąc (mini) cykl Rap po godz­i­nach, który ma na celu pokazanie hip hopu z dużym przym­ruże­niem oka. Pier­wszą odsłonę otwiera (nieco) zapom­ni­any już Sta­sio.

Twór­c­zość Sta­sia skutecznie broni się przed zaszu­flad­kowaniem. Po bliższym (lub dal­szym) zapoz­na­niu się z albu­mami można dojść do wniosku, iż jest to hybryda pow­stała z hip hopu, protest songu, kabaretu, piosenki aktorskiej, przyśpiewek przypraw­iona dużą dozą cynizmu, szczerości, bezpośred­niości. Nie wypada nazy­wać śląskiego artysty mianem “rapera”; bliżej mu do kabare­cia­rza, niż do hip hopowego reprezen­tanta zabrza­ńskiego osiedla. Zde­cy­dowanie wyrasta ponad szarość, badziewie, monotem­aty­czność, które od zawsze tkwiły w na pol­skiej sce­nie muzy­cznej. Postronne osoby mogłyby szy­bko przyp­iąć mu etyki­etkę błazna, dur­nia, gamo­nia, marnego par­o­dysty. Podob­nie musieli pomyśleć sze­fowie Poma­tonu EMI, wydawcy debi­u­tanck­iego albumu Sta­sia zaty­tułowanego “Rozbu­jnik”, którzy wyco­fali płytę ze sprzedaży. Zarzu­cano artyś­cie niemal wszys­tko, z rasis­towskimi zaczep­kami w utworze “Czar­nuchu Zapo­dawaj” na czele. Oczy­wiś­cie Ślązak niczym się nie prze­jął i po dwóch lat­ach wypuś­cił kole­jny krążek — zarazem ostatni — “Nie Poży­czaj”.

Sta­sio nigdy nikomu nie poży­czył swo­jego ory­gi­nal­nego stylu. W końcu ciężko byłoby o to, po takich per­fid­nych i komicznych track­ach jak “Joł Madafaka”, “Nie Przenośta”, “A cz.4″, czy hym­nie uciśnionych mężczyzn, których dosięgła prze­moc w rodzinie — “Żona Mnie Bije”. Video­clip pow­stały do ostat­niego z wymienionych kawałków zdobył nagrodę w kat­e­gorii “Cienki budżet” na Yach Fes­ti­walu w 2003 roku. Teledyski Sta­sia były nawet pokazy­wane na pol­s­kich stac­jach muzy­cznych, a wybrane sin­gle trafiły do rotacji radiowych.

Sta­sio nigdy nie zdobył dużej pop­u­larności, a jego albumy nie osiągnęły wysok­iej sprzedaży. Trzeba mieć też pode­jś­cie do jego nagrań, nie należy wygłaszać przed­w­czes­nych opinii po powierz­chownym poz­na­niu pana Stanisława, którego szczerość i specy­ficzne patrze­nie na świat może okazać się zaraźliwe.

Poniżej zamieszczam teledyski tego wyrazis­tego artysty oraz pełen zapis wys­tępu Stasia u Kuby Wojew­ódzkiego. Pamię­ta­j­cie, że “najlep­sze prez­er­watywy są o smaku ch**”.

Brak podob­nych artykułów.

Tags: , , , , ,

One Response to “Rap po godzinach #1”

  1. […] po godz­i­nach #2 Posted by Witalij on Octo­ber 4th, 2010 W drugiej odsłonie “Rapu po godz­i­nach” chci­ałbym przyjrzeć się pewnej inic­jaty­wie (?), której pomysło­dawcą jest europoseł […]

Leave a Reply

  • Enhanced Meta

    • Zaloguj się

    • Calendar

      Maj 2012
      P W Ś C P S N
      « kwi    
       123456
      78910111213
      14151617181920
      21222324252627
      28293031  
    • Archives

    • U Call That Love

      Copy­right © 2012 U Call That Love. Wszelkie prawa zas­trzeżone. All rights reserved.