Ladybug Mecca - Dogg Starr 12''OM Hip Hop | 2006

Pierwsza recenzja. Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie mam, przynajmniej na razie takiego obeznania żeby to wyglądało tak jak należy (przeczytajcie przykładowe recenzje w The Source, Wax Poetics lub w XXL to będziecie wiedzieli o czym mówię) ale postaram się przybliżyć wam trochę albumów oraz 12″. Na początek znakomity singiel od Ladybug Mecci„Dogg Starr”.

Kobieta i hip hop? Jakie pierwsze skojarzenia przychodzą wam na myśl? Uwielbiana teraz przez rzesze fanów słodka Yarah Bravo, będąca obecnie pierwszą rapową damą Jean Grae czy może zapomniana już nieco MC Lyte? Jasne dorzucić możemy jeszcze do tego wspaniałą Lauryn Hill, nieokrzesaną Roxanne Shante czy będącą kiedyś dobrym DJ’em Bahamadię. Listę możemy powiększyć o wiele pseudonimów (np. Rah Digga, Apani B Fly, Queen Latifah) lecz z pewnością nie zabraknie na niej (przynajmniej u mnie) Ladybug Mecci.

Jeżeli komuś są nieobce jazz-hopowe albumy to z pewnością kojarzy kolektyw Digable Planets, do którego Mary Ann Vieira należała obok Doodlebuga, Butterfly’a oraz Silkworma (skąd oni wzięli te ksywy?). Zasłynęli świetnym singlem „Rebirth of Slick (Cool Like Dat)”, wydanym w 1992 roku przez Elektrę. Następnie światło dzienne ujrzał ich debiutancki album – „Reachin’ (A New Refutation Of Time And Space)” z 1993 roku oraz wydany rok później „Blowout Comb” (swoją drogą, czy wiecie do czego służy ten grzebień?). Po tych dwóch płytach ich drogi się rozeszły. Co prawda w 2005 roku wydany został album „Beyond The Spectrum: The Creamy Spy Chronicles”, ale to już zupełnie inna historia. Ladybug Mecca bardzo długo kazała nam czekać na swoje pierwsze solowe wydawnictwo. Ale jednak było warto.

Wydany nakładem OM Hip Hop singiel „Dogg Starr” to bardzo klimatyczna produkcja. Ladybug Mecca charakteryzuje się ładnym barwą głosu i płynnym flow, doskonale pasującym do obu wersji kawałka. Pierwsza, oryginalna wyprodukowana przez Ayatollaha oraz natomiast druga jest krótsza, a zarazem bardziej dynamiczna, która wyszła spod ręki samego Kenny’ego Dope’a. Osobiście preferuję oryginalny utwór ale to nie oznacza, iż remix jest gorszy; wręcz przeciwnie niczym nie ustępuje on pierwszemu nagraniu i jest uważany za bardziej spójniejszy i ciekawszy przez wiele osób czego dowodem jest klip do tej wersji kawałka. Na 12″ (świetna okładka), która jest bardzo ładnie i elegancko wydana znajdziemy także bonusowy track „If I Need To Move On (Sometimes)” oraz kolejna ciekawa pozycja „Sexual Alchemy”. Całość składa się na interesujący singiel, który niestety został pominięty przez wielu słuchaczy. A szkoda.

Tracklista

Strona A

Dogg Starr (Kenny Dope Remix)
Dogg Starr (12″ Version)
Dogg Starr (Kenny Dope Instrumental)
Dogg Starr (12″ Instrumental)

Strona B

Sexual Alchemy
If I Need To Move On (Sometimes)
Dogg Starr (Kenny Dope Radio Edit)
Dogg Starr (12″ Instrumental)

Zapisz

Zapisz