Blue Scholars - BayaniRawkus | 2007

Każdy sympatyk rapu przy odpowiednich zasobach wiedzy bezproblemowo wskaże najbardziej doceniane przez siebie okręgi Stanów Zjednoczonych. W przypadku większości osób wybór będzie niemal oczywisty i padnie tutaj nazwa Nowego Jorku lub Los Angeles (względnie całej Kalifornii). Niektórzy wrzucą do tego worka Detroit, Południe USA lub Chicago. Natomiast słuchacze uważnie śledzący poczynania undergroundowych artystów od ponad dekady wymienią jeszcze Seattle. Właśnie z tym miastem położonym nad Pacyfikiem wiąże się kariera muzyczna wielu utalentowanych i dobrze znanych teraz twórców(nie mam tutaj wcale na myśli jedynie Macklemore’a i Ryana Lewisa). Potwierdzeniem klasy wykonawców ze stanu Waszyngton jest album Blue Scholars, „Bayani”. Pomimo tego iż od premiery płyty minęło raptem (aż?) 6 lat, to już w tej chwili określić ten projekt mianem kultowego.

Historia formacji z północno-zachodniej części USA sięga ponad 10 lat wstecz. Jeszcze w latach szkolnych Geologic & Sabzi odnaleźli wspólny język i postanowili zająć się nagrywaniem muzyki hip hopowej dedykowanej każdemu przeciętnemu przedstawicielowi amerykańskiego społeczeństwa. Już sama wymowna nazwa zespołu, utworzona po połączeniu zwrotu „blue collar worker” oznaczającego pracownika fizycznego oraz „scholar” (uczony, erudyta). W 2003 roku ukazał się debiutancki materiał grupy zatytułowany po prostu jako „Blue Scholars”. Od początku nagrania zespołu cechowała wrażliwość, umiejętny dobór tematyki utworów oraz oryginalna forma, nawet jak na underground. Wynikało to po części z muzycznych inspiracji duetu, ale również sporo zależało od korzeni członków grupy (Geo to syn filipińskich imigrantów, zaś przodkowie Sabziego pochodzą z Iranu i Stanów Zjednoczonych).

Po udanym zaprezentowaniu się słuchaczom kolektyw wypuścił 8 lat temu „The Long March EP”. Druga płyta Blue Scholars przyniosła jeszcze lepszy rap w niezależnym wydaniu niż na swoim premierowym longplayu. Co prawda nie mogli oni liczyć na dystrybucję zakrojoną na szeroką skalę, ale i tak wydawnictwo pozwoliło dotrzeć im do większego grona odbiorców, zwracając uwagę na siebie również wydawców. Twórczością formacji zainteresowali się właściciele Rawkusa, którzy zaoferowali im wydanie następnego longplaya w ich wytwórni płytowej. Tym sposobem „Bayani” mogło liczyć na odpowiednią pomoc i działania marketingowe.

Recenzja LP: Blue Scholars - BayaniPrzed wydaniem tego materiału duet uzyskał już uznanie w oczach lokalnej społeczności. Po uzyskaniu pomocnej dłoni ze strony uznanego w środowisku labelu (kończącego wtedy działalność tak na marginesie), drzwi umożliwiające podbój krajowego podwórka USA stanęły przed nimi otworem. Z drugiej strony, w 2007 roku wcale nie brakowało ważnych premier płytowych w niezależnych kręgach hip hopowych. Przez to ogół słuchaczy oraz dziennikarzy muzycznych nie umiejscowił wtedy trzeciego wydawnictwa Blue Scholars w czołówce najciekawszych albumów tamtego okresu. Geologic i Sabzi szybko pokazali wszystkim, iż powinno być zupełnie odwrotnie, gdyż „Bayani” okazało się jednym z longplayów 2007 roku. Dlaczego tak się stało? Ano przez wzgląd na kilka czynników. Artyści z Seattle przygotowali niezwykle prawdziwy (dzisiaj można powiedzieć, że życiowy), materiał. Zespół pokazał znakomite połączenie szczerych i urozmaiconych tekstów autorstwa Geo i subtelnej oraz przyciągającej uwagę swoją lekkością warstwy muzycznej Sabziego.

Wielokulturowy wymiar płyty podkreślono na samym początku w ukrytym tracku (nie widnieje na okładce wersji kompaktowej LP) „Baha’i Healing Prayer”. Od strony tematycznej na albumie nie brakuje obserwacji społecznych, podkreślanych często kąśliwie przez Geologica (patrz: uwaga o relacji pomiędzy Kobe’em Bryantem a Shaquille’i O’nealu w „Still Got Love”). Jednak zdecydowanie na pierwsze miejsce wysuwają się tutaj opowieści o zwykłej codzienności, relacjach międzyludzkich i uczuciach. Plastyczny i łatwy do przyswojenia sposób, w jaki raper przedstawia historie w „Ordinary Guys”, „Loyalty”, „North by Northwest” i „Joe Metro” łatwo pozostaje w pamięci odbiorcy. W odrębnej kategorii należy rozpatrywać dwa utwory zawarte na „Bayani”: „Back Home”, a także „Morning of America”. Pierwsze z tych nagrań szybko weszło w poczet najważniejszych kompozycji Blue Scholars. Historia o losach żołnierzy wysyłanych na misje odległe o tysiące kilometrów od ich własnych domów i rodzin czekających na ich powrót do jest aż nadto realistyczna. Z kolei drugi z tych tracków, to zapis prozy z życia Ameryki z kapitalnym punchlinem wymierzonym w kierunku VH1:

But VH1 never played hip hop at all / how the fuck they be the ones giving hip hop awards y’all.

Sabzi fantastycznie dostosował beaty do warsztatu swojego partnera muzycznego. Bogate rozwiązania użyte w niemal na całym albumie i świetna harmonia z jaką instrumentale łączą się ze zwrotkami Geologica są rzadko spotykane w branży hip hopowej.

Od premiery „Bayani” minęło już 6 wiosen. Przez ten okres nastąpiło mnóstwo zmian w środowisku muzycznym, które nie oszczędziły też twórców pochodzących z undergroundu. W tej chwili trudno trafić na albumy tworzone z takim wdziękiem, nastawione na szczerość i prawdziwość w każdym calu. Blue Scholars dzięki temu wydawnictwu zyskali przychylność dojrzałych odbiorców i mediów tęskniących za rapem przypominającym o czasach, gdy ludziom zależało na ukazaniu własnej tożsamości i zaprezentowaniu płyty zmuszającej do refleksji.

Projekt doczekał się też reedycji. „Bayani (Redux)” trafiło do sprzedaży nakładem Duck Down Music, przypominając wszystkim o dużej wartości tego materiału.

Ratings4.5Tracklista

  1. Baha’i Healing Prayer (Intro)
  2. Second Chapter
  3. Opening Salvo
  4. North by Northwest
  5. Ordinary Guy
  6. Still Got Love
  7. Bayani
  8. Loyalty
  9. Fire for the People
  10. Xenophobia (Interlude)
  11. The Distance
  12. Back Home
  13. 50 Thousand Deep
  14. Morning of America
  15. Joe Metro