Kista & Glad2Mecha - Collecting DustSoundweight Records/Dusty Platter | 2014

Wraz z postępem technologicznym i przemianom pokoleniowym uległo zmianie mnóstwo rzeczy dotyczących tworzenia muzyki. W tym momencie nie trzeba wiele zachodu, aby stać się raperem, producentem czy DJ’em. Wystarczy tylko posiadać stały dostęp do internetu, zapoznać się z kilkoma samouczkami, poczytać nieco o wybranych elementach muzycznego rzemiosła, zainstalować odpowiednie oprogramowanie i voila! Zdecydowanie za wiele osób wybiera drogę na skróty przystępując do nagrywania utworów bez jakichkolwiek podstaw. Wyroby twórców pretendujących jedynie do miana artystów zalewają sieć i są prawdziwą zmorą dla wykonawców spędzających niekiedy długie tygodnie na dobraniu sampli i napisaniu właściwych tekstów. Dlatego też warto doceniać płyty tworzone w oparciu o rozległą wiedzę muzyczną, w których czuć serce i duszę. Właśnie tego typu wydawnictwem jest wspólny album Kisty & Glad2Mechy„Collecting Dust”.

Płyty tworzone wspólnymi siłami przez amerykańskich i brytyjskich artystów nie należą do rzadkości. Bohaterowie tego artykułu gładko wpisują się w ten krajobraz. Obaj wykonawcy znają się od dłuższego czasu i naturalną koleją rzeczy było rozpoczęcie przez nich nagrywania wspólnych utworów. Zarówno pierwszy, jak i drugi artysta nie są żadnymi żółtodziobami na scenie hip hopowej i doskonale wiedzą, co chcą wyrazić za pośrednictwem swoich nagrań.

Kista zalicza się do weteranów brytyjskiego undergroundu. Producent i DJ w jednym jest obecny w tamtejszym środowisku już od ponad 15 lat. Debiutancki projekt artysty – dwunastka „Organic Pulsation EP” powstałą w kolaboracji z Genetic 1200’s – trafiła do obiegu jeszcze pod koniec lat 90.tych. Od tamtego czasu twórca podejmował współpracę z różnymi raperami, czekając na wydanie kolejnego treściwego materiału do 2009 roku. Wtedy to ukazała się płyta „Crate Combination, Vol. 1”, która powstała przy udziale 45 Prince’a. Ostatnie lata przypadły na kolejne wydawnictwa („The Grand Emporium”, „Pushin Buttons EP”), a także na rozwój labelu założonego przez Kistę, Soundweight Records.

Pochodzący z amerykańskiego Phoenix w stanie Arizona Glad2Mecha (sympatyczny pseudonim) powoli przebijał się na międzynarodowej scenie hip hopowej. Ze względu na to, iż lokalne środowisko rapowe odbiega od założeń i inspiracji rapera, od początku działalności próbuje on dotrzeć do odbiorców z innych krajów. Po kilku mniejszych projektach (m.in. „Uncommon Cures 4 Everyday Illness”) oraz wydawania muzyki w ramach istnienia formacji The Community Project, jazz-hopowy artysta ukierunkował się na kolaboracje z Europejczykami. W ten sposób doszło do zrealizowania albumu „Hello”. Za wszystkie podkłady na tym LP odpowiadał brytyjski beatmaker Ill Treats, zaś ten materiał uzyskał wysokie oceny od sympatyków korzennego rapu. Również wydawcy ze Starego Kontynentu docenili warsztat Glad2Mechy – w ub.r. HHV.DE opublikowało na wosku „The Jazzo Street Sessions Vol. 1”, na którym Amerykanin zademonstrował swoje umiejętności producenckie. Na tym nie skończył się udany okres w jego twórczości, o czym przekonuje „Collecting Dust”. Właśnie ta płyta przekonuje wszem i wobec, iż współcześni wykonawcy nie zapomnieli o składowych niezbędnych do stworzenia tłustej jazz-hopowej produkcji.

Kista & Glad2Mecha wydają Collecting DustAlbum pochodzący z sierpnia ub.r., to drugi materiał zrealizowany przez amerykańskiego Emceego, który wyprodukował brytyjski beatmaker. Jednak w przypadku ubiegłorocznego projektu Ill Treatsa zastąpił Kista. Nowy partner muzyczny Glad2Mechy w niczym nie ustępuje swojemu poprzednikowi, co już należy za sporych rozmiarów nobilitację. W końcu „Hello” wielu uznało za tzw. instant classic, będący wyznacznikiem tego, jak powinien brzmieć współczesny jazz-hop. Kista drobiazgowo podszedł do stworzenia warstwy muzycznej na „Collecting Dust”. Nie ma tutaj mowy o przypadkowej egzekucji sampli czy też realizowaniu beatu bez oglądania się na styl Glad2Mechy.

Już od pierwszych dźwięków „Don’t Call It Luck (Intro)” widać, że mamy do czynienia z projektem, który powstał w wyniku wielu godzin spędzonych na wybieraniu poszczególnych elementów do właściwego oddania inspiracji i emocji towarzyszących wszystkim utworom. Stonowane, spokojne, ale zarazem przyciągające uwagę beaty Kisty w połączeniu z laidbackowym flow Glad2Mechy sprawdzają się znakomicie. Obaj twórcy podali, że dokładnie wymienili się swoimi poglądami muzycznymi zanim w ogóle przystąpili do realizacji tego przedsięwzięcia. Właśnie to jest największą zaletą „Collecting Dust”, gdyż nie ma mowy tutaj o przypadku czy nagrywaniu muzyki ad hoc. Przekonuje o tym również warstwa liryczna.

Pełno na albumie inteligentnie podanych wersów, skłaniających do refleksji. Glad2Mecha nie bawi się w żadne półśrodki, zastępując to umiejętnymi spostrzeżeniami, których tak bardzo brakuje w dzisiejszym środowisku rapowym. Jeżeli nawet większość tematyki obraca się pomiędzy przyziemnymi sprawami („Dreamchaser”, „Memories”), a przy tym nie brakuje odniesień do rzemiosła hip hopowego („Nouns And Verbs”, „Droppin Mics”, „Five Keys To Success”), to trzeba przyznać, że raper robi to na tyle umiejętnie, iż po prostu słucha się jego z nieskrywaną przyjemnością. „Collecting Dust” urozmaicają przy tym cuty wyjęte ze starych płyt (wycinek opowiadający o procesie tłoczenia winyli na „Dreamchaser Reprise (Outro)” wypada świetnie). Wypada też zwrócić uwagę na old schoolowe nastawienie do miksu i masteringu albumu, co dodaje projektowi większego uroku. Wielcy jazz-hopowi artyści z lat 90.tych powinni być jak najbardziej zadowoleni z jakości idącej za wspólnym materiałem Kisty i Glad2Mechy. Niektórzy mogą kręcić nosem na długość LP (całość trwa około 30 minut) i brak jakiegokolwiek elementu zaskoczenia w nagraniach duetu. Jednak akurat o to chodziło tym wykonawcom – przy dłuższym projekcie odbiór całości mógłby zostać wypaczony, zaś materiał straciłby na wartości.

Płyta nagrana przez brytyjsko-amerykański duet nie jest przeznaczona dla każdego. „Collecting Dust” nie znajdzie uznania w oczach osób hołubiących elektroniczne i syntetyczne rozwiązania, twierdzących przy tym, że czasy korzennie brzmiącego rapu już dawno minęły. Jednak to nie jest prawda, ponieważ właśnie takie projekty, jak ubiegłoroczny album Kisty & Glad2Mechy ucieszą dojrzałych odbiorców, wychowanych na klasycznym brzmieniu lat 80. i 90.tych. Co ważne i warte podkreślenia, w tym materiale od razu czuć ogromną pasję i radość z tworzenia muzyki, co jest znaczącą zaletą tego jazz-hopowego longplaya.

Rating4Tracklista

  1. Don’t Call It Luck (Intro)
  2. Dreamchaser
  3. Feeling Alright
  4. Who Got The Props
  5. Five Keys To Success
  6. Float
  7. Nouns And Verbs
  8. Sunrise
  9. Another Place Another Time
  10. Sunset
  11. Memories
  12. Droppin Mics feat. El Da Sensei
  13. Dreamchaser Reprise (Outro)

Zapisz