Relacja z występu The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #1Jak zwykle z pewnym opóźnieniem, co w pewnym stopniu jest moją domeną, chciałbym przekazać relację z występu brytyjskiego duetu The Herbaliser w białostockim klubie Fama. DJ set Jake’a Wherry’ego i Olliego Teeba odbył się w ramach XXV Dni Sztuki Współczesnej i tak jak informowałem, stanowił after party po jamie graffiti – East Side Street Art. Po imprezie z udziałem DJ’a Krusha (28 kwietnia b.r.) można było się spodziewać równie interesującego show, co nie do końca sprawdziło się jednak w rzeczywistości.

Podstawową różnicą pomiędzy tymi dwoma gigami była kwestia promocji wydarzeń. O ile występ DJ’a Krusha był naprawdę odpowiednio promowany i wspierany przez całą masę mediów (głównie internetowych), to w przypadku The Herbaliser było całkiem odwrotnie. Oczywiście XXV DSW w należyty sposób zostały przygotowane i media przykuwały uwagę do całości przedsięwzięcia, aniżeli do poszczególnych wydarzeń. Jednakże, trzeba mieć na uwadze fakt, iż podanie nawet znakomitego i merytorycznie dobrze przygotowanego press info do podlaskich gazet, radiów i mediów internetowych nie załatwia sprawy z prozaicznego powodu. Białystok nadal nie jest w pełni otwarty na eventy z udziałem nietuzinkowych artystów i duża część ludzi na nazwę „The Herbaliser” zareaguje nieskrywanym zdziwieniem bądź skwituje to ironicznym pytaniem „co to jest?”. Przełożyło się to na przeciętną frekwencję 20 maja w Famie. Gdyby odliczyć writterów biorących wcześniej udział w ESSA 2010, to lokal nie zostałby nawet w połowie zapełniony. Jak widać, szalenie istotna jest promocja wydarzenia i warto to mieć na uwadze w przyszłości aby dotrzeć do większego grona potencjalnych odbiorców, stawiając nie tylko na popularny obecnie portal społecznościowy Facebook.

Przejdźmy do samego eventu. Przed Brytyjczykami zagrało dwóch DJ’ów – EsDwa oraz DJ Monsta (mogę się mylić, proszę o poprawienie mnie w przypadku pomyłki z DJ’em Seniorem Canardoo). Stali bywalcy imprez granych przez członka WieszOCoChodzi w klubie Odeon doskonale wiedzą czego można się spodziewać po jego występie. DJ set Szymona niczym nie odbiegał od tego co zwykle on prezentuje. Bardziej energiczny był show Litwina, który ponownie stanął za deckami po performance Herbalisera. Oczekiwanie na przybycie Herbalisera nieco przedłużyło się, jak się później okazało ze względu na problemy z lotami. Jake z Olliem przybyli do Famy przed północą i minęło trochę czasu zanim rozłożyli swój sprzęt. DJ set rozpoczął ten pierwszy i z miejsca w klubie porwał publiczność do tańca. Można było usłyszeć sporą ilość brzmień funkowych, elektronicznych, klasyków hip hopowych. Znalazło się miejsce dla utworów niezależnych artystów i niespodzianką było m.in. „Ain’t Trippin” El Da Sensei & Returners. Natomiast niemiłą niespodzianką dla Olliego Teeba okazały się problemy techniczne, które przez około godzinę skutecznie uniemożliwiły mu grę. Po uporaniu się z tym, „większy Herbaliser” zabrał się do pracy i widać było, iż w końcu został usatysfakcjonowany. Pod względem stricte turntablistycznym duet miał dopracowane wszystko i wypadł lepiej od ww. Hideakiego Ishi. The Herbaliser skończył swój set przed 3:00, w momencie, gdy w Famie nie przybywało już zbyt wielu ludzi.

Reasumując, ze strony artystycznej DJ set legendarnego brytyjskiego duetu można zaliczyć jak najbardziej in plus. Na niekorzyść imprezy przemawiają usterki techniczne i przeciętna frekwencja. Pozostaje mieć nadzieję, że przy kolejnym evencie z udziałem renomowanych artystów z zagranicy całokształt wydarzenia wypadnie lepiej.

Poniżej znajduje się krótka fotorelacja z tego wydarzenia.

Fotografie: Kamil „Freez” Mrozowicz

The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #2
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #3
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #4
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #5
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #6
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #7
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #8
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #9
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #10
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #11
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #12
The Herbaliser w białostockim klubie Fama (20 maja 2010) #13