Sly5thAve - The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. DreW przemyśle muzycznym listopad i grudzień należą zazwyczaj do spokojnych miesięcy. Z reguły w ostatnich miesiącach roku wychodzi mniej nowości płytowych, zaś większość osób skupia się na promocji wypuszczonych wcześniej projektów, bądź też finalizacji materiałów przeznaczonych do wydania w przyszłym roku. Zdarzają się jednak odstępstwa od tej reguły, jak to ma miejsce w tym roku. W czasie, gdy pełno przedstawicieli mediów szykowało się do podsumowania 2017 roku (liczne rankingi tworzone na tę potrzebę zakrawają na śmieszność i są bliźniaczo podobne do siebie), część wykonawców opublikowała klasowe płyty. W tych kategoriach na pewno należy mówić o „Baralku” Emancipatora, „Children Of Nu” Reginalda Omasa Mamode IV, „Case” The Cancel Bandu, „Da Flowin’ Dutchman” BlabberMoufa, „The Offering” Darkhouse Family, „Boom Bap Bigelow” Invincible Mask (Kyo Itachi & Tha Soloist), „The Reflecting Sea (Welcome to a New Philosophy)” Damu The Fudgemunka & Raw Poetika czy „Dr. Dre na The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” Sly5thAve’a. W niniejszym artykule przedstawię szerzej ostatnią produkcję, w piękny sposób upamiętniającą twórczość Dr. Dre.

Artyści o afrykańskich korzeniach posiadają wyjątkowe czucie muzyki. Od lat dobitnie przekonuje o tym wszystkich Oddisee, lecz należy pamiętać o tym, że oprócz niego są pozostali intrygujący wykonawcy o rodowodzie z Czarnego Lądu. Na przestrzeni ostatnich lat w Stanach Zjednoczonych pokazał się szerzej niepozorny Sylvester Uzoma Onyejiaka II. Urodzony w amerykańskim Houston od najmłodszych lat przejawiał zamiłowanie do muzyki. W dzieciństwie uczył się gry na różnych instrumentach (od perkusji, przez pianino, aż po saksofon), a także uczył się śpiewu w lokalnym chórze. Po wstępnych naukach Sly5thAve dołączył do zespołu działającego na terenie Houston, w ramach którego poszerzał swoje umiejętności. Po ukończeniu szkoły średniej nie zamierzał on rezygnować z dalszej muzycznej edukacji. Młody artysta dostał się na University of North Texas, gdzie poznał kolejne osoby mające wpływ na jego dalsze poczynania, stając się członkiem słynnego zespołu One O’Clock Lab Band (kultowy uniwersytecki jazzowy kolektyw). Wraz z upływem lat pasja do muzyki przeobraziła się również w jego życie zawodowe.

Po przeprowadzce n nowojorski Brooklyn Sly5thAve rozpoczął działalność jako muzyk koncertowy i sesyjny. W krótkiem okresie udało mu się podjąć współpracę z prawdziwymi tuzami jazzu, soulu i funku. Wystarczy tutaj wymienić choćby Gladys Knight, The Dave Brubeck Quartet, Jamesa Cartera, Keitha Andersona, Maceo Parkera czy Branforda Marsalisa. Sly5thAve był również częścią zespołu koncertowego Prince’a & The New Power Generation, co niewątpliwie było dużą nobilitacją dla młodego twórcy. Zainteresowanie artysty wybiegają poza ww. gatunki. Amerykanin pomagał w pracach studyjnych też wykonawcom hip hopowym (Blu, Homeboy Sandman, Denitia & Sene). Jazzowo-soulowy kolaż muzyczny z elementami hip hopu i Afro beatu w całości znalazł się na debiutanckiej solowej płycie Sly5thAve’a, „Akuma”. Album wydany przez Truth Revolution Records odsłonił spory talent muzyka o nigeryjskich korzeniach do tworzenia nieschematycznych nagrań. Po tak udanym początku Sylvester Uzoma Onyejiaka II pokusił się o szalenie wciągający i dojrzały materiał. „Dr. Dre na The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” to kapitalny hołd złożony jednemu z największych producentów hip hopowych wszech czasów.

Sly5thAve wydaje The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. DreProjekt zadebiutował na rynku płytowym 17 listopada. Wydaniem materiału zajęło się brytyjskie Tru Thoughts, co już stanowi doskonałą rekomendację wydawnictwa. Interpretacje klasycznych utworów Dr. Dre w wykonaniu innych twórców nie zawsze wypadały na zadowalającym poziomie. Sly5thAve zmierzył się z trudną sztuką właściwego przedstawienia dorobku współzałożyciela N.W.A. Prekursor G-funku posiada bogatą dyskografię, szczególnie dotyczy to lat 90.tych, kiedy to późniejszy współtwórca marki Beats By Dre był najbardziej aktywny. W końcu nie tylko chodzi tutaj o płyty producenckie („The Chronic”, „2001”), czy kompilację „The Aftermath”, ale także o masę singli wyprodukowanych przez Dr. Dre. Wobec tego przed przygotowaniem tego dzieła Sly5thAve dokonał wnikliwej selekcji materiału, zapraszając przy tym do współpracy szereg uznanych postaci. Mark de Clive Lowe, Quantic, Zach Brock, Patrick Bailey, DJ Center i pozostali artyści najpierw uczestniczyli w nagraniach studyjnych, a następnie wystąpili wraz z Sylvesterem Uzoma Onyejiaką II na specjalnym koncercie w Wilshire Ebell Theatre w Los Angeles z udziałem Dr. Dre, na którym po raz pierwszy zaprezentowano publicznie album.

„Dr. Dre na The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” zabiera słuchaczy w świat Dr. Dre, w którym za przewodnika służy niepozorny wydawałoby się nowojorczyk. Bogate aranżacje, rozbudowane instrumentarium, smukłe łączenie utworów w całość, polot i wizja – wszystko to zostało zawarte na tej płycie. Niesłychanym atutem LP jest to, że koniec każdego nagrania równocześnie rozpoczyna następną kompozycję; dzięki temu niezmiernie łatwo wsiąknąć w ten świat muzyczny. „Shiznit” połączone z „California Love”, „Curtis” ze „Still D.R.E.” czy „Let Me Ride” z „The Edge” są świetnymi przykładami, jak należy tworzyć tego rodzaju wydawnictwa. W tym wypadku nie ma mowy jedynie o suchym odtworzeniu ścieżek, lecz również występuje tutaj wartość dodana w postaci autorskich pomysłów rozbudowujących poszczególne nagrania. Publiczność zgromadzona na pierwszym wykonaniu „Dr. Dre na The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” wraz z Dr. Dre na czele przyjęła materiał przez aklamację. Trudno temu się dziwić, skoro mamy do czynienia ze świeżym spojrzeniem na klasyczne nagrania Dr. Dre wykonanym z ogromną klasą.

Album udostępniono do odsłuchu na wszystkich dostępnych platformach streamingowych (Bandcamp, Spotify, YouTube, Deezer i pozostałych). „The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” trafiło do sprzedaży w wydaniu elektronicznym i fizycznym (płyty kompaktowe i winylowe). Woski cieszą się dużą popularnością wśród kolekcjonerów płyt (nakład na wyczerpaniu). Wydawnictwo promują 3 singlowe nagrania – „Shiznit”, „Still D.R.E.” i „Let Me Ride”. Sly5thAve przy wsparciu swoich gości stworzył monumentalne dzieło, mocno wybijające się ponad przeciętność. Twórczość Dr. Dre została w piękny sposób upamiętniona, o co prosiło się od lat.

Kup „The Invisible Man: An Orchestral Tribute To Dr. Dre” na Dodax.pl

Tracklista

  1. Shiznit feat. Jesse Fischer
  2. California Love feat. Cory Henry
  3. Drelude for Woo feat. Mark de Clive Lowe
  4. Forgot About Dre
  5. Interlude #2 feat. Zach Brock
  6. No Diggity feat. Sydney Driver
  7. The Jam feat. Matthias „Pedals” Loescher
  8. Who Am I feat. Paul Wilson
  9. The Jam Part II feat. Paul Wilson
  10. I’d Rather Be With You feat. Melissa McMillan
  11. Curtis feat. Patrick Bailey
  12. Still D.R.E.
  13. The Jam Part III
  14. My Name Is feat. Robert „Sput”n Searight
  15. Interlude #3 feat. DJ Center
  16. Guilty Conscience
  17. Interlude #4
  18. Nuthin’ But A „G” Thang feat. Brad Allen Williams
  19. Interlude #5
  20. Let Me Ride feat. Jimetta Rose (Radio Edit)
  21. The Edge feat. Quantic
  22. Next Episode
  23. Peace