Elucid - Save YourselfW jakiej kondycji znajduje się współczesna niezależna scena hip hopowa? Wydaje się, że to nie jest skomplikowane zagadnienie, a jednak odpowiedź na postawione pytanie wcale nie pozostaje jednoznaczna. Jeżeli wgłębimy się w ten temat, to szybko wyciągniemy na wierzch szereg niełatwych do szybkiego wytłumaczenia kwestii. Jak spojrzymy na underground z perspektywy jakości wypływającej stamtąd muzyki, to ocena tych kręgów będzie jak najbardziej pozytywna. Wystarczy tylko wspomnieć sobie liczne wartościowe materiały publikowane przez artystów z niszy indie w zeszłym roku. Z drugiej strony, jeżeli zajmiemy się rozpoznawalnością poszczególnych twórców, to nie będzie już tak różowo. Wielu wykonawców dociera tylko do określonych odbiorców, często ze względu na specyfikę swoich nagrań. W tym gronie umieścimy Elucida. Amerykanin wydał w pierwszej połowie roku nową produkcję, „Save Yourself”.

Nowojorski underground przywodzi na myśl multum osobliwych postaci pokroju bohatera niniejszego artykułu. Specyficzni i nietypowi raperzy oraz producenci zawsze przyciągali uwagę, na ogół przedostając się do określonej niszy odbiorców. Identycznie wygląda to w przypadku Elucida. Od 3-4 lat zamieszkały na Brooklynie artysta sukcesywnie wydaje kolejne projekty. Za każdym razem dowodzi on tego iż należy do szczupłego ruchu nowojorskich twórców stawiających na oryginalne i rzadko spotykane formy hip hopowe.

Chropowate i alternatywne brzmienie towarzyszy Elucidowi od początku aktywności w branży. Przez wszystkie lata Emcee i beatmaker w jednym współpracował z szeregiem wykonawców. Open Mike Eagle, Tanya Morgan, J*Davey, Beans (Antipop Consurtium), milo, Busdriver, Small Professor, Rob Sonic, billy woods i A.M. Breakups znajdują się na liście muzycznych kompanów nowojorczyka. Z ostatnimi dwoma założył on dwie formacje – odpowiednio Armand Hammer i Cult Favorite. Wraz z billym woodsem wypuścił głośną debiutancką płytę „Race Music” oraz EP-kę „Furtive Movements”, która nie spotkała się z takim uwielbieniem ze strony odbiorców, jak swój poprzednik. Natomiast wraz z A.M. Breakupsem wypuścił on dobrze brzmiącą płytę „For Madmen Only”. Konto Elucida wzbogaciło się o solowe produkcje – „Police & Thieves”, „Bird Eat Snake (The Love Offering)” czy tegoroczne „Osage”. Wszystkie materiały wprowadzały do „Save Yourself”. Dopiero kwietniowy projekt uznaje się za pełnoprawny solowy debiut artysty.

Elucid wydaje Save YourselfPrzy okazji tego projektu undergroundowy artysta ponownie zwrócił się w kierunku Backwoodz Studioz. Właśnie z tym labelem Elucid współpracuje bliżej od czasów założenia Armand Hammer i tak naprawdę nie ma lepszego domu dla jego twórczości. Przed rozpoczęciem procesu nagrywania premierowej solowej płyty, nowojorczyk dokładnie przygotował główne wytyczne, jakimi będzie kierował się przy tworzeniu utworów. Przede wszystkim z „Save Yourself” artysta uczynił najistotniejsze wydawnictwo w swojej dotychczasowej działalności w rapie.

Projekt powstały na przestrzeni lat 2014-15 obejmuje podróż wgłąb psychiki wykonawcy, któremu z trudem przychodzi zrozumienie kształtu współczesnych Stanów Zjednoczonych. W osiągnięciu pełnego efektu przedstawiciel Backwoodz Studioz niemal w całości osobiście stworzył warstwę muzyczną na ten album, posiłkując się jedynie w kilku utworach podkładami Messiah Musika, Bkgd Audio, Willie’ego Greena, A.M. Breakupsa i Small Professora. Również gościnne udziały na płycie ograniczono do minimum; na materiale pojawili się wyłącznie osoby znające specyfikę nagrań Elucida (billy woods i Psychic Twin). Dzięki temu Elucid skompletował longplay obfitujący w jego autorskie pomysły. „Save Yourself” opowiada o niełatwej drodze do wyzwolenia, krępowanej przez zwykłą codzienność i dziesiątki trudnych do wyjaśnienia spraw społeczno-politycznych. Wyróżniający się pośród innych raperów flow i styl gospodarza albumu potrafi wwiercić się i pozostać na dłużej w zmysłach odbiorców. Wyraźnie świadczą o tym utwory pokroju „Obama Incense”, „Blame The Devil”, „Can’t Keep It To Myself” i „Wake Up Dead Man”. Po zmierzeniu się z tym mrocznym wydawnictwem otwarci odbiorcy z pewnością na pewne niuanse życia spojrzą zupełnie inaczej.

Wydawnictwo można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa, Spotify, Deezera i serwisów pokrewnych. „Save Yourself” oprócz wersji cyfrowej doczekało się także wydania fizycznego. Płyty kompaktowe i winylowe do nabycia w sklepie Backwoodz Studioz oraz dobrze znanych sklepach muzycznych (Underground Hip Hop, Access Hip Hop, HHV.DE, Vinyl Digital, itp.). Oprócz „Osage” materiał promują single „Son Still Shine”, „Obama Incense”, „NY Blanks”, a także utwór, który ostatecznie nie trafił na tracklistę longplaya – „Throwing Bones”. W sieci znajdziecie również łączony teledysk powstały do pierwszych dwóch nagrań. Po tej produkcji Elucida wszyscy sympatycy jego twórczości powinni być usatysfakcjonowani. Pytanie tylko, czy kwietniowym albumem nowojorczyk dotrze do szerszego grona odbiorców na co bezwzględnie zasługuje.

Tracklista

  1. A 1000 Faces feat. Psychic Twin (prod. Elucid)
  2. Obama Incense (prod. Messiah Musik & Elucid)
  3. Burnt Sugar feat. Psychic Twin (prod. Elucid)
  4. Cold Again (prod. Elucid)
  5. Blame The Devil (prod. Bkgd Audio)
  6. Bleachwater feat. billy woods (prod. Elucid)
  7. If You Say So (prod. Elucid)
  8. Can’t Keep It To Myself (prod. Elucid)
  9. NY Blanks feat. Psychic Twin (prod. Willie Green)
  10. Jealous God (prod. Elucid)
  11. No Such Thing (prod. Elucid)
  12. MBTTS (prod. A.M. Breakups)
  13. No Grand Agenda (prod. Small Professor)
  14. Lest They Forget feat. billy woods (prod. Elucid)
  15. Son Still Shine (prod. Elucid)
  16. Wake Up Dead Man (prod. Elucid)
  17. Skinny Luther (prod. Elucid)

Zapisz