Tag Archives: oddisee
Ostatnie nabytki płytowe #4
Po pewnym czasie nieobecności powraca na łamy serwisu kolejna odsłona cyklu „Ostatnie nabytki płytowe”. W dotychczasowych wydaniach tej serii przedstawiłem wspólnie z zaproszonymi gośćmi łącznie 12 wydawnictw, które powiększyły nasze zbiory płytowe. W poprzednich artykułach znalazło się miejsce na płyty m.in. Dday One’a, Lords Of The Underground, Gavlyn, Qwela & Makera, Cypress Hill czy J-Zena. W czwartej edycji wraz z dobrym znajomym serwisu, Cooler Kingiem, zabraliśmy się za kolejne 4 projekty. Pierwsze dwa materiały („Between A Rock And A Hard Place” Artifacts i „Mind Playing Tricks On Me” Geto Boys) pochodzą z mojej kolekcji, zaś pozostałe („Trophies” Apollo Browna & O.C. i „People Hear What They See” Oddiseego) należą do mojego gościa.
„Hometown Foreigner” kolejnym albumem Trek Life’a
Tworząc listę najprężniej działających obecnie oraz najaktywniejszych wydawców na scenie hip hopowej nie sposób pominąć Mello Music Group. Wystarczy tylko spojrzeć na bardzo rozbudowany katalog tego labelu, stale powiększający się od 2009 roku, a także artystów nagrywających dla tej oficyny wydawniczej. Oddisee, Apollo Brown, Substantial, Has-Lo, Boog Brown, Gensu Dean czy Sean Born, to tylko niektórzy wykonawcy wydający w MMG. Michael Tolle wraz ze swoimi współpracownikami stworzył godną zaufania markę, która zawsze odpowiada na publikowanie muzyki wysokich lotów. Najnowszy projekt dostępny w sprzedaży dzięki nakładowi tej wytwórni – „Hometown Foreigner” Trek Life’a – z pewnością dorzuci swoje trzy grosze do renomy tej firmy w środowisku muzycznym.
Pierwsi wykonawcy na Hip Hop Kemp 2013
Tegoroczna trwająca w nieskończoność zima dała się solidnie we znaki już każdemu. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych powoli należy rozglądać się za letnimi festiwalami muzycznymi. Organizatorzy poszczególnych wydarzeń systematycznie odsłaniają karty. W niektórych przypadkach już znamy pełne line-upy, zaś w innych jesteśmy dopiero na początku pełnych list wykonawców. W tej drugiej grupie znajduje się Hip Hop Kemp, gdyż do tej pory podano do wiadomości tylko trzech artystów, którzy zagoszczą w dniach 22-24 sierpnia w czeskim Hradec Kralove. Jednak trzeba przyznać, iż pierwsze gwiazdy wakacyjnego festiwalu prezentują się więcej niż solidnie. W końcu Kendrick Lamar, Apollo Brown, Oddisee i El-P posiadają wielu fanów.
Raport z Detroit w wydaniu Journalista 103
W przeciągu dwóch ostatnich lat Mello Music Group przekształciło się z niszowego labelu do jednej z najbardziej liczących się wytwórni płytowych w branży hip hopowej. Na sukces ten usilnie pracują włodarze tej oficyny wydawniczej, artyści oraz osoby pośrednio związane z tym projektem. MMG wypuszcza od czasu do czasu płyty wykonawców spoza swoich szeregów (patrz: „VWETO” Georgii Anne Muldrow) oraz umożliwia na realizację nowych projektów twórców działających w tym labelu. Przy bardziej znanej postaci mogą zaistnieć niszowi twórcy, co udowodniono w przypadku albumu The Left, „Gas Mask”. Grupa utworzona z inicjatywy Apollo Browna ukazała talent Journalista 103 & DJ’a Soko szerszej publiczności. Po dwóch latach od wydania tej pyty pierwszy z tych dwóch postaci nagrał debiutancki longplay. „Reporting Live” ukazało się miesiąc temu nakładem Babygrande Records.
Premierowy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records
Wraz z końcem III kwartału 2012 roku przychodzą kolejne podsumowania minionych miesięcy w branży muzycznej. Do tej pory odbyły się premiery wielu wyczekiwanych tegorocznych albumów, więc można pokusić się już o pierwsze głębsze refleksje dotyczące tego tematu. Przyglądając się obiektywnie nowościom wydawniczym z tego roku, szybko dojdziemy do wniosku, iż nie ma na co narzekać, ponieważ wygląda to do tej pory nawet więcej niż dobrze. Wystarczy tylko wymienić kilka longplayów – „People Hear What They See” Oddiseego, „Trophies” Apollo Brown & O.C., „Mourning In America and Dreaming In Color” Brother Aliego & Jake One’a, „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena – aby przekonać się, że mamy do czynienia z udanym rokiem na scenie hip hopowej. Według niejednego dziennikarza muzycznego na miano jednego z najważniejszych projektów b.r. zasłużył „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana. Trzeba przyznać, iż jest w tym sporo racji.
Cotygodniowy przegląd informacyjny #10 (Uzupełnienie cz. II)
W ub. piątek przy zaległej odsłonie serii „Cotygodniowego przeglądu informacyjnego”, wspomniałem o drugiej części wyrównania zaległości i przywrócenia tej rubryki do porządku. Dzisiejszego wieczoru przygotowałem kolejne uzupełnienie poprzednich tygodni tego działu. Z racji tego, iż przez ten czas zebrało się całkiem sporo materiału, to proponuję od razu przejść do sedna sprawy.
Dom jest tam, gdzie sztuka – nowy album Substantiala
Nie ulega wątpliwości, iż branża muzyczna to dość niestabilna gałąź biznesu. Wytwórnie i artyści, którzy jeszcze niedawno przodowali w swoich kręgach, powoli odchodzą w zapomnienie. Część z nich przykrywa kurtyna milczenia, a głównie ci najbardziej zasłużeni pozostają w pamięci przeciętnych słuchaczy, gotowych przekazywać swoje muzyczne upodobania kolejnym pokoleniom. Hip hop to gatunek obfitujący w nagrania i postaci uznane za klasyczne – takie, które po prostu trzeba znać. Nie należy jednak zapominać o tym, co w tej chwili dzieje się na scenie rapowej – wśród obecnego natłoku bardziej komercyjnych produkcji (i produktów), trafiają się perełki adresowane do wymagających i świadomych słuchaczy. Undergroundową wytwórnią, która wiedzie w tym czasie prym, a w przyszłości ma spore szanse stanąć na podium, jest Mello Music Group.
Oddisee prezentuje dojrzałość muzyczną na „People Hear What They See”
Wraz z końcem czerwca pojawiły się w sieci internetowej podsumowania pierwszego półrocza na scenie muzycznej. Po sześciu miesiącach b.r. słuchacze i dziennikarze muzyczni posiadają już swoje typy dotyczące najlepszych wydawnictw i rozczarowań roku. W niezależnych kręgach (około) hip hopowych na pewno można wyróżnić kilku artystów za ich tegoroczne dokonania. Wygląda na to, iż wygranymi póki co są (przy skróconym rankingu): Apollo Brown & O.C. („Trophies”), Archetype („Red Wedding”), Ka („Grief Pedigree”), Mo Kolours („EP2: Banana Wine”), Gangrene („Vodka & Ayahuasca”), House Shoes („Let It Go”). Jednak zdaniem wielu pewien czerwcowy projekt przyćmił wszystkie dotychczas wypuszczone longplaye. W tym miejscu mam na myśli Oddiseego i jego długi oczekiwany album „People Hear What They See” – prawdziwa uczta dla koneserów muzyki.
Premiery płytowe — 12 czerwca 2012
Pierwsze półrocze oraz początek tegorocznych wakacji już za nami. W związku z rozpoczęciem sezonu ogórkowego należy oczekiwać mniejszego ruchu w branży muzycznej na przestrzeni następnych tygodni. Jeszcze przed lipcem i dwumiesięczną labą, spore grono artystów zdążyło wydać nowe albumy. Dwa tygodnie temu przedstawiłem na stronie premiery płytowe z 5 czerwca. Natomiast teraz przyszedł czas na nowości wydawnicze z 12 czerwca b.r., a wśród nich przede wszystkim zapowiadany od kilku miesięcy świeży projekt Oddiseego – „People Hear What They See” – nie lada wydarzenie na scenie muzycznej.
Dunc i Toine z DTMD przedstawicielami nowej szkoły rapu
Zmiany pokoleniowe w branży hip hopowej są coraz bardziej zauważalne, o czym kilkakrotnie informowałem na stronie. Zastępy rookies nielegitymujących się dużym doświadczeniem śmiało rozpychają się łokciami na scenie muzycznej i bez kompleksów wprowadzają się na salony. W wielobarwnym i zróżnicowanym kotle wypełnionym po brzegi wykonawcami na dorobku znajdziemy jednak niejedną postać skrzętnie łączącą klasyczną formę hip hopu przeniesioną ze świeżym spojrzeniem na ten gatunek muzyczny. Jeden z ostatnich nabytków Mello Music Group, duet DTMD (Dunc & Toine), świetnie oddaje ducha Złotej Ery rapu wpisanym do współczesnych warunków na świecie. Wydany we wrześniu ub.r. album „Makin’ Dollas” jest najwłaściwszym tego potwierdzeniem.
Premiery płytowe – 15 maja 2012
W ubiegłym tygodniu rozpocząłem na stronie dwa nowe cykle – przegląd cotygodniowych informacji oraz nowości na rynku muzycznym. W pierwszej odsłonie drugiego działu pojawiły się trzy świeże albumy – „The Sound Of Low Class Amerika” I Self Devine’a, „Underground Superstars” Punchline’a & DJ’a Soul Clapa i kompilacja wydana przez Death Row „20 to Life – Rare And Dangerous Volume 1″. Trzeci wtorek maja przyniósł kilka równie wartych uwagi wydawnictw, od płyty Killer Mike’a i El-P po darmowy projekt Oddiseego, „Odd Renditions”.
Cotygodniowy przegląd informacyjny #1
We wtorek opublikowałem pierwszą część przeglądu cotygodniowych nowości muzycznych. Przy okazji poinformowałem o planowanym rozpoczęciu pod koniec tego tygodnia cyklu informacyjnego, zbierającego krótkie newsy na przestrzeni ostatnich 7 dni. Niedzielny wieczór, to odpowiednia pora na wcielenie tego drugiego pomysłu do życia. Cotygodniowe zestawienie wybranych informacji pora otworzyć.
Rodzinna kompilacja Mello Music Group
W artykułach publikowanych w serwisie, nie raz można natknąć się na ciepłe słowa poświęcone właściwie prosperującym labelom. Nie ma żadnego znaczenia siedziba poszczególnych oficyn wydawniczych – przede wszystkim liczy się jakość muzyki ukazującej się pod skrzydłami danej firmy. Na całym globie niezależne sfery muzyczne skupiają się wokół mniejszych i większych wydawców (wszystko zależy od punktu odniesienia), działających z różnym powodzeniem. Sukcesy odnoszone przez artystów nagrywających dla wytwórni płytowych przekładają się też na rozrost firm wydawniczych. Odpowiednim i miarodajnym ukazaniem siły labelu A lub B są jak najbardziej kompilacje zawierające tracki autorstwa twórców mających podpisane kontrakty płytowe z wytwórnią i/lub osób blisko związanych z tymi projektami. W ten sposób pokrótce można opisać rodzinną płytę Mello Music Group z marca b.r., „Self Sacrifice”.
Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku
Parki miejskie przyciągają atmosferą i niebywałym pięknem zawartym w tych przestrzeniach zielonych. Miejsca sprzyjające odpoczynkowi, czy różnym formom rekreacji przyciągają ludzi niezależnie od pory roku. Spacerując lub urządzając sobie przejażdżki rowerem po terenach zielonych można odkryć wiele na pozór ukrytych doznań, czerpiąc przy tym satysfakcję z rzeczy na co dzień niedostrzegalnych ludzkim okiem. Nieważne, czy na wycieczki po takich lokacjach wybieramy się samotnie, czy też z towarzyszem przy boku, nim się spostrzeżemy, to oderwiemy się od ziemi, w pełni korzystając z tych chwil błogiego relaksu. Parki przywołują także dziesiątki i setki wspomnień, będąc inspiracją dla niejednego twórcy muzycznego. Znany i lubiany w niezależnym środowisku hip hopowym producent/raper Oddisee, nagrał album „Rock Creek Park”, swoisty hołd złożony dla położonej nieopodal Washington D.C. przestrzeni publicznej.
Recenzja LP: Oddisee – „Odd Seasons”
Instrumentalne wydawnictwa płytowe rządzą się swoimi własnymi prawami i nie raz stanowią trudną przeszkodę dla odbiorców muzyki. Kiedy przychodzi do napisania recenzji płyty pozbawionej w całości lub zawierającej niewielki udział warstwy wokalnej, to również można przekonać się, jak bardzo niewdzięczne, a zarazem piękne są tego rodzaju materiały. Przedstawienie własnej oceny dotyczącej albumu instrumentalnego wymaga odmiennego podejścia niż w przypadku stricte rapowych produkcji. Pół biedy, jeśli wszystkie instrumentale zawarte na LP tworzą spójną całość, pozwalają umieścić wydawnictwo w kategorii muzyki dla wyimaginowanych filmów, krok po kroku opowiadają historie. Natomiast zupełnie inaczej to wygląda, gdy zasiadamy przed takimi albumami, jak „Odd Seasons” Oddiseego, na których mamy do czynienia ze zbiorem wszelkich muzycznych wariacji.









