Oddisee - The Good FightW branży hip hopowej non stop pojawiają się przeróżne podsumowania i zestawienia. Zakładam, że już wielokrotnie trafiliście na publikacje dotyczące najlepszych płyt, raperów, producentów czy wytwórni płytowych. Znaczna część osób zajmuje się również bardziej wnikliwym analizom, w których poruszane są niekiedy ważne tematy. Z drugiej strony nadal brakuje odpowiednio przygotowanych artykułów odnośnie najbardziej liczących się i wpływowych współczesnych artystów silnie związanych z niezależnymi kręgami hip hopowymi, którzy wypłynęli na szersze wody kilka lat temu. Przygotowując pokrótce taką listę należy umieścić na niej choćby Blu, Homeboya Sandmana, Damu The Fudgemunka, Apollo Browna, Ta-ku, 20syla i Oddiseego. Nowy album ostatniego z tych twórców – „The Good Fight” – to klasa sama w sobie.

Niewielu znajdziemy obecnie artystów hip hopowych cieszących się nieposzlakowaną opinią nie tylko pośród fanów rapu, ale także sympatyków innych gatunków muzycznych. W tym wąskim i elitarnym kręgu należy umieścić Amira Mohameda. Wybitny twórca o sudańskich korzeniach to według niejednej osoby zdecydowany numer 1 wśród niezależnych wykonawców hip hopowych. W tym momencie nie sposób wyobrazić sobie scenę muzyczną bez tej postaci, która mocno wpływa nie tylko na odbiorców, ale również na swoich kompanów po fachu. Mello Music Group niesłychanie wiele zawdzięcza właśnie jemu, gdyż bez wydawnictw Oddiseego MMG nie byłoby uznawane za niewiarygodnie wpływową wytwórnię płytową. Wypada jedynie zadać kluczowe pytanie: czy wszystko to łatwo przyszło bohaterowi dzisiejszej publikacji?

Jeżeli skupimy się na ostatnich 5 latach, to zapewne większość osób stwierdzi, że Oddiseemu udało się trafić do odpowiedniej niszy we właściwym czasie, a reszta jest już historią. Jeżeli jednak przyjrzymy się całokształtowi jego kariery muzycznej, to okaże się, że prawda jest zgoła inna. Wychowanek regionu DMV długo musiał pracować na to, aby znaleźć się teraz w czołówce niezależnych twórców hip hopowych. Przez długie lata wytrwale nagrywał muzykę na własne konto, często udzielając się przy tym na produkcjach innych wykonawców. Wcale nie było mu łatwo i nawet liczne pochwały ze strony jego współpracowników, w tym legendarnego DJ’a Jazzy Jeffa, nie wystarczały na zdecydowane wybicie się w branży. Pierwsze projekty tego rapera i producenta w jednym – „Instrumental Mixtape Volume 1-2” i „Foot In The Door” – nie przebiły się znacząco w undergroundzie. Po zmianie wydawcy z Halftooth Records na Mello Music Group trudno było oczekiwać rychłej poprawy pozycji Amira Mohameda w środowisku.

Wraz z kolejnymi materiałami Oddisee niespodziewanie zaczął być wynagradzany i docierał ze swoją twórczością do coraz szerszego grona odbiorców. Opinia publiczna zaczęły doceniać jego wizje muzyczne łączące stare-dobre tradycje hip hopowe ze świeżym spojrzeniem na ten nurt. Po serii wydawnictw z Trek Life’em i instrumentalną kolekcją „Odd Seasons” nadszedł przełomowy moment w jego działalności, który przypadł na dwie płyty – „Rock Creek Park” oraz „People Hear What They See”. Pierwsza płyta pokazała pełną wirtuozerię Oddiseego jako producenta, zaś druga płyta dowiodła temu, że nadal można ze smakiem tworzyć rap przepełniony uczuciami i ważnymi treściami, szczerze opowiadając przy tym o swoim życiu. Po tym już mnóstwo osób wyczekiwało kolejnego projektu amerykańskiego artysty. „The Beauty In All” ugruntowało pozycję twórcy na scenie muzycznej, natomiast dopełnienie tego longplaya w postaci „Tangible Dream” ponownie podkreśliło eklektyzm jego nagrań. Podobnie stało się w przypadku drugiego albumu grupy założonej przez niego – Diamond District. „March On Washington” był udanym follow-upem do kultowego w pewnych kręgach „In The Ruff”, ale trzeba przyznać, iż po tym materiale jeszcze bardziej wzrosły oczekiwania mediów i słuchaczy wobec następnego solowego wydawnictwa obecnego mieszkańca nowojorskiego Brooklynu. Czy Oddisee poradził sobie z tą presją? Wystarczy tylko szybki przegląd utworów zgromadzonych na „The Good Fight”, aby twierdząco odpowiedzieć na powyższe pytanie.

Oddisee wydaje The Good FightOficjalna data premiery longplaya wypadła dzisiaj. Jednak Mello Music Group postanowiło udostępnić pełen album o tydzień wcześniej, niż uprzednio planowano. Prapremiera wydawnictwa jeszcze bardziej zwiększyła zainteresowanie longplayem ze strony mediów i przeciętnych słuchaczy. Wspaniałym osiągnięciem Oddiseego jest właśnie to, że jego muzyka potrafi przyciągać, i co najważniejsze utrzymywać przy sobie, przypadkowych odbiorców, którzy później przekazują dalej informacje o swoich odkryciach. Należy podkreślić też to, że wielu nie zraża się dojrzałością muzyczną członka MMG i wręcz jest wdzięczna za muzykę odstającą od przewidywalnych, wtórnych i przynudzających innych artystach. Dodatkowo naprawdę łatwo można spostrzec nieustanną chęć samodoskonalenia się u Oddiseego. Jego muzyka w dalszym ciągu ewoluuje, nabiera głębszego znaczenia i sprawia coraz większą radość odbiorcom. Wszystko to i wiele więcej znajduje się na „The Good Fight”. Gospodarz albumu doskonale zdawał sobie sprawę, że na jego barkach spoczywa duża odpowiedzialność – w końcu akurat od niego tysiące osób oczekiwało soulfulowego rapu w najlepszej odsłonie. Amir Mohamed wiedział też, że powinien dać słuchaczom jeszcze więcej, niż na poprzednich swoich solowych wydawnictwach. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, iż od początku do końca wiedział on, jak należy osiągnąć każdy poszczególny cel. Wystarczy tylko posłuchać przebojowego „That’s Love”, dającego do myślenia „Contradiction’s Maze” (piękny refren w wykonaniu Maimouny Youseff), szczerego „Book Covers” czy melodycznego i misternie złożonego „First Choice”, aby dobitnie przekonać się o tym wszystkim, a do tego odkryć wiele dodatkowych elementów w twórczości Oddiseego. „The Good Fight” zasługuje bez dwóch zdań na miano natychmiastowego klasyka. Panie i Panowie, macie przed sobą nietuzinkową płytę wyznaczającą kierunek, w jakim powinien podążać współczesny organiczny rap tworzony przez artystów, którzy cały czas pragną rozwijać się.

Album udostępniono do odsłuchu na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych dobrze znanych serwisach streamingowych. „The Good Fight” trafiło do sprzedaży w postaci cyfrowej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Wydawnictwo promuje seria singlowych nagrań – „That’s Love”, „Counter-Clockwise” i „Belong To The World”. Dodatkowo do drugiego utworu nakręcono klimatyczny videoclip, zaś trzeci można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem Bandcampa. Oddisee pokazał wszem i wobec, że należy do ścisłej czołówki współczesnych artystów hip hopowych, a jego najnowsze dzieło to bezsprzecznie szalenie istotne wydarzenie pierwszego półrocza 2015 roku.

Tracklista

  1. That’s Love
  2. Want Something Done
  3. Contradiction’s Maze feat. Maimouna Youseff
  4. Counter-Clockwise
  5. First Choice
  6. Belong To The World
  7. A List Of Withouts
  8. Book Covers feat. Nick Hakim
  9. Meant It When I Said It
  10. Fight Delays
  11. What They’ll Say feat. Gary Clarke Jr & Maimouna Youseff
  12. Worse Before Better feat. Tranqill