The Koreatown Oddity - 200 Tree RingsOd dawien dawna mass media i wpływowe osobistości ze świata muzycznego próbują wyznaczać trendy, które (zbyt) często są płytkie i nie niosą ze sobą żadnej jakości. Niestety pełno osób utknęło w tym, co serwują znane strony muzyczne i artyści, przez co nawet nie usiłują, bądź też nie wiedzą, gdzie szukać jakiegokolwiek powiewu świeżości. Przecież wystarczy naprawdę niewiele, choćby przynajmniej na chwilę zaglądając do alternatywnego środowiska hip hopowego, aby naocznie przekonać się o tym, że współcześni twórcy wcale nie muszą być bezbarwni. W awangardowych kręgach hip hopowych dużo dzieje się, jak zwykle zresztą, po zachodniej części USA. Jako przykład można podać enigmatycznego wykonawcę The Koreatown Oddity, który w zeszłym roku wypuścił płytę „200 Tree Rings”, będącą dowodem na to, iż nadal jest miejsce na wysoką nieszablonowość i kreatywność.

Los Angeles może być kojarzone przez ludzi nie tylko przez pryzmat gangsta rapu czy wielu przedstawicieli undergroundu, którzy następnie mocno wybili się daleko poza tę aglomerację. Jednak warto też pamiętać o długiej liście alternatywnych wykonawców z Miasta Aniołów, na której znajduje się choćby The Koreatown Oddity. Zagadkowy kalifornijski wykonawca pojawił się zupełnie znikąd 3 lata temu i z miejsca zaskoczył zwolenników wszelkich około hip hopowych eksperymentów. Blisko związany z Rasem G (wypuścił z nim niedawno płytę „5 Chuckles”) na zewnątrz jest kojarzony jako dziwak ukrywający swoją tożsamość za maską wilka. Po zapoznaniu się z nagraniami Kalifornijczyka trzeba przyznać, że ten element dodaje kolorytu i odzwierciedla muzykę The Koreatown Oddity. W końcu ten pseudonim nie wziął się z przypadku.

W latach 2012-14 ukazało się kilka zajmujących projektów rapera i producenta w jednym z Cali. Mieszkaniec LA z ogromnym zamiłowaniem wypuszcza swoje materiały na kasetach. W tym formacie ukazało się kolejno „Pops 45s” (wydawnictwo powstałe w oparciu o sample z siódemek podarowanych artyście przez jego ojca), „Exit The Dragon’s Mouth” i „No Health Insurance”. Do tych projektów The Koreatown Oddity dorzucił jeszcze „Eat A Dead Goat” LP, który również trafił do obiegu na taśmach. Po tych projektach Dominique Purdy zwrócił na siebie uwagę osób z lokalnej sceny w Los Angeles i nie tylko. Jedna z nowo powstałych wytwórni płytowych z Kalifornii, New Los Angeles, postanowiła przyjąć jego pod swoje skrzydła. Artysta otrzymał wolną rękę na nagrywanie muzyki i nikt nie zamierzał w jakikolwiek sposób ograniczać jego pomysłów.

The Koreatown Oddity z albumem 200 Tree RingsMateriał ujrzał światło dzienne w gorącym okresie wydawniczym przypadającym na wiosnę zeszłego roku. W dodatku informacje o longplayu zaczęły krążyć w sieci raptem na kilka dni przed jego premierą. New Los Angeles postanowiło także nie wypuszczać pokaźnej liczby singli, tym samym idąc pod prąd panujących trendów na świecie. Czy takie nastawienie artysty i polityka wydawcy mogło zwiastować sukces? Większość osób z miejsca stwierdzi, że nie ma mowy, aby jakakolwiek współczesna płyta wydana w ten sposób zdobyła uznanie w oczach recenzentów i słuchaczy. Jednak obrana metoda przez Kalifornijczyków sprawdziła się w pełni – „200 Tree Rings” obroniło się za sprawą wysokiej jakości wszystkich nagrań zawartych na LP. Oficjalny debiut fonograficzny The Koreatown Oddity zdecydowanie odniósł sukces. Zamaskowany twórca pokazał na ubiegłorocznym longplayu różne swoje oblicza, pokazując urozmaiconą dawkę rapu. Do realizacji wszystkich konceptów wydatnie przyczynili się odpowiednio dobrani producenci – Jeremiah Jae, Ras G, House Shoes, Kone, AshTreJinkins, Luke Cage oraz Giovanni Marks (TKO dorzucił od siebie dwa beaty na LP). Jakie są najmocniejsze momenty tego albumu? Bez dwóch zdań należy wyróżnić otwierające płytę „Title Sequence”, które zahacza o spoken word, a także „Transmission Blast” (perfekcyjny turntablism ze strony DJ’a Yugiego), „Forsee” (wpadający w ucho, prosty, aczkolwiek mądry refren) i „Film Roll Splices And The Deleted Scenes”. The Koreatown Oddity zaprezentował wysoką formę na „200 Tree Rings”, dostarczając pełnowartościowe nagrania składające się na w pełni udane wydawnictwo. Awangardowy hip hop pełną gębą.

New Los Angeles udostępniło odsłuch albumu na Spotify, Deezerze i serwisach pokrewnych. Wydawnictwo trafiło do obiegu w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe i kasety). Limitowana edycja wosków szybko znalazła nabywców. „200 Tree Rings” promują dwa singlowe nagrania – „Title Sequence” i „Film Roll Splices And The Deleted Scenes”. Do pierwszego z tych utworów powstał wciągający videoclip. The Koreatown Oddity może być usatysfakcjonowany odbiorem swojego LP, który mocno namieszał w alternatywnym środowisku hip hopowym. Wszystko wskazuje na to, iż kolejne materiały mieszkańca Cali odbiją się jeszcze większym echem w środowisku muzycznym.

Tracklista

  1. Title Sequence (prod. Kone)
  2. Invisible Force (prod. House Shoes)
  3. Fngrrrz (prod. Jeremiah Jae)
  4. Black Antique Flossin’ (prod. The Koreatown Oddity)
  5. Transmission Blast feat. DJ Yugi & J-Swift (prod. Luke Cage)
  6. Strawberry Pop-Tart Ice Cream Sandwich (prod. House Shoes)
  7. Forsee (prod. Ashtre Jenkins)
  8. Film Roll Splices And The Deleted Scenes (prod. Ras G)
  9. Atmosphere Moods (prod. Giovanni Marks)
  10. 4th Quarter Ninjas feat. Jeremiah Jae, Oliver The 2nd & Trenttruce (prod. Jeremiah Jae)
  11. Mozzarella Forever feat. Aceyalone (prod. The Koreatown Oddity)
  12. Conclusion (prod. Kone)