Jedi Mind Tricks - Violence Begets ViolencePrzypatrując się karierom muzycznym solowych artystów i zespołów rozpoczynających w głębokim undergroundzie, a dziś będących doskonale znanymi na całym świecie, można dostrzec różne drogi rozwoju. Część ludzi decydowała się na budowanie swojego autorytetu i pozycji na scenie hip hopowej poprzez wydawanie licznych płyt, gościnne udziały na albumach innych postaci, nagrywanie wielu teledysków. Inni zaś nie przywiązywali dużej wagi do promocji, nie spędzali czasu na tworzeniu videoclipów promujących kolejne albumy. Koronnymi przykładami takich artystów są choćby Immortal Technique, CunninLynguists, czy People Under The Stairs. Oprócz nich w tym zestawieniu powinno znaleźć się miejsce dla czołowej grupy hardcore’owego nurtu rapu – Jedi Mind Tricks. 25 października b.r. ukazał się nowy longplay kolektywu zatytułowany „Violence Begets Violence”.

W przeciągu kilkunastu istnienia, Jedi Mind Tricks wypracowali sobie doskonałe, niemożliwe do podrobienia brzmienie. Nawet można to inaczej ująć – Vinnie Paz i spółka od początku posiadali charakterystyczny styl, odmienny od pozostałych zespołów na scenie hip hopowej. Wraz z wydaniem w 1997 roku debiutanckiej płyty „The Psycho-Social, Chemical, Biological & Electro-Magnetic Manipulation of Human Consciousness” niezależny zespół zapoczątkował swoją erę. Wraz z kolejnymi albumami – „Violent by Design” (2000), „Visions of Gandhi” (2003), „Legacy of Blood” (2006), „Servants in Heaven, Kings in Hell” (2007), „A History of Violence” (2008) – kolektyw budował swoje imperium, sięgające po wszelkie zakątki na kuli ziemskiej. Dzięki niezwykle klimatycznym i misternie przygotowanym beatom Stoupe’a i ostrym, przesiąkniętym jadem, nie raz kontrowersyjnym tekstom Vinniego Paza i Jus Allaha, JMT stało się symbolem surowego i bezkompromisowego rapu. Pomimo braku obecności na listach przebojów, wliczając w to Billboard, zespół zdobywa coraz większe grono oddanych fanów na różnej szerokości i długości geograficznej, stanowiących już legiony sympatyków ich twórczości. Nie lada to sztuka, zważywszy na fakt, iż grupa praktycznie nie posiadała żadnych oficjalnych teledysków. Pojawienie się we wrześniu pierwszych informacji dotyczących siódmego LP artystów, wywołało poruszenie wśród słuchaczy i dziennikarzy muzycznych.

W porównaniu z dotychczasowymi projektami muzycznymi JMT, wraz z ukazaniem się „Violence Begets Violence” nastąpiły duże i (nie)oczekiwane zmiany. Ostatni longplay niezależnego zespołu powstał bez udziału dotychczasowego producenta, Stoupe’a. Wywołało to falę spekulacji i domysłów opinii publicznej, chociaż niektórzy odbiorcy twórczości grupy nie byli specjalnie zaskoczeni tym faktem. W informacji prasowej przekazanej mediom, Vinnie Paz obszernie wyjaśnił powody, dla których siódma płyta związanych z Army The Pharaohs artystów, nie zawiera instrumentali Kevina Baldwina. Frontman Jedi Mind Tricks przekazał wiadomość o utracie pasji i chęci do tworzenia hip hopu przez Stoupe’a, który postanowił pójść inną ścieżką i zająć się odmiennymi gatunkami muzycznymi. Na przestrzeni ostatnich lat wraz z Jus Allahem wykazywali się cierpliwością i zrozumieniem dla niego, często długo oczekując na nowe beaty od byłego producenta JMT. W wywiadzie udzielonym dla Hip Hop DX obaj raperzy jeszcze bardziej rozwinęli temat, a za najwłaściwsze podsumowanie powinno uznać się słowa Jus Allaha: „nie widziałem Stoupe’a od lat”. Tysiące fanów Jedi Mind Tricks przyjęło tę informację z niedowierzaniem, od razu mówiąc, że bez dotychczasowego beatmakera, rozpocznie się zupełnie nowy etap w twórczości formacji.

Vinnie Paz i Jus Allah z kolejną produkcja Jedi Mind TricksObowiązki Stoupe’a zostały przyjęte przez grono młodych-zdolnych producentów, uzupełnione przez uznanych beatmakerów, specjalistów od hardcore’owych nagrań. Z jednej strony mamy kolejno C-Lance’a, Hypnotist Beats, Juniora Makhno, Grand Finale’a, Illinformeda i Nero, a po przeciwległej stronie stoją Mr. Green i Shuko. Tym samym, Vinnie Paz i Jus Allah dali dużą szansę zaistnienia dla licznej grupy szerzej nieznanych artystów, co można poniekąd uznać za niespodziankę, gdyż równie dobrze mogli podjąć współpracę z bardziej rozpoznawalnymi osobistościami. Natomiast obsada raperów, którzy gościnnie występują na „Violence Begets Violence”, to mieszanka starych znajomych autorów albumu oraz Emcees, nie współpracujących do tej pory z zespołem. Gościnnie pojawią się Demoz, King Magnetic, Blacastan, Young Zee & Pacewon. Wydawcą płyty został label Enemy Soil Records, skupiający osoby związane z JMT i AOTP.

Czy Jedi Mind Tricks bez Stoupe’a dało sobie radę i dostarczyło wartościowy album? Z odpowiedzią na to pytanie wypadałoby się na obecną chwilę wstrzymać, jednak dzięki samplerowi albumu i dotychczasowym singlom można wysnuć dobry prognostyk na ten temat. Utworami promującymi „Violence Begets Violence” wybrano „Target Practice” oraz When Crows Descend Upon You”. Do tego drugiego tracka powstał dodatkowy teledysk. Ponadto zamieszczam poniżej snippety pochodzące z ostatniego LP Vinniego Paza i Jus Allaha.

UPDATE: Pod koniec grudnia odbyła się premiera drugiego teledysku będącego wizualną stroną ostatniego longplaya JMT. Tym razem nakręcono klip do utworu „Design in Malice”.

Jedi Mind Tricks – „Target Practice

Jedi Mind Tricks – „Violence Begets Violence” Snippets

Tracklista

  1. Intro (prod. Scott Stallone)
  2. Burning the Mirror (prod. C-Lance)
  3. When Crows Descend Upon You feat. Demoz (prod. Hypnotist Beats)
  4. Fuck Ya Life feat. Blacastan (prod. Junior Makhno)
  5. Imperial Tyranny feat. King Magnetic (prod. C-Lance)
  6. Design in Malice feat. Young Zee & Pacewon (prod. Mr. Green)
  7. Weapon of Unholy Wrath (prod. Shuko)
  8. Target Practice (prod. Hypnotist Beats)
  9. Carnival of Souls feat. Demoz (prod. Grand Finale)
  10. Willing a Destruction onto Humanity (prod. C-Lance)
  11. Chalice feat. Chip Fu (prod. Illinformed)
  12. BloodBorn Enemy (prod. Nero)
  13. The Sacrilege of Fatal Arms (prod. C-Lance)
  14. Street Lights (prod. Nero)