Wieczorem przy herbacie: 2 tygodnie o N.W.A i gangsta rapieWrzesień zwykle zwiastuje zmiany, nie tylko związane z powrotem dzieci i młodzieży do szkół, czy też końcem wakacji. Powrót do pełnej działalności oraz zapoczątkowanie nowych projektów dotyczy również naszego serwisu. Przede wszystkim chodzi o większą aktywność na wielu płaszczyznach, na czele z wydawniczą, a także skupienie się na pomijanej wcześniej przeze mnie publicystyce. Od dłuższego czasu przymierzałem się do przemycenia większej wiedzy o hip hopie oraz przedstawieniu szeregu artykułów i zestawień o branży muzycznej. Wszystko zaczniemy od tematu pozostającego na czasie – N.W.A i gangsta rap. Poniżej znajdziecie wstęp do serii publikacji na ten temat.

W ostatnich miesiącach oczy tysięcy sympatyków rapu zwróciły się w stronę „Straight Outta Compton”. Film fabularny o N.W.A wzbudzał duże emocje od kilku lat. Kiedy F. Gary Gray przy walnej pomocy Ice Cube’a i Dr. Dre potwierdził, iż stworzy obraz o kultowym rapowym zespole, to stało się pewne, że będzie to wydarzenie roku na scenie hip hopowej. Problem w tym, że wraz z biografią „najniebezpieczniejszej grupy świata” przeniesioną na srebrny ekran istniało ryzyko braku wiernego odzwierciedlenia historii formacji z Compton i niedokładnego przedstawienia gangsta rapu. Jak się okazało, wszyscy ci, którzy zakładali lekkie (lub silne) naginanie historii, nie pomylili się ani trochę.

Oczywiście, pod pewnymi względami „Straight Outta Compton” wypada korzystnie i należy do ważnych elementów łączących świat filmowy i hip hopowy. Z drugiej strony, przez szereg niedociągnięć i zarysowań historia przedstawiona w tym obrazie rzutuje na odbiór nie tylko początków gangsta rapu, ale także realiów Stanów Zjednoczonych przełomu lat 80. i 90.tych poprzedniego stulecia. Niewiele osób dba o właściwe przechowywanie pamięci o tym nurcie, co niebezpiecznie powoduje, iż uproszczenia zamieszczone w „Straight Outta Compton” są przekazywane dalej bez jakiejkolwiek refleksji. W końcu trzeba wierzyć Hollywood i bez sensu tracić czas na gruntowne zbadanie sprawy, nieprawdaż? Jeżeli jednak ktokolwiek uważa się za dziennikarza muzycznego i/lub wiernego fana rapu, to zobowiązuje to do innego, bardziej krytycznego spojrzenia, na powyższe kwestie. Jednak o to, co mnie wcale nie dziwi, niezwykle trudno w tym momencie.

Właśnie z tego powodu, oraz kilku pomniejszych, do końca września pojawią się na łamach naszego serwisu artykuły dotyczące poszczególnych składowych N.W.A i gangsta rapu. Po prostu wypada odrobić lekcje i nie tylko rzetelnie omówić burzliwe dzieje członków tego zespołu, ale przy okazji sięgnąć głębiej do całej otoczki towarzyszącej temu. Przecież wszystkie te zagadnienia nie kończą się na Niggaz Wit Attitudes, ale trzeba do tego dodać wszelkie aspekty towarzyszące uformowaniu się tego kolektywu, których nie znajdziecie w „Straight Outta Compton” ani na innych stronach internetowych. Przed Wami 2 tygodnie o N.W.A i gangsta rapie, w którym nie zabraknie wzmianek o praojcu tej strony muzyki hip hopowej, Schoollym D, solowych wydawnictwach przedstawicieli formacji z Compton (z „AmeriKKKa’s Most Wanted” Ice Cube’a na czele), Geto Boys, epidemii cracku w USA i pozostałych elementów. Po prostu czuję, że jestem winien wszystkim prawdziwy obraz związany z tą tematyką, gdyż od początku moim nadrzędnym celem jest przekazywanie wiedzy o kulturze hip hopowej, czego praktycznie już nie uświadczycie nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie.

Artykuły dotyczące N.W.A i gangsta rapu będą pojawiały się na naszej stronie co 1-2 dni.