Dday One - Loop ExtensionsW pogoni za nowościami na rynku fonograficznym, odbiorcy muzyki zapominają o wydawnictwach sprzed kilku(nastu) lat, nie mówiąc już o płytach wydanych dekady temu. Owszem, przypatrując się działaniom marketingowym prowadzonym przez wydawców i artystów można odnieść wrażenie, iż właśnie teraz ukazują się najlepsze projekty muzyczne. Jednak w rzeczywistości niewiele ma to wspólnego z prawdą. W celu przedstawiania godnych polecenia materiałów wydanych przed 2009 rokiem utworzyłem rubrykę „Z dolnej półki”. Przekrój muzyki publikowanej w tej kategorii sięga od alternatywnego i rzadkiego dwu-częściowego podcastu Blue Sky Black Death„Gifts In Jail Vol. 1 & 2” – po niezwykle ciepły i pogodny longplay Pete’a Philly’ego & Perquisite’a„Mindstate”. Tym razem sięgnę po zupełnie inne brzmienia, udając się w niespokojną i mroczną stronę kalifornijskiego producenta Dday One’a i jego debiutanckiego albumu, „Loop Extensions”.

Wśród wszystkich producentów związanych z hip hopem, od dawien dawna nurtują mnie osoby poświęcające ogromną część swojego życia do wyszukiwania odpowiednich dźwięków. Postaci spędzające długie godziny nie tylko na crate diggingu, ale również na wynajdywaniu właściwych tekstur i łączenia dziesiątek sampli w jedną całość przyciągają swoim mistycyzmem wielu słuchaczy. Urodzony i wychowany w Los Angeles Dday One, to koronny przedstawiciel tygla wypełnionego przez ludzi, u których geniusz znajduje się niedaleko obłędu. Beatmaker o azjatyckich korzeniach zajmował się we wczesnych latach bboyingiem i graffiti lecz, gdy odkrył w sobie pasję kolekcjonowania płyt winylowych, szybko odkrył, iż właśnie z tą niszą zwiąże się na całe swoje życie. Udeze Ukwuoma zbiera winyle od 11-stego roku życia, a obecnie poszukiwanie przez niego wydawnictw płytowych można określić mianem obłędu. Wkrótce zwykłe kupowanie wosków przestało mu wystarczyć, a wciągnęło rozkładanie utworów na części pierwsze i tworzenie nowych kompozycji na bazie istniejących nagrań. Początkowo młody wykonawca obchodził się bez samplera, korzystając z metody „dropping needle” (umieszczanie igły gramofonu w tym samym miejscu płyty, w celu emulowania powtórzeń breaków w utworze). Następnie przyszła kolej na naukę umiejętnego wykorzystywania samplera i prace nad pierwszym solowym wydawnictwem. Właśnie taką drogę przeszedł Dday One do zebrania materiału na „Loop Extensions”.

Wydanie deluxe Loop Extensions na winyluOficjalna premiera płyty odbyła się w drugiej połowie 2005 roku. Początkowo album trafił do sprzedaży nakładem oficyny wydawniczej założonej przez bohatera tej odsłony „Z dolnej półki”, Content (L)abelu. Kilka miesięcy później brytyjski Needlework wypuścił materiał na płycie CD. Dday One stworzył w wielu miejscach kapitalne i niezwykle dopieszczone wydawnictwo. „Loop Extensions” powstało na bazie dziesiątek sampli, dryfując pomiędzy instrumentalnym hip hopem, trip hopem, a downtempo. Styl producencki Kalifornijczyka przywodzi na myśl dokonania DJ’a Krusha – królują tutaj niespokojne, wydostające z mgły i nicości dźwięki, misternie złożone w jedną całość. Beatmaker świetnie opanował sztukę cięcia sampli i wydobywania ich z najróżniejszych nagrań. „If Eyes Were Ears”, „Distant Memory”, „Mixing Paint”, „Nigerian Soil” czy „Sea Change” – wszystkie tracki stanowią mocną stronę LP. Jednak na czoło wysuwa się pieczołowicie przygotowany „MC’s On Strike”, a Subtitle, Awol One, Existereo & Metfly udanie dopasowują się do klimatu „Unstable Material Pt. 2”. Słowa uznania należą się też znanemu z pracy nad wieloma soundtrackami filmowymi (m.in. „Matrix”, „Szósty Zmysł”, „Zielona Mila”), Damonowi Tedesco, nad którego masteringiem można po prostu zachwycać się.

Oryginalna wersja „Loop Extensions” z nieco inną tracklistą niż ta poniżej podana trafiła na Bandcampa. Co ciekawe pierwszy album w dorobku Dday One’a doczekał się kilku reedycji i różnych wydań. W 2011 roku Content (L)abel we współpracy z japońskim P-Vine Records wypuścił zremasterowaną wersję „deluxe”, wzbogaconą o dużo świetnych bonusów. Limitowane edycji rozszerzono o interpretacji utworów uznanych twórców: 2tall/Omunit (All City Records), Glena Portera (Project Mooncircle), 2econd Class Citizen (Equinox), Davida Vangela (Equinox) , Long Arma (Project Mooncircle) i Inner Science. Z kolei w tym roku ukazała się reedycja pierwotnego LP. Jak widać, po tylu latach od premiery wydawnictwa, nadal utrzymuje się wysokie zainteresowanie tym materiałem.

Tracklista

  1. If Eyes Were Ears
  2. Dust Ritual
  3. Distant Memory
  4. Unstable Material Pt. 2 feat. Subtitle, Awol One, Existereo & Metfly
  5. Mixing Paint
  6. Second Set
  7. Seeds Of Revolution
  8. Nigerian Soil
  9. MC’s On Strike
  10. Originality
  11. Sea Change
  12. Distant Memory (2Tall Remix)