Tag: am breakups

  • Recenzja LP: Cult Favorite – For Madmen Only

    Recenzja LP: Cult Favorite – For Madmen Only

    3–5 minut

    Reservoir Sound | 2013

    Pomimo tego iż pierwsi wykonawcy przypisywani do alternatywnego nurtu hip hopu pojawili się wcześnie, bowiem na przełomie lat 80. i 90.tych, to w świadomości większości osób oryginalne brzmienie rapu utkwiło dzięki artystom z końca lat 90.tych i początku tego stulecia. Wykonawcy związani z Rhymesayers Entertainment, Anticonem, Stones Throw Records, Rawkus Records, Definitive Jux i innymi wytwórniami mocno wpłynęli na kształt międzynarodowej sceny hip hopowej. Po latach alternatywna odmiana rapu nadal przywodzi na myśl niejednego twórcę hip hopowego. W marcu ub.r. ukazała się wspólna płyta „For Madmen Only” przedstawicieli tego nurtu, grupy Cult Favorite (Elucid & A.M. Breakups). Wydawnictwo sprzed blisko roku to kawał dobrego rapu podanego w bezkompromisowy sposób.

    Obaj architekci „For Madmen Only” są związani z dwiema oficynami wydawniczymi – Backwoodz Studioz i Reservoir Sound – znanymi z przedstawiania niestandardowych wersji utworów hip hopowych. Do tej pory większy dorobek zgromadził A.M. Breakups. Producent zamieszkały w Brooklynie współpracował dotąd z m.in. NASA, billym woodsem, Cannibal Ox czy Super Chron Flight Brothers. Do tego należy dopisać jego kolaborację z raperem o pseudonimie Eleven. Artyści w ramach istnienia grupy 11:00A.M. wydali „Utica Is Burning EP”. Beatmaker na solowe konto zapisał m.in. „Hangover…”, „Versions (Remixes)”, „Clink Pieces EP (A Prelude to The Cant Resurrection)”, „The Cant Resurrection” oraz  „924 Myrtle Avenue”. Wydawnictwo trafiło do obiegu na dwa tygodnie przed premierą projektu tego twórcy z Elucidem. Nowy partner muzyczny producenta z nowojorskiego Utica przez lata przewijał się głównie na płytach innych artystów. Emcee pojawił się na produkcjach Tanyi Morgan, Von Pei, Exile’a, Braille’a, Small Professora oraz billy’ego woodsa. W chwili nawiązania współpracy z A.M. Breakupsem, raper z Wielkiego Jabłka otrzymał szansę zaprezentowania swoich niemałych umiejętności szerszemu gronu odbiorców na albumie „For Madmen Only”. Co ważniejsze przy pomocy drugiej połowy Cult Favorite, artysta w pełni pokazał skalę swojego talentu.
    Jeżeli poszukujecie w rapie ciepłych brzmień, opartych o stary-dobry funk i soul lub jesteście fanami nowej szkoły hip hopu, w której liczą się sterylne i jak najgłośniejsze dźwięki, to z góry odradzam sięganie po debiutancką płytę nowojorskiego duetu. Elucid & A.M. Breakups przynoszą zupełnie inny rodzaj muzyki hip hopowej, zdecydowanie szkoły Definitive Jux, niż Rawkusa. Cult Favorite nie zadowalają się żadnymi półśrodkami i z grubej rury uderzają brzmieniem wydobywającym się z najmniej bezpiecznych i przyjaznych zakamarków Brooklynu i okolic. Elucid to wymagający raper nie tylko dla słuchaczy, ale także dla producentów, o czym zdawał sobie sprawę A.M. Breakups. Beatmaker dysponuje odpowiednią wiedzą muzyczną i wyniósł sporo doświadczenia ze swoich poprzednich nagrań, dzięki czemu udało się jemu niemal idealnie dopasować podkłady do nieokiełznanego stylu swojego przyjaciela.

    Potencjał chropowatych, surowych czy nawet „rynsztokowych” beatów został w pełni wykorzystany przez Elucida. Jego osobliwe teksty i sposób, w jaki podaje swoje wersy, wymaga cierpliwości od odbiorcy. Nie każdy sympatyk alternatywnej strony rapu szybko w tym odnajdzie się. Jednak po rozgryzieniu tego twórcy można śmiało chłonąć wszystko to, co ma do powiedzenia. Niecodzienne porównania i wydałoby się dziwaczna tematyka utworów ma w sobie sporo uroku. Właśnie dzięki temu nagrania Cult Favorite wyróżniają się na scenie hip hopowej. Warstwa liryczna, o którą trudno obecnie nawet w niezależnych kręgach hip hopowych, połączona z instrumentalami ułożonymi z kilku szorstkich elementów, są podane w oryginalny i przykuwający uwagę sposób. Wystarczy tylko skupić się przy słuchaniu nagrań pokroju „Peoples’ Temple”, „Planet Earth About To Be Recycled” i „For All Of These Birds”, aby zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi ich autorom. Warto też przysiąść przy tym ponad 30-minutowym albumie na dłużej i wyłapać wersy łączące aluzje do końca świata i… grę Carmelo Anthony’ego dla New York Knicks (wszystkich fanów NYK muszę rozczarować – ten zespół z Melo w roli lidera nic nie osiągnie). Płyta może wydawać się nieco za krótka, ale właśnie tyle wystarczy, aby dobrze zapamiętać „For Madmen Only”.

    Od wielu lat prowadzone są dyskusje odnośnie kondycji nowojorskiego rapu. Niektórzy po raz kolejny opowiadają o coraz gorszej formie hip hopu w NYC, najczęściej wymieniając fakt, że większość Emcees rodem z NYC brzmi teraz niemal identycznie, a producenci nie dorastają do pięt swoim poprzednikom. Szkoda tylko, że w atmosferze ogólnego narzekania ludzie nie potrafią dostrzec grup pokroju Cult Favorite. Elucid & A.M. Breakups nagrali mocny, spójny, klimatyczny album wyrastający ponad przeciętność. Tytuł „For Madmen Only” jest jednak wymowny i właściwie podsumowuje materiał formacji, który docenią głównie szaleńcy nieznający lęku przed wejściem do świata rządzonego przez duet nowojorczyków.

    Na koniec dodam, że obaj twórcy wypuścili w dalszej części 2013 roku kolejne materiały. Elucid wraz z billym woodsem otrzymał mnóstwo pochwał za projekty opublikowane w ramach działalności formacji Armand Hammer („Half Measures” i „Race Music”). Natomiast A.M. Breakups zrealizował kolejną instrumentalną płytę – „Pull Back EP”.

    Tracklista

    1. Peoples’ Temple
    2. Technoccult
    3. Omega3 feat. billy woods
    4. God Body
    5. Planet Earth About To Be Recycled
    6. For All Of These Birds
    7. Then He Rose
    8. Demolition
    9. Mollywhop
  • Instrumentalny hip hop w wydaniu A.M. Breakupsa

    Instrumentalny hip hop w wydaniu A.M. Breakupsa

    3–5 minut

    Projekty instrumentalne cieszą się coraz większym zainteresowaniem na świecie. Wśród materiałów napływających z różnych stron globu dominują nagrania łączące elektronikę z szeregiem innych nurtów muzycznych. Wykształcona przed kilkoma laty nisza określana mianem future beats rozwinęła się w szybkim tempie, przyciągając mnóstwo odbiorców, w czym znaczny udziały miał Soundcloud i Bandcamp. W tej chwili niejeden beatmaker przypisany do tej szufladki może pochwalić się sporym zainteresowaniem i sukcesami na polu wydawniczym. Z kolei wykonawcy preferujący instrumentalny hip hop w starym wydaniu nie mają wcale tak dobrze i są niekiedy mocno niedoceniani. Jednym z takich producentów jest przedstawiciel Brooklynu, A.M. Breakups. Nowojorski twórca wypuścił w zeszłym roku dwie wartościowe płyty – „924 Myrtle Avenue” i „Pull Back EP”.

    Przez ostatnie kilkanaście lat instrumentalny hip hop ciągle ewoluował. Artyści rozmieszczeni na całej kuli ziemskiej starali się znaleźć najwłaściwsze środki wyrazu, podając przy tym własne sposoby interpretacji tego nurtu muzycznego. Początkowo niezwykle wysoko ceniono twórców starających się wnieść do muzyki nową jakość. Później ustąpili oni miejsca tym, którzy bazując na uprzednio ułożonych wzorcach, przedstawiali własne interpretacje instrumentalne. Beatmakerzy niepoddający się trendom, idący własnymi ścieżkami są na wagę złota, aczkolwiek często ich się pomija, a ich wydawnictwami nie trafiają do szerszego obiegu. Właśnie w tym miejscu wypada wymienić A.M. Breakupsa, szlifującego swój oryginalny styl już od ponad dekady.

    Wykonawca pochodzący ze Wschodniego Wybrzeża USA jest dobrze zaznajomiony z nowojorskim undergroundem. Przez lata działalności na scenie hip hopowej poznał on masę różnych artystów, nawiązując z niektórymi bliższe relacje. A.M. Breakups współpracował dotąd z m.in. NASA, Billym Woodsem, Cannibal Ox czy Super Chron Flight Brothers. Natomiast poprzez kolaborację z raperem o pseudonimie Eleven udało się jemu w ramach zespołu 11:00A.M. wydać płytę „Utica Is Burning EP”. Z kolei wśród solowych projektów artysty znalazły się kolejno „Hangover…”, „Versions (Remixes)”, „Clink Pieces EP (A Prelude to The Cant Resurrection)” oraz „The Cant Resurrection”. W ostatnim czasie producent wywodzący się z miasta Utica w stanie Nowy Jork przygotował dwie EP-ki – „924 Myrtle Avenue” i „Pull Back EP”. Oba materiały przyniosły kawał dobrej muzyki.

    Premiera pierwszej płyty odbyła się blisko rok temu. Tytuł i charakter wydawnictwa nawiązuje do byłego miejsca, w którym mieszkał producent, znajdującego się nieopodal owianego złą sławą Marcy Housing Projects. Okres spędzony w tej części NYC wywarł silny wpływ na klimat nagrań zawartych na „924 Myrtle Avenue”. A.M. Breakups stworzył posępne, momentami wręcz klaustrofobiczne i nieprzeniknione beaty, powoli sączące się niczym żarówka o niskiej mocy zwisająca z sufitu w dużym pomieszczeniu. Poszczególne podkłady zebrane na tym materiale mogłyby z powodzeniem zostać użyte w realizacji tracków nagranych z raperami. Jednak po kilkukrotnym zapoznaniu się z EP-ką nikt nie powinien mieć pretensji do gospodarza płyty za rezygnację z udziału Emcees. „Just Like You”, „Basic Formula” i „Rumors”, to wystarczająca zachęta do zmierzenia się z pełnym tajemnic światem A.M. Breakupsa.

    Wydawnictwo z początku ub.r. trafiło na Bandcampa. „924 Myrtle Avenue” można nabyć w wersji elektronicznej i fizycznej (limitowana edycja kaset znajduje się obecnie na wyczerpaniu). Płyta ukazała się dzięki kolektywowi Reservoir Sound, którego członkiem został bohater tego artykułu.

    Tracklista

    1. Just Like You
    2. Basic Formula
    3. Microlastic
    4. Everything
    5. Rumors
    6. Ship & Storm

    Na kolejny materiał amerykańskiego beatmakera nie trzeba było długo czekać. „Pull Back EP” trafiło do obiegu 19 listopada ub.r., co wydaje się idealną datę na premierę wydawnictw tego rodzaju. W porównaniu z uprzednio wypuszczonym projektem, w życiu A.M. Breakupsa zaszły pewne zmiany, które wpłynęły na strukturę całości płyty. Producent zmienił miejsce zamieszkania na bardziej przytulne, położone w innej części Brooklynu lokum, co wydatnie wpłynęło na jego większy komfort pracy. Jak utrzymuje nowojorczyk, listopadowa EP-ka stanowi kontynuację pomysłów rozpoczętych na „924 Myrtle Avenue”, z tym, że ten materiał nie posiada aż tak mrocznego wydźwięku. Beatmaker postarał się o rozwój charakterystycznego i wyjątkowego brzmienia, co rzuca się w oczy, a raczej uszy już po otwierającym nagraniu „Dog & Bird”. „Stay Calm”, „Slipping & Scoring”, „Revenge” tworzą świetną atmosferę na płycie, jednej z lepszych pozycji instrumentalnych z końca 2013 roku.

    A.M. Breakups tradycyjnie opublikował płytę na Bandcampie. „Pull Back EP” ukazało się w wersji elektronicznej. Projekt z drugiej połowy ub.r. można pobrać za pośrednictwem BC. Nagrania producenta z Brooklynu bez wątpienia zasługują na szerszy rozgłos, głównie za sprawą swojej wyjątkowości, a raczej odmienności w obecnym świecie zdominowanym przez wszelkie możliwe fuzje elektroniczne. Jeżeli jesteście sympatykami instrumentalnego hip hopu w klasycznym wydaniu, to powinniście bliżej poznać postać artysty związanego z Reservoir Sound.

    W marcu ub.r. A.M. Breakups wydał wspólny album z Elucidem, „For Madmen Only”. Recenzja płyty sprzed 10 miesięcy pojawi się wkrótce na łamach serwisu.

    Tracklista

    1. Dog & Bird
    2. GD1025
    3. Stay Calm
    4. Your Move
    5. Slipping & Scoring
    6. Droid907 (American Heartache)
    7. Unavailable
    8. Revenge
    9. The Splinter/The Stitch
Translate »