W dalszym ciągu hardcore’owa strona rapu zdobywa wielu zwolenników. Aby ocenić popularność tego nurtu muzyki hip hopowej wystarczy przyjrzeć się temu, jakim zainteresowaniem cieszą się projekty wydawane przez postaci związane z La Coka Nostrą, Army Of The Pharaohs czy Snowgoons. Doświadczeni wykonawcy skupieni szczególnie wokół dwóch amerykańskich kolektywów posiadają oddanych fanów w różnych zakątkach świata. Płyty wypuszczane przez ich członków odbijają się szerokim echem w branży muzycznej. Wystarczy tylko podać kilka przykładów – „KILLmatic” Demigodz, „God of the Serengeti” Vinnie’ego Paza, „Masters Of The Dark Arts” LCN czy „The Unholy Terror” AOTP. Nie inaczej stało się w przypadku solowego longplaya ILL BIlla, „The Grimy Awards”. (więcej…)
Tag: ayatollah
-
Ill Bill prezentuje album The Grimy Awards
-
Odyseja kosmiczna Vast Aire’a
Przyglądając się kulisom ostatnich słynnych walk bokserskich – Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko o mistrzostwo świata wagi ciężkiej oraz Floyda Mayweathera Jr z Victorem Ortizem o pas WBC wagi półśredniej, postanowiłem odejść od przyjętej konwencji wprowadzania do newsów o płytach na rzecz boksu. Charakterystycznych raperów i producentów można przydzielić do różnych kategorii wagowych. Członkowie Beastie Boys wylądowaliby pomiędzy kategorią lekką, a junior średnią, podobnie jak Flavor Flav, Kurious, czy Skinny Boys. Nieco wyżej uplasowałby się Kurupt i Snoop Dogg, zaś po przeciwnej stronie zmieściłaby się cała plejada artystów. Waga (super)ciężka to na pewno przedstawiciele Boo-Yaa T.R.I.B.E., Chubb Rock, E-40, Heavy D, Biz Markie, Buddha Monk, Diamond D, Raekwon, czy nieżyjący już dzisiaj The Notorious B.I.G. i Big Punisher (w ostatnim czasie Fat Joe przeniósł się do znacznie lżejszych kategorii). Oprócz nich, raperem o sporych gabarytach jest oczywiście współzałożyciel Cannibal Ox, Vast Aire. 31 maja b.r. Emcee wydał swój kolejny solowy materiał zatytułowany „OX 2010: A Street Odyssey”. (więcej…) -
Recenzja 12”: Ladybug Mecca – Dogg Starr
Pierwsza recenzja. Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie mam, przynajmniej na razie takiego obeznania żeby to wyglądało tak jak należy (przeczytajcie przykładowe recenzje w The Source, Wax Poetics lub w XXL to będziecie wiedzieli o czym mówię) ale postaram się przybliżyć wam trochę albumów oraz 12″. Na początek znakomity singiel od Ladybug Mecci – „Dogg Starr”. (więcej…)
