Tag: cascade records

  • Konkurs urodzinowy U Call That Love

    2–3 minut

    W dniu dzisiejszym mija już 5 lat od założenia U Call That Love. We wrześniu 2008 roku zakiełkowała idea utworzenia strony zajmującej się zagranicznym hip hopem w niezależnym wydaniu, przykładającym przy tym dużą wagę do elementu wiedzy. Pierwszym artykułem opublikowanym przeze mnie była recenzja singla winylowego Ladybug Mecci, „Dogg Starr”, od którego rozpoczęła się tak naprawdę działalność tego projektu. W ostatnim czasie wszystko uporządkowałem i dokładnie wiem, w jakim kierunku podąży UCTL w następnych miesiącach. O wszystkim sukcesywnie będziecie informowani, a póki co, to szykujcie się na jeden z konkursów urodzinowych, który mam nadzieję, że przypadnie wszystkim sympatykom serwisu do gustu.

    W trakcie 5 lat działalności przez U Call That Love przewinęło się multum artystów i wydawców z różnych stron świata. Z każdym kolejnym tygodniem następni twórcy są promowani przez serwis, co widać nie tylko na stronie www, ale również na Facebooku i Twitterze. Jedną z najlepszych rzeczy związanych z prowadzeniem UCTL jest bez wątpienia możliwość nawiązywania kontaktów z osobami z międzynarodowej sceny muzycznej. Wśród partnerów serwisu znajdziemy choćby francuską wytwórnię płytową – Cascade Records. W tym tygodniu pojawił się na łamach U Call That Love artykuł przedstawiający oficynę wydawniczą z Paryża. Właśnie elektroniczne wersje płyt wydanych przez ten label można wygrać w naszym konkursie urodzinowym. Szczegółowe informacje dotyczące tego tematu umieszczono poniżej.

    Właściciel Cascade Records, Sal Martin, przekazał kody do pobrania następujących płyt:

    Aby otrzymać możliwość pobrania tych projektów należy nadesłać wiadomość na adres e-mailowy ucallthatlove[at]gmail.com wybierając jedną z pięciu ww. płyt oraz podając dlaczego chcielibyście otrzymać właśnie ten materiał. W tytule e-maila proszę podać „Konkurs urodzinowy U Call That Love”.

    Konkurs trwa do wyczerpania kodów. Każda osoba nadsyłająca zgłoszenie wygrywa wersję elektroniczną wybranej płyty.

    Pełen katalog Cascade Records znajdziecie na Bandcampie. Przy okazji dodam, iż nakład wydawnictw fizycznych części z powyższych projektów został już wyprzedany. Zachęcam też do powiększenia swojej wiedzy o działalności francuskiego labelu za pośrednictwem jego witryn pokrewnych: strony www, Facebooka, Twittera, Soundclouda.

    Przy okazji będzie mi miło, jeżeli dołączycie do fanów U Call That Love na Facebooku, zaczniecie obserwować UCTL na Twitterze, Mixcloudzie czy dokonacie subskrypcji witryn pokrewnych: Shuffler.fm i Paper.li.

  • Cascade Records z coraz większym katalogiem

    Cascade Records z coraz większym katalogiem

    3–5 minut

    Przy publikacjach artykułów o poszczególnych wydawnictwach płytowych niekiedy podkreślałem fakt, iż przy doborze tematów nie mamy w zasadzie żadnych ograniczeń. W ten sposób w serwisie pojawiają się wpisy o rozmaitych artystach i wytwórniach płytowych, nierzadko bardzo zróżnicowanych pod względem dostarczanej muzyki. Otwierając się na świat bez problemu poznamy utalentowanych twórców i dobrze funkcjonujące labele. Działalność niektórych z nich zasługuje na szersze przedstawienie. Oficyną wydawniczą należącą do tego grona jest niewątpliwie Cascade Records. Prześledźmy więc ostatni rok w życiu tej firmy pochodzącej z Francji.

    Historia tej wytwórni płytowej sięga 2008 roku. Wtedy to główny pomysłodawca labelu, Sal Martin, wydał premierowy materiał sygnowany logiem CS –  „Dancefloor” FantastikClick. Instrumentalne wydawnictwo utrzymane w klimacie elektroniki i hip hopu z domieszką jazzu, wyznaczyło charakter muzyki wydawanej przez Cascade Records. Francuska oficyna wydawnicza z siedzibą w Paryżu określa nagrania wypuszczane własnym sumptem jako wypadkową „emocji, uczuć i beatów”. Jeżeli przyjrzymy się projektom, jakie do tej pory ukazały się nakładem Francuzów, to szybko zrozumiemy trafność i prawdziwość tego hasła.

    Cascade Records rozwijało się stosunkowo powoli notując wzrost znaczenia w branży muzycznej pod koniec 2011 roku. Odbiorcy zaczęli doceniać sumienną pracę wykonywaną przez przedstawicieli labelu, stawiających na jak najlepszą promocję i jakość wydawanej muzyki. Początkowo lista wykonawców współpracujących z francuską oficyną wydawniczą ograniczała się do Ackryte’a, Broke’a, Repeata Patterna, Sporta G oraz AL_PD, ale z czasem następni artyści podejmowali kooperację z tą firmą. W przeciągu ostatnich 12 miesięcy CS wypuściło 8 płyt autorstwa producentów z różnych zakątków świata.

    4 października pojawił się w sprzedaży projekt filadelfijskiego beatmakera Sir Frodericka, „The Brief Wondrous”. Amerykański twórca znany wcześniej z wydania m.in. „Heartaches&BeatBreaks” oraz wspólnej produkcji z Ohblivem, „Wholly Rollers LP”, przygotował rozszerzoną dwunastkę oscylującą wokół instrumentalnego hip hopu i elektronicznych wariacji w lekkim wydaniu. Wydawnictwo mieszkańca Philly wsparli ponadto Morpheground, Swarvy, TimeWharp, Vinny Radio oraz pojawiający się jedynie na winylowej wersji materiału Mndsgn.

    W następnym miesiącu Francuzi udostępnili dwa wartościowe longplaye. „Soundcraft” Bugseeda oraz „Cosmic Disfunktions” Amina PaYnE-a (nie mam pojęcia, co niektórzy mają z pisownią swoich pseudonimów). Większym zainteresowaniem słuchaczy cieszył się projekt japońskiego beatmakera. O popularności tego pierwszego materiału najlepiej świadczy to, że dwa nakłady fizycznych wersji LP (płyty kompaktowe i winylowe) zostały szybko wyprzedane. Więcej o sylwetce producenta z Nippon przeczytacie w tym miejscu. Jego australijski partner po fachu również powinien uznać swoją produkcję za sukces. Wydawnictwo składające się z 12 urozmaiconych tracków inspirowanych latami 80.tymi i hip hopem z czasów Złotej Ery.

    Tuż przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia ukazała się EP-ka jednych z pierwszych artystów nagrywających dla Cascade Records, Broke’a & Repeata Patterna. Duet producentów zaprezentował płytę zawierającą 7 porządnych tracków zgromadzonych na „Badminton Club”. Drugi z tych wykonawców po raz kolejny pokazał się z dobrej strony w kwietniu b.r., kiedy to światło dzienne ujrzał projekt o niezwykle zawiłym i trudnym do zapamiętanie tytule „rp”.

    Po serii dwunastek przyszła kolej na siódemkę zaprezentowaną przez Zo aka La chauve-souris. Francuski beatmaker opublikował sympatyczną płytę „Mississip’hip”. Znajdujące się na stronie A nagranie „Burnin’” powstało przy udziale uznanych raperów – Phat Kata & Raashana Ahmada. Znajdujący się na stronie B instrumentalny track „Be Allright” także stoi na solidnym poziomie. Natomiast w trakcie dopiero co zakończonych wakacji trafił do obiegu projekt ILL SUGI-ego„Slave of Junk System”. Japoński beatmaker pokusił się o stworzenie beat tape’u będącego hołdem dla charakterystycznego brzmienia rapu z Bronksu i New Jersey z lat 90.tych. Artysta chciał uhonorować twórczość K-Defa, Lorda Finesse’a, Showbiza, Diamonda D, Money Boss Players czy Lords of Underground. Trzeba przyznać, że ta sztuka udała mu się znakomicie. Cascade Records wypuściło dla odmiany ten materiał na kasetach, których nakład też już został wyczerpany.

    Najnowsze wydawnictwo francuskiego labelu pochodzi z tego tygodnia. 3 września ukazał się wspólny materiał Fitza Ambro$e’a & Ohbliva, „Vapors”. Koncepcja płyta jest prosta – pierwsza połowa wydawnictwa należy do pierwszego producenta, zaś pozostałe tracki wyszły spod ręki drugiego. Album zdążył już zagościć na wielu stronach muzycznych, dzięki czemu sięgnęło po niego jeszcze większe grono słuchaczy. Zainteresowanie tym materiałem jest też zrozumiałe ze względu na osobę Ohbliva. Akcje tego beatmakera systematycznie rosną, zaś on sam rozwija się z projektu na projekt.

    Cascade Records należy do ciepło odbieranych niezależnych wytwórni płytowych. Sal Martin wraz ze swoimi współpracownikami odwala kawał dobrej roboty, za każdym razem kładąc nacisk na solidną promocję wypuszczanych płyt i pokazując ludziom nagrania mniej lub bardziej znanych artystów. Warto nie spuszczać z oka tej oficyny wydawniczej, o której w niedalekiej przyszłości na pewno powstanie kolejny artykuł na stronie U Call That Love.

  • Dwie płyty Bugseeda wydane w krótkim odstępie

    Dwie płyty Bugseeda wydane w krótkim odstępie

    2–4 minut

    Wśród przedstawicieli międzynarodowej sceny muzycznej aż roi się od uzdolnionych beatmakerów prezentujących swoją twórczość z coraz większym powodzeniem. Uważny obserwator niezależnych kręgów około hip hopowych z łatwością wymieni kilka tuzinów liczących się twórców w tej niszy. Każdy słuchacz posiada własnych faworytów, ale dla pewnych postaci nie powinno zabraknąć miejsca na ogólnej liście popularnych wykonawców w tych nurtach. Freddie Joachim, Eric Lau, Handbook, Robot Koch, Small Professor, Elaquent, Parallel Thought, Dela, Damu The Fudgemunk, Suff Daddy, DJ Mitsu the Beats, 14KT – to tylko niektórzy uznani producenci w szeroko pojętym undergroundzie. Po wydanych jesienią tego roku dwóch projektach – „Critical Moment” i „Soundcraft” – do tego rankingu warto dopisać japońskiego twórcę, Bugseeda. Jego wydawnictwa stoją na wysokim poziomie artystycznym.

    Większość beatmakerów rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni współpracuje z azjatyckimi wydawcami muzycznymi. W porównaniu do wielu twórców z tego kraju, Bugseed wybrał inną drogę, podejmując część działań na własną rękę oraz nawiązując kontakty na innych kontynentach. Zanim do tego doszło artysta wypuścił debiutancki album „Bohemian Beatnik LP” z lipca 2010 roku w kooperacji z rodzimymi labelami – Beatcasting/Manhattan Records. Wydawnictwo świetnie przyjęło się na rynku muzycznym – opinia publiczna doceniła warsztat producenta opierający się na jazzowych i soulowych samplach wymieszanych z elektroniką. Następne miesiące przyniosły projekty realizowane z francuskim Cascade Records (podcast „Underground Japan”), mix z Ritmo Sportivo („Tokyo Midnight Lunch”), „Flipping Formats Beattape” i „Silla Beattape” z Ill.Sugim, „Street Scape Mixtape” z Diasporą oraz podcast „Urban Awakening” zrealizowany dla Finest Ego. Po tej serii materiałów po tokijczyka upomniały się dwa prężnie rozwijające się labele – HW&W Recordings (Huh What And Where) i ww. Cascade Records. Japończyk zdecydował się nagrać dwie oddzielne płyty dla tych oficyn wydawniczych.

    Pierwsze wydawnictwo ukazało się poprzez wytwórnię płytową z Los Angeles. „Critical Moment” wydane 23 października b.r. zawiera 6 nagrań utrzymanych w klimacie znanym z poprzednich projektów Bugseeda. Szczególną wartość tutaj mają „Wiseman” (klawisze odgrywają tutaj dużą rolę, delikatnie wprowadzając do dalszej części EP-ki), „Blotting Map Remix” (jazzowe brzmienie w przystępnej formie) i „Leisure” (gdyby w taki sposób częściej kończyły się płyty, to słuchacze chętniej do nich wracaliby). Nie bez znaczenia przy tej produkcji jest też to, iż beatmaker postawił na dłuższe wersje beatów, rozszerzające ten materiał w przyjemny sposób.

    „Critical Moment” ukazało się jedynie w formacie elektronicznym za pośrednictwem Bandcampa. Szkoda, że HW&W Recordings nie zdecydowało się na wypuszczenie tego materiału również na nośniku fizycznym, gdyż na pewno znalazłoby się wielu zainteresowanych tym projektem.

    Tracklista

    1. Wiseman
    2. Engram
    3. Blotting Map Remix
    4. Hibiscus
    5. Spanish Flower
    6. Leisure

    „Soundcraft” trafił do obiegu zaledwie dwa tygodnie po wypuszczeniu poprzedniego wydawnictwa Japończyka. Schemat tej płyty nie odbiega od założeń większości beat tape’ów – kilkanaście instrumentalnych tracków zebranych w jedną całość. Bugseed wybrał uprzednio zrealizowane nagrania, wyrównał ich brzmienie, nadał właściwego blasku i tak pokrótce powstał ten longplay. Azjatycki twórca pokazuje cały swój kunszt, sięgając do nieschematycznych rozwiązań, co najlepiej opisują poniższe słowa Sala Martina z Cascade Records:

    Prezentując swoje zacinające się piruety wokół instrumentalnego hip hopu, Bugseed dowodzi słuszności braku deficytu pomysłów i energii na „Soundcraft”.

    W porównaniu do październikowej płyty Bugseeda, „Soundcraft” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej oraz fizycznej. Zainteresowanie tym instrumentalnym albumem najwyraźniej przerosło oczekiwania Cascade Records, gdyż miesiąc po wydaniu płyty, kończy się nakłada drugiej edycji płyty CD (digipack). Warto nadmienić, że longplay ukazał się w różnych konfiguracjach (wraz z t-shirtami i czapkami zimowymi). W końcu liczy się obecnie kreatywność i umiejętność przyciągnięcia odbiorców, nieprawdaż?

    Tracklista

    1. O-Hashi 2
    2. Re-Person
    3. Refreshing
    4. Clappppppp
    5. Heart Wave
    6. Bugnus
    7. Stbb 159
    8. Psychedelic
    9. O-Hashi 3
    10. Sukeban
    11. Flowering
    12. Pizza Pizza
    13. Robooster
    14. 169 Remix
    15. Bedria Neo Funk
    16. Dance Upon Nothing
    17. Drops
    18. Echoes
Translate »