Tag: crown city rockers

  • Recenzja 12”: Crown City Rockers – B-Boy / Summersault

    Recenzja 12”: Crown City Rockers – B-Boy / Summersault

    3–4 minut

    Basement Records | 2007

    W przypadku dyskusji o muzyce hip hopowej z Kalifornii w naturalny sposób skojarzenia prowadzą do gangsta rapu i szeregu artystów związanych z niezależną stroną tego gatunku. Odrzucając na bok pierwszą grupę i skupiając się na twórcach wywodzących się z undergroundu, można dokonać pogrupowania ich według określonego klucza. Bez większego problemu dokonamy tego przypisując poszczególne osoby do kolektywów i wytwórni płytowych. Idąc tym tropem otrzymamy zestawienia artystów z The Beat Junkies, Hieroglyphics, Stones Throw Records, Freestyle Fellowship, L.A. Symphony, Tres Records i wielu innych kręgów. Obok nich postawimy też przedstawicieli Crown City Rockers. Do jednych z najsłynniejszych nagrań formacji należy „B-Boy” – kapitalny hymn dedykowany wszystkim bboyom i bgirls.

    Basement Records to niewielka amerykańska wytwórnia płytowa prowadząca działalność wydawniczą w latach 2001-07. W trakcie tego okresu nakładem tego labelu ukazały się płyty m.in. Abstract Rude’a, Pigeon Johna, Freestyle Fellowship i L.A. Symphony. Ostatnim projektem z katalogu tej oficyny wydawniczej jest właśnie „B-Boy” Crown City Rockers. Kalifornijski kolektyw powinien być dobrze kojarzony przez każdego sympatyka undergroundu sprzed dekady. Formacja składająca się z Raashana Ahmada (Emcee), Kat Ouano (klawisze), Maksa MacVeety’ego (perkusja), Headnodica (producent, bas) i Woodstocka (producent) szybko zjednała sobie miłośników organicznego rapu. Grupę występującą wcześniej pod nazwą Mission: za sprawą eklektycznych nagrań łączących tzw. żywe instrumenty ze standardami hip hopowymi porównywano nawet do The Roots czy De La Soul. Trudno się temu dziwić zapoznając się z zawartością albumu „Earthtones” z 2004 roku. Jednym z najlepszych momentów tego wydawnictwa był bez wątpienia utwór „B-Boy”.

    Pomiędzy pierwszymi singlami pochodzącymi z „Earthtones” („Another Day”, „Fortitude”) a premierą bboyowego hymnu mamy aż 3 lata różnicy. To spory kawał czasu, tym bardziej, iż wszystko dotyczy tego samego albumu. Crown City Rockers wraz z Basement Records zrobili dużą niespodziankę wszystkim swoim fanom wypuszczając tę dwunastkę blisko 7 lat temu. Wypuszczając płytę formacja uczyniła przy tym ukłon w stronę wszystkich bboyów i bgirls. Co lepsze, stronę A singla winylowego rozpoczyna remix „B-Boy”, który przekształcono w znakomity posse-cut z udziałem uznanych kalifornijskich twórców. W alternatywnej wersji kompozycji pojawili się kolejno Planet Asii, Zion IThe GrouchaChali 2ny i Mystic. Doborowe towarzystwo, nieprawdaż? Wszyscy artyści dorzucili porządne zwrotki dobrze połączone z podkładem autorstwa Woodstocka & Headnodica. Stronę A uzupełnia oryginalne nagranie oraz jego instrumental.

    Crown City Rockers postarali się o okazałe rozszerzenie płyty, bowiem na stronie B znalazło się miejsce dla utworu „Summersault”. Dynamiczny i przebojowy utwór pierwotnie miał trafić później na tracklistę następnego longplaya grupy, „Five Gold Stars”. Jednak życie zweryfikowało plany CCR i ostatecznie zdecydowali się oni na opublikowanie „The Day After Forever” w 2009 roku. Nagranie okraszone solidnymi cutami DJ’a Platurna i pierwszorzędnym breakiem Maksa MacVeety’ego ukazało się jedynie na dwunastce z „B-Boy”. Track pojawił się następnie na kompilacji Headnodica, „Nodrospective”, poprzedzającej jego solowe wydawnictwo „Red Line Radio”.

    Nie ma jednego i skutecznego przepisu na wydanie dwunastki, EP-ki czy longplaya. Wszystko zależy od wielu różnych czynników i wpływu poszczególnych składowych na ostateczny kształt wydawnictw. W przypadku dwunastki Crown City Rockers zadecydowała głównie jakość nagrań oraz element zaskoczenia. „B-Boy” w remiksie wypadło na tyle dobrze, że nawet i po 6 latach od premiery, singiel prezentuje się więcej niż przyzwoicie (oryginalna wersja również wypada okazale). Szkoda tylko, iż po opublikowanym w 2009 roku albumie „The Day After Forever”, członkowie kalifornijskiego kolektywu skupili się na solowych projektach i na tym dyskografia CCR kończy się. Jeżeli nawet nie wypuszczą oni żadnego materiału w ramach działalności zespołu, to zawsze można wrócić do „B-Boy”, „Summersault” i wielu innych udanych nagrań tego crew.

    Ocena: 4/5

    Tracklista

    Strona A

    A1 B-Boy (Remix) feat. Planet Asia, Zion I, The Grouch, Chali 2na & Mystic (prod. Woodstock & Headnodic; scratche: DJ Icewater)
    A2 B-Boy (Original) feat. Planet Asia, Zion I, The Grouch, Chali 2na & Mystic (prod. Woodstock & Headnodic; scratche: DJ Zeph)
    A3 B-Boy (Instrumental)

    Strona B

    B1 Summersault (prod. Headnodic; klawisze: Kat Ouano; scratche: DJ Platurn; break: Max MacVeety)
    B2 Summersault (Instrumental) [klawisze: Kat Ouano; break: Max MacVeety]
    B3 Summersault (Acapella)

  • Jazz-hop w interpretacji Raashana Ahmada

    Raashan Ahmad - For What You've LostW przypadku niezależnych wydawnictw płytowych ukazujących się obecnie na scenie muzycznej, niezwykle ważną rolę odgrywa promocja i dystrybucja materiału. Nie trzeba być znawcą mechanizmów rządzących rynkiem muzycznym, aby pojąć, iż właściwie przeprowadzony (e)marketing, to ponad połowa sukcesu danego albumu. Oczywiście, istnieją ludzie przykuwający uwagę słuchaczy i mediów swoimi pseudonimami lecz w przypadku dziesiątek przedstawicieli undergroundu nie jest łatwo zdobyć i utrzymać pozycję w branży. Niesamowicie wiele zależy też od wydawcy i dystrybutora albumów, pozostających poza najbardziej znanymi w sieci sklepami płytowymi. Doskonałym przykładem na potwierdzenie tych słów jest ostatni album członka Crown City Rockers Raashana Ahmada, „For What You’ve Lost”, wydany we Francji i Japonii. (więcej…)

  • Producencki album Headnodica – Red Line Radio + wywiad z artystą

    [php function=1]

    Headnodic - Red Line RadioProducenckie albumy stanowią najlepszą okazję do zaprezentowania pełni możliwości przez beatmakerów. W przypadku płyt nagrywanych wraz z raperami, czy w ramach zespołów, osoby odpowiadające za podkłady muzyczne zwykle stoją w cieniu wokalistów, o których przeważnie znacznie więcej się mówi. Z kolei, wydawnictwa płytowe w pełni produkowane przez danych muzyków z udziałem wielu różnych Emcees zmieniają ten stan rzeczy, gdyż uwaga odbiorców skupia się na głównym twórcy materiału. Tak też stało się pod koniec lipca b.r., kiedy to odbyła się premiera solowego projektu Headnodica zatytułowanego „Red Line Radio”. (więcej…)

Translate »