Od zeszłego roku w miarę systematycznie pojawia się w serwisie rubryka „Ostatnie nabytki płytowe”. W tej kategorii ukazują się artykuły o wybranych wydawnictwach, które powiększyły nasze kolekcje w ostatnim czasie. W każdej odsłonie serii przedstawiam łącznie 4 płyty, z czego pierwsze dwie należą do zapraszanych przeze mnie gości, zaś kolejne dwie znajdują się na moich półkach. Po przedstawieniu w poprzednim wydaniu tego działu albumów Roya Orbisona, Duke’a Ellingtona, Guru i Vast Aire’a, przyszła kolej na następną paczkę z wydawnictwami z różnych epok. W dzisiejszej edycji tej serii pomaga mi Cooler King, odpowiadający za przedstawienie pierwszych dwóch produkcji.
Klasyk – to określenie, które często przewija się przy charakterystyce płyt. Niestety w dzisiejszych czasach, jego zbyt częste wykorzystanie-także w przypadku nowych artystów, często pozbawionych odpowiedniej jakości- w dużym stopniu zdewaluowało to pojęcie. Zapewniam jednak, że w przypadku poniższych albumów, które udało mi się szczęśliwie nabyć, takie określenie jest w pełni uprawnione i namaszczam je z podniesioną przyłbicą.
Johnny Pate – „Outrageous” CD (Dusty Groove, 1970)
Zapewne część z Was kojarzy tego multiinstrumentalistę ze współpracy z takimi tuzami czarnej muzyki, jak Curtis Mayfield czy The Impressionists, a nawet z… Bee Gees. Jednak, gdy przywołam legendarne filmy z gatunku blaxploitation, takie jak „Shaft” lub „Brother On The Run”, to obraz artysty staje się wyraźniejszy. Muzyki filmowej było więcej, przywołałem tylko te najbardziej znane. Na swój album „Outrageous” Johnny Pate skompletował świetny big-band, który w połączeniu wydał na świat absolutnie znakomite nagrania. Sam Pate napisał, wyprodukował i zajął się aranżacją wydawnictwa. Płyty migrującej gdzieś na styku jazzu, soulu i bluesa. Nie obce są tu gitarowe riffy, flet, a nawet elementy muzyki latynoskiej, podsumowującej dzieło. 10 kawałków, gdzie każdy posiada swoją historię, jednak efekt synergii sprawia, że całość wypada naprawdę zaskakująco i znakomicie.
Tracklista
- Outrageous
- Constant Wind
- That Ain’t Too Cool
- Frustrating Disappointment
- Bound To Happen
- No Hang-Ups
- Patience
- You’re Starting Too Fast
- Totally Unexpected
- Sangria
Donald Byrd – „A New Perspectives” CD (Blue Note Records, 1963)
Byrd to mój top wśród trębaczy. „A New Perspectives” z 1963 roku, to jedna z klasycznych płyt Blue Note Records, choć w latach 60.tych chyba większość albumów, które wyszły spod pazuchy legendarnej wytwórni zasługuje na takie miano. Album utrzymany w popularnej wówczas konwencji hard-bop z elementami gospel. Nacechowany duchowością i mistycyzmem, zawierający swego rodzaju pieśni-hymny, co ponoć było celem samego artysty. Pomogli mu w tym Herbie Hancock, saksofonista Hank Mobley czy też gitarzysta Kenny Burrell. Świetne połączenie jazzu z elementami gospel. Ponadczasowy, znakomity album, który towarzyszy nam długo po jego wysłuchaniu.
Tracklista
- Elijah (Byrd)
- Beast of Burden (Byrd)
- Cristo Redentor (Duke Pearson)
- The Black Disciple (Byrd)
- Chant (Pearson)
Damu The Fudgemunk – „Spur Momento Trailer EP” CD (Redefinition Records, 2013)
Redefinition Records należy obecnie do ścisłej czołówki najlepiej zarządzanych niezależnych wytwórni hip hopowych. Amerykańska oficyna wydawnicza systematycznie wypuszcza płyty wysokiej jakości, czego dowodem jest choćby „Spur Momento Trailer EP” Damu The Fudgemunka. Wydawnictwo z września b.r. stanowi niespodziankę dla wszystkich sympatyków twórczości tego artysty, ponieważ współzałożyciel REDEF postanowił odejść od wcześniejszego brzmienia i spróbować zupełnie czegoś innego. Wykonawca w poszukiwaniu odpowiednich dźwięków przeczesał pokaźną liczbę starych płyt, wydobywając z nich pełno archiwalnych dialogów i innych sampli. Posłużyło to za punkt wyjściowy do stworzenia 7 rozbudowanych kompozycji. Tradycyjne brzmienie instrumentalnego hip hopu łączy się tutaj z syntetycznymi domieszkami przeplatanymi również spokojną elektroniką. Wydawnictwo dedykowane głownie tym osobom, które nie boją się świeżych form muzycznych zbudowanych na solidnych old schoolowych fundamentach.
Wersja CD „Spur Momento Trailer EP” ukazała się w kartonowym pudełku o wyższym grzbiecie. Warto przytoczyć również jeden z cytatów znajdujących się na tylnej okładce EP-ki: „For best results listen with headphones”.
Tracklista
- Redef Mission Statement
- They Who Flock
- Assembly Line
- Fades Em Gone (Organ Grinder)
- Blizzard (For Roc Marc)
- Trenchcoat, Fedora & Briefcase
- Meadows
K-Def – „One Man Band” CD (Redefinition Records, 2013)
Przez wiele lat K-Def należał do licznego grona niedocenianych producentów hip hopowych. Sytuacja ta zmieniła się n a lepsze dopiero dwa lata temu. Dzisiaj twórca rodem z Brick City znajduje się w centrum uwagi mediów i odbiorców ceniących sobie wydawnictwa oparte o starą szkołę rapu. Beatmaker prezentuje wielką klasę, co widać na przykładzie wydanego w marcu b.r. albumu „One Man Band”. Amerykański twórca postanowił wcielić się w rolę jednoosobowego zespołu muzycznego, który w umiejętny sposób tworzy instrumentalne nagrania. K-Def świetnie radzi sobie jako dyrygent i konstruktor wszystkich składowych tej konceptualnej płyty. Autor tego longplaya pokazuje pełnię swoich umiejętności, swobodnie dorzucając różne elementy producenckiego rzemiosła. Różnorodność kompozycji i wprowadzanie w życie pomysłów widać na przykładzie długiego tracku otwierającego LP („Funky Fridays”) oraz kilku singli („Dark Soul”, „Touching Realness”, „Ghetto’s Groove” i „NJ Dodgers”).
„One Man Band” wydano w wersji CD identycznie, jak „Spur Momento Trailer EP”. Tylna okładka płyty zawiera tzw. liner notes o wydawnictwie, dzięki czemu dowiadujemy się wszelkich niuansów towarzyszących opublikowaniu tego materiału.
Tracklista
- Funky Fridays
- Dark Soul
- I’m Chillin
- Touching Realness
- Street Jazz
- Ghetto’s Groove
- Soul Paper
- K Comes Thru
- NJ Dodgers
- Lovely Woman
- Watching The Clouds
- I Seen A Blind Bat (Bonus)

