Tag: elucid

  • Solowy album Elucida – Save Yourself

    Solowy album Elucida – Save Yourself

    3–5 minut

    W jakiej kondycji znajduje się współczesna niezależna scena hip hopowa? Wydaje się, że to nie jest skomplikowane zagadnienie, a jednak odpowiedź na postawione pytanie wcale nie pozostaje jednoznaczna. Jeżeli wgłębimy się w ten temat, to szybko wyciągniemy na wierzch szereg niełatwych do szybkiego wytłumaczenia kwestii. Jak spojrzymy na underground z perspektywy jakości wypływającej stamtąd muzyki, to ocena tych kręgów będzie jak najbardziej pozytywna. Wystarczy tylko wspomnieć sobie liczne wartościowe materiały publikowane przez artystów z niszy indie w zeszłym roku. Z drugiej strony, jeżeli zajmiemy się rozpoznawalnością poszczególnych twórców, to nie będzie już tak różowo. Wielu wykonawców dociera tylko do określonych odbiorców, często ze względu na specyfikę swoich nagrań. W tym gronie umieścimy Elucida. Amerykanin wydał w pierwszej połowie roku nową produkcję, „Save Yourself”.

    Nowojorski underground przywodzi na myśl multum osobliwych postaci pokroju bohatera niniejszego artykułu. Specyficzni i nietypowi raperzy oraz producenci zawsze przyciągali uwagę, na ogół przedostając się do określonej niszy odbiorców. Identycznie wygląda to w przypadku Elucida. Od 3-4 lat zamieszkały na Brooklynie artysta sukcesywnie wydaje kolejne projekty. Za każdym razem dowodzi on tego iż należy do szczupłego ruchu nowojorskich twórców stawiających na oryginalne i rzadko spotykane formy hip hopowe.

    Chropowate i alternatywne brzmienie towarzyszy Elucidowi od początku aktywności w branży. Przez wszystkie lata Emcee i beatmaker w jednym współpracował z szeregiem wykonawców. Open Mike Eagle, Tanya Morgan, J*Davey, Beans (Antipop Consurtium), milo, Busdriver, Small Professor, Rob Sonic, billy woods i A.M. Breakups znajdują się na liście muzycznych kompanów nowojorczyka. Z ostatnimi dwoma założył on dwie formacje – odpowiednio Armand Hammer i Cult Favorite. Wraz z billym woodsem wypuścił głośną debiutancką płytę „Race Music” oraz EP-kę „Furtive Movements”, która nie spotkała się z takim uwielbieniem ze strony odbiorców, jak swój poprzednik. Natomiast wraz z A.M. Breakupsem wypuścił on dobrze brzmiącą płytę „For Madmen Only”. Konto Elucida wzbogaciło się o solowe produkcje – „Police & Thieves”, „Bird Eat Snake (The Love Offering)” czy tegoroczne „Osage”. Wszystkie materiały wprowadzały do „Save Yourself”. Dopiero kwietniowy projekt uznaje się za pełnoprawny solowy debiut artysty.

    Przy okazji tego projektu undergroundowy artysta ponownie zwrócił się w kierunku Backwoodz Studioz. Właśnie z tym labelem Elucid współpracuje bliżej od czasów założenia Armand Hammer i tak naprawdę nie ma lepszego domu dla jego twórczości. Przed rozpoczęciem procesu nagrywania premierowej solowej płyty, nowojorczyk dokładnie przygotował główne wytyczne, jakimi będzie kierował się przy tworzeniu utworów. Przede wszystkim z „Save Yourself” artysta uczynił najistotniejsze wydawnictwo w swojej dotychczasowej działalności w rapie.

    Projekt powstały na przestrzeni lat 2014-15 obejmuje podróż wgłąb psychiki wykonawcy, któremu z trudem przychodzi zrozumienie kształtu współczesnych Stanów Zjednoczonych. W osiągnięciu pełnego efektu przedstawiciel Backwoodz Studioz niemal w całości osobiście stworzył warstwę muzyczną na ten album, posiłkując się jedynie w kilku utworach podkładami Messiah Musika, Bkgd Audio, Willie’ego Greena, A.M. Breakupsa i Small Professora. Również gościnne udziały na płycie ograniczono do minimum; na materiale pojawili się wyłącznie osoby znające specyfikę nagrań Elucida (billy woods i Psychic Twin). Dzięki temu Elucid skompletował longplay obfitujący w jego autorskie pomysły. „Save Yourself” opowiada o niełatwej drodze do wyzwolenia, krępowanej przez zwykłą codzienność i dziesiątki trudnych do wyjaśnienia spraw społeczno-politycznych. Wyróżniający się pośród innych raperów flow i styl gospodarza albumu potrafi wwiercić się i pozostać na dłużej w zmysłach odbiorców. Wyraźnie świadczą o tym utwory pokroju „Obama Incense”, „Blame The Devil”, „Can’t Keep It To Myself” i „Wake Up Dead Man”. Po zmierzeniu się z tym mrocznym wydawnictwem otwarci odbiorcy z pewnością na pewne niuanse życia spojrzą zupełnie inaczej.

    Wydawnictwo można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa, Spotify, Deezera i serwisów pokrewnych. „Save Yourself” oprócz wersji cyfrowej doczekało się także wydania fizycznego. Płyty kompaktowe i winylowe do nabycia w sklepie Backwoodz Studioz oraz dobrze znanych sklepach muzycznych (Underground Hip Hop, Access Hip Hop, HHV.DE, Vinyl Digital, itp.). Oprócz „Osage” materiał promują single „Son Still Shine”, „Obama Incense”, „NY Blanks”, a także utwór, który ostatecznie nie trafił na tracklistę longplaya – „Throwing Bones”. W sieci znajdziecie również łączony teledysk powstały do pierwszych dwóch nagrań. Po tej produkcji Elucida wszyscy sympatycy jego twórczości powinni być usatysfakcjonowani. Pytanie tylko, czy kwietniowym albumem nowojorczyk dotrze do szerszego grona odbiorców na co bezwzględnie zasługuje.

    Tracklista

    1. A 1000 Faces feat. Psychic Twin (prod. Elucid)
    2. Obama Incense (prod. Messiah Musik & Elucid)
    3. Burnt Sugar feat. Psychic Twin (prod. Elucid)
    4. Cold Again (prod. Elucid)
    5. Blame The Devil (prod. Bkgd Audio)
    6. Bleachwater feat. billy woods (prod. Elucid)
    7. If You Say So (prod. Elucid)
    8. Can’t Keep It To Myself (prod. Elucid)
    9. NY Blanks feat. Psychic Twin (prod. Willie Green)
    10. Jealous God (prod. Elucid)
    11. No Such Thing (prod. Elucid)
    12. MBTTS (prod. A.M. Breakups)
    13. No Grand Agenda (prod. Small Professor)
    14. Lest They Forget feat. billy woods (prod. Elucid)
    15. Son Still Shine (prod. Elucid)
    16. Wake Up Dead Man (prod. Elucid)
    17. Skinny Luther (prod. Elucid)
  • Recenzja LP: Cult Favorite – For Madmen Only

    Recenzja LP: Cult Favorite – For Madmen Only

    3–5 minut

    Reservoir Sound | 2013

    Pomimo tego iż pierwsi wykonawcy przypisywani do alternatywnego nurtu hip hopu pojawili się wcześnie, bowiem na przełomie lat 80. i 90.tych, to w świadomości większości osób oryginalne brzmienie rapu utkwiło dzięki artystom z końca lat 90.tych i początku tego stulecia. Wykonawcy związani z Rhymesayers Entertainment, Anticonem, Stones Throw Records, Rawkus Records, Definitive Jux i innymi wytwórniami mocno wpłynęli na kształt międzynarodowej sceny hip hopowej. Po latach alternatywna odmiana rapu nadal przywodzi na myśl niejednego twórcę hip hopowego. W marcu ub.r. ukazała się wspólna płyta „For Madmen Only” przedstawicieli tego nurtu, grupy Cult Favorite (Elucid & A.M. Breakups). Wydawnictwo sprzed blisko roku to kawał dobrego rapu podanego w bezkompromisowy sposób.

    Obaj architekci „For Madmen Only” są związani z dwiema oficynami wydawniczymi – Backwoodz Studioz i Reservoir Sound – znanymi z przedstawiania niestandardowych wersji utworów hip hopowych. Do tej pory większy dorobek zgromadził A.M. Breakups. Producent zamieszkały w Brooklynie współpracował dotąd z m.in. NASA, billym woodsem, Cannibal Ox czy Super Chron Flight Brothers. Do tego należy dopisać jego kolaborację z raperem o pseudonimie Eleven. Artyści w ramach istnienia grupy 11:00A.M. wydali „Utica Is Burning EP”. Beatmaker na solowe konto zapisał m.in. „Hangover…”, „Versions (Remixes)”, „Clink Pieces EP (A Prelude to The Cant Resurrection)”, „The Cant Resurrection” oraz  „924 Myrtle Avenue”. Wydawnictwo trafiło do obiegu na dwa tygodnie przed premierą projektu tego twórcy z Elucidem. Nowy partner muzyczny producenta z nowojorskiego Utica przez lata przewijał się głównie na płytach innych artystów. Emcee pojawił się na produkcjach Tanyi Morgan, Von Pei, Exile’a, Braille’a, Small Professora oraz billy’ego woodsa. W chwili nawiązania współpracy z A.M. Breakupsem, raper z Wielkiego Jabłka otrzymał szansę zaprezentowania swoich niemałych umiejętności szerszemu gronu odbiorców na albumie „For Madmen Only”. Co ważniejsze przy pomocy drugiej połowy Cult Favorite, artysta w pełni pokazał skalę swojego talentu.
    Jeżeli poszukujecie w rapie ciepłych brzmień, opartych o stary-dobry funk i soul lub jesteście fanami nowej szkoły hip hopu, w której liczą się sterylne i jak najgłośniejsze dźwięki, to z góry odradzam sięganie po debiutancką płytę nowojorskiego duetu. Elucid & A.M. Breakups przynoszą zupełnie inny rodzaj muzyki hip hopowej, zdecydowanie szkoły Definitive Jux, niż Rawkusa. Cult Favorite nie zadowalają się żadnymi półśrodkami i z grubej rury uderzają brzmieniem wydobywającym się z najmniej bezpiecznych i przyjaznych zakamarków Brooklynu i okolic. Elucid to wymagający raper nie tylko dla słuchaczy, ale także dla producentów, o czym zdawał sobie sprawę A.M. Breakups. Beatmaker dysponuje odpowiednią wiedzą muzyczną i wyniósł sporo doświadczenia ze swoich poprzednich nagrań, dzięki czemu udało się jemu niemal idealnie dopasować podkłady do nieokiełznanego stylu swojego przyjaciela.

    Potencjał chropowatych, surowych czy nawet „rynsztokowych” beatów został w pełni wykorzystany przez Elucida. Jego osobliwe teksty i sposób, w jaki podaje swoje wersy, wymaga cierpliwości od odbiorcy. Nie każdy sympatyk alternatywnej strony rapu szybko w tym odnajdzie się. Jednak po rozgryzieniu tego twórcy można śmiało chłonąć wszystko to, co ma do powiedzenia. Niecodzienne porównania i wydałoby się dziwaczna tematyka utworów ma w sobie sporo uroku. Właśnie dzięki temu nagrania Cult Favorite wyróżniają się na scenie hip hopowej. Warstwa liryczna, o którą trudno obecnie nawet w niezależnych kręgach hip hopowych, połączona z instrumentalami ułożonymi z kilku szorstkich elementów, są podane w oryginalny i przykuwający uwagę sposób. Wystarczy tylko skupić się przy słuchaniu nagrań pokroju „Peoples’ Temple”, „Planet Earth About To Be Recycled” i „For All Of These Birds”, aby zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi ich autorom. Warto też przysiąść przy tym ponad 30-minutowym albumie na dłużej i wyłapać wersy łączące aluzje do końca świata i… grę Carmelo Anthony’ego dla New York Knicks (wszystkich fanów NYK muszę rozczarować – ten zespół z Melo w roli lidera nic nie osiągnie). Płyta może wydawać się nieco za krótka, ale właśnie tyle wystarczy, aby dobrze zapamiętać „For Madmen Only”.

    Od wielu lat prowadzone są dyskusje odnośnie kondycji nowojorskiego rapu. Niektórzy po raz kolejny opowiadają o coraz gorszej formie hip hopu w NYC, najczęściej wymieniając fakt, że większość Emcees rodem z NYC brzmi teraz niemal identycznie, a producenci nie dorastają do pięt swoim poprzednikom. Szkoda tylko, że w atmosferze ogólnego narzekania ludzie nie potrafią dostrzec grup pokroju Cult Favorite. Elucid & A.M. Breakups nagrali mocny, spójny, klimatyczny album wyrastający ponad przeciętność. Tytuł „For Madmen Only” jest jednak wymowny i właściwie podsumowuje materiał formacji, który docenią głównie szaleńcy nieznający lęku przed wejściem do świata rządzonego przez duet nowojorczyków.

    Na koniec dodam, że obaj twórcy wypuścili w dalszej części 2013 roku kolejne materiały. Elucid wraz z billym woodsem otrzymał mnóstwo pochwał za projekty opublikowane w ramach działalności formacji Armand Hammer („Half Measures” i „Race Music”). Natomiast A.M. Breakups zrealizował kolejną instrumentalną płytę – „Pull Back EP”.

    Tracklista

    1. Peoples’ Temple
    2. Technoccult
    3. Omega3 feat. billy woods
    4. God Body
    5. Planet Earth About To Be Recycled
    6. For All Of These Birds
    7. Then He Rose
    8. Demolition
    9. Mollywhop
  • Armand Hammer z alternatywnymi nagraniami

    Armand Hammer z alternatywnymi nagraniami

    4–6 minut

    Alternatywna strona muzyki hip hopowej ponownie ma się bardzo dobrze. Świadczy o tym nie tylko liczba wartościowych materiałów z poprzednich 12 miesięcy, ale także ich przychylny odbiór przez media i szerokie grono słuchaczy (nie tylko sympatyków rapu, ale też i innych gatunków muzycznych). Przeglądając projekty wydane w ub.r. można szybko wyłapać progresywne albumy, które cieszyło się dużą popularnością w branży. Wystarczy tylko podać przykłady Run The Jewels, milo, Ka, Chance’a The Rappera, The White Mandingos, Blue Sky Black Death i Homeboya Sandmana, aby potwierdzić powyższe zdanie. W zeszłym roku pojawiły się też premierowe płyty nowo powstałej formacji Armand Hammer (Elucid & billy woods) – „Half Measures” i „Race Music”. Wydawnictwa z drugiej połowy 2013 roku nie ustępują poziomem nagraniom ww. twórców.

    Backwoodz Studioz to jedna z wielu nowojorskich wytwórni płytowych działających w branży muzycznej od 2002 roku. W tym czasie oficyna wydawnicza zdążyła opublikować płyty Super Chron Flight Brothers, Vordula Megi, Invizzibl Men, The Reavers, Dr. Monokrome’a i billy’ego woodsa. Właśnie ten ostatni artysta tworzy wraz z Elucidem formację Armand Hammer. Nowo powstała grupa to kolejny interesujący projekt podejmowany przez tych wykonawców. Pierwszy z nich ma na swoim koncie cztery albumy – „Camouflage”, „The Chalice”, „History Will Absolve Me” i „Dour Candy”. Ostatnie jego wydawnictwo wydane w połowie ub.r. to efekt wspólnych sesji nagraniowych z Blockheadem. Ponadto billy woods wchodzi w skład zespołów The Reavers i Super Chron Flight Brothers, a także uczestniczył w nagraniu materiałów swoich bliskich znajomych (A.M. Breakups, Invizzibl Men, MeccaGodZilla).

    Dotychczasowy dorobek muzyczny Elucida wypada skromniej i ogranicza się głównie do gościnnych występach na płytach innych artystów. W tym miejscu warto wymienić jego udziały na wydawnictwach Tanyi Morgan, Von Pei, Exile’a, Braille’a i Small Professora. W marcu ub.r. Emcee wypuścił kolaboracyjny album z beatmakerem A.M. Breakupsem, „For Madmen Only”. Projekt opublikowany pod nazwą Cult Favorite przyniósł niejedną pochlebną opinię ze środowiska. W 2011 roku nowojorski twórca pojawił się też na ww. longplayu billy’ego woodsa, „History Will Absolve Me”. Współpraca dwóch raperów z NYC dała początek pomysłom tego duetu na rozpoczęcie pracy nad nowymi utworami jako Armand Hammer (nazwa tego projektu jest po części związana z osobą amerykańskiego przedsiębiorcy, Armanda Hammera). Po dwóch latach otrzymaliśmy tego pierwsze efekty. Wprowadzeniem do świata jest mixtape „Half Measures”.

    Premierowe wspólne wydawnictwo nowojorczyków trafiło do obiegu 18 września. Elucid & billy woods skompletowali 16 utworów na ten materiał doskonale definiujących ich styl. Brudne i złowrogie brzmienie utworów znakomicie odzwierciedla okładka „Half Measures”. Armand Hammer mają w sobie niszczycielską moc, a uzbrojeni w beaty autorstwa Blockheada, Small Professora, Steel Tipped Dove, Uncommon Nasa, DOS4GW, Messiah Muzika, Surface Tension Beekeepers, Concrete Sound System, Alapa Momina i innych producentów. Goście zaproszeni na mixtape – Rob Sonic, Open Mike Eagle, Curly Castro, Has-Lo, Faro Z i Moka Only – stanowią porządne uzupełnienie gospodarzy płyty. „My Blank Verse”, „Blame the Devil” i „The Good Die Mostly Over Bullshit” to właściwa wizytówka tego wydawnictwa.

    „Half Measures” znajdziecie na Bandcampie. Armand Hammer udostępniło projekt w formie „buy now – name your price”, dzięki czemu można pobrać ten mixtape bezpłatnie za pośrednictwem BC.

    Tracklista

    1. Native Sun
    2. My Blank Verse
    3. Musical Chairs
    4. Patra
    5. Mozambique feat. Faro Z & Curly Castro
    6. The Press
    7. Bottle Service
    8. Omega 3 Remix
    9. Blame the Devil
    10. Post Haste feat. Rob Sonic
    11. Gawdspeed Remix
    12. The Wake Remix
    13. Marooned
    14. The Good Die Mostly Over Bullshit feat. Curly Castro & Has-Lo
    15. Burnout
    16. Fools Gold Remix feat. Open Mike Eagle & Moka Only

    Pomiędzy premierą mixtape’u a albumu minął tylko miesiąc. W tym czasie Armand Hammer zyskało wielu nowych sympatyków swojej twórczości, zaś artykuły o grupie pojawiły się na niejednej stronie muzycznej. Potholes In My Blog, Tiny Mixtapes, Impose Magazine, Sputnik Music i cała masa innych serwisów pokładało spore nadzieje w tym materiale. Elucid & billy woods stanęli na wysokości zadania, dostarczając płytę wysokich lotów, uważanych przez niektórych za jedno z najlepszych wydawnictw z pogranicza progresywnego rapu. „Race Music” nie należy do miłych i przyjemnych projektów, które można spokojnie rozszyfrować już po pierwszym przesłuchaniu. Materiał przygotowany przez duet przy pomocy licznych beatmakerów (Blue Sky Black Death, Willie Green, Steel Tipped Dove, Marmaduke, DOS4GW, Messiah Musik i inni) i kilku raperów (Busdriver, Open Mike Eagle, Creature) to produkcja przypominająca złote czasy undergroundu. Wszystkie utwory zawarte na LP krążą wokół tematyki odnoszącej się do obecnych relacji panujących w społeczeństwie mniejszości etnicznych w USA. Armand Hammer nie idzie na żadne kompromisy, głęboko sięga do rynsztoku i wyciąga z niego pełno trudnych zagadnień, podając całość w inteligentnej formie. Charakterystyczny klimat ich utworów, a także zapadający w pamięć styl Elucida & billy’ego woodsa okazał się wybornym przepisem na stworzenie mocnej płyty.

    „Race Music” promuje singiel „Shark Fin Soup”. W dalszej kolejności otrzymaliśmy remix „Black Ark” w wykonaniu Blockheada, który można pobrać bezpłatnie z sieci. Przez pierwsze tygodnie po premierze można było odsłuchać album na Soundcloudzie (w tym momencie stream LP jest niedostępny). W tej chwili z zawartością materiału można zapoznać się na Groovesharku. Backwoodz Studioz wypuściło projekt w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty CD). Armand Hammer zdążyli wprawić w zachwyt wielu dziennikarzy muzycznych i przeciętnych słuchaczy. Przy nieco lepszej promocji ich materiał na pewno dotarłby do jeszcze większego grona odbiorców. Jednak i bez tego udało im się otrzymać liczne pochwały od osób ze środowiska muzycznego, co jest w pełni zasłużone.

    Aktualizacja: Backwoodz Studioz przygotowało kilka teledysków promujących „Race Music”. Obrazy powstały do dwóch utworów Armand Hammer„Willie Bosket” oraz „The Rent Is Too Damn High”.

    Tracklista

    1. Hatchet Job (prod. DOS4GW)
    2. Black Ark (prod. Jeff Markey)
    3. Shark Fin Soup (prod. Messiah Musik)
    4. Sunni’s Blues (prod. A.M. Breakups)
    5. Frog and Toad are Friends (prod. Marmaduke)
    6. Willie Bosket (prod. Marmaduke)
    7. No Roses (prod. Willie Green)
    8. Duppy (prod. Steel Tipped Dove)
    9. Hand Over Fist feat. Creature (prod. Uncommon Nasa)
    10. Where The Wild Things Are (prod. Willie Green)
    11. Renaissance Garments (prod. Blue Sky Black Death)
    12. Cloisters (prod. Messiah Musik)
    13. New Museum feat. Busdriver & Open Mike Eagle (prod. Marmaduke)
    14. The Rent Is Too Damn High feat. L’Wren (prod. DOS4GW)
    15. Kanun (prod. A.M. Breakups)
    16. Nosferatu (prod. Blue Sky Black Death)
    17. White Lies (prod. Marmaduke)
Translate »