Tag: emskee

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #65

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #65

    7–11 minut

    W poprzednich latach uruchomiłem na stronie sporo stałych rubryk. Z przyczyn losowych część działów przestała być aktywna w ub.r., ale ten niefortunny okres jest już przeszłością. Wraz z początkiem stycznia powracają do naszego serwisu jego różne elementy. Jednym z nich są cykliczne przeglądy informacyjne. W tym tygodniu ukażą się dwie odsłony tej kategorii, w której pojawią się newsy z grudnia i pierwszej połowy stycznia. W dzisiejszym zestawieniu ostatnich tygodni przeczytacie o niecodziennych odlotach Blu i Elzhiego, podsumowaniu 2015 roku na Underground Hip Hop, świeżo wydanych płytach, jak również o nieco starszych projektach.

    Przełom roku przyniósł nie tylko sporo nowości płytowych, ale także kilka dziwnych i wydawałoby się niedorzecznych informacji ze środowiska rapowego. W skrócie: Blu i Elzhi odlecieli. Pierwszy z nich tuż przed końcem roku wygłosił na swoim profilu na Twitterze tyradę dotyczącą działalności policji, systemu sądownictwa i rasizmu w USA. Blu oskarżył… Alchemista i Evidence’a o rasizm i… współpracę z policją. Ev krótko skomentował sprawę, że autor tego zamieszania nie jest w dobrej kondycji umysłowej. Tego jeszcze nie grali, naprawdę. Polecam przejrzeć profil Blu na Twitterze, który zawiera rzeczy potwierdzające słowa Evidence’a.

    Elzhi jest jeszcze lepszy, ponieważ igra sobie z fanami, którzy pomogli mu zebrać pieniądze na nagranie i wydanie nowego albumu, „Glow 365”. O co poszło? Ano o to, że kampanię crowdfundingową na Kickstarterze pomyślnie zakończono w grudniu 2013 roku, a żadnych konkretów odnośnie płyty ani widu, ani słychu. Co więcej, żadna osoba, która pomogła w realizacji kampanii, nie otrzymała obiecanych grantów, ani nie uzyskała informacji o postępach w pracach nad LP.

    W dodatku Elzhi zaczął… ukrywać się przed fanami pytającymi jego o „Glow 365”. Każda osoba z pytaniami o kampanię na Kickstarterze jest… blokowana na portalach społecznościowych przez Elzhiego. Doprowadziło to do tego, że niektórzy chcą… złożyć pozew sądowy przeciwko niemu. W końcu zebrać $37,382 i przez 2 lata nie nagrać płyty, mając w głębokim poważaniu zobowiązania wobec ludzi jest sztuką. Sytuacja może zmienić się i artysta może w końcu wypuści „Glow 365”, ale jak to mawiają: internet nie zapomni. Jak tak dalej pójdzie, to 2016 będzie jeszcze ciekawszym rokiem od poprzedniego, i to pod wieloma względami.

    W sieci pojawiają się kolejne podsumowania i rankingi „the best of 2015”. Doskonale znany sklep Underground Hip Hop dorzucił swoje trzy grosze do tej tematyki, publikując listy najlepiej sprzedających się w tym sklepie w 2015 roku płyt kompaktowych i winylowych, a także singli wypuszczonych na wosku. Przeglądając zestawienia najchętniej kupowanych płyt CD nie ma większych zaskoczeń. Pierwsze miejsce zgarnęło „Songs In The Key Of Price” Sena Price’a, poza tym pełno wydawnictw nawiązujących do lat 90.tych i trochę reedycji. Inaczej sprawy wyglądają przy winylach.

    Największym zainteresowaniem wśród kupujących cieszyły się projekty wydawane przez Mello Music Group („Thirty Eight” Apollo Browna z 2014 roku zdobyło 1 miejsce) i Redefinition Records. Wysoko na tej drugiej liście znalazł się też Ta-ku i jego „Songs To Make Up To”. Jeżeli brać pod uwagę razem listy płyt kompaktowych i winylowych, to najlepiej sprzedawało się „Every Hero Needs A Villain” Czarface. Nieco inny pogląd na 2015 roku, ale również interesujący.

    KingUnderground Records zebrało wiele pochlebnych opinii za działalność w poprzednim roku. W 2016 roku powinno być podobnie. Brytyjska oficyna wydawnicza rozpoczęła kolejne 12 miesięcy od dwóch wydawnictw – nowej płyty Boory, „Soundogolism”, a także reedycji projektu Lewisa Parkera„Sniper Beats”. Legenda brytyjskiego hip hopu ma na swoim koncie wiele różnych materiałów. W ubiegłych latach Lewis Parker wyprodukował album Eastkoasta, „MK Ultra (Operation Hypnosis)”, wydając przy tym solowy album „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Właśnie ruszyła przedsprzedaż winylowej wersji „Sniper Beats”. Pierwotnie wydawnictwo ukazało się w 2008 roku na płytach kompaktowych. Wydanie cyfrowe projektu trafiło na Bandcampa.

    Nowy rok dopiero co rozpoczął się, a już pojawiło się kilka świeżych wydawnictw. Kompletnym zaskoczeniem jest kolejny wspólny album Mursa & 9th Wondera„Brighter Daze”. Amerykańscy artyści współpracują ze sobą od dawna. W przeszłości duet nagrał 5 płyt. W listopadzie 2012 roku ukazało się „The Final Adventure”, które miało być ostatnią odsłoną wspólnych projektów Mursa & 9th Wondera. Jednak nic bardziej mylnego. Znani i lubiani twórcy wypuścili akurat „Brighter Daze”. Wydawnictwo pojawiło się zupełnie znikąd i stanowi świetną niespodziankę na rozpoczęcie 2016 roku.

    BeatPete to prawdziwy człowiek-instytucja w niezależnych kręgach hip hopowych. Niemiecki twórca systematycznie pracuje nad nowymi miksami, a także organizuje imprezy i współpracuje z wieloma artystami. Na początku roku nasz zachodni sąsiad opublikował „Tranquility”. Wszystkie osoby zaznajomione z działalnością członka Backyard Joints i Mellow Orange Music wiedzą, że należy się po nim spodziewać przemyślanej selekcji utworów. Oczywiście też każde jego wydawnictwo powstaje w oparciu tylko o płyty winylowe. „Tranquility” nie odstaje poziomem od poprzednich materiałów BeatPete’a. Ras G, Fredfades & Kristoffer Eikrem, Bugseed, Five Deez, Youtaro, Mr. Dibiase i inni artyści znaleźli swoje miejsce na tym miksie.

    Pośród wszystkich japońskich producentów obecnie najbardziej cenię sobie Budamunka. W ostatnim okresie Japończyk wypuścił „The Awakening”, „Loungin’” i wspólny projekt z Fitzem Ambrose’em, „BUDABROSE”. Na rozpoczęcie nowego roku beatmaker opublikował „Monkey Tape 2016”. Budamunk szybko postanowił nawiązać do chińskiego roku małpy, jaki rozpocznie się 8 lutego. Instrumentalne wydawnictwo producenta cechuje się znakomitym klimatem. Szczególnie dotyczy to „Open The Scrolls” i „Back to Temple”. „Monkey Tape 2016” można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem Bandcampa.

    Cold Busted to jedna z najaktywniejszych oficyn wydawniczych skupionych na szeroko pojętej muzyce instrumentalnej. Nowy rok amerykański label rozpoczyna od kompilacji „Only On Vinyl 2” i albumu polskiego beatmakera o pseudonimie Emapea, „Seeds, Roots & Fruits”. Rodzimy producent przewijał się przez kompilacje Cold Busted„IWYMI” i „Bust Free”. Pod koniec stycznia odbędzie się premiera jego solowego projektu. „Seeds, Roots & Fruits” promują trzy nagrania – „Good Old Days”, „What The Funk” oraz „Milky Haze”. Projekt trafi do sprzedaży 29 stycznia na płytach kompaktowych i winylowych, a także na kasetach. Warto wypatrywać premiery tego materiału.

    Niektórzy artyści i wydawcy mocno weszli w 2016 rok. Obok szeregu świeżych płyt autorstwa różnych wykonawców z całego świata pojawiło się kilka kompilacji. Jedną z nich wypuściła MC Melodee, „Collaborations (2005-2015)”. Holenderska raperka jest dobrze kojarzoną postacią w środowisku muzycznym. W ostatnich latach wydała ona kilka materiałów – „Coolin EP”, „Cruch Time EP”, „In My Zone EP” i „My Tape Deck”, Oprócz solowych wydawnictw artysta współpracowała z różnymi innymi twórcami. Część gościnnych udziałów zebrano na „Collaborations (2005-2015)”. Kompilacja obejmuje nagrania z Onrą, Nomakiem czy też tracki powstałe w ramach grup, z którymi jest związana MC MelodeeLa Melodia i Diversidad.

    Jeżeli następne tygodnie i miesiące mają wyglądać tak, jak 1 stycznia, to trzeba liczyć się z ogromem nowych projektów. Przed sylwestrem i tuż po rozpoczęciu nowego roku otrzymaliśmy nowe płyty od DJ-a Cama, Budamunka, Mursa & 9th Wondera, Messiah Musika & DJ-a Mo Niklza, The Doppelgangaz i innych twórców. Ostatni z tych artystów wypuścili „Beats For Brothels, Vol. 3.5”. Trzeba przyznać, że Matter Ov Fact & EP mają rozmach. W ciągu dwóch tygodni wydali dwa albumy. Przed świętami Bożego Narodzenia nowojorski duet opublikował „Beats For Brothels, Vol. 3”, a teraz tę serię powiększył o kolejny wolumin. Wersja podpisana „3.5” zawiera 14 utworów The Ghastly Duo. Wydawnictwo dostępne w przedsprzedaży na płytach winylowych.

    W następnych tygodniach trafi do obiegu całkiem sporo ciekawie zapowiadających się wydawnictw. Wśród nich znajdzie się debiutancka płyta formacji Jungle Brown, „Flight 314”. Brytyjska grupa wydaje muzykę dopiero od niedawna. Pod koniec 2014 roku ukazała się EP-ka „Take 1”, stanowiąca wprowadzenie do świata Jungle Brown. 29 stycznia odbędzie się premiera albumu „Flight 314”. Projekt zapowiadają dwa single – „Keep it Moving” i „In The City”. Do drugiego z tych nagrań nakręcono stosowny videoclip. Materiał ukaże się na płytach winylowych, które są dostępne w przedsprzedaży.

    Przez naszą stronę przewinęło się kilku producentów zza naszej wschodniej granicy. Scena producencka na Ukrainie stale rozwija się, o czym świadczy choćby projekt Odessa Beats Session. W zeszłym roku odbyła się pierwsza edycja festiwalu zrzeszającego ukraińskich beatmakerów. Po tym wydarzeniu pozostał zapis w postaci kompilacji „Odessa Beats Session”. Tracklista tego wydawnictwa obejmuje utwory 9 twórców, które utrzymano w różnej stylistyce. KLIM Beats, Smuff Tha Quiz, C.J. Plus i inni przewinęli się przez pierwszą edycję OBS.

    Ugly Duckling swego czasu cieszyło się sympatią wielu słuchaczy na całym świecie. W ostatnich latach członkowie tej formacji skupili się na solowych projektach. Szczególnie aktywny pozostaje Andy Cooper, który wypuścił kolejną siódemkę – „Room To Breathe” b/w „Unlikely Assassin”. Całkiem niedawno temu kalifornijski opublikował singiel winylowy „Bring It To Me” wydany przez Soundweight Records. Doświadczony wykonawca nie zwalnia tempa, dostarczając następny krótki materiał. Stare-dobre brzmienie UD wypada naprawdę interesująco. Materiał ukazał się nakładem Origu. Andy Cooper przymierza się przy tym do wydania longplaya, który ukaże się w tym roku dzięki Unique Records.

    Kalifornijska oficyna wydawnicza Dirty Science przywodzi na myśl wydawnictwa Exile’a i artystów z nim związanych. Na początku grudnia ukazał się swoisty przegląd materiałów wydanych przez ten label – „Dirty Science Radio Vol One”. Z wypuszczeniem tego projektu oczywiście stoi Exile. Na ponad 1,5-godzinnym materiale znajdziemy utwory szeregu wykonawców. Blu, Madlib, Alchemist, Quelle Chris, MED, Madlib, ADAD i wielu innych przewinęło się przez „Dirty Science Radio Vol One”. Warto zwrócić tutaj uwagę na niepublikowane dotąd nagrania i bonusowe tracki.

    Irlandzkie All City Records z przytupem zamknęło 2015 rok. Po serii wydawnictw Onry z „Fundamentals” na czele otrzymaliśmy nowy projekt Knxwledge’a„WrapTaypes”. Amerykański producent w poprzednich miesiącach jak zwykle dostarczył mnóstwo nowej muzyki. Oprócz albumu „Hud Dreems” i wspólnej EP-ki z Andersonem Paakiem („Link Up & Suede”), beatmaker wypuszczał kolejne beat tape’y. Przy współpracy z All City Records przygotował on podsumowanie serii „WrapTaypes”. Obecnie trwa przedsprzedaż limitowanej serii tego projektu wraz z dołączonymi bonusami. Całość trafi do obiegu 16 stycznia.

    Część kolekcjonerów płyt winylowych, a przy tym wydawców i artystów, szczególnie upodobało sobie siódemki. Na przełomie grudnia i stycznia do obiegu trafi 7-calowy singiel autorstwa Emskeego i Doca TMK-a, „Sound of the SP” b/w „Deep Down”. Doświadczony amerykański twórca wraz ze swoim francuskim kompanem przygotował tłustą siódemkę. Obu artystów wspiera dobrze znany na francuskiej scenie muzycznej DJ Suspect. Wydaniem singla zajmie się francuskie Radio Krimi.

    W 2014 roku sporo pochwał zebrał nowojorski duet Skyzoo & Torae za wspólną płytę „Barrel Brothers”. Po tym materiale obaj artyści wrócili do solowych projektów. W tym roku pierwszy z nich wypuścił „Music For My Friends”, zaś drugi szykuje się właśnie do wydania kolejnego LP. W połowie stycznia Torae opublikuje „Entitled”. Nowojorczyk to dobrze kojarzona postać na scenie producenckiej. Po „For The Record” i „Barrel Brothers” przyszedł czas na jego następny materiał. Zapowiedzi „Entitled” krążą w sieci od pewnego czasu. Wydawnictwo promują trzy single – „Let Em’ Know”, „Get Down” oraz „Saturday Night”. Do pierwszego z tych nagrań dorzucono również teledysk. „Entitled” trafi do sprzedaży 15 stycznia.

    Wszelkiego rodzaju (net)labele i platformy wydawnicze powstają teraz, jak grzyby po deszczu. W lutym br. do życia powołano francusko-japoński projekt Orikami. Przed kilkoma tygodniami ukazała się kompilacja „Orikami & Friends”. Międzynarodowy kolektyw celuje w wydawanie instrumentalnych płyt. Z tym labelem może być kojarzonych całkiem sporo wykonawców. Na „Orikami & Friends” udzielili się Nymano, Kazumi Kaneda, Matatabi, Saib, Linn Mori i inni twórcy. Blisko 40-minutowe wydawnictwo można bezpłatnie pobrać (link na Soundcloudzie).

  • Easy Mo Bee i Emskee prezentują Two For One

    Easy Mo Bee i Emskee prezentują Two For One

    4–5 minut

    W środowisku muzycznym nie brakuje krytycznych głosów dotyczących funkcjonowania mediów. Lista zarzutów kierowanych pod adresem serwisów muzycznych jest naprawdę długa – od niskiej jakości tekstów o płytach i artystach, przez pojawiającą się nader często payolę, aż po tematykę na poszczególnych witrynach. Powyższa sytuacja dotyczy zarówno stron zajmujących się głównie (lub wyłącznie) mainstreamem, a także miejsc poświęconych muzyce w niezależnym wydaniu. W ub.r. był zauważalny niepokojący trend pomijania przez szereg serwisów szeregu wartościowych płyt. Zdarzało się nawet, że o pewnych projektach praktycznie nikt nie pisał lub też w sieci pojawiało się niewiele wzmianek o danym materiale. W drugiej kategorii umieścimy wspólny album duetu Easy Mo Bee & Emskee – „Two For One” – który powinien zagrzać miejsce na znacznie większej liczbie serwisów muzycznych.

    Weterani hip hopowi z różnym powodzeniem radzą sobie w dzisiejszym świecie. W ostatnim czasie łatwiej policzyć negatywne niespodzianki serwowane przez doświadczonych twórców rapowych (ubiegłoroczna płyta Pete Rocka, „Petestrumentals 2”, jest tego niechlubnym przykładem), niż te pozytywne przejawy dalszej aktywności starszych wykonawców hip hopowych. Wśród kurczącego się grona artystów nadal nagrywających wartościową muzykę wyróżnimy na pewno Emskeego. Nowojorczyk to prawdziwy człowiek-instytucja w środowisku hip hopowym, o czym doskonale wiedzą sympatycy klasycznego rapu.

    Marc Smith pozostaje aktywny na scenie hip hopowej od ponad dwóch dekad. Przez dłuższy okres Emskee był kojarzony głównie w roli postaci radiowej, stale prowadząc audycje w nowojorskich rozgłośniach. W 2006 roku mieszkaniec Brooklynu rozpoczął wydawanie płyt o klasycznym posmaku hip hopowym. W undergroundzie pokazał się on z dobrej strony zarówno na solowych projektach, jak i materiałach tworzonych z producentem o pseudonimie The Saint w ramach działalności grupy The Good People. Wraz ze swoim kompanem wypuścił on serię singli i albumów, z których warto wyróżnić „The Good People”, „Long Time Coming” i „Gone For Good”. Emskee do swojej dyskografii dopisał również materiały nagrywane poza The Good People„Hardly Seen, Rarely Heard” czy też wspólne wydawnictwo z E The 5th, „The Marc Smith LP”. Co ciekawe, niemal wszystkie jego produkcje ukazywały się dzięki japońskim i brytyjskim wydawcom. Po tych projektach nowojorczyk postanowił nagrać pełen album z zasłużonym, aczkolwiek zapomnianym producentem – Easy Mo Bee.

    Jeżeli ktokolwiek miał styczność z rapem z lat 90.tych, to zapewne przynajmniej raz zetknął się z nagraniami, przy których pracował Osten Harvey Jr. Nie chodzi tutaj tylko o kultowe „Doo Bop” Milesa Davisa, ale o szereg innych płyt. Easy Mo Bee współpracował z wieloma wykonawcami. Do tego grona zaliczają się RZA, GZA, Lost Boyz, Das EFX, Busta Rhymes, 2Pac czy Big Daddy Kane. W połowie lat 90.tych beatmaker produkował dla Bad Boy Entertainment, przyczyniając się do powstania „Project: Funk Da World” Craig Macka i przede wszystkim „Ready To Die” i „Life After Death” The Notoriousa B.I.G. (szczególnie dotyczy to pierwszego longplaya Biggie’ego). W 2000 roku ukazała się płyta nowojorczyka, „Now Or Never: Odyssey 2000”, przez którą przewinęło się wielu uznanych gości. Na początku ub.r. Easy Mo Bee wypuścił instrumentalne „…And You Don’t Stop”. Po tym wydawnictwie przyszła kolej na właśnie „Two For One”. Wspólny materiał zrealizowany z Emskeem stanowi najważniejszy projekt tego artysty na przestrzeni ostatnich lat.

    Weterani hip hopowi wypuścili projekt w trakcie ubiegłorocznych wakacji. Jak można było domyślić się, nowojorski duet postawił na korzennie brzmiący album. Obaj wiekowi już artyści skupili się na stworzeniu krótkiego, aczkolwiek pełnowartościowego projektu. Emskee zdecydowanie preferuje nagrywanie płyt z jednym producentem, do czego można przyzwyczaił odbiorców na swoich poprzednich wydawnictwach. „Two For One” to potwierdzenie klasy tego niezależnego twórcy. Wraz z Easym Mo Bee przywrócił on na tym materiale ducha minionej epoki w dziejach rapu, dokładając do tego własne elementy osadzone we współczesnym świecie. Na płycie dominuje tematyka związaną z tylko i aż kulturą hip hopową. Znajdziemy tutaj sporo odwołań do środowiska rapowego i celnych spostrzeżeń na ten temat. Przesłanie Grandmastera Caza w „Truth Be Told” i diss na nowojorskie rozgłośnie radiowe w „Black Radio” są tego najlepszym przejawem. Kolejną istotną kwestią na LP pozostają sprawy lokalnego środowiska na Brooklynie (patrz: „Silent Monster Watchtower”, „It’s Over”), o czym coraz mniej osób wspomina na dzisiejszych projektach. Wypada także dodać, że Easy Mo Bee od dawna nie nagrał pełnego albumu przy udziale danego artysty. Na „Two For One” udowodnił, że nadal z powodzeniem może tworzyć muzykę. Pomyśleć, że po „Doo Bop” będzie trzeba czekać na kolejną płytę wyprodukowaną w całości przez niego aż 22 lata. Jednak zawsze lepiej późno niż później, a ponadto należy pochwalić producenta za kunszt pracy, gdyż równie dobrze mogło się to skończyć pomyłką w stylu „ESP” Ericka Sermona.

    Projekt można odsłuchać za pośrednictwem Spotify. Wydawnictwo trafiło do obiegu w postaci cyfrowej i fizycznej. Płyty winylowe wydane nakładem Fresh Pressings rozeszły się w przeciągu kilku tygodni. Przed premierą „Two For One” ukazały snippety promujące album. Ponadto w sieci pojawił się singiel „Black Radio”. Easy Mo Bee i Emskee nie zostali docenieni przez większy ogół odbiorców. Jednak ci, którzy sięgnęli po ich płytę nie powinni czuć się zawiedzeni, gdyż to jest rasowy rap przypominający o istotnych elementach w całej kulturze hip hopowej.

    Tracklista

    1. It’s Over
    2. The Incredible Lyrical
    3. Get Ready (Here It Comes) feat. The Saint
    4. Everyday Dealings
    5. Jury Of Death
    6. Silent Monster Watchtower feat. Jesus Mason & Oxygen
    7. Sick & Smooth
    8. Truth Be Told feat. Grandmaster Caz
    9. Black Radio feat. Dumi Right & The Saint
    10. Love Supreme
Translate »