Tag: has-lo

  • Has-Lo & Castle ze wspólnym projektem – Live Like You’re Dead

    Has-Lo & Castle ze wspólnym projektem – Live Like You’re Dead

    4–5 minut

    Mello Music Group wyrobiło sobie na tyle mocną pozycję w branży hip hopowej, że już teraz jest określane przez wiele osób mianem jednej z najbardziej liczących się niezależnych oficyn wydawniczych. W zeszłym roku label prowadzony przez Michaela Tolle’a opublikował pełno udanych projektów. Oprócz podwójnej kompilacji „Mandala vol. 1-2” ukazały się też wydawnictwa Verbal Kenta („Sound of the Weapon”), L’Orange’a („The Orchid Days”), Apollo Browna („Thirty Eight”), Open Mike’a Eagle („Dark Comedy”), 7evenThirty’ego & Gensu Deana („The Problem”), Ugly Heroes („Ugly Heroes EP”), The Black Opery („The Great Year”), Apollo Browna & Ras Kassa („Blasphemy”) czy Diamond District („March On Washington”). Obok tych materiałów dzięki MMG otrzymaliśmy również wspólny album Has-Lo & Castle – „Live Like You’re Dead”.

    W niezależnych kręgach hip hopowych niektórym postaciom niezwykle trudno przychodzi zdobywanie szacunku u innych. Do tej niewdzięcznej kategorii należą obaj bohaterowie niniejszej publikacji. Pomimo niezaprzeczalnej wartości artystycznej materiałów wypuszczanych przez Has-Lo i Castle i uznania ze strony wybranych serwisów muzycznych i kompanów po fachu, to czegoś brakuje tym artystom do uzyskania mocniejszej pozycji na scenie hip hopowej. Przeglądając dotychczasowe dokonania twórców z odpowiednio Pensylwanii i Północnej Karoliny rzuca się w oczy uszy nie tylko wysoka jakość ich muzyki, ale też sposób, w jakim obydwaj podają swoje nagrania.

    Jeżeli możecie pochwalić się świetną pamięcią i dobrze orientujecie się we współczesnej branży muzycznej, to powinniście pamiętać o tym, że Has-Lo wzbudził zainteresowanie sporej liczby osób w 2011 roku. Dziennikarzy muzyczni i słuchacze szczególnie docenili premierowe wydawnictwo mieszkańca Filadelfii, „In Case I Don’t Make It”, podkreślając specyficzny klimat unoszący się nad tą produkcją i oryginalny styl twórcy albumu. Producent/raper zaskoczył część odbiorców, pokazując się z jak najlepszej strony zarówno od strony lirycznej, jak i producenckiej. Również garść komplementów spłynęła na projekt z remiksami utworów z pierwszego albumu tego twórcy – „Conversation B”. W następnych latach Has-Lo współpracował z różnymi twórcami (Open Mike Eagle, Illogic & Blockhead, Small Professor, L’Orange & Stik Figa, J-Zone, K-Def, Arcka). W tym gronie znalazł się także jego późniejszy partner muzyczny, Castle.

    Przedstawiciel wschodniej części USA szerzej przedstawił się słuchaczom w połowie 2013 roku. Właśnie wtedy ukazał się jego debiutancki album o wdzięcznym tytule, „Gasface”. Wydawnictwo, które w pełni wyprodukował sam gospodarz, przedstawiło sporą dawkę oryginalnych tekstów i nietuzinkowego nastawienia do tworzenia hip hopu. Album nie został w pełni zrozumiany przez odbiorców lecz nie wybił się na miarę swojego potencjału. W pierwszym kwartale ub.r. Castle postanowił odświeżyć tę płytę, wypuszczając „Return of The Gasface”. Materiał zawierał alternatywne wersje utworów pochodzących z „Gasface”, o co zatroszczył się Has-Lo. Projekt stanowił też rozgrzewkę przed wspólną produkcją obu artystów. W ten sposób narodził się pomysł na utworzenie „Live Like You’re Dead”, który powstał w głowach dwóch specyficznych wykonawców.

    Pierwsze informacje o longplayu pojawiły się w połowie czerwca. Mello Music Group postanowiło reklamować płytę znamiennym i kapitalnie dobranym sloganem „The Employees Of The Year Are Back!”. Trzeba przyznać, że trudno o lepsze hasło podsumowujące materiał dostarczony przez Has-Lo i Castle. Po zaprezentowaniu dwóch singli promujących LP – „Go To Work” i „D.L.S.” – upewniliśmy się, że będziemy mieć doświadczenia z tzw. blue collar rap. Ponadto należało spodziewać się niemałej dawki alternatywnego rapu, urozmaiconego niesztampowymi tekstami i odpowiednio przygotowanymi podkładami. Po ukazaniu się pod koniec lipca pełnej płyty i zapoznaniu się z całością materiału, wszystkie powyższe przypuszczenia potwierdziły się. „Live Like You’re Dead” (jedna z lepszych okładek ostatniego roku) wychodzi z konceptu, aby zachowywać się w życiu tak, jak gdyby już żyliśmy po śmierci, nie przejmując się niczym dookoła, sarkastycznie i prześmiewczo komentując rzeczywistość panującą w obecnym świecie. Obaj artyści umiejętnie poprowadzili narrację w poszczególnych trackach, dysponując szerokim wachlarzem porównań i sprytnie wplecionych żartów sytuacyjnych. Has-Lo i Castle podzielili się produkcją całego albumu (jeden beat dołożył też Arcka). Spędzając przy ubiegłorocznym longplayu nieco więcej czasu można nie tylko dobrze bawić się przy nagraniach pokroju „Yoga Pants” czy „Good Feelings (U Must Realax)”, a przy okazji wynieść coś więcej z tej płyty (patrz: „My Uncle”, „Look Out!”). Amerykańscy twórcy mają również wiele racji mówiąc o tym, aby żyć w ten sposób, jak gdyby mielibyśmy umrzeć jutro, gdyż dzięki temu nasza percepcja i zachowanie zmieniają się, na czym tylko zyskujemy.

    Po „Live Like You’re Dead” odsyłam na Bandcampa. Wydawnictwo promowane przez kilka singlowych nagrań można nabyć w wydaniu elektronicznym i fizycznym (płyty CD). Oprócz początkowo wypuszczonych „Go To Work” i „D.L.S.” ukazały się też dwa obrazy powstałe do „Good Feelings (U Must Realax)” oraz „Famished” (utwór dostępny do darmowego pobrania z BC). Has-Lo & Castle postarali się o wyrównany i co najmniej porządny album, chociaż trzeba przyznać, iż ich wspólny projekt i tak przeszedł bokiem i schował się w cieniu innych płyt sygnowanych logiem Mello Music Group.

    Aktualizacja: Nie mam pojęcia, co się dzieje w branży. Raptem kilka dni po odświeżeniu artykułu (maj 2026) cała płyta została zablokowana i usunięta z sieci. Doprawdy trudno pojąć do czego to zmierza i jak były konstruowane umowy kontraktowe pomiędzy wydawcami a artystami.

    Tracklista

    1. Go To Work (prod. Has-Lo)
    2. Yoga Pants (prod. Castle)
    3. Famished (prod. Castle)
    4. Hennessy-Yak Rap (prod. Castle)
    5. Agassi & Ashe (prod. Castle)
    6. D.L.S. (prod. Arcka)
    7. My Uncle (prod. Has-Lo)
    8. The Big Ole A$$ (prod. Has-Lo & Castle)
    9. Good Feelings (U Must Realax) (prod. Has-Lo)
    10. Stubborn Vice (prod. Castle)
    11. The Uncomfortable Truth About Stardom (prod. Has-Lo)
    12. Live Like You’re Dead (prod. Has-Lo)
    13. Off The Bench (prod. Castle)
    14. Look Out! (prod. Has-Lo)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #47

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #47

    6–9 minut

    Już coraz mniej czasu pozostało do zakończenia roku. Z każdym dniem powoli wzrasta gorączka przedświąteczna udzielająca się wielu ludziom. Branża muzyczna również szykuje się do nadchodzącego okresu, co oznacza wzmożony ruch w interesie. Przed Bożym Narodzeniem czekają nas premiery masy winylowych edycji różnych wydawnictw (Blue Sku Black Death, Damu the Fudgemunka, DertBeatsa, DJ’a Nu-Marka i innych) oraz kilku premierowych albumów. W tym gronie należy wyróżnić „7 Days Of Funk” Dam-Funka & Snoop Dogga, „Rock Konducta Part One” Madliba, „Marci Beaucoup” Roca Marciano i „Victim of a Modern Age” Jamalla Bufforda (aka Buff1). Zanim skupimy się w serwisie na tych materiałach, proponuję zapoznać się z kolejnym wydaniem przeglądu informacyjnego, w którym nie zabraknie świeżych newsów, jak i wiadomości sprzed kilku(nastu) tygodni.

    25 listopada zadebiutowała pierwsza kompilacja przygotowana przez U Call That Love, „Sounds Across the Globe”. Wydawnictwo zawiera 23 nagrania autorstwa naszych dobrych przyjaciół z całego świata. Tracklista albumu obejmuje utwory m.in. The Audible Doctora, King I Divine’a, Parallel Thought, Moodsa i Concepta. Projekt otwiera działalność wydawniczą UCTL. Płyta dostępna do odsłuchu i pobrania na Bandcampie.

    17 grudnia odbędzie się premiera wspólnego materiału Seana Price’a & M-Phazesa, „Land of the Crooks”. Na całość płyty składają się utwory wokalne oraz instrumentalne, wśród których pojawi się też remix Small Professora i „Crookapella”. Wydawnictwo zapowiada singiel „Dump In The Gut”. Za pośrednictwem The Drum Broker ukaże się też paczka „Drums For Crooks” z elementami przeznaczonymi producentom. Fat Beats Records uruchomiło też przedsprzedaż płyt kompaktowych „Highway Robbery” / „Land Of The Crooks” (pierwszy materiał pochodzi od Small Professora & Guilty Simpsona).

    Wśród wielu artystów współpracujących z Mello Music Group znajdziemy przedstawiciela Filadelfii, Has-Lo. W 2011 roku ukazały się jego dwa projekty – „In Case I Don’t Make It” i „Conversation B”. W tym roku wykonawca wypuścił wersję deluxe „The Undisputed” oraz kilka singli. W tym tygodniu ukazał się utwór „Exhale”. Nagranie wyprodukowane przez Culture I wraz z dołączonym instrumentalem można pobrać na Bandcampie.

    W pierwszej połowie roku ukazała się dobrze przyjęta płyta ILL Billa, „The Grimy Awards”. Po tym wydawnictwie artysta nie zamierza spuszczać z tonu i już zapowiedział swój kolejny projekt. „Howie Made Me Do It 3” zapowiada krótki singiel „Ricky Kasso”. Utwór podany w charakterystycznym stylu dla założyciela Uncle Howie Records można bezpłatnie pobrać z Bandcampa.

    Cascade Records nie ustaje w wypuszczaniu nowych materiałów. Po wydaniu płyt Zo aka La chauve-sourisa („Mississip’hip [LP]”) i Kae („Five Parts of the Soul”) francuski label opublikował wspólne wydawnictwo Amina Payne’a & Ben Bada Booma. „Collision” zawiera 9 tracków, które nie odstają poziomem od pozostałych nagrań wydawanych przez tę wytwórnię płytową. Projekt trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe).

    Nie da się ukryć, że korzystanie z różnego rodzaju używek wielokrotnie przewija się wśród hip hopowych nagrań – często między wierszami, a czasem jako zupełnie samodzielne tematy utworów. Niektórzy z raperów nie ukrywają znacznej roli, jaką w ich codzienności odgrywa… czarna kawa. Choć sam nie jestem miłośnikiem tego specyfiku, polecam obejrzenie klipu Mnsr Fritesa „I Drink Coffee”. Utwór w formacie elektronicznym można pobrać z Bandcampa artysty.

    Francja wykształciła potężną scenę hip hopową, obfitującą w wielu utalentowanych producentów, którzy często goszczą na łamach naszego serwisu. Kolejnym beatmakerem godnym uwagi jest bez wątpienia Cleam Beat’z. 7 października trafił do obiegu jego nowy album, „Itineraire”. Wydawnictwo promuje singiel „S.T.N.B.”, z gościnnym udziałem RacecaRa, do którego nakręcono również teledysk. Oprócz niego gościnnie na płycie Francuza udzieliło się wielu innych, w tym Pepso Stavinsky, Remo i Le Bon Nob.

    Slice-Of-Spice co i rusz udowadnia, iż zasługuje na uwagę każdego słuchacza, bacznie śledzącego rozwój undergroundowego hip hopu. Na początku tej jesieni swoją premierę miał utwór „Frequencies”, promujący wspólną EP-kę Audesseya (znanego choćby z formacji Soundsci) i Cata Called Fritz, „Beats Per Minute”. Utwór można w pełni za darmo pobrać z Soundclouda oraz przy okazji rzucić okiem na wideoklip powstały do tego tracka.

    Bezgraniczna miłość i oddanie kulturze hip hopowej to chyba jeden z najczęściej pojawiających się motywów w utworach tego gatunku. Obserwując perypetie typowo mainstreamowych wykonawców, coraz więcej osób łapie się za głowę i z nostalgią wspomina albumy i wydarzenia sprzed kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Kolejną ze swoistych peanów na cześć hip hopu jest „Salute To The Breaks” LDontheCuta, będący jednocześnie trzecim singlem z nadchodzącego albumu „Patienty Anxious”. Producenta wsparł swoim wokalem, znany ze swoich freestyle’owych poczynań, Supernatural. Utwór można odsłuchać, jak i pobrać, za pośrednictwem Soundclouda.

    Cult Classic Records regularnie zasypuje nas nowymi wydawnictwami. Tylko na przestrzeni sierpnia i września CCR wypuściło 7 projektów różnych twórców. Jednym z nich jest album „Risky Times” Suplingtona. Debiutancka płyta artysty znanego m.in. z kompilacji „Friends and Family” trzyma dobry poziom. Materiał dostępny do darmowego pobrania za pośrednictwem Bandcampa. Oficyna wydawnicza prowadzona przez Boba42jh i Thomasa Prime’a należy do ścisłej czołówki platform skupiających się na promocji instrumentalnego hip hopu i brzmień pochodnych.

    Zastanawialiście się kiedyś, co porabia Chi-Ali, niegdyś członek legendarnego kolektywu Native Tongues? Pewien czas temu pojawiła się odpowiedź na to pytanie w postaci street singla sygnowanego przez inną postać ze światka rapowych weteranów, G-Roda. Przedstawiciel Bronksu sięgnął po dość oszczędny w kompozycji podkład, który w połączeniu z braggadocio Aliego może pretendować do miana undergroundowego hymnu. Utwór dostępny na Soundcloudzie

    Raper pochodzący z Brooklynu, Ka, przyzwyczaił sympatyków swojej twórczości do nieustannego wypuszczania teledysków. Artysta nakręcił klipy do każdego z utworów znajdujących się na ubiegłorocznej płycie „Grief Pedigree”. Wydany w lipcu b.r. follow-up do tej produkcji – „The Night’s Gambit” – zapewne też doczeka się obrazów do wszystkich nagrań z tracklisty LP. Jednym z dotychczas opublikowanych obrazów promujących tegoroczne LP nowojorskiego wykonawcy jest klip do „Jungle”. Charakterystyczny klimat utworu oraz teledysku to znaki rozpoznawcze tego wykonawcy. Więcej o nowojorskim twórcy przeczytacie we wcześniejszym artykule na UCTL.

    The Find Magazine często współpracuje z różnymi ludźmi przedstawiając nowe wydawnictwa i projekty. TFM jest przy tym znane z publikowania świetnych miksów i podcastów na Mixcloudzie. Jeden z nich ukazał się we wrześniu. Subsoniq Radio dowodzone przez K-Murdocka przeprowadziło długą audycję dedykowaną Redefinition Records. W trakcie tego programu dyskutowano o bieżącej działalności REDEF oraz planach tej wytwórni płytowej na następne miesiące. Zapis całej audycji znajdziecie na Mixcloudzie The Find Magazine.

    We wrześniu odbyła się premiera nowego wydawnictwa jedynego w swoim rodzaju artysty hip hopowego – J-Zone’a. Płyta zatytułowana „Peter Pan Syndrome” spotkała się z zainteresowaniem sympatyków niezależnego rapu. Wykonawca z Queens jest najwyraźniej zadowolony z odbiorem albumu, gdyż postanowił on dorzucić teledysk promujący LP. Wideoklip nakręcono do singla o magicznym tytule „Gadget Ho”.

    Decon Records stanowi dobrą markę w kategorii wśród hip hopowych wytwórni płytowych. 15 października trafił do sprzedaży nowy materiał Boldy Jamesa. Raper związany z Detroit wydał album wyprodukowany w całości przez The Alchemista – „My 1st Chemistry Set”. Singlami zapowiadającym projekt wybrano utwory „Moochie” i „Reform School” z udziałem Earla Sweatshirta, Da$ha & Domo Genesisa. Pierwszy z tych tracków doczekał się też wideoklipu. W pozostałych nagraniach na tym LP pojawili się gościnnie m.in. Action Bronson i Freeway.

    Australijski producent Ta-ku wraz z kolejnymi wydawnictwami dociera do coraz większej liczby odbiorców. Kilka miesięcy temu beatmaker zapowiedział wydanie nowej EP-ki – „Songs To Break Up To”. Wydawnictwo promowane singlem „I Miss You” w końcu trafiło do obiegu dzięki współpracy twórcy z wytwórnią płytową HW&W Recordings. Projekt zawiera 10 tracków, w tym bonus w postaci nagrania z Ebrahimem, które stoją na wysokim poziomie.

    Francuski beatmaker Terem przygotował nowy projekt. Artysta znany wcześniej z solowych płyt („Straight From The Soul”, „Here and Now”, „A Taste of Blues”) czy współpracy z różnymi wykonawcami (Melodiq, The ParanormL, Sene, Braille, Soulstice, J Sands i pozostali) zaprezentował beat tape zawierający 10 tracków – „Emotion is the Key”. Wydawnictwo dostępne do bezpłatnego pobrania na Bandcampie.

    Wczesną jesienią Laid Back Radio przedstawiło singiel ClassicBeatza. Amerykański producent pochodzący z Florydy wypuścił utwór „The Boom Bap” nagrany wespół z Fresh Dailym & Black Spade’em. Producent prowadzący działalność wydawniczą od kilku lat zapowiadał w ten sposób nowy album zatytułowany „Rumors of Royalty”. Premiera płyty odbyła się 28 października. Jeżeli jesteście sympatykami wędrówek muzycznych po szeregu różnych gatunkach i nurtach, to z pewnością szybko docenicie ten materiał.

    W maju b.r. ukazał się wspólny projekt Gene’a the Southern Childa i Parallel Thought, „Artillery Splurgin’”. Wydawnictwo jest follow-upem do ubiegłorocznego projektu tych twórców, „A Ride With The Southern Child”. Jednym z singli promujących album wybrano „Gangsta Shit” z udziałem Bentleya. Do tego tracka dorzucono również adekwatny do utworu teledysk. Artykuł o „Artillery Splurgin’” znajdziecie w naszym serwisie.

    Pod koniec lipca b.r. artysta zamieszkały w Kalifornii, Ivan Ives, zapowiedział wydanie nowego albumu zatytułowanego „Stranger”. Wykonawca o rosyjskich korzeniach powrócił po kilku latach z płytą ostatecznie wydaną 24 września. Tracklista wydawnictwa obejmuje nagrania powstałe przy udziale m.in. RJD2, Aarona Marsha, Blueprinta, Aarona Livingstona i Grega Porna. Oprócz wersji elektronicznej materiału można również nabyć limitowaną edycję płyt kompaktowych. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

  • L’Orange wprowadza w świat retro na The Mad Writer

    L’Orange wprowadza w świat retro na The Mad Writer

    3–4 minut

    Wszelkie kwestie dotyczące ogólnego pojęcia retro pojawiają się nader często w życiu codziennym. Tematyka związana z tymi zagadnieniami może być odbierana w różny sposób, w zależności od obranej perspektywy. Słowo „retro” niejednokrotnie stanowi synonim wyrazu „ponadczasowy” lub „klasyczny”, ale równie dobrze oznacza w wielu przypadkach „staromodne” lub „przestarzałe” rzeczy. Określenie te często odnosi się do filmów pochodzących z dawnych epok, zarówno do tych wybitnych dzieł pokroju „Casablanki” czy „Obywatela Kane’s”, jak i szeregu niezrozumiałych i dziwnych opowieści wyświetlanych na srebrnym ekranie. Obrazy sprzed kilkudziesięciu lat potrafią silnie inspirować artystów muzycznych, o czym świetnie znaczy przykład twórcy z Północnej Karoliny, L’Orange’a. Jego nowy album, „The Mad Writer”, to duże wydarzenie w niezależnych kręgach hip hopowych.

    Świat kina fascynuje niemal każdego, a do obrazów realizowanych przez osoby z każdego zakątka kuli ziemskiej nawiązują nie tylko postaci ze świata muzycznego. Stylistyką szczególnie upodobaną przez artystów jest niejednoznaczny i pełny zagadek film noir (patrz: „The Stuff That Dreams Are Made Of” Pawcuta). Właśnie obrazy przypisane do tego nurtu wywierają największy wpływ w twórczości L’Orange’a. Beatmaker świetnie odnajduje się w tym klimacie, korzystając z nieprzebranego bogactwa tytułów powstałych głównie w latach 1920-50. Pierwsze znaczące wydawnictwo niezależnego wykonawcy, „The Manipulation EP”, ukazało się w lutym ub.r. Instrumentalny projekt dobrze przyjął się, co niewątpliwie znalazło odbicie w dalszej twórczości producenta.

    Dziewięć miesięcy po premierze rozszerzonej EP-ki trafił do obiegu jego kolejny materiał, „Old Soul”. Twórca płyty dedykował ją swojej muzie, Billie Holiday. W lutym b.r. beatmaker przygotował tribute dla J Dilli. „Still Spinning” dołączyło tym samym do licznego grona wydawnictw poświęconych osobie tego znamienitego artysty. Wszystkie dotychczasowe dzieła L’Orange’a są dostępne do darmowego pobrania na Bandcampie, a uznanie jakie on zdobył na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zwiększyło zainteresowanie słuchaczy jego następnymi płytami. W związku z tym, wieści o „The Mad Writer” wywołało niemałe poruszenie wśród sympatyków specyficznego brzmienia bohatera niniejszego artykułu.

    Po wcześniejszych projektach autorstwa mieszkańca Wilmington można było z góry zakładać dalszego rozwoju brzmienia wykorzystującego pomysły ze starych filmów. W porównaniu do poprzednich płyt producenta, „The Mad Writer” należy do najbardziej dopracowanego wydawnictwa. L’Orange łagodnie wprowadza w nostalgiczny świat noir, korzysta ze spokojnych i wyważonych motywów, umiejętnie wplata dialogi do utworów. Beatmaker udowodnił przy tym, iż jego beaty dobrze sprawdzają się również jako podkłady muzyczne dla wybranych raperów i wokalistów. Blu oraz dwa przedstawiciele Mello Music Group, yU i Has-Lo, znakomicie odnajdują się w wysublimowanej stylistyce. Podobnie można powiedzieć o utworze z udziałem Eriki Lane, „Femme Fatale”, w którym wciela się ona w rolę kobiety fatalnej niczym z lat 40. i 50.tych. Spójny, eklektyczny, pełen dwuznaczności album to prawdziwa perełka z końca tego roku. O wartości artystycznej tego materiału najlepiej świadczą liczne pochlebne opinie napływające z wielu serwisów muzycznych, nie raz odmiennych od siebie pod względem zamieszczanych treści.

    O listopadowym wydawnictwie L’Orange było głośno już kilka tygodni temu. Wypuszczenie singla „Alone” z udziałem Blu okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, a promocja nagrania przez stronę DJBooth.net przyniosła artyście wymierne korzyści. Nie inaczej stało się w przypadku tytułowego utworu pochodzącego z albumu, zaprezentowanego przez Okayplayera. Oprócz tego beatmaker opublikował promo video „The Mad Writer” stworzone przez Amerigo Gazawaya z Gummy Soul. Longplay ukazał się (podobnie jak poprzednie projekty tego twórcy) na Bandcampie. Natomiast tuż po premierze materiału twórca z Północnej Karoliny poinformował o zbliżającej się winylowej wersji LP, która trafi do sprzedaży za pośrednictwem Jakarta Records/Groove Attack. W końcu jedna z najciekawszych płyt ostatnich tygodni na to zasługuje.

    Aktualizacja #1: Kilka miesięcy po premierze „The Mad Writer” ukazał się teledysk do głównego singla z tego albumu – „Alone”. Utwór doczekał się subtelnego obrazu, świetnie oddającego klimat nagrania.

    Aktualizacja #2: W dalszej kolejności opublikowano klip do utworu „The Quiet Room”.

    Aktualizacja #3: Jakarta Records wypuściła „The Mad Writer Box Set”. Limitowana edycja wydawnictwa zawiera materiał L’Orange’a na kasecie, siódemkę „Alone” oraz naklejki. Nakład projektu został szybko wyczerpany.

    Tracklista

    1. First Person
    2. The Mad Writer feat. yU
    3. The Quiet Room
    4. Speakeasy
    5. Alone feat. Blu
    6. Imaginary Friend
    7. Nostalgia
    8. A Nice, Peaceful Scene
    9. Femme Fatale feat. Erica Lane
    10. We Call It Despair
    11. The Real McCoy feat. Has-Lo
    12. The Dust Collector
    13. Stranger Days
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #11

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #11

    4–6 minut

    Przedostatni tydzień września przypadł na dosyć skomplikowane problemy techniczne z poprawnym funkcjonowaniem strony UCTL. Pechowo złożyło się, iż kłopoty związane z serwisem rozpoczęły się w momencie zapowiedzianej wzmożonej aktywności, co tym bardziej obrzydziło mi ostatnie dwa tygodnie. Z drugiej strony, nieprzewidziana przerwa w działalności witryny przyłożyła się do wprowadzenia uprzednio planowanych zmian dotyczących layoutu U Call That Love oraz przeniesienia strony na inny serwer. O wszystkich dotychczasowych nowościach oraz tych nadchodzących rozszerzeniach, na bieżąco będę informował. W tym momencie zostawiam wszystkich z ostatnim przeglądem newsów z branży muzycznej.

    U Call That Love zostało partnerem Proporcji przy kolejnej edycji Beat Battle. Nadchodząca odsłona zmagań producentów odbędzie się w połowie grudnia. Ogłoszono już 4 sędziów nadchodzącej odsłony tego wydarzenia. Do podanych uprzednio dwóch osób ze składu sędziowskiego – Nativizma oraz Nowoka z Nocnych Nagrań (Szatt/Nowok) – dołączają dobrze znani wszystkim Envee i Noon (Mikołaj Bugajak). Więcej informacji o przedsięwzięciu w tym miejscu.

    25 września to kolejna gorąca data w kalendarzu jeżeli chodzi o premiery płytowe. Wśród wszystkich wydawnictw z tego dnia, uwaga niejednej osoby spoczęła na chicagowskim zespole Typical Cats. Ich nowy album zatytułowany po prostu „3” trafił do sprzedaży nakładem Galapagos4. Kilka dni temu powstał teledysk do singla „The Crown” – kawał świetnej roboty, bez dwóch zdań. Qwel, Denizen Kane, Qwazaar & DJ Natural mają się całkiem dobrze i przygotowali świetny longplay.

    Czy połączenie wspólnych sił Torae’a, Big Remo i Khrysisa mogło przynieść kiepski efekt końcowy? Pytanie retoryczne. W ubiegły weekend pierwszy z nich opublikował na swoim Bandcampie singiel „Reezy”, powstały przy wydatnym udziale dwóch ww. postaci. Utwór dostępny do pobrania za darmo na Bandcampie.

    W pierwszej połowie września ukazał się nowy teledysk zapomnianego już nieco Xzibita. Obraz stworzony do „Napalm” od początku wzbudzał dużo emocji, w związku ze zdjęciami nakręconymi w Iraku i Afganistanie. Nadchodzący album rapera pod tym samym tytułem, co singiel, ukaże się już 9 października. Szykuje się jeden z powrotów tego roku. Oby nie okazał się totalną klapą, jak w przypadku wielu innych artystów.

    Jak to w życiu bywa, wyczekiwany przez wielu słuchaczy album Flying Lotusa, „Until The Quiet Comes”, wyciekł przed premierą do internetu. Warp Records musi sobie poradzić z zaistniałą sytuacją na różne sposoby. Jednym z nich jest oddanie streamu całości LP dobrym ludziom ze strony NPR. Odczucia po pierwszym odsłuchu płyty oraz stream „Until The Quiet Comes” są dostępne za pośrednictwem tego odnośnika.

    Beats Broke wypuściło jedno z najciekawszych swoich dotychczasowych wydawnictw. SENSE & Sotu the Traveller nagrali udany projekt. Tytuł ich EP-ki, „Rise & Shine”, właściwie oddaje wartość artystyczną tego projektu. Całość materiału dostępna do odsłuchu za pośrednictwem Soundclouda. Więcej informacji o tym dziele holenderskiego znajdziecie w opublikowanym artykule o EP w serwisie.

    Producent o pseudonimie Q3000 odgrzebał w swoim archiwum nieopublikowany utwór nagrany wspólnie z Wildchildem. Członek kultowego dla wielu odbiorców hip hopu Lootpack, zrealizował niegdyś z beatmakerem nagranie „Get Ya Listen On”. Singiel dostępny do pobrania na Soundcloudzie.

    Jeden z najbardziej oczekiwanych tegorocznych albumów, „Mourning in America and Dreaming in Color”, Brothera Aliego, trafił już do sprzedaży. Rhymesayers Entertainment ucieszyło swoich licznych fanów, udostępniając stream wydawnictwa na YouTube. Uznana w środowisku oficyna wydawnicza udowadnia tym samym, iż ma smykałkę do promocji wydawnictw w różny sposób. Całkiem sympatycznie, nieprawdaż?

    Kolejne świetne video od Fuse poświęcone znanym osobistościom ze świata hip hopowego, będącymi przy tym rasowymi kolekcjonerami płyt. W tej odsłonie cyklu „Crate Diggers” odwiedzimy Cut Chemista. Uznany artysta interesująco opowiada o swojej kolekcji, a jego najważniejszą kategorią wyróżniającą płyty są poszczególne wytwórnie z całego świata. Pytanie, kto następny znajdzie się w tym zestawieniu diggerów?

    Zgadnijcie ile albumów począwszy od 1994 roku wydał Moka Only. Blisko 50 (słownie: pięćdziesiąt). Zgadnijcie w którym roku rozpoczął serię „Airport”. 5 lat temu (słownie: pięć). Urbnet wypuściło wczoraj 6. część tego wydawnictwa. Całość dostępna na Bandcampie. Pytanie, kiedy artyście znudzi się nagrywanie nowych płyt? „Airport 6” dostępny na Bandcampie Urbnet.

    Całkiem niedawno Questlove ogłosił wznowienie działalności przez Okayplayer Records. Pierwszy projekt labelu po przerwie, „Payback”, artysty o pseudonimie Danny!, ukaże się już 25 września. Singiel promujący album, „Evil” (gośc. Gavin Castleton & Amber Rose Tamblyn) zaprezentowano na żywo w programie „Late Night With Jimmy Fallon” przy wsparciu The Roots. Ponadto sympatycy twórczości wykonawcy mogą zapoznać się z jego dotychczasowymi nagraniami dzięki miksowi „The Best of Danny!”.

    Duet artystów z Philly, Zilla Rocca & Has-Lo, zacieśnia współpracę. Przedstawiciel Mello Music Group przygotował remix nagrania „Michael Caine Glasses” pochodzący z projektu „Party With Villains EP” pierwszego z tych wykonawców. Singiel do pobrania za pośrednictwem Bandcampa.

    18 września trafiła do sprzedaży kolejna porcja nowości płytowych. Wśród debiutujących w ubiegłym tygodniu albumów nie sposób pominąć pierwszej płyty Homeboya Sandmana nagranej dla Stones Throw Records, „First of a Living Breed”. Aby uczcić premierę tego wydawnictwa, sympatyczny artysty wypuścił singiel „Out Now”, którego produkcją zajął się Paul White.

    A to ci niespodzianka. Kultowy w pewnych kręgach zespół The Procussions ogłosił reaktywację i zapowiedział kolejny album. Mr. J. Medeiros & Stro Elliot ogłosili kampanię mającą na celu zbiórkę funduszy na powstanie płyty za pośrednictwem serwisu Indiegogo. Póki co idzie im wręcz znakomicie i wszystko wskazuje na to, iż doczekamy się ich kolejnego LP.

    9 października ukaże się wspólne wydawnictwo Showbiza & AG, „Mugshot Music” (śliczny tytuł). Przedstawiciele D.I.T.C. wypuścili kolejny singiel promujący nadchodzące LP, „Walking On Air” z udziałem A Blessa. Utwór można pobrać za pośrednictwem Audiomacka.

    Wszystko wskazuje na to, że Mello Music Group wyda w tym roku najwięcej wartościowych albumów. W dalszej części roku ukaże się m.in. druga płyta Diamond Districtu oraz wspólne dzieło Apollo Browna & Guilty Simpsona. Premiera „Dice Game” od będzie 13 listopada, a już teraz można składać zamówienia na ten materiał na stronie labelu.

    Jutro trafi na stronę kolejna porcja zaległych informacji ze świata muzycznego. Stay tuned!

  • Rodzinna kompilacja Mello Music Group

    Rodzinna kompilacja Mello Music Group

    3–4 minut

    W artykułach publikowanych w serwisie, nie raz można natknąć się na ciepłe słowa poświęcone właściwie prosperującym labelom. Nie ma żadnego znaczenia siedziba poszczególnych oficyn wydawniczych – przede wszystkim liczy się jakość muzyki ukazującej się pod skrzydłami danej firmy. Na całym globie niezależne sfery muzyczne skupiają się wokół mniejszych i większych wydawców (wszystko zależy od punktu odniesienia), działających z różnym powodzeniem. Sukcesy odnoszone przez artystów nagrywających dla wytwórni płytowych przekładają się też na rozrost firm wydawniczych. Odpowiednim i miarodajnym ukazaniem siły labelu A lub B są jak najbardziej kompilacje zawierające tracki autorstwa twórców mających podpisane kontrakty płytowe z wytwórnią i/lub osób blisko związanych z tymi projektami. W ten sposób pokrótce można opisać rodzinną płytę Mello Music Group z marca b.r., „Self Sacrifice”.

    Przeglądając zawartość stron skupionych wokół niezależnego hip hopu, nietrudno natknąć się na wzmianki o działalności prowadzonej przez Michaela Tolle’a i jego współpracowników. Wydawnictwami muzycznymi opatrzonymi logotypem Mello Music Group zachwycają się słuchacze muzyki i dziennikarze bez względu na długość i szerokość geograficzną. Nic w tym dziwnego, skoro amerykański label doskonale dobiera artystów, tworzących silną grupę w niezależnych kręgach hip hopowych. Wystarczy spojrzeć na listę projektów wydanych w ostatnich kilkunastu miesiącach przez tę firmę (posługując się przy okazji odnośnikami do wybranych materiałów). W 2011 roku nakładem MMG ukazały się longplaye m.in. Apollo Browna („Clouds”), Has-Lo („In Case I Don’t Make It”), Hassaana Mackeya & Apollo Browna („Daily Broad”), Oddiseego („Rock Creek Park”), yU („the EARN”). Wśród świeżych projektów datowanych na obecny rok, na pierwszy plan wybijają się „Behind Scales” Seana Borna i „Lo-Fi Finghaz” Gensu Deana. Pomiędzy nowymi płytami przedstawicieli tej oficyny wydawniczej, pojawiła się składanka „Self Sacrifice”, wypełniona po brzegi wartościowymi utworami.

    Wydany kilka tygodni temu projekt stanowi kontynuację rodzinnych albumów kompilacyjnych Mello Music Group. Poprzedni projekt tego typu wydany przez amerykański label, „Helpless Dreamer” z grudnia 2010 roku, spinał klamrą pewien okres w działalności tej wytwórni płytowej. Z kolei „Self Sacrifice” wyznacza drogę rozwoju oficyny wydawniczej na następne kwartały 2012 roku. Tracklista materiału została podzielona na nagrania formalnych członków MMG, jak i postaci niezwiązanych kontraktami płytowymi z tą firmą. Wśród pierwszej grupy postaci, dominują nowe twarze – Def Dee, Gensu Dean, DTMD, Hassaan Mackey, Stik Figa, Nick Tha 1Da – otoczeni przez dobrze już znanych przedstawicieli labelu – Oddiseego, Apollo Browna, Has-Lo, yU, Boog Brown, DJ Soko. Po przeciwnej stronie stoją illMind (za każdym razem używany jest inny pseudonim tego artysty), Roc Marciano, Black Milk, Kenn Starr, Kaimbr, Georgia Anne Muldrow, Wise Intelligent & Finale. Poszczególne kompozycje dzielą się na najbardziej rozpoznawalne utwory z innych LP’s, niepublikowane dzieła, zwiastuny nadchodzących albumów. Całość została utrzymana w charakterystycznym klimacie wydawnictw Mello Music Group.

    Marcowe wydawnictwo płytowe MMG trafiło – jak zwykle – na Bandcampa (album dostępny także na płycie CD). Po symbolicznym przeglądzie wojsk dokonanym na „Self Sacrifice”, niezależna wytwórnia płytowa przygotowuje kolejne pozycje wydawnicze. Na pierwszy ogień poszedł materiał Stik Figi, „As Himself”, a w oczekiwaniu znajduje się „Trophies” Apollo Browna & O.C., czy „People Hear What They See” Oddiseego. Jak widać – będzie w czym wybierać. A tak na koniec – jestem przekonany, że prędzej czy później dostaniemy kolejne składanki Mello Music Group.

    Tracklista

    1. Def Dee & DJ Soko – Focus
    2. yU & Def Dee – Down Up
    3. Oddisee – Slow It Down
    4. Apollo Brown & O.C. – Prestige of a King
    5. Has-Lo & Illmind – Make A Bet
    6. Gensu Dean & Roc Marciano – Tuxedo
    7. Black Milk – Ease Back
    8. DTMD – feat. Godly MC & Kev Brown Raw (Oddisee Remix)
    9. Oddisee & yU – On Standby
    10. Dunc & Stik Figa – What You Know
    11. Kenn Starr & Kaimbr – The Movement
    12. Boog Brown, Georgia Anne Muldrow, Wise Intelligent – Soul Survivor
    13. Finale & Nick Tha 1Da – Fight Through A Day
    14. Hassaan Mackey & Dunc – The Note
    15. Apollo Brown & Finale – Protocol
    16. Has-Lo & Oddisee – Secretary
    17. yU, Hassaan Mackey, Nick Tha 1Da – Two Step
  • Producencki album Small Professora

    Producencki album Small Professora

    2–3 minut

    Producenckie albumy poszczególnych artystów muzycznych przez długi czas cieszyły się dużą popularnością wśród słuchaczy. Jednak, w przeciągu ostatnich lat nastąpił zauważalny spadek tego typu projektów na rzecz coraz liczniejszych instrumentalnych wydawnictw. Na obecny stan rzeczy wpływa znacznie więcej czynników (mniejsza dostępność na rynku wykwalifikowanych raperów odgrywa tutaj istotną rolę), ale trzeba przyznać, iż płyty spod rąk beatmakerów z udziałami Emcees zostały nieco odstawione na boczny tor. Zresztą sami wykonawcy decydują się na nagrywanie longplayów pozbawionych gości, ewentualnie ze skromnymi ich występami. Twórca muzyczny z Philly, Small Professor, po serii instrumentalnych wydawnictw, postanowił sprawdzić się w roli dyrygenta mającego pod swoją batutą uzdolnionych raperów. W styczniu ukazał się jego producencki album, „Gigantic, Vol. 1”.

    Klimat położonej w stanie Pensylwania Filadelfii, służy artystom hip hopowym wywodzącym się z tego miasta. The Roots, Bahamadia, Schooly D, DJ Jazzy Jeff, Freeway, Mountain Brothers i wielu innych wpisało się w piękny sposób na karty muzyki hip hopowej. Small Professor stara się kontynuować specyficzne filadelfijskie brzmienie, dodając do niego własne elementy. Beatmaker to stosunkowo nowa osoba na scenie muzycznej, gdyż wszystkie dotychczasowe jego wydawnictwa ukazały się w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Producent postanowił na mozolne budowanie swojego imienia od serii instrumentalnych beat tape’ów. Wszystkie cztery materiały (dostępne na Bandcampie) trafiły do obiegu w ub.r. – „Beats & Rhymes Jawns” (czerwiec), „Elderly Jawns” (lipiec), „Mistress Jawns” (październik), „Leftover Jawns EP” (grudzień). Organiczne, ciepłe, niekiedy rozbudowane instrumentale zwiastowały coraz lepsze kolejne dzieła mieszkańca Wschodniego Wybrzeża. Najpierw twórca zaserwował przedsmak większego projektu – „Gigantic, Vol. 0”. Następnie w styczniu doczekaliśmy jego debiutanckiego producenckiego albumu, „Gigantic Vol. 1”. Na płycie udzieliła się skwapliwie dobrana śmietanka niezależnych raperów.

    Wydawcą materiału zostało przywołane niedawno na stronie przy wpisie o „Phazed Out” M-Phazesa, Diamond Media 360. Small Professor postarał się o dobranie zacnych raperów do swojego albumu. Spoglądając na tracklistę, rzucają się w oczy postaci Von Pei, Buff1, Guilty Simpsona, Blueprinta, Has-Lo, Reefa The Lost Cauze’a. Jednak pozostali – Elucid, Stik Figa, Zilla Rocca, Curly Castro, Al Mighty – także wnoszą na płytę odpowiednią jakość, dysponując mocnymi walorami artystycznymi. Pomimo długiej listy gościnnych udziałów na LP, nie należy zapominać, iż najjaśniejszą osobą na longplayu jest właśnie Small Professor. W odróżnieniu od swoich wcześniejszych dokonań, beatmaker zaprezentował równo pocięte soulowe i funkowe sample, dodając do nich mocną perkusję. Już intro w postaci instrumentalnego nagrania z wprowadzeniem twórcy płyty, „Small Pro Cometh”, zwiastuje świetny poziom całości materiału. I to w rzeczywistości ma potwierdzenie na „Gigantic Vol. 1”.

    Wzorem poprzednich wydawnictw promowanych przez DM360, album Small Professora trafił na Soundclouda. Rokowania na przyszłość beatmakera z Philly są co najmniej dobre. W niedalekiej przyszłości okaże się, czy producent zbliży się do dokonań jednego ze swoich ulubionych przedstawicieli hip hopu – Large Professora. W końcu wypadałoby, aby podobieństwa między nimi nie skończyły się tylko na pseudonimie.

    Tracklista

    1. Small Pro Cometh
    2. P(ea) Gets Off feat. Von Pea
    3. Chambray feat. Elucid
    4. Can’t Be Scared feat. Buff1
    5. Pear Razor
    6. Make Moves feat. Blueprint & Curly Castro
    7. Attitude Problem feat. Stik Figa
    8. Spare Razor feat. Guilty Simpson & Reef The Lost Cauze
    9. Barefoot Gorilla Baboon Funk
    10. When The Last Leaf Falls feat. Has-Lo
    11. Play It By Ear feat. Random
    12. Hare Razor feat. Zilla Rocca & Curly Castro
    13. On The Count Of Three, Say…
    14. Good Evening feat. Al Mighty
  • Reinterpretacje poprzednich nagrań Has-Lo zebrane na Conversation B

    Reinterpretacje poprzednich nagrań Has-Lo zebrane na Conversation B

    3–4 minut

    Stara prawda głosi, że artyści muzyczni są tyle warci, co ich ostatnie nagranie(a). Według tej zasady postępuje znaczne grono raperów i producentów, niezależnie od posiadanej reputacji i pozycji na scenie muzycznej. W związku z tym powstają najróżniejsze projekty, które z powodzeniem można rozpatrywać pod względem lepszych i gorszych wypełniaczy pomiędzy pełnymi płytami artystów. Obok mixtape’ów, podcastów, kompilacji niepublikowanych do tej pory utworów, można też trafić na zupełnie inną kategorię tego rodzaju materiałów – poprzednie EP-ki i albumy w zupełnie odmienionej formie. Zremiksowane longplaye to żadne odkrycie w muzyce, ale sąsiadujące z nimi projekty opierające się na reinterpretacji wcześniej powstałych kompozycji, nierzadko cechują się dużą kreatywnością. W przygotowaniu na drugie LP ciepło przyjętego w undergroundzie Has-Lo, Mello Music Group pokusiło się o wydanie płyty zawierającej nowe interpretacje tracków pochodzących z wypuszczonego w marcu „In Case I Don’t Make It”. „Conversation B” trafiło na rynek muzyczny w połowie listopada i obfituje w utwory zinterpretowane przez wziętych niezależnych beatmakerów.

    Utarło się, że masa młodych-zdolnych reprezentantów nowej generacji w hip hopie, po wydaniu 1-2 płyt otrzymuje pełno pozytywnych opinii o swojej działalności. Niejednokrotnie można wyłapać określenia pokroju „dobrze zapowiadającego się”, „o ciekawie rysującej się przyszłości”, „utalentowanego”, „perspektywicznego” artysty. W przypadku niektórych osób, poglądy są nieco mocno zawyżone, co nie stanowi nic nadzwyczajnego w dzisiejszym świecie. W odniesieniu do członków Mello Music Group, krytyczne głosy pojawiają się tak często, jak deszcz w ostatnich miesiącach w Polsce. Has-Lo może nie znajduje się w ścisłej czołówce wychwalanych pod niebiosa przedstawicieli MMG (te miejsca zazwyczaj są obsadzone przez Oddiseego i Apollo Browna), ale doczekał się już mnóstwa pochlebnych recenzji. Przede wszystkim podkreśla się wartość artystyczną debiutanckiego materiału wydanego nakładem prężnie działającego undergroundowego labelu – „In Case I Don’t Make It”. Dziennikarzy muzyczni i słuchacze docenili marcowe wydawnictwo płytowe mieszkańca Filadelfii, podkreślając specyficzny klimat unoszący się nad tą produkcją i oryginalny styl twórcy albumu. Darmowy projekt z końca września, „Illegally Yours EP”, będący kompilacją starszych utworów Has-Lo, utwierdziło odbiorców o skali jego talentu. Ostatni kwartał b.r. przyniósł „Conversation B”, odświeżające tegoroczne nagrania rapera i producenta w jednym.

    Oficjalne informacje o nowym wydawnictwie płytowym filadelfijczyka dotarły do opinii publicznej w pierwszych dniach października. Ukazanie się „Conversation B” poprzedziły darmowe single – od „Maxell UR”, po „Reincarnate”. Ostatecznie Mello Music Group wypuściło album 15 listopada, co zostało skrzętnie odnotowane przez dziesiątki serwisów muzycznych na całej kuli ziemskiej. Listopadowy projekt został przygotowany w prosty, a przy tym niebanalny sposób.

    Wyprodukowane w całości przez Has-Lo nagrania pochodzące z „In Case I Don’t Make It” poddano na nowo obróbce, osiągając dzięki temu wymierny efekt. 14 utworów zostało zinterpretowanych przez 14 producentów (w tym przez filadelfijskiego artystę). Istniały obawy związane ze spójnością i wymiarem świeżych wersji tracków, ponieważ na marcowym projekcie przedstawiciel MMG nadał całości materiału niebywały nastrój i odcień. Jednak, zaproszeni beatmakerzy świetnie wywiązali się ze swojej roli i tchnęli nowego ducha w accapelle gospodarza longplaya. Instrumentale na „Conversation B” pochodzą zarówno od rozpoznawalnych osób w undergroundzie (The Audible Doctor, Exile, Kev Brown, Apollo Brown, J-Zone, IMAKEMADBEATS, Oddisee, Eric Lau) oraz zastęp mniej znanych twarzy (ST/MiC, Small Professor, Y?Arcka, Mike Fiveduece, Paten Locke). Efekt reinterpretacji utworów w ich wykonaniu należy uznać za znakomity; wszyscy poradzili sobie z awangardową twórczością Has-Lo w naprawdę świetny sposób, nadając poszczególnym kompozycjom nowego charakteru.

    Mello Music Group już tradycyjnie, udostępniło pełen album na Bandcampie. „Conversation B” ukazało się na płycie CD (digipack), limitowanej edycji winylowej oraz wszelkich możliwych formatach elektronicznych. 3 październiku został zaprezentowany trailer promujący płytę, który zamieszczam poniżej.

    Aktualizacja: Na kanale Mello Music Group zaprezentowano teledysk do „Hindsight”.

    Tracklista

    1. Reincarnate (prod. The Audible Doctor)
    2. Face in Disguise (prod. Exile)
    3. Never Was Yours (prod. Kev Brown)
    4. Inherit The Stars (prod. Paten Locke)
    5. Light Years (prod. J-Zone)
    6. Hindsight (prod. Apollo Brown)
    7. One For Nana (prod. ST/MiC)
    8. Deaden The Pain (prod. Small Professor)
    9. The Cost (prod. Y?Arcka)
    10. Maxell UR (prod. Has-Lo)
    11. Forty days (prod. Mike Fiveduece)
    12. Retro Chic (prod. IMAKEMADBEATS)
    13. Lies That Sound True (prod. Eric Lau)
    14. Last Day Of School (prod. Oddisee)
  • Trek Life ze zremiksowaną wersją Everything Changed Nothing

    Trek Life ze zremiksowaną wersją Everything Changed Nothing

    2–3 minut

    O zaletach i możliwościach, jakie niosą ze sobą serwisy internetowe umożliwiające publikację muzyki, można naprawdę długo rozprawiać. Jedną z największych korzyści płynących z funkcjonowania Bandcampa czy Soundclouda jest niewątpliwie dostęp do muzyki, która miałaby nikłe szanse na ukazanie się w czasie rzeczywistym. Alternatywne wersje utworów, remixy, instrumentale i wiele więcej unikalnych nagrań trafia do sieci internetowej. Od czasu do czasu, pomiędzy wszystkimi mniejszymi wydawnictwami tego typu, można trafić na prawdziwą perełkę. W tej kategorii wypada umieścić zremiksowaną wersję udanego albumu Trek Life’a z poprzedniego roku, „Everything Changed Nothing”. Premiera „Wouldn’t Change Nothing” odbyła się 12 lipca tego roku, przynosząc kawał przedniej muzyki sygnowanej przez Mello Music Group.

    W ostatnim czasie niezależny raper Trek Life stał się czołową postacią na hip hopowej scenie Los Angeles. Wpłynęło na to głównie wydanie w lipcu 2010 roku płyty zatytułowanej „Everything Changed Nothing”. Przychylnie przyjęte przez środowisko muzyczne wydawnictwo ukazało Kalifornijczyka jako zdolnego i wszechstronnego artystę, zasługującego na uznanie nie tylko ze strony niszy odbiorców undergroundowego rapu, a także szerszego gremium fanów tego gatunku muzycznego. Mieszkaniec LA postanowił podtrzymać zainteresowanie swoją osobą, realizując projekt „Wouldn’t Change Nothing”. Follow-up do ubiegłorocznego longplaya zawiera zremiksowane wersje tracków, wzbogaconych o dwie premierowe kompozycje – „Get In Touch” i „Wouldn’t Change Nothing”. Trek Life zebrał całkiem zacne grono beatmakerów, którzy zajęli się przygotowaniem remiksów. Na albumie znajdziemy ludzi związanych z Mello Music Group (Apollo Browna, Has-Lo, Slimkata78, Oddiseego), przedstawicieli Wschodniego Wybrzeża (The Audible Doctora i MarvWona) oraz mniej znanych producentów (Duke’a Westlake’a, Bombaya, A3, J. Biznessa, ST/MiC). Gościnnie na „Wouldn’t Change Nothing” pojawili się ci sami wokaliście, co na oryginalnej wersji LP – J. Bizness, A-Live, Skeem Price, Olivier Daysoul, Audio Live, Oddisee oraz Ralph Real. W dwóch utworach („Wow”, „So LA”) DJ Buddy doprawił nagrania scratchami.

    „Wouldn’t Change Nothing” znajdziecie na Bandcampie Mello Music Group. Singlem promującym wydawnictwo płytowe wybrano track „So LA” w remiksie J. Biznessa. Do tego tracka powstał również teledysk, który możecie obejrzeć poniżej. Album Trek Life’a ukazał się także na płycie CD, w czym pomogło zamieszanie w sieci internetowej wywołane przez obrotnych przedstawicieli Mello Music Group. Bez tego, trudno sobie wyobrazić wypuszczenie tego materiału w wersji fizycznej.

    Tracklista

    1. Ready To Live (Duke Westlake Remix) feat. Olivier Daysoul
    2. Still Never Rains (Bombay Remix) feat. J. Bizness, A-Live & Skeem Price
    3. I’d Rather Ber (A3 Remix) feat. Olivier Daysoul
    4. As The World Turns (The Audible Doctor Remix) feat. Olivier Daysoul
    5. What It Is (Apollo Brown Remix)
    6. Wow (Captain Remix) feat. DJ Buddy
    7. Due West (Has-Lo Remix)
    8. So LA (J. Bizness Remix) feat. DJ Buddy
    9. Everything Changed Nothing (ST/MiC Remix) feat. Olivier Daysoul
    10. So Supreme (MarvWon Remix)
    11. Jump Out There (Slimkat78 Remix)
    12. Might Sound crazy (ST/MiC Remix) feat. Audio Live, Oddisee & Ralph Real
    13. Get In Touch feat. Richard Wright & Belvi (prod. by Oddisee)
    14. Wouldn’t Change Nothing (prod. by Oddisee)
  • Darmowe EP: Has-Lo – Illegally Yours EP

    Darmowe EP: Has-Lo – Illegally Yours EP

    1–2 minut

    Serwisy internetowe i portale odgrywają znaczącą rolę w dzisiejszym e-marketingu prowadzonym przez artystów i labele. Zaistnienie w sieci internetowej i dotarcie do jak największej liczby odbiorców to jeden z priorytetów, którymi kierują się osoby odpowiedzialne za promocję poszczególnych postaci i wydawnictw płytowych. Strony internetowe o ugruntowanej pozycji na rynku i renomie, stanowią również wiarygodnych partnerów przy wydawaniu różnego rodzaju projektów (najczęściej darmowych). Wielu właścicieli poczytnych serwisów chętnie przystaje na taką formę współpracy, dzięki czemu co pewien czas są wydawane materiały sygnowane przez witryny internetowe oraz wytwórnie płytowe (ewentualnie samodzielnych artystów). Blisko dwa tygodnie temu ukazał się wspólny projekt portugalskiej strony Illegal Promo oraz postaci związanej z Mello Music Group, Has-Lo. W wyniku kooperacji trafiło do słuchaczy darmowe EP, „Illegally Yours EP”.

    Debiutancki album artysty z Filadelfii, „In Case I Don’t Make It” z pierwszej połowy b.r. przyciągnął uwagę słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Has-Lo otrzymał pochwały i spotkał się z pozytywnymi reakcjami ludzi głównie za styl i charakter płyty, nawiązującej do klasycznego brzmienia hip hopu. Przedstawiciel nowej generacji na scenie hip hopowej dotarł ze swoją produkcją do różnych zakątków globu. Na Starym Kontynencie przypadł do gustu sympatykom undergroundu, a szczególnie dobrze nastawieni do niego są Portugalczycy. Dowodem na to jest wspólny projekt z Illegal Promo. Portugalska strona zaproponowała wydanie zbioru niepublikowanych dotąd nagrań Has-Lo. „Illegally Yours” zawiera 5 tracków prezentujących członka Mello Music Group z jak najlepszej strony. W porównaniu z „In Case I Don’t Make It”, produkcja materiału zajęli się następujący beatmakerzy – DJ Soulclap, Odin Smith i Danny Diggs, a gospodarz EP-ki dorzucił jeden instrumental. Filadelfijczyk w pełni odpowiada za warstwę tekstową. Podobnie jak w przypadku ww. longplaya nagrania zawierają precyzyjne i dobrze podane opowieści, a łagodne flow Has-Lo w przyjemny sposób komponuje się z podkładami muzycznymi.

    „Illegally Yours” trafiło do darmowego odsłuchu na Soundclouda. Ponadto możecie pobrać darmowy projekt korzystając z poniższego odnośnika.

    Aktualizacja: Z bliżej nieznanych przyczyn EP-ka nie jest już dostępna w sieci.

    DOWNLOAD Has-Lo – „Illegally Yours EP”

    Tracklista

    1. How Do You Feel (prod. DJ Soulclap)
    2. Dedication (Short Version) (prod. Odin Smith)
    3. Perfume Trail (prod. Danny Diggs)
    4. Loved By Asians (prod. Has-Lo)
    5. Live To Write feat. Mic King (prod. Odin Smith)
  • Pierwszy komercyjny projekt Has-Lo – In Case I Don’t Make It

    Pierwszy komercyjny projekt Has-Lo – In Case I Don’t Make It

    2–3 minut

    W dzisiejszym świecie muzycznym dominują albumy zawierające mnóstwo gościnnych udziałów innych artystów. Standardem pozostaje zapraszanie na płytę różnych raperów i producentów, pomagających w powstaniu pełnego materiału na dane wydawnictwo. Oprócz tego, a raczej przede wszystkim, goście wpływają na wzrost zainteresowania opinii publicznej poszczególną produkcją, a co za tym idzie, większe wpływy z tytułu sprzedaży albumu. W zalewie bliźniaczo podobnych do siebie longplayów, warto poświęcić uwagę na twórców przygotowujących solowe krążki w pojedynkę, nie wspomagając się znanymi postaciami z branży muzycznej. Do takich osób należy Emcee/producent pochodzący z Filadelfii, Has-Lo. 29 marca b.r. nakładem Mello Music Group ukazał się jego w pełni stworzony samodzielnie solowy materiał „In Case I Don’t Make It”.

    Biografia Has-Lo nie odbiega od mnóstwa podobnych życiorysów innych twórców muzycznych. Wywodzący się z Pensylwanii artysta początkowo skupił się na mozolnym budowaniu pozycji na lokalnej scenie hip hopowej, w czym pomogło mu uczestniczenie w konkursie 2007 MTVU Best Music on Campus. Osiągnięty w tym projekcie sukces, w którym dotarł do finałowej 5-tki, pozwolił jemu na rozwinięcie skrzydeł. Debiutancka płyta Has-Lo, wydany własnym sumptem materiał „F*ck Has Day”, ukazał słuchaczom postać artysty inspirującego się dokonaniami RZY z Wu-Tang Clanu. Kolejna płyta,  EP-ka „Small Metal Objects”, podkreśliła styl muzyczny tego rapera i producenta w jednej osobie. Następnie przyszła krótka współpraca z labelem Kevina Nottinghama, HipNOTT Records, przez co coraz więcej odbiorców zaczęła interesować się jego działalnością. Dzięki pomocy ze strony poważanego serwisu internetowego Bloggerhouse, w drugiej połowie 2010 roku poznał przedstawicieli Mello Music Group. W dość szybkim czasie Has-Lo podpisał kontrakt płytowy z tą oficyną wydawniczą i rozpoczął prace nad pełnoprawnym debiutem na rynku fonograficznym, albumem „In Case I Don’t Make It”.

    Pierwszy projekt artysty rodem z Philly sygnowany przez Mello Music Group trafił do sprzedaży już wczesną wiosną tego roku. „In Case I Don’t Make It” zawiera 16 tracków (w tym jeden remix autorstwa Oddiseego), za powstanie których jest odpowiedzialny Has-Lo. Zajął się on zarówno produkcją wszystkich utworów, jak i warstwą liryczną znajdującą się na tym materiale. Nowy członek MMG wciąga słuchaczy do swojego świata – mrocznego, posępnego, ponurego. Klimat materiału tworzą nastrojowe, spokojne i spójne instrumentale, wyznaczające kierunek, w jakim podąża Has-Lo. Równie dobrze artysta wywiązuje się z roli rapera, a raczej narratora swoich opowieści, nadzwyczaj melancholijnych storytellingów.

    Płyta doczekała się teledysku stworzonego do otwierającego materiał utworu „Utero”. Singiel w wiarygodny sposób oddaje klimat i nastrój całego projektu.

    „In Case I Don’t Make It” zostało udostępnione do darmowego odsłuchu – podobnie jak zresztą każdy inny projekt wydany przez Mello Music Group – na Bandcampie Spotify. W tym miejscu możecie nabyć album w wersji digital, natomiast po płytę CD można sięgnąć za pośrednictwem wielu sklepów internetowych.

    Tracklista

    1. Utero
    2. Build Jewelz
    3. Everything Is
    4. Fiber Optics
    5. Kinetic Energy
    6. Limit
    7. Untitled #1 (Hold On)
    8. Sub-Ether
    9. Forgotten Styles
    10. Untitled #2 (Conception To Procession)
    11. Storm Clouds
    12. Years Later
    13. Subliminal Oppression
    14. Limbo (Interlude)
    15. In Case I Don’t Make It
    16. Everything Is (Oddisee Remix)
  • Helpless Dreamer – kompilacyjny album wydany przez Mello Music Group

    Helpless Dreamer – kompilacyjny album wydany przez Mello Music Group

    2–3 minut

    O kompilacyjnych wydawnictwach płytowych coraz częściej informuję na stronie U Call That Love, czego dowodem są choćby ostatnie artykuły poświęcone „Radio AM/FM” Exile’a, „It Was…Remixed” Nasa, czy archiwalnym materiałom Keva Browna. Kompozycje utworów to również skuteczna metoda na promocję oraz utrzymanie słuchaczy przy muzyce wydawanej przez poszczególne wytwórnie płytowe. Ponadto, tego rodzaju zbiory nagrań można traktować jako swoisty przerywnik pomiędzy kolejnymi produkcjami sygnowanymi logotypami danych labeli. Właśnie na taki zabieg marketingowy zdecydowała się jedna z najbardziej uznanych obecnie undergroundowych oficyn wydawniczych, Mello Music Group, wypuszczając pod koniec listopada ub.r. album „Helpless Dreamer”.

    Założony w drugiej połowie 2008 roku niezależny label, w krótkim czasie przyciągnął uwagę tysięcy słuchaczy, ceniących sobie soczyste brzmienia hip hopowe. Począwszy od „101” Oddiseego, CEO wytwórni, Michael Tolle wraz ze swoimi przyjaciółmi nieprzerwanie dostarcza nowe i wartościowe projekty muzyczne. Pośród wszystkich wydawnictw płytowych dostarczonych przez Mello Music Group należy wymienić przynajmniej kilka znaczących materiałów: „Mental Liberation” Oddiseego, „In The Ruff” Diamond District, „SomeOthaShip” Georgii Anne Muldrow & Declaime’a, czy prezentowanych wcześniej na UCTL „The Reset” Apollo Browna, „Everything Changed Nothing” Trek Life’a, „Brown Study” Boog Brown & Apollo Browna oraz „Gas Mask” The Left. Trzeba przyznać, iż jest to całkiem pokaźny zbiór płytowy, stojący na wysokim poziomie artystycznym.

    Wydaną 23 listopada 2010 roku kompilacja „Helpless Dreamer” można uznać za podsumowanie dotychczasowej pracy wykonanej przez MMG oraz wstęp do następnych etapów działalności tego labelu. Pod względem zawartości i konstrukcji płyta przypomina „Mental Liberation”. Wydawnictwo opiera się w głównej mierze o instrumentale Oddiseego i Apollo Browna, uzupełnione przez nagrania Black Milka, Has-Lo, SlimKata 78 i Just Wrighta. Obsada raperów goszczących na tym projekcie nie jest żadnym zaskoczeniem, gdyż dominują postacie związane z Mello Music Group – Finale, Kenn Starr, yU, Diamond District. Dodatkowo na materiale znajdziemy tracki w wykonaniu nowych członków tej wytwórni płytowej – Stik Figa, Tranqill oraz Has-Lo. Całość zamykają zwrotki dograne przez Buff1, Magestik Legenda, Fresha Daily i Roca Marciano.

    „Helpless Dreamer” jest promowane teledyskiem nakręconym do wspólnego utworu Oddiseego i Toine’a – „Different Now”. Z zawartością płyty możecie bezpośrednio zapoznać się na Bandcampie. Za pośrednictwem tego serwisu również można dokonać zakupu wydawnictwa.

    Tracklista

    1. Stik Figa – From The Top (prod. Dunc & Oddisee)
    2. Diamond District – Birds & Bees (prod. Oddisee)
    3. Kenn Starr – Official (prod. Just Wright)
    4. yU – This Is It (prod. SlimKat 78)
    5. Oddisee & Toine – Different Now (prod. Oddisee)
    6. Kenn Starr & Finale – Home Comes First (prod. Apollo Brown)
    7. Buff1 & Magestik Legend – Judas Priest (prod. Apollo Brown)
    8. Invincible & Finale – Don’t Sleep (prod. Black Milk)
    9. Has-Lo – Black Rose (prod. Has-Lo)
    10. Has-Lo – FuxWitDat (prod. Has-Lo)
    11. Roc Marciano, XO, Tranqill – Helpless Dreamer (prod. Apollo Brown)
    12. Fresh Daily – For The Win
    13. Oddisee – July 27th 2010 (prod. Oddisee)
  • Spacer w chmurach z Apollo Brownem

    Spacer w chmurach z Apollo Brownem

    2–3 minut

    Niezależnie od podziału na gatunki muzyczne, albumy instrumentalne stanowią jedne z najbardziej wymagających od słuchacza wydawnictw płytowych. Produkcje pozbawione wokali z reguły trafiają do znacznie mniejszego grona odbiorców niż materiały posiadające warstwę liryczną. Dlatego też, niełatwą jest sztuką utrzymanie słuchacza przy płycie stricte instrumentalnej, tym bardziej jeżeli mamy do czynienia z longplayem opartym o brzmienia hip hopowe. Z drugiej strony, z roku na rok przybywa zwolenników instrumentalnego hip hopu, co jest również zauważalne po ilości tego rodzaju produkcji w ostatnim czasie. Za jeden z najbardziej wyczekiwanych LP pierwszego kwartału 2011 roku można uznać solowy album Apollo Browna – „Clouds”, nota bene krążek dryfujący pomiędzy beat tapem, a konceptualnym wydawnictwem.

    Pochodzący z Detroit beatmaker, wywołał spore zamieszanie na niezależnej scenie hip hopowej w ubiegłym roku, odgrywając przy tym ważną rolę przy powstaniu kilku znaczących produkcji z kilkunastu ostatnich miesięcy. Oprócz solowego wydawnictwa płytowego – „Reset” – Apollo Brown wyprodukował w całości dwa wysoko ocenione longplaye: „Brown Study” (nagrany wraz z Boog Brown) oraz „Gas Mask” w ramach grupy The Left, w której skład wchodzą oprócz beatmakera z Motor City, Journalist 103 i DJ Soko. Wydanie tych płyt przyniosło wziętemu producentowi uznanie i uczyniło z niego jednego z głównych przedstawicieli nowej producenckiej fali w hip hopie. Apollo Brown postanowił nie spuszczać z tonu, czego efektem jest właśnie wypuszczony na rynek płytowy 1 marca album „Clouds”.

    Solowa produkcja członka Mello Music Group zawiera aż 29 utworów (w tym dwa bonusowe z udziałem Has-Lo i Oddiseego), utrzymanych w spokojnym klimacie. Apollo Brown w należyty sposób wywiązał się z roli gospodarza LP, dbając o najmniejsze szczegóły płyty. Oczywiście, znajdą się malkontenci narzekający mimo wszystko na brak Emcees na tym wydawnictwie płytowym, ale dzięki takim trackom jak „Never In A Million Years”, „Heart of Glass”, „Time Passed Autumn”, czy „Balance”, nie powinniśmy odczuwać niedosytu z tego powodu. Warto zwrócić także uwagę na nagrania zawierające dobrze kojarzone sample – w „Shoot the Heart” użyto cutów pochodzących z „Passin’ Me By” The Pharcyde, a „Human Experience” zawiera składowe „Organ Donor” DJ’a Shadowa.

    Wzorem pozostałych płyt wydawanych przez Oddiseego i jego przyjaciół, „Clouds” zostało zamieszczone do bezpłatnego odsłuchu na dobrze znanym Bandcampie (za pośrednictwem tej strony można też nabyć płytę w wersji digital). Co ciekawe, prapremiera materiału odbyła się też na tym popularnym serwisie. Tytuł wydawnictwa Mello Music Group trafnie określa zawartość produkcji Apollo Browna, który zabiera słuchaczy na spacer w chmurach, będąc wytrawnym przewodnikiem.

    Aktualizacja: Przy publikacji artykułu zapomniałem wspomnieć o teledysku promującym album Apollo Browna, nagranym do utworu „Time Passed Autumn”. Ponadto, od wczoraj dostępny jest w sieci internetowej kolejny obraz do jednego z tracków zawartych na „Clouds” – „Tao Te Ching”. Obie produkcje zamieszczam poniżej.

    Tracklista

    1. Sound of Guns
    2. Blue Ruby
    3. Never In a Million Years
    4. Balance
    5. The 11th Hour
    6. Wisdom
    7. Black Pearls
    8. Shoot the Heart
    9. Push
    10. One Chance
    11. Human Experience
    12. Know the Time
    13. Heirloom
    14. Seed of Memory
    15. Bridge Through Time
    16. Just Walk
    17. Shadows of Grief
    18. Time Passed Autumn
    19. Choices
    20. Father and Son
    21. A Conscious Breath
    22. Drinking Life
    23. Imagination
    24. Tao Te Ching
    25. Heart of Glass
    26. The Baghdad Sun
    27. A Day’s End
    28. Heirlooms feat. Has-Lo
    29. The Times feat. Oddisee
Translate