Tag: immortal technique

  • Enemy Soil Records prezentuje drugi album Vinnie’ego Paza

    Enemy Soil Records prezentuje drugi album Vinnie’ego Paza

    4–6 minut

    Szeregi sympatyków hardcore’owego rapu rosną z każdym miesiącem. Rosnąca popularność tego nurtu tkwiącego w undergroundzie, to wypadkowa kilku czynników, związanych też ze zmianami w branży muzycznej na przestrzeni ostatnich lat. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy elementów tej układanki jest skupienie mnóstwa postaci przypisanych do tego kręgu wokół dwóch supergrup – Army Of The Pharaohs i La Coka Nostra. O sile obu kolektywów stanowią obyci na scenie muzycznej doświadczeni wykonawcy, a grono nieformalnych członków tych formacji ciągle się powiększa. Inicjator powstania pierwszego crew, czołowa postać niezależnego hip hopu, wydawca wielu znaczących albumów w ramach działalności słynnej grupy Jedi Mind Tricks, Vinnie Paz, wypuścił pod koniec października drugi solowy album. Wydanie „God of the Serengeti” to jedno z największych wydarzeń tej jesieni.

    Charyzmatycznych artystów nigdy nie brakowało w świecie hip hopowym. Jednym przy obecnym uwarunkowaniu w branży wyraziści i bezkompromisowi twórcy stanowią zdecydowaną mniejszość, zaś od bezbarwnych osób aż się roi w świecie muzycznym. Jednak to tylko woda na młyn Vincenzo Luvineriego, posiadającego tysiące oddanych fanów w różnych zakątkach świata. Po wydaniu 6 albumów Jedi Mind Tricks mieszkaniec Filadelfii postawił na solowe wydawnictwa, będąc niejako do tego zmuszonym przez coraz mniejszą aktywność muzyczną Stoupe’a. W tym celu założył on label Enemy Soil Records, a o jego debiutanckiej płycie „Season of the Assassin” mówiło się na długo przed premierą. Projekt trafił do obiegu w połowie 2010 roku i spotkał się z odmiennymi odczuciami opinii publicznej. Słuchacze przyzwyczajeni do charakterystycznego stylu nagrań JMT poczuli się mniej lub bardziej rozczarowani ze względu na odejście rapera od tej formy, ale nie należy też zapominać, że bez Stoupe’a było to bardzo trudne do zrealizowania. Od strony lirycznej produkcja stała na odpowiednim poziomie, co zrekompensowało po części nieco inne brzmienie utworów.

    Vinnie Paz nie stracił animuszu i z dawnym wigorem zabrał się do tworzenia kolejnych wydawnictw. W kwietniu ub.r. ukazał się jego wspólny projekt z ILL Billem jako Heavy Metal Kings. Wypuszczona przez nich płyta o tym samym tytule potwierdziła status w branży obu artystów. W tym samym roku odbyła się premiera nowego longplaya Jedi Mind Tricks„Violence Begets Violence”, pierwszego nagranego bez udziału Stoupe’a. Oblicze formacji zmieniło się, ale Emcee wraz z Jus Allahem w udany sposób kontynuowali tradycje starego-dobrego JMT. Dzięki temu Pazowi przybyło kolejnych odbiorców, wyczekujących jego następnych posunięć na scenie muzycznej. Kilka miesięcy temu przedstawiciel AOTP ogłosił wydanie drugiego solowego LP, co przyciągnęło uwagę wielu osób. „God of the Serengeti” oczekiwało liczne grono jego sympatyków.

    Prowadząc własny label Vinnie Paz w pełni kontroluje wszystkie kwestie wydawnicze oraz odpowiada ze swoimi współpracownikami za przygotowanie promocji wypuszczanych przez siebie płyt. Nie inaczej stało się przy okazji wydanego 22 października b.r. jego longplaya. Aby podgrzać atmosferę przed wypuszczeniem LP w maju opublikowano darmowy mixtape zawierający aż 39 tracków nagranych w różnych kolaboracjach z innymi twórcami, „The Priest Of Bloodshed”. Duża liczba gości stanowi również znak rozpoznawczy „God of the Serengeti”. Gospodarz albumu zaprosił całą plejadę raperów, najczęściej pochodzących z jego najbliższego otoczenia. W ten sposób otrzymaliśmy tracki z udziałem członków La Coka Nostry, Army Of The Pharaohs, Kool G. Rapa, R.A. The Rugged Mana, Immortal Technique’a oraz Scarface’a i Mobb Deep, co można rozpatrywać w kategorii małej niespodzianki. Natomiast za warstwę muzyczną na tym materiale odpowiadają głównie DJ Premier, Havoc, Psycho Les, C-Lance, Marco Polo, DJ Lethal i Mr. Green. Różnorodność producentów przełożyła się na odmienną jakość poszczególnych tracków. Wśród 19 utworów zgromadzonych na LP (w tym jednym bonusowym nagraniu) najbardziej zapadają w pamięć „Slum Chemist”, singlowe „Cheesesteaks”, „And Your Blood Will Blot Out The Sun” i nawiązujące do słynnego „End Of Days”, „You Can’t Be Neutral On A Moving Train”. Vinnie Paz nadal pozostaje liryczną bestią, może już nie tak groźną i hardą jak dawniej, ale na pewno należy on do czołówki współczesnych Emcees.

    Enemy Soil Records wydało album frontmana Jedi Mind Tricks w każdym formacie (materiał można znaleźć w sprzedaży także w kraju). Kampania promocyjna „God of the Serengeti” jest prowadzona równolegle na kilku płaszczyznach. Za pośrednictwem Soundclouda opublikowano 4 single – „7 Fires Of Prophecy”, „Cheesesteaks”, „The Oracle” i „You Can’t Be Neutral On A Moving Train”. Do drugiego i trzeciego nagrania zrealizowano również teledyski. Na dokładkę Vinnie Paz zafundował krótką podróż po ulicach Philly, w czasie której opowiada o kulisach życia w tym mieście.

    W przygotowaniu kolejne płyty tego bezpardonowego artysty. W przyszłym roku powinien ukazać się jego drugi wspólny album z ILL Billem, „Heavy Metal Kings 2”. Natomiast data premiery projektu duetu z DJ’em Muggsem, „Heavy Metal Kings vs. DJ Muggs”, nie jest jeszcze znana.

    Tracklista

    1. Shadow Of The Guillotine feat. Q-Unique (prod. DJ Lethal)
    2. Slum Chemist (prod. C-Lance)
    3. The Oracle (prod. DJ Premier)
    4. And Your Blood Will Blot Out The Sun feat. Immortal Technique & Poison Pen (prod. Tony Kenyatta)
    5. Last Breath feat. Chris Rivers & Whispers (prod. C-Lance)
    6. Crime Library feat. Blaq Poet (prod. Marco Polo)
    7. Feign Submission (Interlude) (prod. JBL The Titan)
    8. Duel To The Death feat. Mobb Deep (prod. Stu Bangas)
    9. Problem Solver feat. Scarface (prod. The Arcitype)
    10. Battle Hymn feat. Apathy, King Syze, Crypt The Warchild, Jus Allah, Esoteric, Blacastan, Celph Titled & Planetary (prod. Mr. Green)
    11. Geometry Of Business feat. La Coka Nostra (prod. Havoc)
    12. Jake Lamotta (prod. Illinformed)
    13. 7 Fires Of Prophecy feat. Tragedy Khadafi (prod. Beatnick Dee)
    14. Cheesesteaks (prod. Psycho Les)
    15. Cold Dark And Empty feat. FT & Smoke (prod. Jack Of All Trades)
    16. Razor Gloves Feat. R.A. The Rugged Man (prod. MTK)
    17. Wolves Amongst The Sheep feat. Kool G. Rap & Block Mcloud (prod. C-Lance)
    18. You Can’t Be Neutral On A Moving Train (prod. C-Lance & JBL The Titan)
    19. Kingdom Crusher feat. Block McCloud (prod. Paul Nice) [Bonus track]
  • Darmowy album: Immortal Technique – The Martyr

    Darmowy album: Immortal Technique – The Martyr

    3–5 minut

    Wśród wszystkich odmian muzyki hip hopowej, polityczny i zaangażowany społecznie rap stanowi źródło gorących debat pomiędzy jego zwolennikami i przeciwnikami, a raczej osobami wątpiącymi w sens istnienia takiego nurtu. Aby zrozumieć ideologię i główne założenia niewygodnej dla białego społeczeństwa w Stanach Zjednoczonych odmiany rapu, należałoby przenieść się do końca lat 80.tych XX wieku. Właśnie wtedy, a dokładnie do roku 1988 roku, gdy zostały wydane pierwsze albumy w tej stylistyce – „It Takes a Nation to Hold us Back” Public Enemy oraz „By All Means Necessary” Boogie Down Productions. Wiele z tego, co powstało w latach 1988-92 zostało zaprzepaszczone, a ludzie nawołujący do zmian w USA już dawno nie odgrywają praktycznie żadnych ról w hip hopie. 20 lat po kultowych płytach Chucka D i spółki, czy wydawnictw KRS-One’a, niewielu wykonawców posiada wystarczającą siłę aby choćby kreślić plany przyszłej rewolucji. Co ciekawe, na pierwszym miejscu stoi artysta latynoskiego pochodzenia, a nie ktokolwiek inny. Jednak nie da się temu zaprzeczyć, iż Immortal Technique bije na głowę każdego innego przedstawiciela politycznego hip hopu. W dalszym ciągu Nowojorczyk ma dużo do powiedzenia, co udowodnił na ostatnim albumie „The Martyr”.

    33-letni dzisiaj Felipe Andres Coronel od czasu wydania debiutanckiego materiału, „Revolutionary Vol. 1” w 2001 roku, odgrywa znaczącą rolę na scenie muzycznej, nie tylko ograniczonej do hip hopu. Urodzony w stolicy Peru, Limie, artysta od lat kroczy obraną przez siebie drogą, prowadzącą przez tematy nieobecne w twórczości większości raperów w USA. Po ukazaniu się drugiego LP mieszkającego na Harlemie współwłaściciela Viper Records, „Revolutionary Vol. 2” (2003), Immortal Technique znacznie zwiększył swoje wpływy, stając się jedną z wiodących postaci w undergroundzie. Z drugiej strony, trudno mówić o nim w kategoriach podziemnego artysty, zważywszy na fakt, że na jego koncerty przychodzą tłumy, pierwsze dwa longplaye sprzedały się w nakładzie dalece wykraczającym poza undergroundowe standardy, a artykuły o nim pojawiają się w prasie amerykańskiej, latynoskiej, europejskiej, czy australijskiej.

    Przez niektóre osoby z branży muzycznej, Immortal Technique został uznany za jednego z najniebezpieczniejszych wykonawców muzycznych w Ameryce Północnej. Wszystko przez to, iż w swoich tekstach nawołuje on do rewolucji, głosząc przy tym o korupcji, korporacjach kontrolujących świat, działalności amerykańskiego rządu, przedstawiając także wszystkie krzywdy wyrządzane przez możnych dla zwykłych obywateli. Jeżeli do tego dodamy zmiany w amerykańskim społeczeństwie – wzrost liczby ludności pochodzenia latynoskiego, dalszy napływ imigrantów z Ameryki Środkowej i Południowej oraz Karaibów – to otrzymamy obraz człowieka zdolnego do wywołania przewrotu i zmiany biegu wydarzeń. W związku z tym, wydanie „The Martyr” nie mogło obejść się bez echa na scenie muzycznej.

    W ostatnich miesiącach w sieci internetowej pojawiło się sporo spekulacji dotyczących nowego materiału Immortal Technique’a. Dyskutowano na temat charakteru i formy wydawnictwa rapera. Wraz z opublikowaniem singla „Toast to the Dead”, Viper Records ogłosiło datę wydania LP i potwierdziło tytuł produkcji. Pod względem konstrukcji „The Martyr” bliżej do mixtape’u i poprzedniego albumu „The 3rd World” z 2008 roku. Zresztą DJ Green Lantern, współodpowiedzialny za powstanie trzeciego longplaya również walnie przyczynił się do złożenia w jedną całość październikowego wydawnictwa Emceego z Harlemu. Warstwa liryczna zawarta na płycie nie odbiega od wcześniejszych dokonań artysta. Otwierający darmowy album utwór „Burn This” wita odbiorców w świecie Immortal Technique’a, w którym nikt nie może czuć się pewnie. Gospodarzowi płyty towarzyszy zastęp mniej i bardziej znanych wykonawców – Dead Prez, Mojo, Diabolic, Swave Sevah, Gomez, MeLa Machinko, Akir, Beast 1333, Styles P, Vinnie Paz, Poison Pen, Joell Ortiz, Pumpkinhead, CF, Panama Alba, Cetan Wanbli, Lockjaw Nakai & Cornel West. Instrumentale na „The Martyr” są autorstwa Southpawa, DJ’a Green Lanterna, Shuko, J Dilli, Slimfassa, Molemen i Engineera.

    „The Martyr” został udostępniony do darmowego pobrania na stronie Viper Records. Album można ściągnąć także korzystając z poniższego odnośnika. Immortal Technique przygotował kolejne wydawnictwo nawołujące do zmian i przeciwstawiające się niesprawiedliwości na świecie. Pozostaje tylko pytanie: czy rewolucja kiedykolwiek nadejdzie?

    DOWNLOAD Immortal Technique – „The Martyr”

    Tracklista

    1. Burn This
    2. The Martyr (prod. Southpaw)
    3. Angels & Demons feat. Dead Prez (prod. DJ Green Lantern)
    4. Rich Man’s World (1%) (prod. Shuko)
    5. Toast to the Dead (prod. J Dilla)
    6. Eyes in the Sky feat. Mojo of Dujeous (prod. Southpaw)
    7. Goonies feat. Diabolic, Swave Sevah & Gomez (prod. Southpaw)
    8. Natural Beauty feat. MeLa Machinko (prod. Slimfass)
    9. Running Nowhere (Interlude) (prod. Southpaw)
    10. Mark of The Beast feat. Akir & Beast 1333 (prod. Molemen)
    11. Black Vikings feat. Styles P, Vinnie Paz & Poison Pen (prod. Southpaw)
    12. Conquerors (with Dr. John Henrik Clarke) (prod. Engineer)
    13. Young Lords feat. Joell Ortiz, Pumpkinhead, CF & Panama Alba (prod. Southpaw)
    14. Ultimas Palabras (prod. Immortal Technique & Southpaw)
    15. Sign of the Times feat. Cetan Wanbli, Lockjaw Nakai & Cornel West (prod. Southpaw)
  • Pharoahe Monch z pierwszym albumem w Duck Down Music

    Pharoahe Monch W.A.R. (We Are Renegades)Pośród cenionych i szanowanych artystów na scenie hip hopowej, znajdziemy wiele postaci, które nie przyzwyczaiły nas do wydawania zbyt często swoich albumów. Różne przyczyny składają się na ten stan rzeczy, a każdy przypadek należy rozpatrywać oddzielnie. Nie raz ukazanie się kolejnego wydawnictwa płytowego danego rapera, bądź producenta, zostaje odłożone w czasie, a premiera płyty jest kilkakrotnie przekładana. Wystarczy spojrzeć ile czasu trwa saga związana z wypuszczeniem na rynek płytowy „Detoxu” Dr’a Dre lub przypomnieć sobie historie dotyczące „Street Hop” Royce’a Da 5’9″, czy „Only Built For Cuban Linx Part 2” Raekwona. Po drugiej stronie stoją osoby z natury rzadko przygotowujące solowe materiały. Do tej szuflady należy wrzucić wywodzącego się z Queens w Nowym Jorku, Pharoahe Moncha, który po prawie 4-letniej przerwie nagrał swój trzeci longplay „W.A.R. (We Are Renegades)”. (więcej…)

  • Premiera filmu dokumentalnego o Immortal Technique’u już 7 września

    The (R)evolution of Immortal TechniquePolityczny i zaangażowany społecznie rap przynosi wiele tematów do dyskusji i polemik, przynoszących często odmienne wnioski zwolenników i przeciwników tego odłamu hip hopu. Począwszy od lat 80.tych poprzedniego stulecia, kiedy to Chuck D wraz z pozostałymi członkami Public Enemy zaczął poruszać niewygodne sprawy dla rządzących Stanami Zjednoczonymi, przez kolejnych artystów utożsamiających się z zaangażowanym rapem, opinia publiczna nie raz żywo reagowała na teksty poszczególnych zespołów tego nurtu. Pomijając zasługi wielu istotnych osób dla ukształtowania się świadomego hip hopu, należy zwrócić się w stronę szczególnie jednej osoby, działającej w undergroundzie lecz doskonale znanej na całym świecie za sprawą swojej twórczości. W końcu Immortal Technique zasłużył sobie na miano jednego z najniebezpieczniejszych i najbardziej niewygodnych raperów dla mass mediów i polityków na całym świecie. 7 września b.r. odbędzie się premiera filmu dokumentalnego poświęconego życiu tego Emcee – „The (R)evolution of Immortal Technique”. (więcej…)

  • The Art of Rap – film dokumentalny realizowany przez Ice-T

    The Art of Rap directed by Ice-TPocząwszy od lat 80.tych XX wieku, powstało dziesiątki filmów poświęconych tej kulturze, zarówno dokumentalnych, jak  i fabularnych (włączając w to programy telewizyjne). Historia ruchu zapoczątkowanego przez Kool Herca została uchwycona i pokazana na różne sposoby, a niektóre biografie artystów hip hopowych posłużyły za mniej lub bardziej udane scenariusze filmowe (polecam obejrzeć Too Legit: The M.C. Hammer Story”historię kariery muzycznej MC Hammera). Poszczególne elementy hip hopu doczekały się doprawdy istotnych obrazów, wnikliwie przedstawiających i rozkładających na czynniki pierwsze bboying, DJ-ing, graffiti, beatmaking, czy nawet digging. Do tej pory brakowało odpowiedniego dokumentu ukazującego rap w należyty sposób. Owszem, pojawiały się przymiarki do tej składowej hip hopu („The Art of 16 Bars” z 2005 roku w pełni zajęło się tą tematyką), aczkolwiek próżno szukać filmu nawiązującego do historii i ewolucji Emcees. Jednakże, sytuacja ta powinna się zmienić wraz z premierą dzieła Ice-T, o jakże wymownym tytule – „The Art of Rap”. (więcej…)

  • Breez Evahflowin z nowym albumem

    Breez Evahflowin - As He Goes On...W dzisiejszych produkcjach hip hopowych często brakuje mi prawdziwego Emcee, rapera z krwi i kości, który posiada niekwestionowane umiejętności. Jeżeli również oczekujecie czegoś więcej niż oklepane muzyczne standardy i rozwiązania rodem z „tych seriali na Polsacie”, to godnym polecenia jest kolejny album Breeza Evahflowina„As He Goes On…”. (więcej…)

  • Galeria Sławy: Immortal Technique – You Never Know

    Galeria Sławy: Immortal Technique – You Never Know

    2–3 minut

    Immortal Technique jest jednym z najbardziej niedocenianych w Europie (wyjątek stanowią Niemcy i Holandia) undergroundowych artystów tworzących w Stanach Zjednoczonych. Zupełnie niezasłużenie tak się dzieje, ponieważ od kilku lat Felipe Coronel pozostaje jedyną w swoim rodzaju postacią, której teksty są niezwykle mocno zaangażowane politycznie o nastawieniu skrajnie lewicowym. Immortal obdarzony jest dużą charyzmą, którą od razu wyraźnie można odczuć po nawet pobieżnym zapoznaniu się z jego twórczością. Amerykański raper pochodzenia peruwiańskiego posiada w swoim dorobku trzy albumy – „Revolutionery Vol. 1”, „Revolutionery Vol. 2” (polecam zdobycie oryginalnej wersji płyty i przyjrzenie się rycinie wewnątrz okładki) i „The 3rd World”. W swojej karierze nagrał niejeden utwór, któremu należą się słowa uznania lecz pośród wszystkich tracków wydanych przez Immortal Technique’a na zawsze w mojej pamięci pozostanie jeden szczególny utwór – „You Never Know”.

    Czy zdarzyło się wam kiedykolwiek aby po 10-tym przesłuchaniu pod rząd prawie 8-minutowego utworu zachwycać się nim nadal i stale odkrywać jego piękno? Czy kiedykolwiek po odsłuchaniu storytellingu pozostawiliście pod wrażeniem, że opisywana historia może się przytrafić zwykłemu człowiekowi? „You Never Know” łączy w sobie ww. cechy, jak i wiele pozostałych. Osobiście stał się dla mnie jednym z najlepszych (obok „Mind Playing Tricks On Me” Geto Boys czy „Children’s Story” Slick Ricka) storytellingów w historii hip hopu. Historia tak prawdziwa, tak szczerze opisana i jakże wymowna. Cała opowieść składa się z czterech zwrotek przedzielonych kapitalnym refrenem autorstwa Jean Grae. Do tego ten piękny bit Southpawa… Czy rozczarowałem się, gdy dowiedziałem się, iż historia opowiedziana przez Immortala i Jean Grae nie jest do końca prawdziwa? Nie, ani trochę. Wręcz przeciwnie, po tym opowieść nabrała jeszcze większego znaczenia.

    Celowo ani słowa nie powiedziałem o historii jaką zawarł Immortal Technique w tym utworze, ponieważ zapoznanie się z tą opowieścią pozostawiam już wam, drodzy Czytelnicy. Najlepiej to pokaże niezależne video powstałe do „You Never Know”, którego reżyserem jest Al Mukadam.

    „You Never Know” stanowi klasyk nad klasykami i pozycję obowiązkową dla każdego mniejszego lub większego fana hip hopu.

    Don’t you know that, time waits for no man/ Not fate, it’s all planned
    I’m blessed just to know you/ To be loved and to love, just to hold you all night
    Can’t find, a reason why
    God came, to you and I
    If I had the chance again, I’d never let you go/ Hold tight to your love, ’cause you never know.

Translate »