Tag: inspectah deck

  • Druga płyta Czarface – Every Hero Needs A Villain

    Druga płyta Czarface – Every Hero Needs A Villain

    3–5 minut

    W branży hip hopowej trzeba bacznie uważać, aby przypadkiem nie wypaść z obiegu. Po 2010 roku przeciętny cykl życia większości płyt uległ skróceniu, przez co teraz znacznie trudniej przychodzi artystom utrzymanie zainteresowania odbiorców swoimi dokonaniami. Owszem, niektóre postaci nie muszą praktycznie nic robić, a na ich płyty z utęsknieniem będą czekać słuchacze. Jednak taki komfort posiada relatywnie znikoma część sceny, do której przeważnie należą osoby, które wychowały lojalnych fanów i cieszą się szacunkiem dużej liczby przedstawicieli mediów. Do tego wąskiego grona należą zarówno współcześni twórcy, jak i wykonawcy z wieloletnim stażem w tym biznesie. Odpowiednim przykładem są tutaj wszyscy członkowie grupy Czarface. Po dwóch latach od premierowego longplaya Inspectah Deck oraz duet 7L & Esoteric pokusili się o drugi wspólny album, „Every Hero Needs A Villain”.

    Jak zapewne zdążyliście zauważyć, teraz bywa naprawdę różnie odnośnie jakości muzycznej nagrań twórców zaczynających swoje kariery jeszcze w latach 90.tych. Jedni rozmieniają swoje kariery muzyczne na drobne, inni starają się nadal nagrywać wartościowe projekty. W tej drugiej kategorii umieścimy bohaterów dzisiejszego artykułu. Kiedy ponad 2 lata temu Inspectah Deck wraz z 7L & Esoterikiem ogłosili wydanie wspólnej płyty, to w świecie hip hopowym zawrzało. Znikoma ilość słuchaczy spodziewało się takiego połączenia, które jak się później okazało, wypadło nad wyraz okazale.

    Debiutancki album formacji, „Czarface”, opublikowany przez Brick Records w pierwszej połowie 2013 roku, skupił na sobie uwagę mnóstwa osób. Wydawnictwo szeroko omawiano na łamach międzynarodowych mediów, a co ważniejsze, w parze z sukcesem artystycznym przyszło spore zainteresowanie kupujących (do tej pory doczekaliśmy się kilku edycji tego LP).

    Po wydaniu pierwszej płyty Czarface artyści byli pochłonięci różnymi projektami. Najaktywniejszym z nich był zdecydowanie Esoteric. W listopadzie 2013 roku opublikował on wspólną płytę ze Stu Bangasem, „Machete Mode”, którą komplementowano na wielu stronach muzycznych. Bostończyk współuczestniczył w nagrywaniu longplayów Army Of The Pharaohs„Heavy Lies The Crown” i „In Death Reborn”. Ponadto udzielił się na projektach Swollen Members, Slaine’a, Retrogotta & Kutmasta Kurta, King Syze’a, DJ’a JS-1, Stu Bangasa & Blacastana, Motive’a i innych.

    Inspectah Deck wypuścił w ub.r. poboczny mixtape „Cynthia’s Son” (pod pseudonimem INS). Poza tym raper dołożył swoją cegiełkę do powstania „A Better Tomorrow” Wu-Tang Clanu. Z kolei 7L poprzestał jedynie na wypuszczeniu mixtape’u „Bad Boy Original Samples” z Frankiem The Butcherem. Po nieco ponad dwóch latach trio zdecydowało się na ponowne sesje nagraniowe, czego owocem jest „Every Hero Needs A Villain”, dedykowany wszystkim miłośnikom mrocznych i złych postaci.

    Premierę płyty wyznaczono na 16 czerwca. Wydaniem materiału zajęło się ponownie Brick Records wespół z Fly Casual Creative (skorzystano też z pomocy specjalistów od kolekcjonerskich edycji płyt, Get On Down). Schemat projektu przypominał premierowy longplay – 7L wraz ze Spada4 zajął się produkcją albumu, zaś Inspectah Deck i Esoteric zatroszczyli się o warstwę liryczną „Every Hero Needs A Villain”. W porównaniu do pierwszego LP również nie zabrakło na świeżym wydawnictwie gości. Method Man, Large Professor, Juju, GZA, MF Doom, Meyhem Lauren i R.A. The Rugged Man przewinęli się przez tę produkcję, wypadając na ogół na dobrym poziomie. Autorzy płyty kontynuują na swojej drugiej płycie mroczne i nikczemne klimaty z „Czarface”. Wszyscy sympatycy złej strony komiksowych bohaterów i całokształtu z tym związanego powinni być usatysfakcjonowani takim obrotem sprawy. Obok wątków związanych z komiksami nie brakuje na „Every Hero Needs A Villain” nawiązań do filmów science-fiction, programów telewizyjnych czy komentarzy dotyczących popkultury. Całość podano w surowej formie, czego można było spodziewać się po duecie 7L & Spada4. Warto zwrócić uwagę na Esoterika, który długimi momentami prezentuje równą formę i nieprzypadkowo jest coraz bardziej doceniany w środowisku hip hopowym.

    Wydawnictwo znajdziecie u większości dystrybutorów muzyki elektronicznej (iTunes, Amazon, Spotify, Deezer, itd.). Brick Records przy współpracy z Fly Casual Creative fantastycznie przygotowało się do wydania „Every Hero Needs A Villain”. Dzięki temu projekt ukazał się w każdym możliwym formacie fizycznym (płyty winylowe i kompaktowe, kasety). Na tym nie koniec, ponieważ do materiału dołączono także… 70-stronicowy komiks pomysłu Esoterika, „Death & Abduction”. Natomiast Get On Down sprzedaje specjalne wydanie produkcji, na którą oprócz ww. elementów składa się instrumentalna wersja projektu, koszulki oraz naklejki. Na dokładkę dorzucono winylową dziesiątkę „Ka-Bang!” rozszerzoną o bonusowy utwór „Deviatin’ Septums (Hawk & Animal)”. Czarface promuje drugi longplay przez 5 singli – „Deadly Class”, „Nightcrawler”, „Ka-Bang!”, „Sgt. Slaughter” oraz „The Great (Czar Guitar)”. Do dwóch ostatnich nagrań dołożono też videoclipy. Już na pierwszej płycie Inspectah Deck oraz 7L & Esoteric udowodnili wszem i wobec, że stanowią kapitalne połączenie. Follow-up do „Czarface” jeszcze bardziej to podkreśla i można obstawiać, iż na tym wcale nie zakończy się nikczemna saga w ich wykonaniu.

    Tracklista

    1. Don The Armor
    2. Czartacus
    3. Lumber Jack Match
    4. Nightcrawler feat. Method Man
    5. World Premier feat. Large Professor
    6. The Great (Czar Guitar)
    7. Red Alert
    8. Junkyard Dogs feat. Juju (The Beatnuts)
    9. Sgt. Slaughter
    10. When Gods Go Mad feat. GZA
    11. Ka-Bang! feat. MF Doom
    12. Deadly Class feat. Meyhem Lauren
    13. Escape From Czarkham Asylum
    14. Sinister
    15. Good Villains Go Last feat. R.A. The Rugged Man
  • Twelve Reasons To Die w wydaniu Ghostface Killah i Adriana Younge’a

    Twelve Reasons To Die w wydaniu Ghostface Killah i Adriana Younge’a

    4–6 minut

    W listopadzie tego roku odbędzie się 20. rocznica premiery jednego z najwspanialszych albumów w historii rapu – „Enter the Wu-Tang (36 Chambers)”. Już w tej chwili można być pewnym wszelkiej maści podsumowań i nawiązań do debiutu Wu-Tang Clanu. Nie powinno zabraknąć też zestawień osiągnięć poszczególnych członków tej grupy. Niezależnie od przyjętego kryterium najwięcej miejsca przypadnie związanego z przemysłem filmowym, The RZA. Robert Diggs z powodzeniem zajmuje się także działalnością wydawniczą, kierując poczynaniami Soul Temple Entertainment. Nakładem tego labelu trafiła do sprzedaży ścieżka dźwiękowa do „The Man With The Iron Fists” i kompilacja „Shaolin Soul Selection: Volume 1”. W połowie tego miesiąca STE opublikowało oczekiwany przez wielu album „Twelve Reasons To Die” duetu Ghostface Killah i Adrian Younge.

    Po wypuszczeniu w połowie lat 90.tych serii solowych płyt przedstawicieli Wu-Tang Clanu, największe zainteresowanie wzbudzały dalsze materiały Method Mana i Raekwona. Kolejne lata przyniosły następne porcje wydawnictw spod najbardziej charakterystycznego znaku hip hopowego i okazało się przy tym, iż to Ghost regularnie dostarczał największe pokłady nowej muzyki. Wszystko zaczęło się od wydanego w 1996 roku kultowego „Ironman”, do poziomu którego później było trudno nawiązać temu raperowi. Albumy Tony’ego Starksa miały różną prasę, a z ostatniej dekady najcieplej przyjęte zostało „Fishscale”. Po tym longplayu Emcee nie potrafił wznieść się ponad przeciętność i nie pomogła mu w tym nawet wspólna produkcja z Methem i Rae’em, „Wu-Massacre”. Ghostface Killah nie dawał jednak za wygraną i poszukiwał nowych możliwości ekspresji, aby odzyskać dawny blask. W tym celu zwrócił się do multiinstrumentalisty i producenta Adriana Younge’a. Propozycja nagrania materiału na „Twelve Reasons To Die” została szybko podchwycona przez niego.

    Postać nowego partnera muzycznego Ghosta jest nader ciekawa. Jeżeli poszukujecie we współczesnych utworach nawiązań do epoki blaxploitation i klimatycznego soulu, misternie składanych soundtracków do filmów z lat 70.tych, wykorzystujące motywy włoskich kompozytorów, to lepiej trafić nie mogliście. Adrian Younge to wielki miłośnik tych brzmień, co pokazał na swoich dotychczasowych produkcjach. W 2009 roku głośno zrobiło się o filmie „Black Dynamite”, do którego ścieżkę dźwiękową stworzył ten wykonawca. Po OST wypuszczonym przez Wax Poetics Records, twórca zajął się za skompletowanie materiału na longplay „Something about April”, co przyniosło mu również wiele pozytywnych opinii. Natomiast w marcu tego roku odbyła się premiera płyty „Adrian Younge Presents The Delfonics”, na której AY przypomniał dokonania słynnej grupy działającej na przełomie lat 60. i 70.tych. Współpraca z Ghostface Killah stanowiła kolejne wyzwanie w karierze muzycznej Adriana Younge’a. Szybko przekonaliśmy się, że z warstwą muzyczną na „Twelve Reasons To Die” poradził sobie on doskonale, tworząc świetnie uzupełniający się duet z członkiem Wu-Tang Clanu.

    Pierwsze wiadomości dotyczące tej płyty pojawiły się po ubiegłorocznych wakacjach. Początkowo ogłoszono, iż album ukaże się w pierwszej połowie 2013 roku nakładem Soul Temple Entertainment a producentem wykonawczym LP zostanie RZA. Właściwa promocja wydawnictwa rozpoczęła się po uporządkowaniu przez The Rizzę wszystkich spraw związanych z „The Man With The Iron Fists”. Już przedsmak całości materiału w postaci singli „The Rise of the Ghostface Killah” i „The Sure Shot (Parts One & Two)” zwiastował kawał porządnej muzyki. Rozbudziło to nadzieje opinii publicznej oczekującej co najmniej porządnego projektu po tych wykonawcach. Wydaje się też, iż „Twelve Reasons To Die” przerosło oczekiwania wielu osób, gdyż tylko nieliczni spodziewali się aż tak dopracowanego longplaya.

    Konceptualny album stworzony przez Ghostface Killah i Adriana Younge’a przenosi odbiorców do Włoch z końca lat 60.tych ub. wieku. Narratorem całej opowieści jest RZA, wprowadzający słuchaczy w świat rodziny DeLuca – jednego z potężnych mafijnych klanów, dla którego lojalnie służył niegdyś Tony Starks. Nasz bohater ginie z rąk konkurencji, ale poprzysięga zemstę na swoich rywalach, możliwą do spełnienia w wyjątkowy sposób. Jego myśli i przepowiednie zostały zatopione w tuzinie płyt winylowych. Przy każdym odtworzeniu winyli budzi się do życia pośmiertne wcielenie dawnego gangstera pod postacią Ghostface Killah, dokonując krwawej zemsty na przeciwnikach. Wszystko to zostało zawarte w opowieściach snutych przez Ghosta, który perfekcyjnie odnalazł się w wyjątkowym środowisku muzycznym nakreślonym przez Younge’a. Brzmienie „Twelve Reasons To Die” to wypadkowa hip hopu z lat 90.tych w stylu Wu-Tang Clanu, ścieżek dźwiękowych budowanych przez Ennio Morricone i muzycznych historii Portishead. W połączeniu z wokalem Tony’ego Starksa, któremu partnerują Inspectah Deck, U-God, Masta Killa, Cappadonna, William Hart i Killa Sin, wypada to w niezwykle udany sposób. W błyskawicznym tempie zostało to docenione przez multum serwisów muzycznych i słuchaczy na całym globie. Wspólna płyta tego duetu już teraz kandyduje do grona najważniejszych produkcji pierwszej połowy roku i można obstawiać w ciemno, że znajdzie się na wysokich miejscach również w podsumowaniach roku.

    „Twelve Reasons To Die” trafiło do odsłuchu i sprzedaży na Bandcampa. Soul Temple Entertainment wydało wspólny projekt Ghostface Killah i Adriana Younge’a w połowie kwietnia z ogromnym rozmachem, do czego już można było się przyzwyczaić, patrząc na dotychczasowe wydawnictwa tego labelu. Obok standardowych wersji albumu na płycie CD i winylowej dołączono instrumentalne wydanie LP oraz limitowane edycje paczek z różnymi dodatkami. Największą furorę zrobiły dwa zestawy – pierwszy zawierał wokalne i instrumentalne LP, wydania deluxe 2 CD, kasetę z alternatywną wersją longplaya wyprodukowaną przez Apollo Browna, komiks, plakat i koszulkę. Natomiast drugi obejmował wszystkie ww. rzeczy oprócz płyt winylowych. Nakłady tych limitowanych serii są już na wyczerpaniu, a rozszerzoną wersję „12RTD” można obecnie nabyć na dwóch płytach CD. Kolekcjonerskie wydawnictwa powstały przy współpracy STE ze specjalistami w tej branży, Get On Down.

    Tony Starks i Adrian Younge promują swoje wydawnictwo kilkoma singlami oraz nagraniami video. Początkowo zaprezentowano proces tworzenia pudełek limitowanej edycji „Twelve Reasons To Die” oraz ich zawartość. Następnie ukazały się nakręcone z dużym rozmachem videoclipy do „Rise Of The Black Suits” (alternatywna wersja utworu) i „The Rise Of The Ghostface Killah”. Filmowy klimat szczególnie drugiego teledysku powala i wzbudza podziw.

    Tracklista

    1. Beware Of The Stare
    2. Rise Of The Black Suits
    3. I Declare War feat. Masta Killa
    4. Blood On The Cobblestones feat. U-God & Inspectah Deck
    5. The Center Of Attraction feat. Cappadonna
    6. Enemies All Around Me feat. William Hart
    7. An Unexpected Call (The Set Up) feat. Inspectah Deck
    8. The Rise Of The Ghostface Killah feat. Masta Killa & Killa Sin
    9. Revenge Is Sweet feat. Masta Killa & Killa Sin
    10. Murder Spree feat. U-God, Masta Killa, Inspectah Deck, U-God, Masta Killa & Killa Sin
    11. The Sure Shot (Parts One & Two)
    12. 12 Reasons To Die
  • Inspectah Deck, 7L & Esoteric tworzą grupę Czarface

    Czarface - CzarfaceSupergrupy niemal od zawsze stanowiły ważny element w kulturze hip hopowej. Już w czasach old schoolu prężnie działały formacje skupiające ważnych twórców. W latach 90.tych nazwa i forma tworzenia się takich projektów zostały nieco zmienione. Powstawały formacje składające się z artystów pochodzących z niekiedy znacznie odmiennych środowisk, co nie zawsze przynosiło wymierne korzyści osobom zaangażowanym w dane przedsięwzięcie (patrz: The Firm). Po latach zespoły zbudowane wokół różnych postaci są tworzone w celu rozszerzenia wcześniej podjętej współpracy lub wniesienia nowej jakości na scenę muzyczną. Jedno i drugie łączy zawiązany kilkanaście miesięcy temu projekt Czarface, łączący Inspectah Decka oraz duet 7L & Esoteric. W połowie lutego ukazała się płyta grupy zatytułowana po prostu „Czarface”. (więcej…)

  • Długo oczekiwany album Bekaya – Hunger Pains

    Bekay - Hunger PainsWspominałem o tym, że w ostatnich kilku tygodniach miało swoją premierę wiele płyt, na które warto zwrócić uwagę. Do tego grona można zaliczyć materiał Emcee pochodzącego z Brooklynu, Bekaya, zatytułowany „Hunger Pains”. (więcej…)

Translate »