Tegoroczna jesień obfituje w wiele wydawnictw płytowych, które od dawna były wyczekiwane przez liczne grono odbiorców. Jak to często i gęsto bywa w dzisiejszych czasach, nie oznacza to wcale, że albumy stoją również na wysokim poziomie artystycznym i okazują się dużym rozczarowaniem. Inaczej ma się sprawa w przypadku longplayów, które nie wywołują tak dużego poruszenia wśród mediów jak i fanów. Do tego grona zalicza się debiutancki album artysty o niecodziennym pseudonimie, Sha Stimuli – „My Soul To Keep”. (więcej…)
Tag: j cardim
-
Debiutancki album Sha Stimuli – My Soul To Keep
-
Escape Route Joe Buddena w wersji CD już 6 października w sklepach
Joe Budden jest obecnie jednym z najbardziej zapracowanych artystów. W tym roku ukazały się już jego dwa solowe wydawnictwa płytowe oraz album nagrany w ramach kolektywu Slaughterhouse (oprócz Buddena tworzą ten zespół Royce Da 5’9”, Crooked I i Joell Ortiz). Jednak jeszcze w 2008 roku raper zapoczątkował swoistą tetralogię rozpoczynającą się od „Halfway House” (wydana w formie MP3) będąca preludium do longplaya „Padded Room”, który ukazał się w lutym b.r. zbierając przy tym pochlebne recenzje. Ogłoszono, że kolejnym LP artysty będzie „The Great Escape”, który ma trafić do obiegu na początku przyszłego roku. (więcej…) -
Recenzja LP: AZ – The Format
Przyszła kolej na kolejną recenzję na U Call That Love, która tym razem będzie dotyczyć albumu „The Format” brooklyńskiego Emceego AZ.
Przez wszystkie lata swojej kariery muzycznej AZ wywoływał wśród słuchaczy i krytyków odmienne uczucia. Zdarzało się, że był komplementowany za utwory singlowe, ale nie wszystkie o czym wspomnę poniżej, czy gościnne udziały na innych albumach lecz bardzo często potrafi(ł) doprowadzać do irytacji, a wręcz do wściekłości fanów. Zarzucano mu, słusznie zresztą, że jest nierówny, ma fatalną rękę do doboru bitów na swoje płyty, brakuje mu choćby minimalnego zbliżenia się jego kolejnych nagrań do poziomu debiutanckiego albumu „Doe Or Die”. Nie szczędzono również słów krytyki za kompletnie inne stylowo single niż wcześniejsze jego dokonania jak „Hey AZ” czy „Problems”, który owszem jest porządnym kawałkiem, ale nie jest to stary-dobry Anthony Cruz. Dodatkowo od dawna istnieje problem – AZ to już jest mainstream pełną gębą czy jeszcze dryfuje na krawędzi undergroundu? (więcej…)
